Seria PERSONA [PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, Vita]

Zaczęty przez Lothar, Marzec 18, 2017, 16:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Wyszedł patch który umożliwia granie na Switchu 2 w 60 FPS. Ale...uwaga... Tylko na TV  >:D  pierwszy raz coś takiego widzę aby gra w docku chodziła z inną ilością klatek niż w trybie handheld.

Cytat: Lothar w Grudzień 16, 2025, 18:54O Personie 6 się nie wypowiem, bo gra jest póki co spekulacją. Jak będzie zapowiedź to pogadamy. Nie wiem jak Wy ale ja nie znoszę sytuacji jaka jest np. z Dragon Quest 12, gdzie wypuszczono teaser i przez 4 lata ani widu ani słychu. Wolę zostać pozytywnie zaskoczony szybką premierą. A na remake czwórki nie czekam, oryginał ciągle jest dość przystępny, a obecnie wolę się skupić na nowych grach.

Pasujesz zabawę panie marudo :D  A ja bym chętnie podyskutował jak mogłaby wyglądać taka gra. Na forum i tak dyskusji o grach jest ostatnio bardzo mało, więc trzeba czasem trochę to rozkręcić. Część, dawniej aktywnych osób chyba zaspała bo w ogóle się nie udziela  :-X  @renifer Lopez żyjesz? @Wagabunga ?

Nie chciałbym aby gra miała miejsce w Tokio, to miasto już jest mocno wyeksploatowane przez trójkę i piątkę. Poza tym nigdy nie było tak że akcja dwóch następujących po sobie części miała miejsce w tym samym miejscu. Dlatego Tokio wykluczam. Z drugiej strony prowincja też jest ryzykownym pomysłem, bo zbyt mocno kojarzyłoby się to z Persona 4. Chyba że byłaby to nieco większa mieścina, solidną podbudową zabytkową i kulturalną (ołtarze, świątynie itd ). W grę wchodzi też jakieś inne miasto np. Osaka lub Yokohama. Raczej wątpię aby zrobiono z Persona 6 grę drogi, akcja każdej części miała miejsce w jednym konkretnym miejscu.

Jeśli temat się rozwinie to napiszę również jak widziałbym system i eksplorację. Zachęcam do dyskusji.

12step

Czy są może jacyś PERSONIARZE na forum, którzy by mi przybliżyli temat czy muszę czytać cały wątek? Chodzi mi o to, że zacząłem się wgryzać temat i łapie trochę dezorientację. Odpaliłem z PSP Persony 2 i 3 i są to zupełnie inne gry, do tego stopnia że 3 to jest w 3/4 visual novelą oparta o statyczne obrazki a w 2 się chodzi normalnie ludkiem w izometrii i można sobie obracać punkt widzenia. Może tak, co jest jakimś opus magnum personowym, czy jest jakaś ciągłość fabularna, gdzie jest fabuła najlepsza i czy można w tym szukać takiego bardziej brudnego/niepokojącego klimatu jak w SMT Nocturne (pograłem ze 2h), czy to raczej romanse z wielkookimi pięknościami?
ore ore szabadabada amore

mariusz391

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:06Czy są może jacyś PERSONIARZE na forum, którzy by mi przybliżyli temat czy muszę czytać cały wątek? Chodzi mi o to, że zacząłem się wgryzać temat i łapie trochę dezorientację. Odpaliłem z PSP Persony 2 i 3 i są to zupełnie inne gry, do tego stopnia że 3 to jest w 3/4 visual novelą oparta o statyczne obrazki a w 2 się chodzi normalnie ludkiem w izometrii i można sobie obracać punkt widzenia. Może tak, co jest jakimś opus magnum personowym, czy jest jakaś ciągłość fabularna, gdzie jest fabuła najlepsza i czy można w tym szukać takiego bardziej brudnego/niepokojącego klimatu jak w SMT Nocturne (pograłem ze 2h), czy to raczej romanse z wielkookimi pięknościami?
Są lepsi ode mnie, ale zrobię co mogę. Pierwsze dwie Persony to typowy Dungeon Crawler z losowymi walkami i dość poważnymi fabułami
Od części trzeciej twórcy zrozumieli że zachodni gracze raczej nie gustują w tego typu produkcjach i zmienili balans gry, gdzie z każdą częścią chodzenia po lochach jest coraz mniej, a coraz więcej mamy nowej mechaniki czyli symulatora randkowego i visual noveli. Gracze i oceny recenzentów jasno zdecydowały że był to właściwy kierunek.
Natomiast jeśli chodzi o ciągłość fabularną to nie ma żadnej, z wyjątkiem Persony 2 która jest podzielona na dwie części (Innocent Sin i Etarnal Punishment, obie już dostępne po angielsku dzięki fanom). Jedynie postać Igora i jego asystantek plus Velvet Room łaczą wszystkie części razem.
Ogólnie fani najbardziej cenią fabułę Perosny 2 właśnie, ale mnie losowe walki i toporoność rozgrywki skutecznie od tytułu odciągnęły. Skończyłem też 3 i 4, gdzie trójka jest lepsza i bardziej angażująca fabularnie, a czwórka ma zdecydowanie ciekawsze i lepiej przedstawione relacje między postaciami. Obecnie mam do skończenia Persona 4 Arena, ale to bijatyka więc nie wiem czy to coś dla ciebie

