Seria PERSONA [PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, Vita]

Zaczęty przez Lothar, Marzec 18, 2017, 16:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Nie wiem czy kogokolwiek z forum będzie to obchodziło, ale po wieeelu latach doczekaliśmy się wreszcie WSZYSTKICH części Persony wydanych na PSP po angielsku
Wczoraj wyszło fonowskie zangielszczenie do Persona 2: Eternal Punishment
https://github.com/sayucchin/P2-EP-PSP
(na CD Romance oczywiście już jest wersja spatchowana :P )
Więc wreszcie fani nie będą musieli polegać na wersji z PSone
Sam nigdy w części starsze niż 3 nie grałem, bo wydawały mi się zbyt toporne, ale trochę kusi mnie bo niektórzy wręcz mówią że to właśnie obie dwójki miały najlepszą fabułę w całej tej serii. Teraz przynajmniej będzie można to bez problemów i ,,amerykanizowania'' zrobić

retron67

Bo miały ,Eternal i Incontent Sin,no to będzie LP ;)

alf

Dzięki za info mariusz. Pewnie i tak nie skorzystam  ;D miałem w planach zagrać w dwójkę, ale to odległe marzenia które ciężko dogonić. Za dużo gier, za mało czasu  :(

alf

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 22, 2023, 14:44
wróciłem do Persony 4. I dalej jest to gra którą jednocześnie kocham i nienawidzę. Kocham za socjal linki, i historie w nich opowiedziane. Kocham za główną fabułę która mnie coraz bardziej wciąga.

?
Przecież w Persona 4 nie ma żadnej fabuły  O0 serio, po prostu pniesz naprzód w poszukiwaniu 'tego złego'. Dla mnie fabuła tego tytułu to najsłabsza jego strona.

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 22, 2023, 14:44
Kocham za system Person, które po ogarnięciu ogólnych mechanik bardzo przypominają mi Pokemony, i też można tam zrobić sobie fajny skład odporny na większość przeciwników. Ale jednocześnie NIENAWIDZĘ za właśnie grind. I to że postacie nie biorące udziału w lochach nie dostają expa, więc musisz je później grindować by mieć z nich jakikolwiek pożytek.

Rób dodatkowe questy (w szkole znajdujesz ludków którzy każą wejść spowrotem do lochu po jakąś rzecz). Dzięki side questom wbijasz do każdego rodzaju lochu po raz kolejny i tym samym zbierasz dodatkowy exp. Ja tak robiłem i dodatkowo zmieniałem sobie co jakiś czas postacie. Nie grałem od początku do końca tym samym składem. To prowadzi do tego że masz wykokszoną drużynę ale może się zdarzyć że niektóre pojedynki warto zagrać kimś kim grałeś rzadko bo dysponuję odpowiednią zdolnością, i wtedy jak ten ktoś jest słaby to leżysz.

mariusz391

Cytat: alf w Kwiecień 24, 2023, 08:24Przecież w Persona 4 nie ma żadnej fabuły  O0 serio, po prostu pniesz naprzód w poszukiwaniu 'tego złego'. Dla mnie fabuła tego tytułu to najsłabsza jego strona.

Cytat: mariusz391 w Kwietnia 22, 2023, 14:44:20
A mi tam się podoba ale dlaczego to o tym napiszę we właściwym wątku gdy już tytuł skończę. I też zrobię ścianę tekstu jak gdy porównywałem Tales Of Berseria z Zestirią. Niemniej już mogę napisać że cenię wyżej fabułe Persony 4 z tą w 3, no chyba że coś w międzyczasie mnie w 4-ce zniesmaczy :P

Cytat: alf w Kwiecień 24, 2023, 08:24Rób dodatkowe questy (w szkole znajdujesz ludków którzy każą wejść spowrotem do lochu po jakąś rzecz). Dzięki side questom wbijasz do każdego rodzaju lochu po raz kolejny i tym samym zbierasz dodatkowy exp. Ja tak robiłem i dodatkowo zmieniałem sobie co jakiś czas postacie. Nie grałem od początku do końca tym samym składem. To prowadzi do tego że masz wykokszoną drużynę ale może się zdarzyć że niektóre pojedynki warto zagrać kimś kim grałeś rzadko bo dysponuję odpowiednią zdolnością, i wtedy jak ten ktoś jest słaby to leżysz.
Tak robię, sporą część tych questów zrobiłem, choć pewnie do jeszcze sporej części nie mam dostępu. Niemniej jak wspominałem, problemem nie jest nawet samo expienie, bo ono jest po prostu nudne i męczące ale właśnie robienie z gracza idioty. Przykładowo teraz mam do wyexpienia Chie. No to włażę tylko z nią i głównym bohaterem by dostawała jak najwięcej expa. Lecę do lochów gdzie jej poziom i brak dodatkowych dwóch postaci nie będzie przeszkadzał jakoś specjalnie. Parę leveli wbiłem przez ponad godzinę nagle jeb. Wyskakuje mobek który ma czar zabijający dowolną postać, trafia mojego bohatera, koniec, menu głowne, zaczynaj od nowa. Tak też miałem poprzednimi razami dlatego gram w tą Personę na raty, bo po czymś takim po prostu mi się nie chce od nowa grindować. Ale na pewno prędzej czy później znowu wrócę i zobaczę te napisy końcowe

