Seria YS [PS2, PSP, Vita, PS4]

Zaczęty przez Manifesto, Lipiec 31, 2017, 12:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Lothar, polecam ogromnie, tym bardziej, że gra została świetnie wydana, w przeciwieństwie do ogromnej większości gier na PS4 zwykła edycja Day One (taką mają w Game Over), zawiera fajny artbook i płytę z muzyką. Będziesz więc miał przy okazji radochę, a nie zawód, jaki towarzyszył mi po rozpakowaniu mojej pierwszej gry na PS4 ("jak to - tu nie ma instrukcji?" :o )

edit - Danganronpa V3 na PS4 również ma podobne gadżety :)


Wagabunga

Fakt, również mam Danganronpę 3 z OSTem, taka mała rzecz a cieszy. Co do YS, fajnie, widzę, że na naszym forum gra zaczyna robić niemałą furorę wśród fanów japońszczyzny. O żesz Wy, poczekajcie, ja też niedługo kupię ;)

Przeanalizowałem sobie ostatnio historię serii i wychodzi na to, że bardzo ciężko byłoby ograć dzisiaj całość w wersjach oryginalnych. Mnóstwo części, które wyszły na egzotyczne sprzęty (premiera pierwszej części miała miejsce na  PC-8801 w 1987 roku), niektóre nie wyszły poza Japonię (jak na przykład YS V na PS2) i tak na przykład:

YS I - PC-8801 / remake po angielsku na Sega Master System

YS II: Ancient Ys Vanished  PC-8801 & PC-9801 i Famicon (tylko po japońsku)

YS III: Ys III: Wanderers from Ys PC-8801 & PC-9801, Sega Genesis i SNES (angielskie) / remake na PS2 (tylko po japońsku) i na PSP (po angielsku)

Ale patrzę i wychodzi na to, że YS I + II pojawił się na PSP w USA w zrozumiałym języku i wersji fizycznej. Remake trójki również jest na PSP w wersji fizycznej :) i jak wiadomo YS VII. Ciekawe. Wychodzi na to, że na PSP tych YSów jest sporo, więc jeśli ktoś czuje się fanem serii to może śmiało inwestować w konsolę :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Kiedyś chciałem kupić PSP, ale zrezygnowałem, trochę teraz żałuję. Nie wiedziałem, że na tą konsolę wyszło tyle części serii, co prawda wiedziałem o częściach I i II, ale za cholerę nie wiedziałem, że wyszła też trzecia. Wygląda to bardzo zachęcająco, dobrze, że PSP nie ma blokady regionalnej. Ale to już raczej temat na przyszły rok, w tym wydałem już tyle kasy na gry, że listopad i grudzień pod tym względem chcę mieć nieco luźniejsze (no, ale .hack//G.U. już za tydzień i znów 160 zł trzeba będzie wydać, ale to chyba będzie mój ostatni tegoroczny, growy zakup). Z drugiej strony nie wiem czy w przypadku YS nie wystarczą mi póki co te trzy gry, które znam (YS VI, Origin i VIII) i tak mam tyle gier do ogrania, że szok.

25 godzina grania za mną, jest super, ciekawe gdzie się podziewa Renifer, czyżby wsiąkł na dobre w świat YS VIII ? :)

renifer Lopez


Odnalazłem się ;)

Gram, gram Własnie eksploruję północne tereny wyspy. Masz racje, nowe elementy cały czas wyskakują niczym z kapelusza królik. Fabułą faktycznie ruszyła z kopyta, choć dalej twierdzę, że jest to element drugorzędny w tej akurat grze.
Pytanie - ile w tym momencie gry masz recept? U mnie  po 23 godzinach gry coś słabo to wygląda, o ile ryby łowię masowo i karmię nimi ptaka we wiosce, to zbieranie recept idzie mi jak krew z nosa.
PSP? Polecam, konsola dała mi masę radochy, imo ten sprzęt miał znacznie więcej ciekawych gier niż Vita.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Manifesto

#34
27 godzin gry i zostało mi do zdobycia 5 przepisów. Jeśli nie wiesz gdzie je szukać to polecam po odwiedzeniu każdej obowiązkowej lokacji porozmawiać z niektórymi (a najlepiej ze wszystkimi) postaciami we wiosce, od czasu do czasu ktoś podaruje Ci przepis. Część z nich znajdziesz w skrzyniach, a jeden chyba dostałem za obronę wioski (ale nie pamiętam dokładnie, więc mogę się mylić). Warto też kupić gifty i podarować je każdej postaci.