killy9999

Ja przeszedłem Personę 4 Golden i Personę 5 Royal, a teraz właśnie kończę Personę 3 Reload.

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:063 to jest w 3/4 visual novelą oparta o statyczne obrazki
To kwestia tylko i wyłącznie portu na PSP. W P3R chodzisz normalne po środowiskach 3D.

Tak jak napisał kolega wyżej, ciągłości fabularnej brak, więc można grać w dowolnej kolejności. Nie nazwał bym Persony symulatorem randkowym - można sobie romansować z postaciami kobiecymi, ale nie trzeba. To bardziej life sim, gdzie spędzasz czas jak tylko chcesz: najczęściej spotykając się z różnymi znajomymi, ale także ucząc się czy pracując.

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:06czy można w tym szukać takiego bardziej brudnego/niepokojącego klimatu jak w SMT Nocturne
Nie grałem w SMT, więc bezpośrednio porównać nie mogę, ale zasadniczo w Personie znajdziesz trudniejsze wątki: samobójstwa, śmierć osób z rodziny, próbę odnajdywania sensu w cierpieniu. To nie jest tak, że cała gra jest skąpana w mroku - jest mnóstwo radosnych momentów - ale też nie jest to jakaś cukierkowa gra.

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:06gdzie jest fabuła najlepsza
Dla mnie najlepsza była w części czwartej, ale mam poczucie, że to może być niepopularny pogląd. Szybki przegląd części, w które grałem:

  • 3: Spoko fabuła, ale nie podeszły mi Social Linki, czyli właśnie znajomi z którymi możesz spędzać wolny czas. Z drużyny można spotykać się tylko z dziewczynami, przy czym jest to początkowo zablokowane - w kolejnych częściach możesz tak samo spędzać czas z kolegami i poznawać ich bliżej. Pozostałe postacie z którymi można się spotykać są często albo bardzo antypatyczne, albo niezbyt nieciekawe.
  • 4: tu mi wszystko zagrało. Fabuła ma sens, postacie bardzo fajne.
  • 5: nie do końca jestem zadowolony z fabuły, bo mam poczucie że przez pierwsze 40h (!) jest trochę nieskładna i prowadzona na siłę. Dopiero potem jakoś nabiera ładu i składu i ostatecznie daje bardzo dużo satysfakcji po skończeniu. Postacie bardzo fajne, może i nawet lepsze niż w czwórce?

12step

Cytat: killy9999 w Styczeń 30, 2026, 15:43przez pierwsze 40h (!)

Oj chyba trudne to są gry pod tym względem, bo w SMT5V fabuła się zaczęła jak wbiłem 13h, wcześniej takie bieganie bez sensu.

Mam P5 kupioną, tylko nie wiem czy mi się PS4 w ogóle włączy po 1.5 roku ;)

Ogólnie z tych waszych wypowiedzi, widzę, że dla mnie chyba bardziej ta seria SMT bez persony. Tylko że ta 5 trochę za bardzo cukierkowa. Nocturne z Ps2 mroczne, ale znów dużo łażenia i losowe pojedynki.