alf

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 24, 2023, 14:52
Parę leveli wbiłem przez ponad godzinę nagle jeb. Wyskakuje mobek który ma czar zabijający dowolną postać, trafia mojego bohatera, koniec, menu głowne, zaczynaj od nowa. Tak też miałem poprzednimi razami dlatego gram w tą Personę na raty, bo po czymś takim po prostu mi się nie chce od nowa grindować. Ale na pewno prędzej czy później znowu wrócę i zobaczę te napisy końcowe

@mariusz391
Nie wiem czy dobrze robisz grając tylko 2-ójką bohaterów. Nigdy nie ograniczałem drużyny do tak małej ilości osób. Lepiej mieć kompletny skład. Nie bądź taki łasy na ten exp. Zdarzał się mobek co rzucał czar uśmiercający, ale rzadko i nie pamiętam czy padali wszyscy czy tylko niektórzy. Im więcej osób masz w ekipie tym większa szansa że przetrwasz. Ja nigdy w tej grze nie expiłem jakoś specjalnie, po prostu robiłem sidequesty i exp wpadał 'przy okazji'  O:-) No i grałem w wersje Golden na PS Vita, może coś tam usprawnili.

Manifesto

Persona 4 to najłatwiejsza gra z całej serii. Znacznie łatwiejsza od trójki. Na hardzie szło mi gładko jak po maśle, nie przypominam sobie aby grind mi jakoś szczególnie przeszkadzał. I Alf dobrze mówi, lepiej grać wszystkimi postaciami. Ogólnie gra jest świetna, jednak zakończenie ma wg mnie kiepskie, nieporównywalnie gorsze od trójki. Porównując ostatniego bossa z P4 do Nyxa z P3 powiem tyle, że ten z P4 jest wręcz żenująco słaby (dosłownie i w przenośni), ubiłem go (z tego co pamiętam) za drugim razem. Fabularnie jest średnio i dla mnie do kolan trójce nie dostaje. Za to P4 ma dużo lepsze dungeony od nieszczęsnego Tartarusa z P3. Jednak nie ma aż takiego skoku jaki gameplayowo zaliczyła Persona 5 w stosunku do części czwartej. Ogólnie serię uwielbiam, każda część ma swoje mocne i słabe strony, każda ma swój urok. Dla mnie kolejność "lepszości" wygląda tak P2>P5>P3>P4. W jedynkę jeszcze nie grałem więc jej nie biorę pod uwagę.

alf

#217
@Manifesto dwójke stawiasz wyżej niż piątkę, mimo archaiczności dwójki? Udało Ci się ograć całą dwójkę? Zawsze chciałem spróbować, to ponoć kultowa odsłona w całej serii, dorosła, mroczna. Jednak odpuściłem powrót do tego po tym jak jedynka mnie wymęczyła.

Apropo ostatniego bossa w Persona 4 - łatwo go przegapić. Trzeba trochę ciekawości i świadomości by ogarnąć że po ostatniej walce jest... ostateczna walka. Mówimy o Ameno Sagiri?

Manifesto

#218
Tak @alf, mówię o tym bossie. Słaby, nędzny i łatwy. Gdzie mu tam do Nyxa z Persony 3, z którym męczyłem się kilka godzin aby go pokonać. Nie ma porównania z rozmachem, końcówka Persony 4 to najsłabszy moment w historii tej serii. W obie gry grałem na hardzie, a przy P4 czułem sie jakbym grał na normalnym poziomie trudności. Gra ma swoje zalety, nie przeczę, dużo lepsza eksploracja niż w P3. Ale sama historia - choćby motyw poświęcenia głównego bohatera (metafora Chrystusa) dużo bardziej przemawia do mnie w przypadku Persony 3, niż ściganie mordercy, który wrzuca ofiary do telewizora. Owszem, historia ta ma swoje świetne momenty i trochę Alfie przesadzasz z tym, że gra jest tak słaba fabularnie. Natomiast każda gra z serii w którą grałem miała znacznie lepszą historię niż Persona 4.

