Seria YS [PS2, PSP, Vita, PS4]

Zaczęty przez Manifesto, Lipiec 31, 2017, 12:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Coraz mocniej zrażam się do firmy Ultima. Dla nich to wielki problem policzyć i odłożyć dla kogoś jedną sztukę gry gdy składa sie pre-order na dwa tytuły. Tym samym (po telefonicznej interwencji) otrzymałem od nich tylko Danganronpę V3, bowiem YS dla mnie zabrakło. Komedia po prostu. Trudno, dam 20 zł więcej i zakupię grę na Allegro.

SALADYN

Takie podejście w ogóle przeczy definicji preordera, zapłacone z góry to gwarancja dostępności i ceny.

Wagabunga

Manifesto, olej Ultimę, na Allegro masz Day One Edition za niewiele większe pieniądze. Przynajmniej będziesz miał OSTa na płycie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Z YS VIII na PS4 są u nas w kraju zwykłe jaja. Po akcji z Ultimą postanowiłem zakupić grę na Allegro. Najpierw wybrałem opcję "kup teraz" w firmie Master Game. Jeszcze tego samego dnia odebrałem od nich telefon że niestety nie mają gry na stanie i przepraszają, postarają się ściągnąć grę do dwóch tygodni. Podziękowałem, bo nie było pewności czy rzeczywiście uda im się ściągnąć grę, a inna firma sprzedawała na Allegro ten tytuł w podobnej cenie i miała ponoć dużą jej ilość. No właśnie, ponoć. Dwa dni temu kliknąłem "kup teraz" w aukcji tej gry wystawionej przez sklep Mobisoft. Na aukcji widniało jak byk ponad 90 sztuk. A przed chwilą otrzymałem od nich takiej treści maila:

Z przykrością informujemy, iż nie możemy zrealizować w/w zamówienia, gdyż okazało się, że została nam ostania sztuka tej gry, która okazała się zniszczona, gra jest uszkodzona i ma połamane opakowanie. W związku z zaistniałą sytuacją, musimy anulować zamówienie.
Za utrudnienia bardzo przepraszamy i czekamy na informację.


Jak dla mnie to są zwyczajne jaja. Sprzedawcy pokroju Mobisoft nie potrafią nawet monitorować ile mają na stanie sztuk danej gry. Najlepsze jest to, że dalej wystawiają oni na aukcji tą grę i oferują ją w cenie - uwaga - 512 zł. Normalne jaja i kpiny z klienta, ode mnie negatyw i nie mam zamiaru nigdy więcej od nich niczego kupować.

alf

Hmmm czyli sugerujesz, ze popyt na gre jest duży a podaż (ilość gier na rynku) niewielka ?

Polecam mój zaufany sklep: http://www.krakow.gameover.pl/sklep/
Widze w dziale "Playstation 4", że mają YS VIII Lacrimosa of Dana na stanie.

Kupowałem tam już wielokrotnie i mam dobrą opinię. Szybka płatność przez PAYu, możliwość dostarczenia do paczkomatu. Musisz tylko zrobić sobie tam konto i przymknąć oko na troche toporny interfejs sklepu.

Manifesto

Dziękowałem już Ci Alf na shoucie, ale podziękuję jeszcze raz. Zadzwoniłem do Game Over i potwierdzili że mają grę na stanie, więc zamówiłem ją. Mam nadzieję, że nie napotkam już więcej przeszkód i będę mógł w nią w końcu pograć, bo płacić za nią 30 zł więcej na eBayu (nie akceptuję przesyłek ekonomicznych, a z priorytetową wyszłoby własnie tyle) mi się nie uśmiecha.

Co do popytu na grę - nie wiem, to raczej niszowy tytuł, prawdopodobnie polscy sprzedawcy sprowadzili po prostu pojedyncze sztuki gry i stąd te wszystkie sytuacje. Tyle, że nie mogę zdzierżyć takich praktyk jak w przypadku Mobisoftu, który nie potrafi nawet ocenić ile ma na stanie sztuk danej gry i wystawia ją w kilkudziesięciu egz.