W ogóle są jeszcze jakieś takie RPG czy serie, dla powiedzmy, starszej młodzieży, gdzie nie biega się rycerzami i palladynami?
ore ore szabadabada amore

Czarny Wilk

Cytat(Innocent Sin i Etarnal Punishment, obie już dostępne po angielsku dzięki fanom)
Tutaj tylko sprostuję że obie gry są też dostępne po angielsku oficjalnie. Innocent Sin wyszedł normalnie w EU na PSP w pudełku, a Eternal Punishment ma wydanie amerykańskie, swego czasu dostepne w PS Store na amerykańskich kontach.

killy9999

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:59Oj chyba trudne to są gry pod tym względem
Są. Jak kupiłem Vitę w 2019, to początkowo omijałem Personę 4 Golden szerokim łukiem, bo uznałem że nie mam 80 godzin do poświęcenia na jedną grę. Jakoś w 2021 się w końcu złamałem i zacząłem grać. Po 15-17h godzinach miałem lekko dosyć tego, że gra nadal pokazuje mi nowe mechaniki, i pomimo wyświetlania ciągle tutoriali ja nadal nie kumam jak z niektórych mechanik korzystać. Natomiast jak skończyłem grę po tych 80h, to autentycznie było mi smutno, że to już koniec, bo zżyłem się z postaciami.

Persona 5 zajęła mi 120h, przy czym to już było rozłożone na 2 lata. Nie wiem jeszcze ile mi zajmie Persona 3 - na liczniku obecnie 67h - i to już zrobiłem w ostatnie 5 tygodni, wszystko dzięki graniu na Decku. Wychodzi na to, że najlepiej sprawdza mi się granie handheldowe.

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 15:59W ogóle są jeszcze jakieś takie RPG czy serie, dla powiedzmy, starszej młodzieży, gdzie nie biega się rycerzami i palladynami?
Możesz doprecyzować? Final Fantasy VII Remake/Rebirth łapie się tutaj, czy nie?


12step

#277
Kurcze, nie bardzo mi jakoś było z tą serią po drodze, bardziej coś w kierunku Baroque - demony, cyberpunk i normalni ludzie ;) Ale może się sugeruję Fajnalami ze Snesa.

W ogóle jak pograłem w to SMT5V na switcha z tymi demonami i światem, to pomyślałem jak by weszła mi taka gra w stylu Mother/Earthbound zrobiona na Unrealu w 3D w tym stylu na nowe konsole.
ore ore szabadabada amore

killy9999

Jeżeli grałeś w FF6 i ci się nie podobał klimat, to siódemka też może ci nie podejść, bo to taka sama mieszanka magii i technologii.

A co konkretnie cię odrzuca od Persony? Elementy life-sima?

12step

Hmm, teraz to chyba widzę, że raczej brak cierpliwości;) Ale też ten Cowboy Bebopowy radosny klimat i tym, że wygląda jak visual nowela/dating sim z doczepionymi tymi dungeonami. Nie dość, że trzeba grindować te elementy socjalne, to jeszcze grindować te lochy. Ale powiem szczerze, że po prostu nie przysiadłem, mówię o P5. Kurcze, nie wiem na czym to polega, ale ten SMT5V też ma takie wejście, że można zasnąć i coś się dzieje po kilkunastu godzinach.
ore ore szabadabada amore

killy9999

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 21:59Nie dość, że trzeba grindować te elementy socjalne, to jeszcze grindować te lochy
Elementów socjalnych grindowaniem bym nie nazwał - moim zdaniem to po prostu śledzenie wątków pobocznych fabuły. I jednocześnie źródło różnych trudnych tematów, bo to najczęściej postacie z którymi spędzasz czas mają jakieś życiowe problemy, których stajesz się uczestnikiem. No ale oczywiście jeśli to cię męczy albo zwyczajnie nudzi to Persona może faktycznie nie być dla ciebie. Nawet ciężko mi tu mówić "daj grze szansę się rozkręcić", bo taka szansa to musi być gdzieś ze 20-30h, a wiem że to jest cholernie długo. Ale mimo wszystko, zachęcam do spróbowania.

Cytat: 12step w Styczeń 30, 2026, 21:59to jeszcze grindować te lochy
To właściwie czego szukasz? Brzmi trochę tak, jak by nie interesowała cię ani warstwa fabularna ani rozgrywka... więc co zostaje? W Baroque nie grałem, więc trudno mi się odnieść, ale z tego co widzę to gra akcji. O to się rozbija, że w Personie walki są turowe?

