Seria The Legend of Heroes [PSP, PS3, PS4, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Wrzesień 12, 2019, 09:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

renifer Lopez

Po tym jak ostatnie kilkanaście gry spędziłem na ogrywaniu Trails of Cold Steel uznałem poczciwie, iż serii należy się osobny wątek i basta! Tym bardziej, że niedługo premiera III części w którą zapewne będziemy tutaj pogrywali już wkrótce aż miło. Wciągnąłem sie ogromnie, podoba mi się w tej grze niemal wszystko, pomijając sprawy techniczne (wszakże to z PS3 gra) bardzo mocno wsiąknąłem w otoczkę świata gry. Po tych 80 godzinach (już wiecie czemu na forum ostatnio mnie nie było) jestem coraz bliżej końca części pierwszej i jest szansa że do premiery trójeczki ogram obydwie.

Podoba mi się bardzo kreacja świata gry - mamy system feudalny, który zmienia się diametralnie wraz z rewolucją technologiczną - Orbal. Cały ten system zostaje zachwiany i arystokracja czuje się zagrożona. Dzięki samochodom, pociągom i sterowcom armie mogą być błyskawicznie przemieszczane, zamiast powoli maszerowac miesiącami. Każdy człowiek szansę ma w walce z wyszkolonym rycerzem. Kupcy i klasa średnia mogą teraz współpracować i tworzyć własne imperia niezależnie od arystokracji. Banki stają się na tyle potężne, że mogą zagrozić istnieniu całych krajów. Rola kobiety w społeczeństwie zaczyna się zmieniać. Ludzie są zachwyceni ideą demokracji i na przykładzie republiki Calvard zaczynają do rewolucji dążyć. Nasi bohaterowie dorastają w takiej oto rzeczywistości i ma to wpływ na ich wzajemne relacje, czego znakomitym przykładem jest konflikt Machiasa i Jusisa. Lecz o tym w następnym poście :)

Lothar

No i właśnie to jest siłą tej serii. Znam graczy, którzy narzekali na szkolny charakter historii z nastolatkami. Owszem, pierwsza część Cold Steel taka jest, ma to jednak jeden podstawowy cel- jest to próba przedstawienia świata, polityki, religii, historii. Jest to podane w sposób o wiele bardziej realistyczny niż randomowe wyskoki postaci z niektórych innych jRPG, gdzie nagle jedna postać sztucznie wyskakuje z monologiem o tych wszystkich sprawach. Sprawach, które powinne być oczywiste i ta druga postać powinna o nich wiedzieć. Oczywiście ten szkolny styl zostaje w pewnym momencie porzucony na rzecz bardziej poważniejszych i głębszych tematów, jednak osoby, które ukończyły obydwie części Trails of Cold Steel doskonale o tym wiedzą. :)

Chcę natomiast zwrócić uwagę na wcześniejsze gry z cyklu - Trails in the Sky. Powiem Wam, że niektóre elementy tej serii są lepsze niż w Trail of Cold Steel. Dotyczy to głównie postaci, które polubiłem znacznie bardziej niż w CS. Każda postać ma wpływ na inną, postacie zmieniają się w trakcie rozgrywki. Niestety tylko dwie części wyszły na PSP (a raczej zostały zlokalizowane) więc trzecią musiałem ogrywać na PC (nie cierpię). Muszę jednak przyzać, że trójka jest zdecydowanie najsłabszą częścią, choć trzeba ją ograc jeśli chce się poznać całą tą historię. marzy mi się remaster tych gier na PS4, oj marzy.

alf


Manifesto

Ciekawe sprawy tutaj poruszacie. Faktycznie, świat wykreowany przez Falcom został przedstawiony świetnie, nie wiem czy jakikolwiek jRPG z ostatnich lat tak dużą wagę przykłąda do niuansów polityki i wszelakich smaczków dotyczących rozmaitych konfliktów, układów, pozakulisowych gier etc., wszystko to zostało podane po mistrzowsku. Wiele osób krytukuje protagonistę - Reana, który jest oazą spokoju i którego zachowanie jest mało realistyczne. Rean nie jest interesującym głównym bohaterem - przez sporą część gry. W drugiej części jednak nie jeden raz pokazuje charakter, na co mają wpływ jego ideały, które zostają zachwiane. Jego zachowanie pokazuje, że jest człowiekiem z krwi i kości, kimś kto wcale nie jest tak nudną i wyblakłą postacią jak się wydawało na poczatku.

