Seria Life is Strange

Zaczęty przez For The Players, Sierpień 17, 2021, 23:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

For The Players

Cytat: alf w Sierpień 17, 2021, 16:23Zauważyłem, że na rynku jest w pudełku Life Is Strange 2. For The Players chyba był fanem tej serii, musze go podpytać (a może sam tu odpowie jeżeli to czyta) czy ta odsłona jest warta uwagi i jak bardzo odstaje klimatem od pierwszej. Jest jeszcze Life Is Strange True Colors ale chyba jest jeszcze bardzo nowe, bo drogie.

True Colors dopiero 10 września ma premierę, a 30 września będzie Remastered Collection części pierwszej i Before the Storm.

Life is Strange 2 podobne jest do pierwszej części i do Before the Storm pod względem mechaniki i grafiki (całe szczęście). Podobnie jak w jedynce, tutaj też mamy nadprzyrodzoną moc, ale nie bohater którym sterujemy, a jego brat. Jeśli chodzi o przedstawioną historię, mamy tu rodzeństwo meksykańskich uchodźców, którzy przez niekorzystne w skutkach wydarzenie, muszą uciekać do rodzinnego kraju. Jeśli ktoś lubił jedynkę i Before the Storm, to watro ograć (jest nawet na końcu nawiązanie do pierwszej części). Dla mnie jedynka to było 9,5/10 i myślę że żadna kolejna część tego nie przebije.
Musisz pamiętać żeby dwójkę kupować nową, bo ma kod na ostatni epizod.

alf

Cytat: For The Players w Sierpień 17, 2021, 23:03
Musisz pamiętać żeby Life is Strange 2 kupować nową, bo ma kod na ostatni epizod.

A ostatni epizod jest kluczowy ?  ;D czy on zawiera finał, zwieńczenie opowieści? Czy może to po prostu jakiś epilog / dodatek?

For The Players

Właśnie najśmieszniejsze jest to, że epizod dodatkowy Adventures of Captain Spirit jest za darmochę, na płycie albo trzeba pobrać, już nie pamiętam. Natomiast ten kod jest na ostatni, legitny epizod zawierający zakończenie. Nie wiem co kierowało twórcami gry, żeby tak postąpić.

alf

Cytat: For The Players w Sierpień 18, 2021, 11:07
Natomiast ten kod jest na ostatni, legitny epizod zawierający zakończenie. Nie wiem co kierowało twórcami gry, żeby tak postąpić.

Pewnie piniondz  :-[ kurcze, to chyba skreślam tą grę z listy. Poczekam aż kiedyś wypuszczą jakiś remaster z kompletną zawartością na jednym nośniku.

Apropos tego remastera jedynki który nadchodzi, to spodziewasz się tam jakichś fajerwerków? Patrzyłem na trailer, ale różnica w grafice jest bardzo kosmetyczna, dla mnie niemal niezauważalna. Porównuje z wersją na ps4 która bodajże i tak miała już podbita rozdziałkę do 1080p. Co będzie takiego wyjątkowego w tym remasterze?

For The Players

Nie spodziewam się niczego, ale z pewnością ogram. Jak dla mnie pierwsze Life is Strange miało śliczną grafikę, która miała swój urok, a muzycznie i fabularnie podchodziło pod arcydzieło, więc jak będę miał we wrześniu lub październiku wolne 10 godzin, to będę grał. Bo wiadomo, w tym czasie wychodzi sporo nowych premier.

alf

Cytat: For The Players w Sierpień 18, 2021, 11:41
Nie spodziewam się niczego

No własnie ja też nie widze nic czego można byłoby się spodziewać. Wydają remaster Life Is Strange po raz drugi na te samą konsolę (PS4), a to dalej wygląda niemal tak samo  :o największa różnica dla mnie to to, że w jednym pudełku będzie podstawka oraz Before The Storm.

Before The Storm właściwie również jeszcze przede mną, kupiłem kiedyś razem z podstawką a nie dałem temu szansy. Olałem wtedy bo to podobno dopowiedzenie historii z przed wydarzeń z podstawki (historia przyjaźni Rachel i Chloe która średnio mnie intrygowała  O:-)).

For The Players

Before the Storm to nawet nie pełnoprawna odsłona, ale jak komuś pierwsza część się podobała, to warto ją ograć, chociażby po to żeby zobaczyć co tam się działo pomiędzy Rachel i Chloe.
Ale srogiego offtopa robimy, a to wątek o horrorach.  C:-)

Manifesto

Cytat: For The Players w Sierpień 18, 2021, 12:05Ale srogiego offtopa robimy, a to wątek o horrorach.

No właśnie chłopaki, tym bardziej że nie ma to nic wspólnego z tematem wątku. Dlatego wydzieliłem te posty do osobnego.

alf

Cytat: Manifesto w Sierpień 18, 2021, 12:23
Cytat: For The Players w Sierpień 18, 2021, 12:05Ale srogiego offtopa robimy, a to wątek o horrorach.

No właśnie chłopaki, tym bardziej że nie ma to nic wspólnego z tematem wątku. Dlatego wydzieliłem te posty do osobnego.