Mnie również ciekawi moty Dany i prawdopodobnie
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


edit:
Lothar chyba gra ostro na nowej PS4, bo się coś chłop dziś nie odzywa ;)

renifer Lopez


60 h, mnóstwo funu i dalej brnę ku finałowi. Mani, mam pytanko, nie orientujesz się czy odkrywanie mapy podczas night search jest wliczane do ogólnego procenta odkrytego terenu? Chcę odkryć mapę w 100 % i zdobyć srebrne trofeum, ale w jednej lokacji nie mogę odkryć jej do końca, bowiem chcąc przejść dalej napotykam na linię i gra pyta czy zakończyć nocne poszukiwania. Wszystkie skrzynie w tych lokacjach już zdobyłem. I jeszcze jedna sprawa, w lokacji Bolad Monastery na pierwszym piętrze są skrzynie za kratą gdzie nie można wejść. Znalazłeś jakiś sposób na to aby je zdobyć? Pytam bo to jedyne skrzynie jakich mi brakuje do kolekcji w lokacjach które już odwiedziłem.
W tej chwili mam: total explored 95,887, treasure na 94 % i harvest na 99 %, wszystkie recepty zdobyte, brakuje mi dwóch ryb. Teraz gonię do
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


A jeszcze chciałem powiedzieć, że GRA JEST REWELACYJNA. Zazwyczaj po 50 godzinach grania jakieś lekkie znużenie się pojawia, a tutaj nic, jest tak jak na początku, grać się chce aż ręce chodzą ;)

Manifesto

Ja już mam grubo ponad 60 godzin, zbliżam się do końca gry :) Brakuje mi jednej ryby, wszystkie recepty zdobyłem, jest świetnie. Co do Twojego pytania - nocne poszukiwania to kalka tych samych terenów za dnia, więc nie liczą się one do odkrywania mapy (sprawdzałem, procent zostaje ten sam). Nie wiem jak ze skrzyniami, bowiem zawsze zbierałem wszystkie. Te skrzynie, o których napisałeś zdobędziesz, cierpliwości :)

Co do ryb, nie wiem jak dla Ciebie, ale złapać te największe okazy to czasem mordęga dla mnie jest ;)

Manifesto

#37
Własnie ukończyłem grę. Zaraz po Personie 5 najlepszy tytuł w jaki grałem na PS4 (tak, wyprzedził nawet Niera: Automatę i wszystkie te świetne przygodówki). Znakomita gra, aż dziw bierze, że tak mało znana i niszowa. Cóż, mnie to obojętne ilu ludzi w nią gra, dla mnie to 9/10 i tytuł prześwietny.

Moje osiągnięcia:
-Skrzynie 100 %
-Odkryta Mapa - 100 %
-Harvest 100 %
-Sidequesty dla wioski - zrobione na 100 %
-Przepisy - 100 %
-Dodatkowy, opcjonalny boss - ubity
-Ryby - dwie mi zabrakło (omyłkowo w poprzednim poście napisałem, że jednej, nie zwróciłem uwagi, że jednak dwóch), szukałem i podobnie jak w Trails of Cold Steel nie mogłem znaleźć. Cóż, w new game+ i tak jest jakiś dodatkowy dungeon, będzie jeszcze okazja do nadrobienia tych braków.
-Czas gry - 70 godzin i parę minut

Na 100 % wrócę do tej gry, może nawet w przyszłym roku.

