Seria Dragon Quest [SNES, PS1, PS2, PS4, NDS, 3DS, Switch]

Zaczęty przez Manifesto, Wrzesień 05, 2018, 09:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Jestem jeszcze na L4 i mimo wczorajszej deklaracji, nie czułem się najlepiej aby grać w DQ. Dziś raczej również nie będę bo czuję się dość słabo, leżę w łóżku i tylko czasem gram w jakieś indyki na Vicie, przed sobą mam lapka i zapuszczam filmy/seriale.
Gratuluję, jesteś piuerwszym który ujrzał napisy końcowe. Ile zrobiłeś sidequestów? 105 godzin to stosunkowo krótki czas grania jak na DQ XI. Ciekawi mnie ten post game. lecz teraz się za to nie zabiorę, dopiero po ograniu 428 najwyżej.

renifer Lopez

Zrobiłem jakieś 30 pobocznych zadań, później już mi się to przejadło. Jakoś w dzisiejszych jRPG ten element mnie mierzi i nudzi, twórcom nie chce się chyba tworzyć dodatkowych lokacji i dungeonów, za to idą na łatwiznę i każą odwiedzać te same lokacje. W Ni No Kuni II to była prawdziwa padaka. W DQ jest trochę lepiej lecz wciąż średnio. Brakuje mi specjalnych dungeonów, zablokowanych miejscówek które po spełnieniu określonego wymogu stanęłyby otworem. Tęsknię za takimi rozwiązaniami jak w starych Finalach (dziewiątka moja ulubiona!) Star Ocean czy nawet Shadow Hearts 2).

Manifesto

Mnie w DQ XI sidequesty się ogólnie podobały, choć zgodzę się, że kiedyś w grach było pod tym względem lepiej. Należy jednak wziąć pod uwagę to ile kiedyś wychodziło świetnych gier jRPG - cała masa. Dziś jak pojawią się ze dwa-trzy porządne jRPG rocznie to góra, o grach wybitnych typu Persona 5 nie wspomnę, bo takich tytułów jest jak na lekarstwo.

Manifesto

Cytat: renifer Lopez w Październik 10, 2018, 22:03Jeśli sądzicie iż ten boss o którym rozprawiacie trudny jest to poczekajcie do tego ostatniego. Tam to dopiero trzeba się napocić, co też uczyniłem.

Nie zgodzę się z Tobą. Ostatni boss padł za drugim moim podejściem, co prawda pod koniec walki świecił na czerwono, lecz ostatecznie nie doszedłem do jego drugiej formy przy pierwszym podejściu. W drugim było już OK, miałem lekki kryzys gdy zdmuchnął mi jednocześnie hero, Raba i Serenę, ale od czego jest Yggdrasil leaf? :) Druga forma ostatniego bossa to już pikuś. Ogólnie naprawdę niewiele brakowało abym pokonał go przy pierwszym podejściu, nie wiem co Ty widziałeś tam trudnego? Przedostatni boss napsuł mi nerwów i walczyłem z nim kilkanaście (!) razy, był o wiele bardziej mobilny, jego ataki były zabójcze (nie pomagało za bardzo dazzle i ciężko mu było osłabić obronę a poza tym likwidował wszystkie pozytywne statusy naszej ekipy) i w walce z nim trzeba było mieć sporo szczęścia i ciągle rotować składem drużyny.

Dobra, właściwa gra ukończona, lecz ten post-game wygląda cholernie ciekawie, aż mnie korci aby grać dalej, bo fabuła będzie się zapewne rozwijać i jest to coś w stylu starego Lunara 2, gdzie po właściwej grze mieliśmy fajną fabularną zawartość (pierwsza gra w której dwa razy widziałem napisy końcowe). Z drugiej strony jest 428 i sam nie wiem...mam spory dylemat. Tak czy siak nie odpuszczę dodatkowej zawartości Dragon Questa jak nie teraz to później.

Lothar

#49
Również uważam że końcowy boss to pikuś przy przedostatnim "Dżej". Sam musiałem trochę podfarmić, nie dużo ale ta walka to po prostu fuks zwykły był.
Ja gram, nie będę przerywał gry w takim momencie. Shibuya Scramble poczeka. Trudno mi jest mówić o post game, po końcowych napisach gra toczy się jakby dalej, tak jakby rozpoczyna się kolejny akt.
No więc:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Ciekawe co też się w grze wydarzy.

edit - dobra chłopaki, jest super, obowiązkowo polecam ograć, fabuła chyba lepsza niż ta we właściwej grze :) Bossowie, nowe lokacje, przedmioty, super sprawa :)

Lothar

Gra ukończona w stu procentach. Platyna po 140 godzinach. Post game znakomity jeden z najlepszych jakie widziałem w historii gier. Fabuła jest chyba lepsza niż we właściwej grze. I prawdziwy ostatni boss! Polecam, Jeśli tego nie ogracie to sporo stracicie bo jest to znakomity element tej wspaniałej gry.

