Syberia - seria [PS2, PS3, PS4, PC]

Zaczęty przez Wagabunga, Marzec 22, 2017, 12:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Czyli gierka fabularnie dobra, ale techniczne błędy znacząco utrudniają obcowanie z tą produkcją ?

Czy mimo tych rażących błędów będziesz grał dopóki nie ujrzysz napisów końcowych ?

Janusz

Technicznie w mojej ocenie nie powinna zostać wydana, bo takiego natężenia błędów w grze nie pamiętam. Wrzucę screeny pod koniec tygodnia z niektórych to się uśmiejecie. Co gorsze te błędy potrafią nawet konsolę wysypać. W weekend miałem niewiele czasu, ale myślałem że ją skończę, a tu gra zaczęła mi się zawieszać jak na PC. Grasz, grasz, a tu błąd, niebieski ekran i dup. I to mimo zainstalowanego patcha do gry co ma chyba 15GB. Nic nie pomogło, musiałem odinstalować dane gry na dysku i instalować od nowa. Póki co wróciło wszystko do normalności, ale chore żeby człowiek na konsoli musiał się tak użerać.

Mimo to gra jest warta ogrania. O samej rozgrywce wspomnę jak skończę. Do środy mam przerwę bo robota, ale do końca tygodnia mi się powinno udać, bo już chyba jestem blisko końca.

Janusz

#17
Dokończyłem nareszcie Syberię 3, więc mogę podsumować całość. Ogólnie grało mi się dobrze, ale pewnie w dużej mierze przez to, że bardzo dobrze wspominam poprzednie części i zawsze byłem fanem przygodówek tego typu. @Wagabunga miał 100% racji w kwestii fabuły, scenariusz ma potencjał, ale jest klejony na kolanie chyba. Sama historia wędrówki z Jukolami jest ciekawa, ale główni antagoniści to porażka na całej linii, równie dobrze mogłoby ich nie być, bo w zasadzie pojawiają się tylko kilka razy i tyle ich widział. Zakończenie też beznadziejne, w ogóle bez polotu, niby otwarte, ale śmiem wątpić czy zobaczymy kontynuację. Nie wiem jak Syberia 3 się sprzedała i chciałbym zobaczyć co dalej, ale na pewno nie w takiej formie jak tutaj to było.

Nie pisałem nic o zagadkach w grze. Żadna nie zatrzymała mnie na dłużej, no może poza ostatnim piecem, nad którym musiałem z godzinkę pogłówkować. Przyznam szczerze, że oczekiwałem czegoś trudniejszego, ale może z wiekiem człowiek też lepiej ogarnia tego typu gry. Niemniej w tym względzie Syberia zasługuje na pochwałę gdyż wszystkie w zasadzie zagadki wydają się bardzo dobrze skrojone. Nie ma tutaj idiotycznych pomysłów czy kombinacji, jak to nieraz bywało w przygodówkach tego typu. Sprawę ułatwia fakt, że nie łączy się tu też przedmiotów w zasobniku, więc wystarczy tylko myśleć, szukać, wracać, gadać i można pruć do przodu. Obyło się bez opisu, a to sukces. ;)

Niestety mimo, że to dobra gra to w mojej pamięci zapisze się jako chyba najbardziej niedorobiony produkt w jaki grałem. Mam nawet kilka screenów z tych niedoróbek.

Początek gry przywitał mnie takim oto pięknym widokiem zza okna szpitala. Dla niepoinformowanych, zamiast tej niby pustyni, za oknem powinienem zobaczyć piękny zimowy las. Co gorsze, gra się tak zbugowała, że nie mogłem tego zbliżenia opuścić i musiałem ją zresetować.



Tu drugi hit z korytarza szpitala. Facet zamiatający miotłą. Przez chwilę poczułem się jak w Harrym Potterze. Nie widać tego dobrze, ale miotła zamiast w rękach sprzątającego zamiatała za jego plecami. Wyglądało to komicznie i co ciekawe zamiatał on tak za każdym razem, nawet jak wczytałem grę na nowo.



A to moja ulubiona scena przy przeprawie tunelem metra. Wyobraźcie sobie moje zdumienie gdy w pewnym momencie na ekranie pojawiła mi się druga Kate Walker, siedząca przy stole. Tutaj na zbliżeniu.



Nie zniknęła ona po zakończeniu dyskusji z tym Jukolem, tylko siedziała cały czas przy stole. Nie wiem może tak miało być i Kate ma bliźniaczkę, ale kurde mniej sławną niż bracia Mroczek i nie wiedziałem o jej istnieniu ;)



Nie wspomnę już o tych błędach, które zaczęły zawieszać nawet samą konsolę i jedynym ratunkiem okazało się usunięcie wszelkich danych i instalacja patcha na nowo. Ogólnie masakra i trochę strach grać w tak niedorobioną grę, zwłaszcza że przygodówki tego typu muszą być dopracowane w każdym calu, bo jak za długo główkujesz to może Ci przyjść do głowy myśl, że to może nie ty nie wiesz co robić, tylko gra w czymś zawaliła. Zresztą tak też mi się raz stało, na szczęście tylko raz, kiedy Kate w tunelu metra na cutscence zgasiła pochodnię, którą miała w ręku po jej wykorzystaniu, a u mnie się tak nie stało. Nie powiem, bo trochę musiałem pogłówkować co się dzieje, na szczęście jak na drugi dzień wczytałem grę to pochodni już nie było.

Przez te błędy Syberia 3 to gra jedynie dla wielkich fanów serii i szkoda że tak domknięto tę trylogię. Można ją było zrobić dużo lepiej, a wady w  postaci wszechobecnych ekranów ładowania i tych wszystkich błędów nie ukrywam wkurzają i to bardzo, skutecznie odbierając przyjemność z zabawy tym tytułem.

alf

Bugi rzeczywiscie masakryczne, szczególnie ten w którym pojawia się bliźniaczka bohaterki przy stole  :o

Poza tym, ze screenów wnioskuje że gra ma super zagadkowy, troszkę ponury klimat. Podoba mi się  8)

Janusz

Mimo niezbyt dopracowanej trójki, już nie mogę się doczekać kolejnej części przygód Kate.

https://www.ppe.pl/news/136121/syberia-the-world-before-zapowiedz-kate-walker.html

Janusz

Materiał wspominkowy z okazji 20lecia Syberii :)



Przy okazji kompletnie mi uciekło, że nowa odsłona już się pojawiła na PC. Ktoś grał może? Ja czekam na wydanie konsolowe.