Seria PERSONA [PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, Vita]

Zaczęty przez Lothar, Marzec 18, 2017, 16:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

killy9999

#255
@Wagabunga To może ja nieco rozwinę czemu taka, a nie inna opinia. W Personie 4, właściciele kolejnych zamków to w większości przyjaciele których poznajesz w świecie rzeczywistym. Zamki pokazują ich drugą stronę, taką którą ci przyjaciele sami wypierają i z którą podświadomie walczą. W tym kontekście pojawianie się i przechodzenie kolejnych zamków wydaje się naturalne, a ponieważ początkowe zamki skupione są na postaciach z drużyny, ma to duży wpływ na odbiór głównych postaci. W Personie 5 pierwszy pałac pojawia się dosyć naturalnie, ale dalsze są zrobione bardzo na siłę. Po pierwszym pałacu drużyna stwierdza, że wprawdzie chcą kontynuować swoje działania, ale nie mają pojęcia kto mógłby być następnym celem (tzn. właścicielem pałacu). A jak już się kogoś takiego udaje znaleźć, to jest to zupełnie nowa postać bez związku z tym co się do tej pory działo - mam tu na myśli drugi i trzeci pałac. Na tym etapie fabuła gry wydaje się złożona bardzo na siłę. Dopiero w dalszej części gry zaczyna się to jakoś bardziej składać i faktycznie druga połowa gry wypada bardzo dobrze.

Cytat: Wagabunga w Marzec 31, 2025, 07:58Końcówka gry była mega przeciętna, chyba najgorsza ze wszystkich odsłon, a w porównaniu do takiej P3 to już bieda z nędzą.
Nie będę polemizował, bo raz że P3 jeszcze przede mną, a dwa że pamięć mnie zawodzi i nie pamiętam szczegółów zakończenia P4G. Pamiętam jedynie, że byłem z gry bardzo zadowolony.

Cytat: Wagabunga w Marzec 31, 2025, 07:58Zdaję sobie sprawę, że powrót do sejwa przed wymaxsowaniem tego confidant to ból i jakieś 40 godzin grania.
Widzisz, problem w tym że nie mam nawet takiego sejwa. Najwcześniejszy sejw jaki mam jest raptem parę dni przed odejściem Marukiego i to nie wystarcza do wbicia znajomości na wymagany poziom - próbowałem. Rozczarowanie jest tym większe, że P5R jest grą bardzo przyjazną dla gracza. Nie pozwala zapędzić się w kozi róg (np. po przegraniu z bossem można cofnąć czas o tydzień i przygotować się inaczej do walki), informuje o ważnych rzeczach tekstem na czerwono itp. A tą jedną rzecz pozwala skopać.

Wagabunga

@killy9999 rozumiem, ja natomiast miałem na myśli fabułę jako całokształt. Historia Persony 4 jest dla mnie zbyt spłycona, nie na darmo porównuje się ją do schematu kreskówki Scooby Doo ;)  Takie śledcze historie kryminalne powinny być ciekawe ze względu na rozwój zagadek, każda mała zagadka powinna być jak element układanki, nagrodą dla gracza, który coraz bardziej zbliża się do prawdy. W historiach kryminalnych lubię teoretyzować, kojarzyć fakty i sam spróbować odpowiedzieć na pytanie kto jest winowajcą? Niestety tutaj naprawdę nie mamy zakresu podejrzanych postaci, których można podejrzewać na samym początku. Bohaterowie również nigdy nie wydają się popychać wątku śledczego do przodu, czyli zmierzać do konkretnego rozwiązania, utknąwszy w powtarzalnej pętli: wrzuć osobę do telewizji, uratuj osobę, a gra nigdy tak naprawdę nie rozwija się daleko poza to, co służy bardziej indywidualnemu rozwojowi bohaterów z ich rozterkami - ale nie wnosi to nic do części śledczej gry. Lubię grę nastawioną na emocje postaci, ale lubię też gdy historia kryminalna w grze idzie do przodu i zmierza w określonym kierunku, pozwalając być czynną stroną śledztwa. Taki schemat gra oferuje przez ogrom czasu, by pod koniec zacząć zmieniać charakter poprzez ogrom zwrotów akcji. A na końcu wszystkiego winowajcą jest postać,
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Uważam więc, że cała wątek kryminalny został mocno spłycony i jest bardzo niewiarygodny. Już nie wspomnę o słabo zarysowanych motywach głównego złoczyńcy, który zabija z mocno naciąganych powodów. Rozumiem, że dla kogoś, kto zwraca uwagę głównie na postacie gra będzie w porządku, mnie ogólnie się podobała, lecz historia P5 jest dla mnie dużo bardziej spójna i lepiej dopracowana jako całokształt.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Bardzo ciekawa dyskusja, brakuje mi ostatnio takich na Strefie.