Manifesto

Gratuluję wytrwałości i samozaparcia. Skoro tak polecasz to po 428 wrócę do DQ aby ograć tą dodatkową zawartość. Call od Cthulhu będę ogrywać wieczorami więc trzeba zostawić coś na dzień ;)

alf

Hey wybaczcie że Wam się podepne pod temat ale nie chce mi się tworzyć nowego.

Wyglądacie mi na znawców serii Dragon Quest.
Pytanie: czy Dragon Quest VIII Journey of the Cursed King to tytuł godny uwagi ? Jak tam wygląda sytuacja z przedstawionym światem i postaciami - czy są ciekawe ?

mariusz391

Cytat: alf w Luty 19, 2021, 09:54Pytanie: czy Dragon Quest VIII Journey of the Cursed King to tytuł godny uwagi ? Jak tam wygląda sytuacja z przedstawionym światem i postaciami - czy są ciekawe ?
Do czasu zagrania w Personę 3 Portable było to moje ulubione jRPG i do tej pory żałuję że nie zdążyłem go skończyć, przez uszkodzenie PS2 i kupno PS3
Dla mnie największą zaletą tej gry jest gameplay, z czystym klasycznym turowym systemem walki. Do tego dla mnie jako fana Dragon Balla projekty postaci jak zawsze autorstwa Toryamy robią robotę. A fabularnie? Poziom Persony to to nie jest, zwłaszcza że jak zawsze w serii Dragon Quest główny bohater to bezpłciowy niemowa. Jednak pozostąłe postacie w drużynie i poboczne ciągną fabułe gry do przodu. raczej nie ma postaci irytujących, każdy ma swoją historię i cele które chce osiągnąć. A co może wkurzać to losowe walki (przynajmniej na PS2, nie wiem jak na 3DS). Właśnie to sprawia że mimo że już mógłbym go ograć na mojej obecnej PS2 to nie wiem czy bym to zdzierżył, bo jednak jest to rzecz za którą absolutnie nie tęsknię. Mimo wszystko jeśli ktoś ma wolne kilkadziesiąt godzin na pewno spróbować warto

alf

Cytat: mariusz391 w Luty 19, 2021, 10:39
A co może wkurzać to losowe walki (przynajmniej na PS2, nie wiem jak na 3DS).

Na 3DS unowocześnili grę - nie ma losowych walk. Jest podobnie jak w DQ XI czyli przeciwnicy chodzą sobie po mapie i sam decydujesz czy chcesz ich zaczepić.

@mario: podobno świat gry DQ VIII jest spory. Czy jest różnorodny ? Czy są np. tereny zimowe, leśne, bagniste, nawiedzone miejsca ?

renifer Lopez

Świat gry jest różnorodny, są lasy, łąki, tereny leśne, pustynne, jaskinie, jak to w jRPG. Oczywiście miasta przede wszystkim, całkiem spore. Moją ulubioną lokacja w grze jest Swordman's Labyrinth, miejscówkę tą uwielbiam (chadzają się po niej mumie, rycerze w zbrojach, zagubione dusze itp). Sama gra  jest OK, naprawdę tytuł zacny, choć za długi delikatnie imo. Pod koniec już nużyło trochę mnie, gra za bardzo rozciągnięta. trosze te walki turowe zbyt wolne są, ale ogólnie OK.

mariusz391

#56
Świat gry jest przeogromny, aż moim zdaniem trochę przytłaczający
A najlepiej na twoje pytanie odpowie ta mapa

https://www.woodus.com/den/gallery/graphics/dq8ps2/maps_overworld/Dragon_Quest_8_Overworld_Map_25_Percent_Resolution.png

Nie da rady jej pokazać u nas na forum, pewnie przez rozdzielczość więc daję link

Jak widzisz masz wszystko, choć najczęściej są to pola, łąki, lasy, góry i inne jaskinie. Plus parę większych i mniejszych miast. Dodatkowo gra ma 24h czas, i w nocy spotykasz inne, trudniejsze potworki niż za dnia

alf

Potrzebuje jeszcze odpowiedzi na następujące pytanie: czemu Dragon Quest VIII jest uważany generalnie za bardzo kultową odsłonę, przez niektórych okrzyknięty wręcz najlepszą grą w serii? (wydaje mi się że Roger w PSX Extreme gdzieś w artykule o Dragon Quest naprawde mocno związany jest z tą częścią).

Czy to jest pierwszy Dragon Quest w 3D ?

