Seria The Legend of Heroes [PSP, PS3, PS4, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Wrzesień 12, 2019, 09:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

Dajz

#465
Cytat: killy9999 w Październik 22, 2025, 16:43Anime Vampire Hunter D: Bloodlust, scena w której główny protagonista (D) i antagonista (Meier) po raz pierwszy się spotykają i walczą ze sobą
Akurat angielski dubbing w tym filmie jest właśnie tym oryginalnym. Film w japońskich kinach był wyświetlany z napisami; japońskie głosy dograno później, na potrzeby wydania DVD.

I na tym definitywnie kończymy wątek tłumaczeń gier w tym temacie! - Manifesto

Lothar

Gram :) Zabrałem się za to na poważnie dopiero po drugim ukończeniu Silent Hill f (polecam, new game plus daje radę). Mam już prawie 40 godzin i jestem w chapter 3. I mimo że na początku nie mogłem się przyzwyczaić do nowego tłumaczenia to teraz już coraz bardziej mi się ono podoba. Oczywiście granie w ten remake ze znajomością oryginału to teoretycznie nie to samo co po raz pierwszy, a ja i tak bawię się wspaniale. Choć zazdroszczę jak ktoś nie zna fabuły jak @Wagabunga, on musi mieć dopiero radochę.

animare

Cytat: killy9999 w Październik 22, 2025, 18:35W trybie handheld również?
Wczoraj jak wysyłałem wiadomość to sypnęło się forum  ;).

Tak. Wydaje mi się, że gra może być minimalnie bardziej rozmazana w handheldzie przez tryb 720p ale sama rozgrywka w żaden sposób nie traci na płynności. Jeśli grałeś w Atelier Ryza na Switchu i grało Ci się dobrze to nie powinieneś być zawiedziony.

Wagabunga

#468
Cytat: Lothar w Październik 23, 2025, 14:52Oczywiście granie w ten remake ze znajomością oryginału to teoretycznie nie to samo co po raz pierwszy, a ja i tak bawię się wspaniale. Choć zazdroszczę jak ktoś nie zna fabuły jak @Wagabunga, on musi mieć dopiero radochę.

Mam radochę, a jakże! Gra jest znakomita, wciąga po uszy i posiada taki urok, że najchętniej bym przedłużył L4 i nie wracał do roboty, tylko grał. W pierwsze 10 dni po premierze zrobiłem 35 godzin, więc dla mnie tempo już dziś nie mające racji bytu ;) Później mi się kobieta pochorowała i musiałem trochę dać na wstrzymanie i nieco odpuścić granie na parę dni, a szkoda, bo już bym pewnie ukończył grę.

Jestem już w chapterze finałowym i pod sporym wrażeniem chapter nr 3. Choć jak na razie chapter 2 jest nie do przebicia, to przedstawienie, urokliwy Ruan, zaskoczenie kto okazał się głównym villainem. Podoba mi się to tradycyjne rozwiązanie eksploracji i mnóstwo otwartych terenów, które zwiedzamy. Zobaczcie jak to teraz jest w Daybreak, szczególnie w części drugiej, które mimo rewelacyjnego chapter "Fragments" nie oferuje nawet 1/3 tak otwartych terenów ile Sky, czy później Cold Steel. Lubię Daybreak, szczególnie jedynkę, lecz brakowało mi właśnie tej eksploracji, bez dodatkowych dungeonów, po prostu tradycyjne odkrywanie nowych terenów i podróż z miasta do miasta. Ciekawią mnie te Wieże, maja fajny klimat, muzykę i są trochę jak labirynt. Super sprawa.

W tej chwili już nie mam tyle czasu co przez pierwsze dwa tygodnie po premierze tego rimejku, ale wtedy, grając 3-4 godziny dziennie w Sky plus Silent Hill f wieczorem czułem się jak za dzieciaka XD Teraz to już niewykonalne, z uwagi na mój powrót do firmy, ciągnięcie nadgodzin i wracanie do domu około 17:00 aby zakończyć ostatnią dużą robotę przed zimą. Potem już drobnostki i luzik od listopada.

edit, ktoś wie czy Falcom coś wspominał o części drugiej? Bo raczej nie dopuszczam sytuacji, że remake takiej nie powstanie. I oby Sky sprzedał się dobrze, trzymam kciuki!
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Trails in the Sky Second Chapter remake pojawi się we wrześniu 2026 roku! Podobnie jak w przypadku jedynki będzie to prawdopodobnie premiera globalna.

Jak Wam idzie granie w część pierwszą? Ja jestem w chapter 4. Gdyby nie to, że gra to remake, a ja ograłem oryginał i znam fabułę, to zapewne ukończyłbym ją już w październiku. A tak się nie śpieszyłem, bo choć gra mi się znakomicie, to jednak co innego znać historię, a doświadczać jej po raz pierwszy, dlatego dzieliłem ją razem z Silent Hill f i Tormented Souls 2. W oryginał SC nie grałem, więc będzie to dla mnie całkowicie nowe doświadczenie.