Każda Persona ma swoje mocne i słabe strony. Każda część mi się podobała choć faktycznie czwórka ma bardzo mizerny wątek główny, nieco nadrabiając jednocześnie skupieniem na postaciach i ich "maskach". Jednak również uważam, iż jako ogół, pod względem fabuły jest to moim zdaniem najmniej udana część. I w sumie nie wprowadza żadnej rewolucji w gameplayu, za to znacząco poprawia eksplorację i dungeony, które w Personie 3 kulały. Natomiast właśnie Persona 3 ustanowiła formułę, której seria trzyma się do dzisiaj. I mam nadzieję że w Personie 6 zostanie ona nieco zmieniona, bowiem ten schemat już zaczyna się trochę przejadać, mimo świetnych zmian które dokonano w gameplayu przy Personie 5.

killy9999

Cytat: Wagabunga w Marzec 31, 2025, 13:13Takie śledcze historie kryminalne powinny być ciekawe ze względu na rozwój zagadek, każda mała zagadka powinna być jak element układanki, nagrodą dla gracza, który coraz bardziej zbliża się do prawdy. W historiach kryminalnych lubię teoretyzować, kojarzyć fakty i sam spróbować odpowiedzieć na pytanie kto jest winowajcą? Niestety tutaj naprawdę nie mamy zakresu podejrzanych postaci, których można podejrzewać na samym początku.
To prawda. Aczkolwiek gra daje w pewnym momencie wskazówkę, która pozwala się domyśleć kto dokonuje morderstw - ja ją wychwyciłem i od pewnego momentu w sumie wiedziałem. Podobnie Persona 5 daje wskazówkę pozwalającą domyślić się kto jest mordercą w czarnej masce korzystającym z Metaverse. Tutaj akurat ją przegapiłem i dopiero plot reveal po zamku Sae mi to wyłożył.

Tylko widzisz, tą samą miarę można przyłożyć do Persony 5. Za wszystkim stoi jedna osoba, ale nie dowiadujesz się o tym aż do końcówki gry. Jedyne o co walczysz to popularność, a potem, jak sprawy przyjmują gorszy obrót, ratowanie własnego tyłka. Więc też trudno mieć poczucie, że od początku składasz tu w całość jakąś większą intrygę, bo nawet nie wiadomo do czego dążysz. W Personie 4 przynajmniej od początku było wiadomo, że coś jest na rzeczy chociaż - jak słusznie zauważyłeś - gracz miał mały bezpośredni udział w rozwiązywaniu zagadki morderstw.

Tak czy siak, uważam że zarówno Persona 4 jak i 5 to gry świetne. Jedną z rzeczy które najbardziej w nich cenię jest turowy system walki. Mam dosyć kierunku w którym poszła seria Final Fantasy, z bezmyślnym mashowaniem przycisków i walką pozbawioną jakiejkolwiek głębi. Do tej pory w większości sięgałem po tytuły stare, z ery SNES i PSX, gdzie turową walkę miało większość tytułów. Persona pokazuje, że gatunek JRPG z walkami turowymi nie wymarł i że nadal są współczesne tytuły, po które warto sięgać.

Wagabunga

#259
Cytat: killy9999 w Marzec 31, 2025, 14:59Tylko widzisz, tą samą miarę można przyłożyć do Persony 5. Za wszystkim stoi jedna osoba, ale nie dowiadujesz się o tym aż do końcówki gry. Jedyne o co walczysz to popularność, a potem, jak sprawy przyjmują gorszy obrót, ratowanie własnego tyłka.

