Seria The Legend of Heroes [PSP, PS3, PS4, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Wrzesień 12, 2019, 09:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Alf, szkoda by mi było kasy, poza tym ja nie jestem typem kolekcjonera, który trzyma swoje kolekcjonerki zafoliowane, co za przyjemność mieć pudęłko na półce i nie móc przejrzeć zawartości, przekartkować artbooka, nacieszyć się steelbookiem itd.? Mimo wszystko przez myśl mi przeszło to, aby kupić ToCS, pograć, sprzedać na Allegro z "niewielką" stratą (pewnie jakieś 40 zł minimum) gdy już tylko bedę miał kolekcjonerkę. Hmmm...

Co do NISA - dostałem od nich standardowe pismo jakie wysyłają graczom, przepraszają z powodu dużej ilości zamówień (mieli kilka premier w tym miesiącu) obiecują do piątku wysłać grę. Tylko, że jak wyślą w piątek to ja bedę ją miał dopiero w przyszły czwartek, trochę późno >:(

Lothar

Ja niestety zrobiłem to co Mani zamówiłem kolekcjonerkę i teraz żałuję. Kupować drugiej gry nie mam zamiaru, bo musiałbym na głowę upaść. Miejmy nadzieję, że jutro to wyślą, wtedy może w środę dojdzie (tak liczę 5 dni, może naiwny jestem).

alf

Rozumiem, ze wysylaja to z jakiegos oddzialu / magazynu w Europie. Dacie rade chlopaki. Tydzien oczekiwania to nie tak zle.

Ja bym nie kupowal drugiej sztuki, 40 pln lub wiecej straty to dosc sporo. Do tego jeszcze czas potrzebny na zrobienie ogloszenia, zapakowanie przesylki... szkoda zachodu.

Manifesto

Niestety, będę musiał zrobić w taki sposób, bowiem do tej pory nie otrzymałem żadnego powiadomienia o wysyłce. To ostatnia kolekcjonerka jaką kupuję ze sklepu NISA, nigdy więcej nic od nich nie kupię, grę opłaciłem w styczniu tego roku - żeby nie wysłali na premierę, po prostu świństwo i jawne olewanie klienta. W poniedziałek zamawiam zwykłą edycję którą wystawię na Allegro jak już bedę miał kolekcjonerkę.

Lothar

Manifesto, weź głeboki oddech i olej to. Kupujac kolejny egzemplarz tylko dasz zarobić ludziom z NISA i stracisz kasę. To, że ludzie od pakowania i wysyłki się nie popisali, nie znaczy, że masz przez to sie wypłacać. Ja czekam spokojnie na przesyłkę i tyle, w międzyczasie gram w indyki na PS4 (na początek Axiom Verge - bardzo fajna gra). Poczekaj, grę dostaniemy zapewne razem, a niech Renifer z Wagabungą sobie juz grają :)

Wagabunga

I jak, wysłali Wam? Ja bym już grał ale chcę przeczytać wszystko co związane z Fata Morganą. Nie wiem jak długie jest Requiem of Innocence, lecz dopiero po przeczytaniu tego, Reincarnation oraz short stories zabiorę się za nowe Cold Steel. Myślę więc, że wcale Was nie wyprzedzę :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Wczoraj poszło info, że wyslali. Jest jakaś (raczej nikła) szansa, że dojdzie do czwartku, lecz spodziewam się, że raczej zagram w to dopiero w przyszły poniedziałek, szkoda, że w piątek wypada u nas święto, prawdopodobnie paczka doszłaby w ten dzień. Trudno, może dobrze się stało, bo dzięki temu w końcu ogrywam Tokyo Xanadu, które w innym przypadku przekładałbym w nieskończoność na późniejszy termin.

Lothar

Do czwartku nie dojdzie, to byłby jakiś "cud nad paczką" ;). Ja również dostałem maila, że wyslali wczoraj, aczkolwiek nie spodziewam się gry prędzej niż w poniedziałek. Zresztą, skoro Mani grasz w TX, to chyba Ci bez różnicy?