Co do dwójki, fabularnie najlepsza. Trzeba ograć obie odsłony aby się o tym przekonać. Ja grałem nie po kolei bo daaaawno temu zaliczyłem Eternal Punishment na PSX a niedawno Innocent Sin na PSP. Mam w planach przejść drugi raz EP, może na PSP. Wiadomo gameplay w dwójce jest gorszy niż w Personie 5 (to najdoskonalsza odsłona pod tym względem), lecz mroczna fabuła dwójki jest dla mnie czymś fenomenalnym. Ta gra opowiada mroczną, poważną i cholernie smutną historię. Polecam, bo warto.

mariusz391

Cytat: Manifesto w Kwiecień 26, 2023, 08:59Ale sama historia - choćby motyw poświęcenia głównego bohatera (metafora Chrystusa) dużo bardziej przemawia do mnie w przypadku Persony 3, niż ściganie mordercy, który wrzuca ofiary do telewizora.
Dobra, bo widzę że dyskusja rozgorzała już wyjaśniam o co mi chodzi z tym że fabuła czwórki mi się bardziej podoba niż trójki. O ile obie gry jakby się zastanowić są dość ,,durnowate'' bo w jednej mamy zamczysko którego widać tylko przez godzinę i tylko przez określonych ludzi a w czwórce jak wspomniałeś wrzucanie ludzi do telewizora. Tak dla mnie siłą tych gier uważam że jest motyw ,,socjalizacji'', gdzie właśnie przez system social linków mamy próbę autentycznego przywiązywania się do naszych bohaterów. I niestety trójka moim zdaniem tutaj zawodzi, ale nie z powodu scenarzystów, ale PROGRAMISTÓW.
A mianowicie chodzi mi o to że praktycznie połowę naszych bohaterów mamy zablokowanych dopóki nie wymaksujemy statystyk jak Charm czy Courage. Co sprawia że gdy jest to nasza pierwsza styczność z tą serią (jak u mnie) praktycznie nie mamy szans na wywiązanie jakiś większych relacji z połową drużyny. I niby nie powinno mieć to znaczenia, bo większość fabuły nie ma związku z social linkami, jednak jeśli nasi bohaterowie nas nie angażują, ma to olbrzymi wpływ na odbiór samej gry.
Dlatego właśnie czwórka pod tym kątem rozwiązała to dużo lepiej, bo właśnie póki co jak gram, z każdą uratowaną postacią możemy rozpocząć relację praktycznie od poczatku, a zablokowane pod statystykami są postacie poboczne. Właśnie tak to powinno wyglądać i dlatego fabuła czwórki dużo bardziej mnie angażuje, bo już wiem maksując ich socjal linki jakie problemy i marzenia ma nasza drużyna.
Cytat: Manifesto w Kwiecień 26, 2023, 08:59Co do dwójki, fabularnie najlepsza. Trzeba ograć obie odsłony aby się o tym przekonać. Ja grałem nie po kolei bo daaaawno temu zaliczyłem Eternal Punishment na PSX a niedawno Innocent Sin na PSP. Mam w planach przejść drugi raz EP, może na PSP. Wiadomo gameplay w dwójce jest gorszy niż w Personie 5 (to najdoskonalsza odsłona pod tym względem), lecz mroczna fabuła dwójki jest dla mnie czymś fenomenalnym. Ta gra opowiada mroczną, poważną i cholernie smutną historię. Polecam, bo warto.
Też kiedyś pisałem jak tylko wyszło fanowskie zangielszczenie do Eternal Punishment na PSP że chciałbym spróbować ograć obie dwójki w ich najlepszej wersji. I też się nasłuchałem masy dobrego o fabule tej gry. Do tego dla mnie jRPG najlepiej sprawdzają się na kieszonsolkach, ale jednak boję się zderzenia ze ścianą archaizmów tej gry. Choć wiadomo że jeśli gra jest dobra, to i archaizmy idzie przeboleć. Zobaczymy gdy kiedyś skończę Suikodena na PSP czy nie wrzucę na kartę by przetestować...

alf

Masz porozgrzebywane grube gry @mariusz391 - Persona, Suikoden, ...

Problem z jRPG jest taki, że jak zostawisz rozgrzebane na długi czas to potem ciężko wrócić. Zdarzało mi się zaczynać grę od nowa bo nie wiedziałem już o co chodzi po długim czasie, nie byłem w stanie się odnaleźć. Miałem tak z Zelda Ocarina of Time. Chyba 3 razy to rozpoczynałem  ;D za każdym razem zachodziłem coraz dalej, teraz od roku znowu nie grałem a jestem już naprawdę daleko, chyba w przedostatnim dungeonie.