Lothar

Wow, nie spodziewałem się tego tak szybko. Choć zdaję sobie sprawę że tym razem Falcom ma ułatwione zadanie bo sporo lokacji w dwójce to miejsca znane już z części pierwszej. Tak więc wystarczyło stworzyć niektóre miejscówki, nagrać głosy, przetłumaczyć grę na angielski i wszystko to poskładać, jakieś 65% gry to assety z pierwszej części. A sama gra jest dużo większa od jedynki, to jakieś 100 godzin grania.

Też jestem w rozdziale 4, nie śpieszę się bo obecnie mam też inne hobby (trzeba rzucić trochę kilogramów). A remake rewelacyjny.

Wagabunga

#471
Ale mi niespodziankę zrobiłeś @Manifesto :)) Oczywiście day one na premierę.

Ja już ukończyłem Trails in the Sky. Wczoraj, dlatego nic nie napisałem w dniu wczorajszym, bo chciałem poczekać aż jednak ukończę ten tytuł i podsumuje moje wrażenia. 60 godzin plus, zrobione wszystko, każdy side-quest, wszystkie książki i przepisy. Bawiłem się wybornie.

Niby fabuła gry przez większość czasu nie powoduje szybkiego bicia serducha, jak w późniejszych grach z serii (choć ostatni rozdział to wynagradza), lecz gra ma pełno uroku pod względem sposobu opowiadania historii. Odnoszę wrażenie że world-building został tu ukazany po mistrzowsku. FC Sky świetnie kładzie podwaliny pod historię Zemurii, a także aspekty społeczeństwa, organizacji, religii, orbalistyki itd. Jednocześnie, za kulisami, gra przygotowuje nas na fantastyczny, niespodziewany konflikt, który co jakiś czas wyłania się przez szczeliny fabularne, by w ostatnich godzinach rzucić graczom w twarz wydarzenia, które sprawiają, że nie mogę się doczekać na kontynuację.

No i postacie. Bezpretensjonalne, autentyczne, interesujące. Wątek miłosny jest przekonywujący, a motywacje, osobowości Joshuy i Estelle, jak i ich dialogi śledziłem z ogromna satysfakcją. Spokój Joshuy świetnie kontrastuje z impulsywnym charakterem Estelle. Doceniam również postacie poboczne które przyłączają się do drużyny, każda z nich wnosi coś ciekawego do historii. A przedstawienie szkolne i odgrywanie ról...rozłożyło mnie to na łopatki XD Sceny kiedy Oliver śpiewa przy generale (i ten ich "zawias" XD), czy szkolne przedstawienie i zamiana ról. Czy fenomenalna końcówka (jedna z najlepszych rzeczy które widziałem w grach video, szczękopad totalny) - ręce same składają się do oklasków.

Nie dziwię się, że oryginał uznawany jest za najlepszą grę jRPG na PSP (choć tutaj chyba większość woli cześć drugą, lecz ta gra to jedna całość).

Edit, omyłkowo napisałem posta nie w tym temacie, zgłosiłem do moderacji.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#472
Gratuluję ukończenia gry. Sam czekam na remake dwójki. Przed ograniem oryginału zniechęciła mnie cena wydania cyfrowego na PSP i brak wersji fizycznej na zachodzie.

Ciekawi mnie natomiast co z nową grą z serii Xanadu? Miała być w przyszłym roku i czy z związku z wydaniem Sky 2 nie będzie obsuwy? Choć zdaję sobie sprawę, że Falcom nie traktuje tej serii priorytetowo (sprzedaż zapewne nie tak dobra jak Kiseki czy YS). Tokyo Xanadu to było jedno z moich największych, pozytywnych, growych zaskoczeń ever i chętnie ograłbym kolejną odsłonę na nowym enginie.

Manifesto

Kilka dni temu w końcu ukończyłem remake Trails in the Sky. Miałem napisać dłuższe podsumowanie, lecz ostateczne nie będę się rozpisywał, bowiem już wielokrotnie wypowiadałem się o grze. Jako remake to dla mnie jeden z najlepszych rimejków w historii. Nie zmienia opowieści, bo tutaj mamy 1:1,  z nowym, bardziej wiernym tłumaczeniem. Za to uwspółcześnia grę w sposób iście mistrzowski. Dodaje kilka nowych sidequestów, sprawia, że rozgrywka jest bardziej płynna. Pamiętna scena finałowa została tu przedstawiona fantastycznie i ośmielę się rzecz że jeszcze lepiej niż w oryginale. Gra jest też dłuższa, nie pamiętam ile zajęło mi ukończenie pierwowzoru, lecz tutaj, ze wszystkimi sidequestami było to 65 godzin. Grałem na hardzie i muszę przyznać, że w pierwszej połowie gry było dość trudno. W drugiej już znacznie łatwiej, lecz nie banalnie. Nie żałuję ani minuty, nawet pomimo tego, że znalem już fabułę. Z niecierpliwością czekam na remake drugiej części, który ma wyjść za 10 miesięcy, co będzie dla mnie już całkowicie nowym doświadczeniem.