12step

#281
Cytat: killy9999 w Styczeń 30, 2026, 22:47To właściwie czego szukasz? Brzmi trochę tak, jak by nie interesowała cię ani warstwa fabularna ani rozgrywka... więc co zostaje? W Baroque nie grałem, więc trudno mi się odnieść, ale z tego co widzę to gra akcji. O to się rozbija, że w Personie walki są turowe?

To pytanie czemu zainteresowała mnie akurat ta gra? To zbitka dwóch rzeczy. Pierwsze to, że staram się chociaż sprawdzać gry, które są uznane, docenione albo popularne czy z jakiegoś względu uważam za ważne. Druga rzecz, to że podoba mi się połączenie japońskie teraźniejszości czy przyszłości z tą całą warstwą "duchową" czyli mangi jak Devilman czy nawet Akira, gdzie jest ten koktajl z duchowości, technologii i absolutnie wymieszanych wierzeń występuje. Dlatego zawsze interesowała mnie seria Shin Megami, ale odbijałem się od mechanik. Turowe cz nie turowe to drugorzędna. Akurat Baroque padło jako przykład gier RPG nie o magach, palladynach i rycerzach z niepokojącym klimatem i jakimiś tam demonami. Po prostu w tej chwili przy tym porównaniu SMT wydaja mi się jako ta gra "poważna" (powiedzmy), a Persona jako jej siostra bardziej "for modern audiences". Mam nadzieję, zę to ma jakiś sens co napisałem;)

A, jeszcze co do SMT5V, mimo, że sobie gram, to te momenty gdzie się zatkasz w jakimś momencie i musisz 4 godziny latach i grindować po paredziesiąt EXP trochę mnie osłabiają i zniechęcają. No po prostu ta gra jest tak zaprojektowana, ale to sztuczne wydłużanie rozgrywki.
ore ore szabadabada amore

killy9999

Jasne, rozumiem. Szczerze mówiąc niewiele przychodzi mi do głowy. Może coś da się znaleźć w ramach SMT, bo łącznie ze spin-offami było tego sporo (Soul Hackers, Digital Devil Saga), ale to ktoś obeznany w serii musiał by powiedzieć, żeby po omacku nie szukać.

12step

Tak, staram się to posprawdzać, zobaczyłem że przetłumaczyli remake 2 pierwszych części SMT z Famicom na SNESa, wydaje się bardziej przystępne.  A same SMT SNESowe na PSX czy GBA wygląda jak tylko upscale grafik.
ore ore szabadabada amore

killy9999

Skończyłem właśnie Personę 3 Reload, więc na szybko podsumowanie.

Grało się bardzo fajnie - 88 godzin zleciało szybko. Co do zasady unikam remaków i gram w pierwowzory, ale tutaj jestem wyjątkowo wdzięczny za innowacje mechaniczne i doprowadzenie gry do współczesnych standardów. Byłem początkowo przerażony wizją ponad 260 losowo generowanych pięter Tartaru, ale szczerze mówiąc nie było najgorzej. Twórcy ewidentnie postarali się, żeby urozmaicić ich przechodzenie. Co prawda gdzieś w rejonie pięter 150-170 miałem lekki kryzys, ale pod koniec gry mocno się wkręciłem i nawet zafundowałem sobie kilka dodatkowych godzin spędzonych na zdobywaniu najmocniejszych person.

Fabuła jest fajna i nieprzekombinowana. Ogólnie gra jest mniejsza od kolejnych części - widać, że na tym etapie formuła serii jeszcze się krystalizowała i pewne rzeczy rozwinięto dopiero w częściach 4 i 5. Największym minusem były dla mnie postacie z którymi można rozwijać więzi. Wiele z nich jest skrajnie antypatycznych i naprawdę ciężko je lubić, zupełnie jakby twórcy postawili sobie za cel stworzenie niesympatycznych postaci. Relacje w ramach drużyny też kuleją, bo social linki można mieć tylko z dziewczynami, i to dopiero jak je odblokujemy wymaksowaniem statystyk (wiedza/odwaga/urok).