The Last of Us Remastered + Left Behind

Zaczęty przez hankie, Czerwiec 15, 2023, 14:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Kiedyś szukałem możliwie taniej opcji na ogranie dodatku Left Behind. W zamierzchłych czasach na PS Store może były jeszcze promocje na dodatek na PS3, ale jak ostatnio badałem - cena była trochę dziwna ;) Jak się okazało za praktycznie 2 dychy i opłaty OLX kupiłem sobie po to Remaster na PS4 - w sumie wyszło chyba najtaniej. No i ograłem. Przy okazji - mimo opcji nawet ogrania samego dodatku - ukończyłem TLoU na raty raz jeszcze:>

Sam remaster - spoko. Już wersja na PS3 mimo ułomności technicznych była naprawdę zacna, miło i z przytupem kończyła erę tej konsoli. Wersja na PS4to taka idealna wersja definitywna starszej gry, PS4PRO pozwala włączyć supersampling, a klatkaż wyższy i w razie zadymianych potyczek - wiadomo, rozgrywka jest płynniejsza. I to tyle z zakresie remastera. Prawie tak samo, tylko oczy bardziej cieszy, na plus.

Left Behind - pomyślałem sobie kiedyś, eee po co. Gramy Ellie, będzie mniej mięsnie, trochę na siłę. OK - rozgrywka jest króciutka (np krótsza niż Zaginione Dziedzictwo do Uncharted - ale to z kolei jest sztucznie rozwleczone), ale jeszcze pamiętając serial - wszystko się ładnie skleiło. I ta przygoda dziewczyny z koleżanką - chwilami wzbudza właśnie różne emocje. Rzucanie cegłami w auta, walenie flaszkami w stwory (Ellie jest mniej pancerna niż Joel), potem przymierzanie masek w centrum handlowym, fotobudka - to i tak łącznie ze strzelaniem oraz kłuciem nożem w okolicach twarzy . Akurat mnie bardzo rusza - jak w ciągu kilku minut śmiejesz się, potem mówisz 'ehh, WTF', a potem nagle robi się smutno. Wtedy taka historia nie musi u mnie trwać 3 godzin by zostać w pamięci. No cóż - efekt osiągnięty, historia mi całkiem weszła, miło spędziłem czas, jestem na tak. W ogóle jak ktoś jak ja - grał w TLoU, oglądał serial - i nie grał w dodatek - to teraz po nim całość ładnie zlała się w całość.

12step

Fajniej mi się grało w ten dodatek niż w całą grę.
ore ore szabadabada amore

hankie

#2
Cytat: 12step w Czerwiec 15, 2023, 14:18Fajniej mi się grało w ten dodatek niż w całą grę.
Może dlatego, że wolisz bardziej skradankową drogę? Bo w sumie w podstawie - tak teraz uczyniłem - jak liżesz ściany, zbierasz znajdźki i dopakujesz Joela to grając nawet na średnim to można po prostu zazwyczaj urządzać strzelaniny ze zmianą pozycji. Za pierwszym razem - grając na PS3 chyba byłem bardziej ślepy - bo mimo łażenia i podziwiania nie zebrałem fantów tyle co teraz. A Ellie wymaga jednak innego podejścia.

12step

Wolę fajniejsze historie ;d

Nie będę marudził, sama grywalność podstawki jest oczywiście lepsza (jeśli mówimy o samym mięchu).

Akurat drogę to najczęściej wybieram "na Jana", dopiero jak gra mnie zmusi, to ogarniam jakieś strategie ;)
ore ore szabadabada amore

Kirby

THLU to dla mnie jedna z najlepszych gier wszechczasów. Ubolewam, że part II poszło inną drogą.

Pawelec_93

@Kirby
Również uwielbiam jedynkę do tego stopnia, że swego czasu wracałem do niej co roku i przechodziłem w całości. W sumie poza historią fabularną przynajmniej dla mnie gra jakaś rewolucyjna nie jest i chyba w tej właśnie historii tkwi cały fenomen tej gry. Co do part II, to rozumiem, że wątki "poprawne polityczne" i sama postać Abby wiele osób rażą - mnie one aż tak bardzo nie przeszkadzały. W dwójce dla mnie na pewno na plus: mocne targanie emocjami i fajne pokazanie braku czarno - białości przedstawionego świata i głównych bohaterów.

Kirby

Jedynkę przeszedłem 5 krotnie, tak się mi podobała :P Historia i rozgrywka wciągały i nie mogłem oderwać się od ekranu.
W 2 fabuła mnie tak nie porwała i gra była rozwleczona. Do tego Joel, który był wcześniej bardzo ostrożny, popełnia tak wielki błąd?
Ellie też jakby inna niż w jedynce. To nie są te postacie, które polubiłem :P

Pawelec_93

Zgadza się dwójka była zbyt długa i w pewnym momencie też poczułem trochę znużenie. Co do zmian w zachowaniu Joela, czy Ellie, to zdaję sobie sprawę, jak przebywanie w takim świecie może zmienić człowieka. Inna sprawa, że Ellie w dwójce ma 19 lat (w jedynce 14), a w tym wieku chyba sporo się w człowieku zmienia tak myślę.