No właśnie nie, bowiem Persona 5 to nie jest historia stricte kryminalna jak Persona 4. Główy wątek poprowadzony jest inaczej i nie skupia się na morderstwach i na znalezieniu winowajcy. To jest podstawowa różnica, w P5 mamy bardzo dużo informacji o antagonistach, ich motywach, sposobach działania, tym co mają za uszami. Tutaj nie bierzemy udziału w zagadce zbrodni. I scenarzyści P5 stanęli na wysokości zadania, każdy rozdział gry to jakby osobna historia, opowieść o draniach, napisana z polotem, pomysłowością i przede wszystkim wiarygodnie. Tymczasem w P4 motyw śledzczo-kryminalny i odkrywanie tajemnicy to główny nurt tej historii i niestety jest tylko tłem dla emocjonalnych problemów naszych postaci. W P5 jest wielu antagonistów i to oni są osią napędową historii P5, podczas gdy w P4 tą osią są postacie grywalne i ich rozterki. Rozumiem, że są zwolennicy takiego podejścia, skupienia się na postaciach, jednak jeśli główny wątek gry jest napisany słabo (a w P4 właśnie tak niestety jest), to dla mnie, samo odkrywane tajemnic postaci nie wystarcza abym określił historię więcej niż przeciętną. Główny wątek P5 jest dla mnie dużo ciekawszy niż P4, a kwestia co kto woli - historie antagonistów czy historie naszych kompanów - to już w dużej mierze sprawa własnych upodobań. Ja sam uwielbiam tajemnice i wątki kryminalne, jednak P4 nie poradziła sobie w tym aspekcie. A wskazówka o której napisałeś wyżej pojawia się na tyle późno, że nie zmienia podstawowej wady gry o której napisałem w poprzednim poście.

Poza tym, sądzę, że gdybyś poznał historię z trzeciego semestru, nieco inaczej patrzyłbyś na całokształt P5. Trzeci semestr mocno zmienia odbiór Persony 5. Podejmuje on bowiem ważne tematy i zmusza gracza do zastanowienia się nad ważnymi kwestiami. Jest o wiele bardziej emocjonalny niż reszta gry i przede wszystkim wchodzi na poważniejsze tematy. I m.in. dlatego, uwzględniając wersję Royal, uważam, że jako całość fabuła P5 jest dużo lepsza niż P4.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

killy9999

No dobra, ogram ten trzeci semestr korzystając z sejwa z internetu, to pogadamy :-) I żeby nie było, oceniam Personę 5 bardzo wysoko, ale zauważam, że z większością postaci zżyłem się mniej niż w części poprzedniej.

Zastanawiam się też jak podejść do tematu części trzeciej. Grać w FES na PS2, czy Reload na PC?

Wagabunga

Cytat: killy9999 w Marzec 31, 2025, 16:10Zastanawiam się też jak podejść do tematu części trzeciej. Grać w FES na PS2, czy Reload na PC?

Wg mnie lepiej ograć remake. Oryginalna P3 ma poważną wadę, tj. brak możliwości wydawania komend w trakcie walki (prócz protagonisty). Ustawiasz jedynie schematy taktyczne, a towarzysze sami podejmują stosowne ruchy. Poprawiono to w P3 na PSP, tyle, że ta wersja jest wykastrowana z lokacji 3D, które są w wersji na PS2. W rimejku walka wygląda podobnie jak w P4&5.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

mariusz391

Cytat: killy9999 w Marzec 31, 2025, 16:10Zastanawiam się też jak podejść do tematu części trzeciej. Grać w FES na PS2, czy Reload na PC?
Ewentualnie zagrać w zmodowaną wersję nazwaną Persona 3 FES: Direct Commands (Hack) na PS2 gdzie mamy możliwość wydawania poleceń jak na PSP (choć ja osobiście skończyłem Personę 3 właśnie na kieszonsolce i mimo wad wynikających z ograniczeń sprzetowych bawiłem się poza cholernym Tartarusem rewelacyjnie). Choć wiadomo że Reload ma dużo lepszą grafikę i dzisiaj po prostu strawniej będzie pewnie po prostu zagrać w nią

killy9999

Cytat: mariusz391 w Marzec 31, 2025, 16:39Ewentualnie zagrać w zmodowaną wersję nazwaną Persona 3 FES: Direct Commands (Hack) na PS2
Dokładnie. Jest ten hack i jeszcze wersja undub do kompletu. Moje pytanie bardziej brzmi, czy wersja Reload zmienia w jakiś istotny sposób fabułę?

Manifesto

#264
Fabuła w Reload jest identyczna jak w oryginale. Urozmaicono za to Tartarus, który w oryginale był czasem bardzo męczący i po prostu nudny. I właśnie przez ten dungeon, nigdy już raczej nie wrócę do oryginalnej Persony 3. Zwłaszcza, po fenomenalnych pałacach z Persona 5. Uwielbiam historię Persony 3, ale ten dungeon to dziś taki archaizm że na samą myśl o przemierzaniu tych 265 pięter odechciewa mi się grać. Reload też ma Tartarusa, ale wg wielu graczy jest on ciekawszy i mniej męczący niż oryginał.

killy9999

Cytat: Manifesto w Kwiecień 01, 2025, 08:54na samą myśl o przemierzaniu tych 265 pięter odechciewa mi się grać
Ilu? :O Dobra, to sprawa wyjaśniona.

