Seria The Legend of Heroes [PSP, PS3, PS4, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Wrzesień 12, 2019, 09:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

Lothar

Straszny ostatnio zastój na forum panuje jeśli chodzi o fanów japońszczyzny. Czas trochę rozruszać towarzystwo ;)

Hajimari no Kiseki za tydzień ma zostać wydane w Japonii. My zagramy zapewne na jesień przyszłego roku. Tymczasem Nihon Falcom ujawnić ma nowy tytuł, również za tydzień. Na nowym enginie. Jak myślicie, bedzie to nowa podseria The Legend of Heroes? A może Tokyo Xanadu 2?

Manifesto

Sądzę, że to raczej będzie nowe LoH. Na YS bym nie liczył, Falcom ostatnio sporo się napracował, a między poszczególnymi YS jest zazwyczaj parę lat przerwy. Zostaje jeszcze jedno - nowe IP? Czyżby? :)

Co do marazmu - jest lato, sierpień wreszcie przyniósł ładną pogodę (w przeciwieństwie do deszczowego czerwca i jednego z najpaskudniejszych lipców jakie pamiętam), nie dziwię się, że niektórzy wolą spędzać ten czas inaczej. Sam ostatnio nie mam za bardzo ochoty na granie, choć w dużej mierze to sprawa problemów osobistych. Spokojnie, zapewne już niedługo wszystko wróci do normy i aktywność fanów japońskich klimatów wróci na właściwe tory :) Jeszcze trochę i będziemy mieć jesień, a okres od połowy września do początku grudnia to moje ulubione growe miesiące.

alf

U mnie wciąż przestój z japońszczyzną. Jak odłożyłem Vite w marcu po skończonym The House in Fatamorgana tak wciąż jej jeszcze nie podniosłem.  ;D

renifer Lopez

Manifesto trafił w sedno, wczoraj w nocy wróciłem znad wakacji nad polskim morzem, na weekend nie chciałem już zostawać bo wtedy na plażach jest ścisk niemiłosierny. Kobieta się opaliła, ja wypiłem hektolitry kraftowych piwek i chyba się przytyło co nieco ;) Portfel natomiast schudł dość mocno. Czas do rzeczywistości jednak wrócić.

Na Tokyo Xanadu 2 nie liczył bym raczej, ja wiem, Nihon Falcom obecał iż wróci do tego universum, trzeba zauważyć natomiast to iż TX to głównie dungeony, uważam, że chcąc się pochwalić możliwościami nowej grafiki stworzą raczej coś z lokacjami w plenerach. Nowy YS tytaj by pasował, lecz jak Mani mówi trochę za szybko od czasów YS IX, tak więc raczej nowe Trailsy.




Manifesto

No i mamy wygląd pudełka edycji kolekcjonerskiej. Początkowo miałem mieszane uczucia, lecz im dłużej sie przyglądam tym bardziej mi się podoba. Jak dla mnie zawartość tej edycji kolekcjonerskiej jest lepsza niż trójki, choć sam box w trójce jest nie do pobicia. Zamówiłem miesiąc temu, na dzień dzisiejszy wydanie zostało wyprzedane.



A swoją drogą, nie wiem czemu lecz każda nowa gra z serii powoduje u mnie radość jak u dzieciaka. Czekam cały rok aby w jesieni pograć w następną część mojej ulubionej serii. Za rok tak samo będzie z Hajimari no Kiseki (przynajmniej mam taką nadzieję). Jeszcze dwa miesiące :)

renifer Lopez

#80
Piękny ten box, na półce będzie wyglądać rewelacyjnie, ogromnie mi się ta kolekcjonerka podoba, szkoda iż wyprzedana już.
Jeszcze chwilę, już za pasem, oby nie przesuwali premiery jak z trójką. Ktoś kupił jeszcze tą kolekcjonerkę?

Lothar

Nie wiem czy nie kupiłem ostatniego egzemplarza  ;D Miałem nie kupować, lecz biłem się z myślami no i w końcu kliknąłem, opłaciłem, i poszło. A kilka minut później na stronei NISA już produkt niedostępny - cóż... :-\

A pudełko podoba mi się szalenie, zmieniłem zdanie co do tej kolekcjonerki, już pal licho pluszaka, plakat płócienny również ma swój urok.

ojciec-gracz

to legend of heroes to jakiś straszny tasiemiec chyba w przeciągu 5 lat wyszło pięć części :). W dodatku mocno niszowy. >:D Chwilę pograłem ale sobie odpuściłem nie moje klimaty.