Wagabunga

Faktycznie kuriozalna sytuacja z tą grą. Wychodzi na to że lepiej nie płacić z góry za niszowe przedmioty tylko brać obowiązkowo przesyłkę za pobraniem, mniej nerwów. Sam chętnie zakupię tą grę w Game Over, jeśli oczywiście będzie dostępna pod koniec miesiąca.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

Wydaje mi się, że niektóre sklepy maja po prostu gdzieś niszowe produkcje, bo i tak mało tego sprzedadzą. Podejście zupełnie nieprofesjonalne ale niestety prawdziwe. Dobrze jednak że udało Ci się kupić w końcu grę, zorientowani koledzy z forum to bardzo fajna sprawa :)

Przy okazji, doszedł do Ciebie Mani ten YS Origin? Zastanawiam się nad zakupem.

Manifesto

YS Origin mam, trochę to trwało, bo Limited Run Games najpierw zbiera zamówienia, potem dopiero produkuje określoną liczbę egzemplarzy danej gry.
Własnie dostałem sms od kuriera, więc już raczej nic nie stanie na przeszkodzie temu, abym niedługo zagrał w YS VIII  8)

renifer Lopez


Manifesto, cieszę się iż w końcu udało Ci się zakupić Lacrimosę. Ja w nią gram od dwóch dni, kupiłem zaraz po premierze, ale przeleżała bo grałem na PS2 w Dragon Quest VIII (który po 40 godzinach gry wynudził mnie straszliwie i dałem sobie spokój, to nie moja bajka, wolę gry z nieco lepszą, bardziej dorosłą fabułą i mniejszą ilością walk, które w tej grze są mozolne i nudne jak flaki z olejem).
Pierwsze co się rzuca w oczy to wspaniałe pastelowe barwy. Nigdy nie zaczynam oceny erpega od grafiki, ale tutaj nie mogę się powstrzymać. Mimo że tytuł wygląda jak gra na PS3 w wyższej rozdzielczości to tak mi się to wszystko podoba że aż banan na twarzy sam się ciśnie.
Fabuła raczej nie grzeszy wielkością, ale to jRPG action- więc wybaczam ;)
System walki - WOW, dynamiczny, jeszcze lepszy niż w YS VII, efektowny, gra chodzi w pełnych 60 klatkach (na PS4 gram) bez żadnych spowolnień. Walki z bossami póki co łatwe, trochę żałuję, że zacząłem grę na normalu, chyba jest ciut za łatwo.Dużo eksploracji. generalnie chodzi o to że mamy wyspę bezludną i rozbitków ze statku. Na początku Adol spotyka pannę (przy okazji podglądając jej wdzięki), i razem szukają rozbitków. Potem mamy jakby budowę własnego "domu", części wyspy, w której kolejni rozbitkowie znajdują schronienie. Znajdujemy nowych rozbitków i dzięki temu w naszej "bazie" powstają nowe przybytki, a to kowal kujący broń, a to centrum wymiany handlowej ;) Dzięki nowym członkom społeczności możemy odkrywać coraz to nowe miejsca (usuwać przeszkody terenowe, a%^&* ten zbutwiały szlachcic). Gra ma właściwie otwarty świat poprzedzony bardzo krótkimi loadingami w kolejnych lokacjach, Podoba mi się to wszystko, aż chce się grać. Po nudnym (dla mnie, jak ktoś lubi to wybaczcie, ale mnie to WYNUDZIŁO) Dragon Quest VIII gra jak znalazł. I czuć że będzie to długi tytuł jak na action-RPG.

Manifesto

#25
Hej Reniferze od Lopezów  ;) Widać że napisałeś to wszystko z pasją, choć troszkę chaotycznie to wyszło. Ja też gram w YS VIII, mam co prawda dopiero 9 godzin na liczniku, ale kilka rzeczy muszę napisać od siebie :) Powiem tylko - super, że nie jestem na tym forum sam, bardzo się cieszę, że również grasz w Lacrimosa of Dana.

No więc, po kolei: grafika. W sumie, to zgodzę się, że wygląda jak gra z PS3. Ale wątpię, czy na PS3 by działała tak doskonale. Przypominam sobie Trails of Cold Steel II i jedną lokację we mgle, gdzie PS3 nie radziła sobie z płynnością i spadki animacji były bardzo odczuwalne. W YS jest płynnie, jak w mało której nowej grze, a loadingi trwają dosłownie sekundę. Coś za coś.