Moim zdaniem ma i to wiele. Life is Strange jest jak najbardziej opowieścią pasującą do mrocznych przygodówek. Ta gra czerpie garściami od Twin Peaks, opiera się na motywach paranormalnych. Nalegam aby wypowiedzi For The Players oraz moje na temat tej gry wróciły do wątku o mrocznych przygodówkach.

ojciec-gracz

Cieszę się, że został utworzony nowy offtop life is strange :) moja ulubiona gra z gatunku przygodowych ze wspaniałą muzyką i klimatem.

alf

A ja się nie cieszę, moim zdaniem ten tytuł powinien zdobić wątek o horrorach i mrocznych przygodówkach a tutaj prawdopodobnie wątek lada moment umrze. Gra jest krótka, nie ma replay-value, raczej jednorazowe doświadczenie, niewiele osób będzie się o niej rozpisywać.

SALADYN

Cytat: alf w Sierpień 18, 2021, 12:48moim zdaniem ten tytuł powinien zdobić wątek o horrorach i mrocznych przygodówkach a tutaj prawdopodobnie wątek lada moment umrze
W ogólnym w końcu utonie w morzu innych postów a tak ktoś przejdzie którąś część i będzie się chciał wypowiedzieć to ma do tego idealne miejsce.
Poza tym gdzie tam było coś mrocznego. Nastolatki i ich problemy, trochę paranormalnych mocy które miały wprowadzić do gameplayu jakąś głębszą mechanikę i w sumie tyle. Z Twin Peaks w tej grze to skojarzyła mi się tylko mieścina.

alf

#12
Cytat: SALADYN w Sierpień 18, 2021, 13:44
Poza tym gdzie tam było coś mrocznego.

1. Paranormalne zdolności głównej bohaterki.
2. Paranormalne zachowanie się pogody i otoczenia, które prowadzi krok po kroku do niewytłumaczalnego wyniszczenia miasta i natury go otaczającej.
3. Samobójstwo koleżanki z akademika (zdarzenie opcjonalne).
4. Morderstwo i morderca.
5. Drugie życie Rachel (nawiązanie do Laury Palmer z Twin Peaks)
6. Ostatnie rozdziały w której główna bohaterka przemierza inny wymiar (ta scena w której podróżujemy przez korytarz w akademiku w którym nic nie jest normalne, wchodzimy po raz n-ty przez drzwi wchodząc w kolejną fazę korytarza).
7. Rozdział w którym cofamy się w czasie poznając przeszłość Chloe.

Ta gra nie jest super mroczna, jest po prostu... niezwykła, ale tajemnicza.
Każdy postrzega ją jak widze na swój sposób. Widać nie musimy się tu zgodzić.


SALADYN

No właśnie, ja przez mroczne i paranormalne rozumiem jakieś maszkary albo duchy które nam zagrażają w fizyczny sposób ewentualnie jakiś morderca ale seryjny i naprawdę demoniczny, plus jeszcze jakieś gore by się przydało. Life is Strange może zahaczać o thriller ale myślę że nie taka była intencja twórców i po prostu tak im wyszło. Ewentualnie musieli coś powycinać żeby zmieścić się w kategorii pegi 16 bo widać że ta seria, a zwłaszcza pierwsza część, celowała w taką a nie inną audiencje.

For The Players

Właśnie ukończyłem Life is Strange: True Colors. Powiem Wam, że życie jest dziwne, a w tej części chyba najdziwniejsze.  C:-)
Główną bohaterką jest Alex Chen. Jak w poprzednich częściach, tak i w tej główna postać posiada dar. W tym przypadku jest to dar empatii (i nie jest to żaden spoiler, bo wszędzie o tym trąbią). Alex potrafi odczuwać emocje innych ludzi, oraz w niewielkim stopniu manipulować nimi. Głównym miejscem akcji jest niewielkie miasteczko Heaven Springs, które posiada taki klimat, że chciałoby się wejść do telewizora i zostać tam na zawsze. Ciężko coś napisać o tej grze nie wchodząc w spoilery. Początkowo rozgrywka skupia się na integracji z mieszkańcami miasteczka, zdobyciu ich zaufania itp. Postaci pobocznych nie jest wiele, więc każda jest oryginalna, ma swój charakter, moim zdaniem postaci te dorównują tym z pierwszej części. W późniejszych epizodach dochodzi walka z wpływową korporacją, która coś ukrywa w kopalniach w górach. Można powiedzieć że to takie porywanie się z motyką na słońce, bo w pewnym momencie bliżej końca gry, każdy się na mnie wypiął, a próbowałem jak mogłem najlepiej zżyć się z mieszkańcami miasteczka. To było takie uczucie bezsilności, dodatkowo to uczucie potęgował fakt, że osoba która wydawała się być godna zaufania, okazała się złamanym ch8jem.
Muzyka świetna, brak zastrzeżeń, grafika również śliczna (kilka gliczy się trafiło, ale kto by się tym przejmował, w takiej grze). Wszystko jest na płycie, nic nie trzeba pobierać oprócz łatki day one, ale gra kosztowała tyle co gry AAA i ukończyłem ją w dwa wieczory.
Podsumowując, True Colors pierwszej części nie przebiło, ale w moim osobistym rankingu zajęło drugie miejsce z zasłużoną dziewiątką.