Manifesto

Nie w przeciągu 5 lat, tylko 7, pierwsze Cold Steel pojawiło się w 2013 roku. I wcale nie taki niszowy jak na jRPG, gra ma wielu fanów na całym świecie, a czwarta odsłona to najbardziej oczekiwane RPG tego roku wg sondy na RPGamer.com. To tytuł na około 100 godzin, grając w niego chwilę nie doświadczy się nawet części zalet, które ta gra oferuje.

Lothar

#84
Trails of Cold Steel I i II oraz III i IV to gry podzielone na pół, dlatego w żadnym razie nie można mówić o tasiemcu. No i najważniejsze, jeśli ktoś nie kubi jRPG to nie są tytuły dla niego, seria ma swoich fanów uważających ją za wybitną. Owszem, to nie jest najliczniejsza grupa, jednak również nie taka mała.

renifer Lopez

Hajimari no Kiseki na szczycie tygodniowej sprzedaży fizycznych wersji gier w Japonii - niemal 84 tys. egzemplarzy. No no, kto by spodziewał się :) To może być najlepiej sprzedająca się odsłona w historii marki. Wyśmienity wynik, który nie obejmuje przecież wersji cyfrowych. Za rok bedziemy grać my.

Wagabunga

Dobrze wiedzieć, że gra święci sukces w Japonii. Jak na tak małe studio jak Falcom wynik ponad 100 tys w JP (bo taki zapewne będzie) to wielki sukces.

LOH niszowa? Takie stwierdzenie można między bajki włożyć. Seria zyskuje nowych fanów, z roku na rok przybywa ich również w Polsce, jeszcze kilka lat temu mało kto znał te gry, m.in., dzięki takim tematom jak ten coraz więcej osób doświadczyło tej jednej z najlepszych serii jRPG ostatniej dekady. Takie Final Fantasy XIII czy IX pod względem fabularnym i systemowym może czyścić buty Trials of Cold Steel.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

Mani, dostałeś maila od NISA Europe, że bedą opóźnienia w wysyłce kolekcjonerki Trails of Cold Steel IV? Ponoć mają ją wysyłać w Europie dopiero od 2 listopada. Zwykła edycja będzie bez opóźnień. Nie wiem co ta NISA Europe Store odwala, że co roku mają na jesień problem z realizacją zamówień.

Manifesto

#88
Dostałęm i jestem wk#$^@ny na maxa. Ludzie płacą grubą kasę za edycję limitowaną, oczekują, że mają wydanie premium, a tutaj wychodzi na to, że będą musieli czekać na swoją kopię znacznie dłużej niż gracze, którzy zamówili edycję standardową. Rok temu jeszcze jakoś to zniosłem i dzięki temu, że mieli obsuwę z kolekcjonerką CS III to ograłem Tokyo Xanadu. Teraz jednak im tego nie daruję i prócz gier od Falcom, które ubóstwiam, nigdy już nie zamówię od nich żadnej edycji kolekcjonerskiej. Gdyby NISA miała honor, to wysłałaby wszystkim (zamawiającym kolekcjonerkę) kod do darmowego pobrania gry na PS Store, by nie musieli czekać tydzień (albo i dłużej, bo nie sądze, aby wysłali mi grę drugiego listopada, a nawet jeśli to raczej nie dojdzie do piątku). Zrobili mi piekny prezent urodzinowy - nie ma co  >:(

Edit - rozważam zakup standardowego wydania gry i sprzedania go jak tylko otrzymam kolekcjonerkę, stracę na tym  zapewne jakieś 50 zł, lecz przynajmniej nie będę musiał czekać 10 dni. Przy każdej innej grze (prócz YS IX i może nowej Personie) bym poczekał, lecz CS to dla mnie jedna z moich gier wszech czasów i jestem gotów na desperacki ruch ;)

renifer Lopez

Cytat: Manifesto w Październik 15, 2020, 10:13
Edit - rozważam zakup standardowego wydania gry i sprzedania go jak tylko otrzymam kolekcjonerkę, stracę na tym  zapewne jakieś 50 zł, lecz przynajmniej nie będę musiał czekać 10 dni. Przy każdej innej grze (prócz YS IX i może nowej Personie) bym poczekał, lecz CS to dla mnie jedna z moich gier wszech czasów i jestem gotów na desperacki ruch
Ja bym zrobił inaczej, kupił edycję standardową (czyli frontline edition, bo tak to się nazywa), ogrywał, po czym sprzedał zafoliowany egzemplarz z edycji kolekcjonerskiej. Toż to jest to samo, NISA wrzuca frontline edition do kolekcjonerki , okładki niczym się nie różnią. Przy czymś takim nie stracisz więcej niż 40 zł (tydzień po premierze opchniesz bez problemu za 199 na Allegro).  Tutaj masz chyba najlepszą cenę, z przesyłką jakieś 240 wyjdzie.