Wywal @mariusz391 te stare archaiczne jRPGi i spróbuj czegoś nowego - Persona 5 czeka, Trails of Cold Steel czeka  O:-)

mariusz391

Cytat: alf w Kwiecień 27, 2023, 16:10Problem z jRPG jest taki, że jak zostawisz rozgrzebane na długi czas to potem ciężko wrócić. Zdarzało mi się zaczynać grę od nowa bo nie wiedziałem już o co chodzi po długim czasie, nie byłem w stanie się odnaleźć
Tak mam nie tylko z jRPG ale grami ogólnie, dlatego właśnie staram się nie rozgrzebywać gier zanim nie skończę innych na danej konsoli. Dlatego niektóre tytuły leżą u mnie na dysku/płytach latami jak chociażby z jRPG Kingdom Hearts 1.5+2.5 na PS4 bo wiem ile czasu by zajęło by to skończyć od początku do końca. Więc z reguły bawię się na zasadzie: jedna konsola - kilka gier, jedne kończe dopiero wtedy drugie odpalam. Choć czasami aż chce się odpocząć od danego tytułu i zagryźć go czymś innym
Cytat: alf w Kwiecień 27, 2023, 16:10Wywal @mariusz391 te stare archaiczne jRPGi i spróbuj czegoś nowego - Persona 5 czeka, Trails of Cold Steel czeka
No własnie nie, bo wiem doskonale że jak zagram w Personę 5 to pewnie archaizmy czwórki mnie na tyle zmęczą że jej jednak nie skończę :P
Dlatego tak się boję tej Persony 2, bo po zagraniu w 3 i 4 będzie ciężko znowu wrócić do jej archaizmów, dlatego z jednej strony zawsze staram się ogrywać dane serie od początku, chyba że początek jest na tyle niestrawny że lepiej spróbować się wkręcić na późniejszych częściach

alf

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 27, 2023, 16:51
wiem doskonale że jak zagram w Personę 5 to pewnie archaizmy czwórki mnie na tyle zmęczą że jej jednak nie skończę :P

To prawda, ale po co męczyć się z tą czwórką? Zapomnij o niej. Ktoś kiedyś powiedział, że jeżeli robisz coś na siłę to nie powinieneś tego robić.

Piątka to nowa jakość, ta gra zapewni Ci przyjemność, ekstaze. Nie będziesz się już męczył, tylko bawił, cieszył. Aksamitne niebo jest na wyciągnięcie ręki...

mariusz391

Cytat: alf w Kwiecień 27, 2023, 17:07To prawda, ale po co męczyć się z tą czwórką? Zapomnij o niej. Ktoś kiedyś powiedział, że jeżeli robisz coś na siłę to nie powinieneś tego robić.

Piątka to nowa jakość, ta gra zapewni Ci przyjemność, ekstaze. Nie będziesz się już męczył, tylko bawił, cieszył. Aksamitne niebo jest na wyciągnięcie ręki...

No taki uczeń pana @TheUrien84 a udaje że nie wie że granie w gierki to poważna robota a nie zabawa :P
Sam widzisz że @Manifesto przelazł czwórkę na hardzie, to co ja, na normalu nie dam rady? Potrzymaj mi piwo, zaraz Chie wyexpię, choć może i macie rację żeby jednak łazić z resztą drużyny bo zawsze szansa że debilny mobek zabije mnie czarem to 25% a nie 50% gdy gram tylko w dwie  O0

alf

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 27, 2023, 17:16
nie wie że granie w gierki to poważna robota a nie zabawa

Ostatnimi czasy tak mam, że gry traktuje trochę jak 'robotę' - czyli staram się je kończyć nawet jeżeli przestają mi się podobać, jeżeli po dłuższym czasie męczą mnie (często tak jest w drugiej połowie gry, kiedy wkrada się powtarzalność). Myśl, że zostawiłem rozpoczętą grę prowadzi do obłędu i ciągle mam z tyłu głowy świadomość że jednak powinienem ją skończyć. Poświęciłem na nią tyle czasu, jak jej nie przejdę to będzie czas zmarnowany...

W dzieciństwie było zupełnie na odwrót. Niemal w ogóle nie kończyłem gier. Nie przeszkadzało mi że zostawiałem je rozgrzebane w połowie. Po prostu się nimi bawiłem, przyjemnie spędzałem z nimi czas. Jak jakaś gra już mi się przejadła lub dłużyła to wylatywała a na jej miejsce wskakiwała nowa i tak znów rozpoczynała się zabawa. Jeżeli już jakąś grę ukończyłem (a były takie, np. Donald Duck Quack Attack, Jakie Chan Stunt Master), to znaczyło że była to naprawdę dobra gra która podobała mi się od samego początku do końca.