Dobry temat, będzie jak znalazł w momencie gdy będziemy ogrywać Trails of Cold Steel III :)

renifer Lopez

#4
Jestem już tuż tuż przed końcem gry, może nawet dzisiaj ujrzę napisy końcowe, cały wolny czas spędzam przy Cold Steel

Chciałem nawiązać do dwóch moich ulubionych postaci w grze, Machiasa i Jusisa.
Gdy poznajem ich po raz pierwszy Jusis zachowuje się jakby nie był arystokratą. Nie pozwala nieść swego bagażu i odsyła lokaja swego na odpoczynek, mimo że arystokraci mogą mieć służbę w szkole. Od samego początku jasne staje się, iż Jusis chce być szanowany i rozpoznawalny nie za swoje arystokratyczne pochodzenia tylko za osiągnięcia. Na pretensje Machiana czemu w klasie VII wymieszano studentów z różnych klas społecznych odpowiada krótkim burknięciem nie chcąc czasu marnowac na dysputę z uprzedzonym radykałem. Zaprasza go więc do krypty gdzie klasa VIII ma przejść próbę. Dalej mamy scenę gdy Jusisa w krypcie doganiają inni, męscy członkowie klasy VII - pyta ich grzecznie czy czegoś nie potrzebują. Widać, że zmęczony jest, częściowo walką z przeciwnikami w dungeonie, jak również konfliktami klas społecznych o którą ociera się na co dzień. Porzuca więc rolę arogenckiego szlachcica i nie interesuje go również to jak postrzegają go koledzy z klasy. Na zaczepki Machiasa reaguje spokojnie rozpoznając przeciwnika jako syna gubernatora Regnitza i wysuwa tezę, że postawa Machiasa wynika z wychowania w radykalnym domu Reformistów. To wszystko pokazuje, że Jusis jest osobą bardzo spostrzegawczą. Na uwagę Reana, Jusis nie próbuje iść w zaparte tylko przyznaje, że słowa jego były niepotrzebne. Co więcej, przyznaje, że jest niedojrzały i wciąż ma przed sobą długą drogę dorastania (co ironicznie jest oznaką dojrzałości przecież). Po walce z gargulcem, Jusis deklaruje chęć pozostania w klasie VII. Tym samym potwierdza swoje pragnienie aby wywalczyć sobie ścieżkę do szacunku innych i zapracować na ten szacunek. Docinki Machiasa mu nie przeszkadzają, widać nawet, że czepie niejaką przyjemność z dogryzania mu. Po co o tym wszytkim napisałem? O tym (i o Machiasie) w następnym poście (aby nie przynudzać).

Alf - gram w remaster na PS4, wszystko chodzi cacy, żadnych zwolnień, grafika jak żyleta. Z tego co wyczytałem to na Vicie kolorowo nie było, ba, nawet na PS3 gra chrupała gdzieś tam w jednej lokacji.

Lothar

Wow, Renifer, ciekaw jestem celu tej wypowiedzi, uwielbiam czytać takie posty napisane z pasji do jakiejś gry.

Zamówiłem dzisiaj kolekcjonerkę Cold Steel 3. Ostatni dzwonek bo mało już zostało jej na stanie.

alf

@reni - ja pozostane na razie przy moich vitowych wersjach. Jestem swiadomy mozliwych zwolnien animacji ale z recek w necie wynika ze da sie bezproblemowo grac. Wiem, ze to tytul must-play jednakze ciezko wygospodarowac 100 godzin by moc go w koncu zaczac  C:-)

renifer Lopez

#7
Gram właśnie w drugą część, końcówka jedynki to prawdziwy rollercoaster, emocjonująca i świetna, REWELACYJNA.