Lothar

Wczoraj kurier zapukał do mych drzwi, dostarczył piękną edycje kolekcjonerską. Swoją drogą, byłem miło zaskoczony, bo sądziłem, że box będzie większy, a tak fajnie zmieści mi sie na półkę. Steelbook mógłby być ładniejszy, jednak artbook jeden z najlepszych jakie przeglądałem.

Dobra, poczatek gry, fajny motyw muzyczny i wspomnienia wracają! Jakiś konflikt rodem z początku pierwszego TOCS, nie mamy pojęcia kto i z kim, jednak po mundurach szkoły militarnej mozna się domysleć, że będą to postacie, do których wkrótce mocno się przywiążemy. Pół godziny później zaczynamy właściwą grę. Rean został instruktorem w szkole militarnej i ma pod sobą kilku obiecujących studentów. Całkiem nowe postacie, jednak jest Towa! Do tego profesor Schmidt i za chwilę Altina Orion. No i zaczynamy zabawę, a włąściwie misje stworzenia nowej klasy VII. Początki są trudne, jednak Rean mocno wydoroślał, i wie jak sobie z tym poradzić. Nie bedę zdradzał pierwszych kilku godzin, są one dość spokojne, akcja zaczyna sie później. System walki ten sam, z udoskonalonym interfejsem i nowymi elementami. Do tego standardowe elementy gier od Falcom - ksiązki, przepisy i tak dalej. Świetnie to sie sprawdzało czy to w poprzednich grach czy też w Tokyo Xanadu, dlatego przyjąłem to z ogromnym zadowoleniem. Więcej nie napiszę bo za wcześnie, dziś wieczorem ponownie siadam do konsoli. Ale pierwsze wrażenie super, to stary dobry Nihon Falcom, w którego gry nie gra się dla grafiki (choć ja uwielbiam kolorystykę tych twórców) tylko tego feelingu świetnie wykonanej roboty, zajebis..j fabuły, systemu walki który wciąga po uszy oraz muzyki.

Manifesto

Grajcie chłopaki, ja za Cold Steel III zabieram się dopiero jutro, Tokyo Xanadu wciągnęło mnie cholernie i nie miałem serca odstawiać tej gry nawet pomimo tego, że od czwartku mam CS III na półce. Tak, cuda Lotharze się zdarzają ;)

Manifesto

Od wczoraj gram w końcu w najbardziej oczekiwaną przeze mnie grę tego roku - Trails of Cold Steel III. Spokojny początek, senny czy nawet nieco nudny (oczywiście poza intensywnym, półgodzinnym wstępem), a ja nie mogę się oderwać chodząc po miasteczku, zwiedzając budynki akademii militarnej, wykonując proste zadania poboczne, oglądając rozmaite scenki z postaciami. Oraz walcząc w twierdzy treningowej. Wiem, że rawdziwe emocje przyjdą później, lecz ja już mam satysfakcję z początku gry, kocham ten klimat gier Nihon Falcom, i rad jestem, że dwa dni temu ukończyłem Tokyo Xanadu, dzięki temu czuję się jakbym naturalnie przeszedł do innej, lecz jakże podobnej pod wieloma aspektami gry. Najbliższy miesiąc nie tykam nic innego.

Zazdroszczę Reniferowi, który gra (? - stary, coś Cię nie widać ostatnio na forum) w trójkę od razu po ukończeniu dwójki, jako, że fabuła gry, wszelakie wątki polityczne i społeczne to ogrom informacji i szczerze powiedziawszy niektórych rzeczy sprzed dwóch lat zwyczajnie nie pamiętam. W menu głównym mamy możliwość zapoznania się z wydarzeniami z poprzednich części w formie tekstu, jednak to jak lizanie lizaka przez papierek, nie polecam tej gry komuś, kto nie ograł poprzedników, zwłaszcza, że te są pięknie zremasterowane na PS4.