Nie wspomniałeś o wielu możliwościach jakie daje ta gra. Łowimy ryby (zamiast zwierzęcia można wyłowić ciekawy skarb) zbieramy recepty, z których przyrządzamy rozmaite przedmioty i wykonujemy rozmaite questy zlecane przez poszczególne postacie. Jest i rarytas w postaci obrony wioski przed najazdem bestii. To bardzo ciekawa sprawa, od czasu do czasu proszeni jesteśmy o powrót do wioski, która zostaje zaatakowana. Przy pierwszej obronie nie udało mi się zgarnąć najwyższej oceny (S), ale mam zamiar potrenować.

Podczas walki przełączamy się między trzema postaciami (sądzę jednak, że w trakcie gry dojdą inne), z których każda walczy innym rodzajem broni, skutecznym na innych przeciwników. Ja gram na hardzie i w pewnym momencie musiałem trochę pogrindować (niewiele). Ogrywając demo YS VIII na normalu wydawał mi się zbyt łatwy, więc cieszę się iż wybrałem poziom wyżej. Fajna sprawa związana jest z odkrywaniem mapy i wyszukiwaniem skarbów, roboty w tej grze jest od groma.

Gra to sam miód, po prostu czysty miód. Cieszę się bardzo iż dotrzymałem swoich planów i październik poświęciłem na dwie planowane przeze mnie gry: Danganronpę V3 i YS VIII. Jest pięknie, wracam do grania :)

renifer Lopez


Manifesto, prawda li to, że nie napisałem o wszystkich zaletach gry, mea culpa ;) Mnie cieszy każda minuta spędzona w tym świecie YSa i chciałem jak najszybciej wrócić do grania stąd ten pośpiech. Moje plany miały wyglądać inaczej, miałem skupić się na Utawarerumono, którego jedynkę już mam, ale jakoś tak wyszło, że gdy zobaczyłem grę na półce w sklepie (a tak btw, fajne wydanie z mini artbookiem i płytą CD, czy też masz day one edition?) to nie mogłem się powstrzymać i dwie stówki wyciągnąłem z największych zaskórniakowych zakamarków portfela ;D

Odkrywanie wyspy jest fajne, lubię ten świat, YS VII na PSP ograłem wzdłuż i wszerz i powiem, że YS VIII podoba mi się chyba nawet bardziej. Na PSP grało się fajnie,  sam lubię handheldy, ale cieszy fakt, że YS wróciło na konsole stacjonarne. Ja w każdym razie polecam z całego serca ogranie poprzedniej części na PSP, również jest super, pod wieloma względami: świata gry, walki, klimatu, walk z bossami. O Celcecie na Vitę czytałem różne opinie, generalnie pozytywne, ale większość fanów serii twierdzi, że YS VIII jest sporo lepsze.

Manifesto

Cytat: renifer Lopez w Październik 22, 2017, 11:50

Fabuła raczej nie grzeszy wielkością, ale to jRPG action- więc wybaczam ;)

Wielkością może i nie grzeszy, ale po 18 godzinach gry mogę śmiało powiedzieć, że jak na action-RPG jest bardzo dobra. Znacznie lepsza niż w YS VI, o Origin nie wspominając. Chyba sam Reniferze byłeś zaskoczony wydarzeniami z późniejszej części gry, bo nie wierzę, że nie przypadły Ci do gustu
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Gra skupia się na historii bardziej niż YS VI, ciekaw jestem jak było w siódemce, aż mnie korci aby kupić PSP i ją ograć.

Powiem tak - żadna gra nie jest w tej chwili w stanie odciągnąć mnie od YS VIII. To jedna z najlepszych gier w jakie grałem w tym roku i mega zaskoczenie, bo spodziewałem się bardzo solidnego tytułu, ale to co dostałem przeszło moje oczekiwania. Cały czas cieszę się jak dziecko odkrywając kolejne połacie wyspy. Coraz to nowsze przedmioty, coraz ciekawsze ataki specjalne, twórcy zaskakują nas nowymi pomysłami, dzięki czemu gra nie odsłania wszystkich swoich kart od razu. I ta grywalność na najwyższym poziomie, aż sie nie chce odchodzić od konsoli. Co za gra :)

Lothar

Dobra, oprócz Crasha zakupię również YS VIII, wasze posty mnie najarały na tą grę. Mam nadzieję że mają ją jeszcze w Game Over. Zamówię u nich od razu te dwie gry, po konsolę idę do sklepu w piątek.

alf

Cytat: Lothar w Październik 25, 2017, 17:27
po konsolę idę do sklepu w piątek.

To musi byc mega podjarka. Bedziesz mial radosne Halloween hehehe  8)