Wracając do Jusisa i Machiasa: Machiasa poznajemy jako przeciwnika podziału klasowego. Gdy tylko Machias dowiaduje się o arystkratycznym pochodzeniu Jusisa nieświadomie wyładowuje na nim swoją furię, tylko dlatego, że jest szlachcicem, nie zauważając nawet, że Jusis również jest niezadowolony z rozwarstwienia społecznego. Gdy Jusis wejść próbuje po cichu do dungeonu, Machias zatrzymuje go i próbuje powstrzymać, jednak błyskotliwa odpowiedź Jusisa w konsternację Machiasa wprawia. Oczywiście, może mówić jak rewolucjonista, ale jasne jest, że nie był jeszcze w stanie sformułować logicznego kontrargumentu wobec szlachetnych wypowiedzi Jusisa. Zamiast odpowiedzieć, próbuje uciec od kłótni, uciekając z lochu przed Jusisem. Lecz nagle staje się nieoczekiwane - Machias wraca do grupy (ratując jednocześnie Elliota) i robi to czego od niego oczekuje reszta studentów - odzyskuje panowanie nad sobą. Na dodatek przeprasza za swoje zachowanie i prosi o wybaczenie. Tutaj widzimy Machiasa nie tylko jako człowieka o racjonalnym myśleniu, lecz również jako do pokory zdolnego gościa, który w końcu szanuje swoich przyjaciół i ceni jedność grupy. Następnie Machias pyta o pozycję społeczną swoich przyjaciół, wówczas staje się całkiem jasne, że musiał być wychowany w (względnie) twardym środowisku reformatorskim. Idee reformy klasowej są zakorzenione w tym młodym człowieku - instynktownie wraca do tego problemu. Gdy grupa ponownie spotyka Jusisa machias pozostaje spokojny i opanowany, będąc pod autentycznym wrażeniem fenomenalnej szermierki Jusisa. Jednak Jusis ponownie atakuje słownie Machiasa, ujawniając czyim jest synem i zarzucając mu podążanie ślepo jak owca za ideą swojego ojca. Machias ponownie traci nad sobą panowanie, lecz tylko na chwilę, ponownie do winy się przyznaje i odpuszcza. Przejmuje inicjatywę i zapisując się do klasy VII ma określoną motywację, chce pokazać Jusisowi, że człowiek pospolity może być równie dobry jak szlachcic. Po raz pierwszy Machias ma inny cel niż podążanie za ideologią wyznawaną przez rodzinę jego, postanawia zaangażować się po to, aby udowodnić Jusisowi nie słowami/pięściami, tylko swoimi czynami, by pokazać, że zwykły człowiek może być równie dobry jak szlachcic.


Weźcie pod uwagę, że w krótkim prologu, nasi bohaterowie mają tylko kilka minut. W ciągu tak krótkiego czasu Falcom potrafił scharakteryzować dogłębnie tę dwójkę:

1) W szybki sposób Falcom przedstawił dwóch bohaterów daleko poza stereotypem;
2) w ich krótkich rozmowach zawarł mnóstwo informacji na temat świata gry;
3) Rozwinął dogłębna relację między postaciami i ustalił ich motywacje;
4) Rozwinął postacie! W ciągu kilku minut jesteśmy świadkami zmiany jakie przechodzą Jusis i Machias - od od zmęczonego i obojętnego szlachcica, obciążonego swoim pochodzeniem samotnika do zaintrygowanego, gotowego do nauki studenta, który chce nawiązywać relacje z innymi postaciami [Jusis], od bezmyślnego, młodego człowieka, który jak owca podąża za tym co nakazała u jego rodzina (jak to określił Jusis) do ucznia, który chce poszerzyć swój umysł i udowodnić, że nie idzie jak owca, tylko zmieniać świat przy przynieść pożytek masom [Machias]. Każda z tych postaci mogłaby być protagonistą w jRPG, a to tylko postacie poboczne!