Lothar

Ja mam 14 godzin gry. Emocje przyjdą już niebawem, poczekaj do pierwszego wypadu na akcję praktyczną :) Powoli przekonuję się do nowych postaci, początki były trudne, mało bohaterów, nie ta charyzma co w pierwszej części (ech ten Jusis i Machias) i ciężko mi było się do nich przyzwyczaić. Jednak im dalej w las tym lepiej. Poza tym ciekawe rzeczy wydarzyły się w Erebonii przez czas między drugą a trzecią częścią.

renifer Lopez

Wybaczcie chłopaki, życie ostatnio mnie nie oszczędzało, po burzy słońce jednak zaświeciło. Kłopoty rodzinne się przedłużyły lecz jakoś opanowałem je wreszcie, wracam do grania i debaty :)

Gram od dni dwóch, dzisiaj dzień trzeci. Dwanaście godzin i jestem ciągle w chapter 1. Stary dobry, poczciwy Cold Steel! Od razu rzuca się w oczy postawa Reana. Widać, że plakietka bohatera mu ciąży i przeszkadza, jako instruktor i nauczyciel dopiero odnajduje się w nowej roli, nie ma również poważania niektórych studentów. Mimo wszystko zachowuje zimną krew, nie odpowiada na zaczepki i jest spokojny. Chce zapracować na swoją renomę jako instruktor a nie Ashen Cevalier. Poznajemy innych bohaterów, nowa klasa VII póki co jest nieliczna lecz po wstępie można się domyślić kto się w niej znajdzie. Kolejne postacie z poprzednich gier pojawiają się na horyzoncie, nie mogę się doczekać spotkania z Sarą czy Machiasem :)


Wagabunga

Renifer, dobrze, że uporałeś się ze sprawami rodzinnymi, to jednak ważniejsze niż gry, więc nie ma co sie przejmować. Ja też miałem zacząć na premierę, lecz chciałem uporać się do końca z Fata Morganą aby mieć czysty umysł.

Nie macie wrażenia, że trójeczka jest dość trudna? Tzn. że jest bardziej wymagajaca niż jedynka i dwójka? Gram na hardzie i ilość przeciwników w niektórych bitwach powala. Co gorsza, biją tak, że efekty poison czy stunned są na porządku dziennym, a mnie nie stać na przedmioty blokujące. Akcja w lesie z trzema krabami, miałem ochotę padem rzucić. Wymiana zbroi (zawsze od tego zaczynam w jRPG, przy ogranioczonym budżecie)) na lepszą nie pomogła, nie miałem kasy na lapszą broń więc próbowałem walczyć z nimi jak jest, godzina w błoto. Koniec końców skończyło sie na podgrindowaniu postaci, zakupie najlepszych bronii, użyciu S-craftów i było po kłopocie. Nie wiem, troszkę się wkurzyłem, z drugiej strony nikt mi nie kazał grać na hardzie, czy ktoś gra na normalu w tą grę? Bo nie wiem czy sie nie przełączyć. Wrażenia ogólne super, ale chyba już powoli "wyrastam" z trudnych jRPGów turowych bo mam do nich coraz mniej cierpliwości (przez ostatnie dwa lata za często grałem w Soulsy).

"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#29
Również mam wrażenie, że hard z trójki jest trudniejszy niż hard z jedynki i dwójki. Sądzę, że to głownie poprzez dość szybkie rzucenie naszych bohaterów na głeboką wodę, w jedynce mieliśmy więcej czasu na budowę drużyny zanim zmierzyliśmy się z dużymi bossami. Również częste stosowanie czarów leczących przez przeciwników nie pomaga. Mimo wszystko uważam, że to dobrze, hard powinien być trudny a nie być synonimem normalu ze starych czasów, jak to często jest w obecnych grach. Ja również miałem problemy w niektórych walkach w chapter 1, jednak moim zdaniem kluczem do sukcesu jest umiejętne używanie brave orders, trzeba wyczuć odpowiedni moment na to aby je wykorzystać (nie ma sensu włączać na przykład blokady Altiny szybciej niż turę przed atakiem przeciwnika).Nawiasem mówiąc to naprawdę fajna nowość w systemie walki, bardzo mi się to podoba - przykładowo, chcesz wyleczyć kompanów, jednak rzucenie czaru breath jest możliwe dopiero za kilka tur, wybierasz brave order który umoliżwia natychmiastowe rzucanie czarów i leczysz postacie od razu. Trzeba oczywiście dbać o punkty BP, lecz ogólnie brave orders to znakomity patent.