edit: Postanowiłem również poznać starsze gry z serii YS, trzeba będzie zakupić PSP :)

alf

Mani widze 70 godzin zeszlo w try-mi-ga :)

Manifesto

#39
Alf, to i tak nic w porównaniu do Persony 5, w której 50 godzin stuknąłem w tydzień ;D Ale fakt, miałem wtedy urlop i dużo więcej czasu na granie niż w przypadku Lacrimosy.

ps. szykuję się na zakup PSP w przyszłym roku, właśnie ze względu na serię YS :)

renifer Lopez


Ale pech, złapało mnie straszliwie intensywne choróbsko i po trzech dniach spędzonych w łóżku i walki z 39 stopniową gorączką, dopiero wczoraj jakoś doszedłem do siebie i mogłem ukończyć YS. Zakończenie cuda wianki, aż się łezka w oku zakręciła że to już koniec :)

Manifesto ile zdobyłeś trofeów? Ja 75 %, mogłem więcej, ale nie ukończyłem wszystkich Interception (bądź co bądź to trochę żmudne się później porobiło) i nie zdołałem wymaxować odkrywcy u dwóch postaci. Mam to co Ty, z różnicą przeoczenia jednej ryby (gdzie ta cholera się podziała???) Platyny i tak nie da się zrobić w tej grze przy pierwszym podejściu. Zresztą ja grałem na normalu i było ciut za łatwo. Aż mam ochotę zagrać jeszcze raz.

alf

renifer gratuluje!

Ile godzin Ci zeszlo w sumie na te gierkę ?

Manifesto

Renifer, ja mam 77 %, choć podczas gry kompletnie na to nie zwracałem uwagi :P W sumie trofea są mi raczej obojętne, ale fajnie byłoby wrócić niedługo do YS i zdobyć 100 % :) Z tego co właśnie zobaczyłem, do platyny trzeba ukończyć grę na poziomie trudności nightmare.


Wagabunga

No Panowie, naprawdę nieźle, choć zdobycie wszystkiego na 100 %to byłby dopiero wyczyn ;) Choć z drugiej strony ja jakoś nie potrafię grać skupiając się na trofeach, to jest dobre przy drugim podejściu do danej gry, przy pierwszym wolę skupić się na historii i gameplayu czerpiąc przyjemność z samego grania, a pucharki mam wtedy serdecznie gdzieś.
Ja sam dalej szukam tej gry i znaleźć nie mogę w rozsądnej cenie (tak do 200 zł). Ale jak tylko coś oblookam to od razy biorę.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

35 godzin grania w Lacrimosę. Postanowiłem w końcu wrócić do życia i coś napisać. No więc gra jest CZADOWA! Mało który tytuł trzymał mnie przy konsoli tak mocno w tym roku, a właściwie tylko chyba Persona 5 i remake Crasha (który był moją pierwszą grą na PS4 więc musiał mnie trzymać :)) Fabuła wreszcie zaczęła się prezentować na poziomie (długo było trzeba na to czekać), gra pod tym względem się rozkręca dość długo, ale to nie wada dla action-rpg. Podobają mi się lokacje, niby wszystko to jedna wielka wyspa, ale twórcy potrafili z takiej - wydawać by się mogło -oklepanej do bólu stworzyć ciekawe miejscówki. Gra sporo się różni klimatem od YS VII. Siódemka była bardziej mroczna, w pewnym momencie stawała się niemal przytłaczająca i początkowy klimat zmieniał się dość mocno. Tutaj mamy kolorową wyspę, tajemnicze istoty, podobnie jak w VII wypełniamy questy, system walki również jest znajomy :) Gra ma jedną wadę - poziom trudności. Na hardzie chyba powinna być mimo wszystko nieco trudniejsza. Aczkolwiek są poziomy wyższe niż hard, tam już winno być hardcorowo :) Wydaje mi się, że YS VII był jednak nieco trudniejszy, choć grałem w to dość dawno temu. Wracam do grania, więcej wrażeń wkrótce ;D