Manifesto

Wow, Renifer, jestem po wielkim wrażeniem całej tej analizy. Wiem, że Falcom po mistrzowsku wykreował bohaterów w Trails of Cold Steel, a szczególnie właśnie Machiasa i Jusisa, lecz tak dużo szczegółów nie wyłapałem grając w ten tytuł. Aż włączyłem jakiś walktrough na YT i obejrząłme te wszystkie sceny o których napisałeś. Muszę kiedyś wrócić do tej tych gier (już do remasterów na PS4) bo po przeczytaniu takiego posta mam na to ogromną ochotę. Gratuluję świetnej analizy i szacunek :)

Lothar

#9
Renifer, takie teksty to rzadkość na tym forum :) Jako że w Trails of Cold Steel grałem całkiem niedawno doskonale pamiętam tą scenę o której napisałeś. Ale, że na podstawie krótkiego prologu gry jesteś w stanie napisać taką epopeję ;)  ^-^ Super sie to czyta i zgadzam się z tym co napisałeś, Falcom świetnie ogarnął temat bohaterów gry :)

Zapytam- ile miałeś h na liczniku pod koniec pierwszej części? Mam nadzieję, że zdążysz z dwójką do czasu premiery kontynuacji.

Wagabunga

A tymczasem Trails of Cold Steel III robi furorę w recenzjąch: RPGamer 10/10, Digitaly Downloaded 9/10 i ogólnie średnia bardzo wysoka, rzadko które japońskie jRPG przekracza obecnie 80 % więc jest się z czego cieszyć. Ogólnie mam w dupie recenzje, lecz spodziewałem się niższych not, miło się rozczarowałem :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Recenzje jRPG od dawna traktuję z przymróżeniem oka. Jeśli dzisiaj jakieś mało znane jRPG ma średnią ocen powyżej 80 %, jej producent powinien tarzać się ze szczęścia. Ja tam traktuję poważnie tylko oceny RPGamer  (w tym przypadku- 100 %), RPGFan - (93 %) i RPGSite - (9/10), dla mnie ich noty świadczą o tym, że nowe Trailsy to mega jRPG....
...w które nie zagram zapewne w tym tygodniu, bo NISA Europe spóźnia się z wysyłką kolekcjonerek, ludzie narzekają na forach. Miałem nadzieję, że w tym tygodniu juz odpalę, a tutaj lipa, jeśli nie wyślą dzisiaj to chyba mnie rozniesie. Macie już swoje egzemplarze?

renifer Lopez

Mnie własnie listonosz dostarczył przed chwilą egzamplarz mój :) Cieszy to że standardowa edycja ma fajny dodatek. Problem tylko taki, że wciąż dwójki nie ukończyłem. Miałem trochę zawirowań w sprawach rodzinnych i zrobiłem 5 dniową przerwę na granie, która skończyła się wczoraj. Październik z rozrywką łaskawy dla mnie nie był, mniej czasu na granie niż we wrześniu. Zostało mi pewnie z kilka godzin zabawy w dwójce, trójkę odpalę pewnie na dniach.

Wagabunga

Mam swój egzemplarz od wczoraj, jeszcze nie zacząłem grać, bo chcę do końca przeczytać Fata Morganę. Fajne wydanie, cieszy mnie mini artbook, fajna, dwustronna okładka, super. Podoba mi się bardzo edycja kolekcjonerska. Z recek wynika że tłumaczenie jest super, NISA nie dała plamy  ;D
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

alf

Mani, powinienes zaczac zamawiac kolecjonerki + dodatkowo standardowe edycje. Kolekcjonerka do szafy czy na polke a standardowa do grania w dniu premiery  C:-) trzymam kciuki abys nie musial czekac tak dlugo jak czekalismy na fatamorgane  ^-^