mariusz391

Cytat: killy9999 w Kwiecień 01, 2025, 12:07Ilu? :O Dobra, to sprawa wyjaśniona.
Niestety, dla mnie też persona 3 to jednorazówka, drugi raz bym już nie dał rady tych lochów męczyć, mimo że interesowała mnie ta żeńska protagonistka z wersji PSP

killy9999

Przeszedłem trzeci semestr Persony 5 Royal, korzystając z sejwa z internetu. Wrażenia raczej pozytywne, z jednym "ale". Na niewątpliwy plus dokończenie wątku Kasumi i Sumire. Kolejny plus to cały motyw tego, czy żyć w idealnej, ale sztucznej, rzeczywistości i uniknąć tragedii osobistych, czy odrzucić ją i stawić czoła trudnościom życia. Ciekawa jest też postać Marukiego - złego, który tak naprawdę nie jest zły i chce by ludzie byli szczęśliwi. Dla mnie jedynym minusem jest to, że ten dodatkowy rozdział jest sztucznie doklejony do już domkniętej fabuły i niestety to czuć. W grudniu pokonujemy przecież głównego złego, który stał za całą serią wydarzeń pokazanych w grze. Po nim pokonujemy fałszywego boga, który okazał się mieć nad wszystkim władzę. A potem w styczniu "wiecie co, został jeszcze psycholog szkolny do załatwienia". To nagłe obdarowanie Marukiego boską mocą jest mocno naciągane, ale ostatecznie jestem gotów przymknąć na to oko i cieszyć się z dodatkowego rozwinięcia wątków postaci.

Manifesto

Switch 2 dostał port Persona 3 Reload. Który wersji na PS5 może czyścić buty. Rozumiem, że Switch 2 to dużo słabszy sprzęt od PS5, jednak czy nie można było wyłożyć większego budżetu i zrobić grę, która działa w 60 klatkach? Przecież piątka chodziła w 30 fps na pierwszym Switchu, a graficznie trójka wcale nie jest bardziej wymagająca (a powiedziałbym, że piątka wygląda lepiej). Mamy więc grę, która na Switchu 2 chodzi w niestabilnych 30 fps. Słabo to wygląda, Atlus po raz kolejny odwalił fuszerkę (po rimejku Nocturne).

Ciekawi mnie kiedy w końcu dostaniemy Personę 6. Od premiery piątki minęło już bardzo dużo czasu (niemal dekada!), a gra nie została nawet oficjalnie zapowiedziana. Czyżby szybka i niespodziewana premiera, pod koniec 2026 roku? W przyszłym roku wypada trzydziestolecie serii, czy może być lepszy moment na wydanie pełnoprawnej odsłony? Z drugiej strony Atlus pracuje również nad rimejkiem Persony 4, więc nie wiem czy na szóstkę nie poczekamy dłużej.

Lothar

Cytat: Manifesto w Grudzień 16, 2025, 17:01Switch 2 dostał port Persona 3 Reload. Który wersji na PS5 może czyścić buty. Rozumiem, że Switch 2 to dużo słabszy sprzęt od PS5, jednak czy nie można było wyłożyć większego budżetu i zrobić grę, która działa w 60 klatkach? Przecież piątka chodziła w 30 fps na pierwszym Switchu, a graficznie trójka wcale nie jest bardziej wymagająca (a powiedziałbym, że piątka wygląda lepiej). Mamy więc grę, która na Switchu 2 chodzi w niestabilnych 30 fps. Słabo to wygląda, Atlus po raz kolejny odwalił fuszerkę (po rimejku Nocturne).


Czytałem recenzje i jestem zażenowany taką postawą firmy, która robiła ten port dla Atlusa. Mimo że póki co fanem Switcha 2 nie jestem, (bo w przeciwieństwie do pierwszej konsoli następca sponiewierał fizyczne wydania gier, przez dominujący obecnie format game key card) to chciałbym aby konsola dostała porządny port, a nie popłuczyny. Ja rozumiem że w jRPG 60 FPS to nie jest mus, lecz tu nawet nie ma stabilnych 30. Ja ukończyłem grę na PS5 i grało mi się świetnie.

O Personie 6 się nie wypowiem, bo gra jest póki co spekulacją. Jak będzie zapowiedź to pogadamy. Nie wiem jak Wy ale ja nie znoszę sytuacji jaka jest np. z Dragon Quest 12, gdzie wypuszczono teaser i przez 4 lata ani widu ani słychu. Wolę zostać pozytywnie zaskoczony szybką premierą. A na remake czwórki nie czekam, oryginał ciągle jest dość przystępny, a obecnie wolę się skupić na nowych grach.