Ja grałem tylko w piątkę na NDS, to tytuł odświeżony ze SNESa. Bardzo mi się podobał, szczególnie pierwsze kilkadziesiąt godzin ( O0) ale potem miałem wrażenie że gra jest już trochę przeciągnięta w czasie. Zaczeło mi się dłużyć. Mapa świata była ogromna i gdy przemieszczałem się do poprzednich miast to losowe walki mnie mocno denerwowały (w DQVIII na 3DS nie ma losowych walk - to dla mnie duży plus). Fabuła była bardzo fajna, mimo niemego bohatera, miło wspominam tą przygodę mimo że nie udało mi się jej ukończyć (a byłem już bardzo blisko końca :/ po prostu zrobiłem sobie długą rozłąkę z tym tytułem i potem trudno było wrócić).

Chciałbym dać szansę DQVIII w niedalekiej przyszłości, tylko nie wiem czego się po niej spodziewać. Kiedyś czytałem że Dragon Quest to bardzo konserwatywna seria - tj. wiele rzeczy pozostaje niezmienne od wielu lat (np. kasyno?), nawet archaizmy w systemie walki. Jest to wada i zaleta. Jeżeli ktoś pokochał serię, to wie ze w nowej odsłonie dostanie więcej tego samego w nowym sosie (inna fabuła, inna konsola).
System rozgrywki mi się podobał (oprócz losowych walk), i o dziwo - uzalezniłem się w tej grze od kasyna.
Normalnie nie lubie hazardowych dodatków w grach, ale tutaj to zostało tak umiejętnie wplecione, że była to dla mnie łatwiejsza droga do szybkiego wzbogacenia się i wyposażenia w bardzo drogi ekwipunek. Poza tym miałem jakąś swoją ulubioną grę w tym kasynie, coś obstawiałem, podobało mi się i dobrze się bawiłem przy tym.

mariusz391

Cytat: alf w Czerwiec 03, 2021, 23:11Potrzebuje jeszcze odpowiedzi na następujące pytanie: czemu Dragon Quest VIII jest uważany generalnie za bardzo kultową odsłonę, przez niektórych okrzyknięty wręcz najlepszą grą w serii? (wydaje mi się że Roger w PSX Extreme gdzieś w artykule o Dragon Quest naprawde mocno związany jest z tą częścią).

Czy to jest pierwszy Dragon Quest w 3D ?
W sumie nie wiem jak na to odpowiedzieć
Na pewno nie jest pierwszą częścią, bo tą była VII na PSone. Jednak ona zwyczajnie wyszła za późno, bo w USA dopiero w drugiej połowie 2001 roku, gdy cały świat już patrzył na PS2. Do tego graficznie na tle Finali zachwycać się nie było czym, więc tytuł został na tyle olany że nawet w Europie się nie ukazał.
A kult VIII wydaje mi się że wynika właśnie z tej ,,klasyczności'' tej gry. Moim zdaniem jak ktoś nieinteresujący się gatunkiem spyta jak wygląda typowy jRPG to właśnie w głowie wyobraża sobie taką grę. Wielki otwarty świat w średniowieczno-fantastycznym settingu, postacie w mangowym stylu, klasyczny turowy system walki, niemy główny bohater, fabuła całkowicie i losowe walki.
A trzeba przyznać że VIII każdy z tych elementów doprowadził niemalże do perfekcji w swoim czasie i pokazał że nie tylko Final Fantasy może przyciągnąć do ekranu zachodniego odbiorcę
Cytat: alf w Czerwiec 03, 2021, 23:11Chciałbym dać szansę DQVIII w niedalekiej przyszłości, tylko nie wiem czego się po niej spodziewać
No i właśnie tu polega problem że o ile gdy grałem w nią na PS2 byłem zachwycony tym co gra ma do zaoferowania, i do tej pory żałuję że przez psucie się mojej czarnuli i kupienie PS3 nigdy jej nie skończyłem.
Niemniej gdy całkiem niedawno, gdy wyszła przeróbka FreeDVDBoot postanowiłem ją sobie nagrać i spróbować odświeżyć mówiąc szczerze odbiłem się. Losowe walki w dzisiejszych czasach są mega irytujące, a sama gra na tle tego co oferuje mi PS4 nie potrafi już do siebie przekonać.
Niemniej jako że ty masz zamiar to ogrywać na 3DSie to jest zupełnie co innego. Tutaj jak sam mówisz losowych walk nie ma, do tego mobilnie jRPGi jakoś zawsze mi się lepiej ogrywa. Tylko musisz sobie przygotować olbrzymią ilość wolnego czasu, i osobiście polecam też solucję z squarezone bo gra mechanicznie również jest dość staroświecka i jej system podpowiedzi co w danej chwili należy zrobić bywa dość niejednoznaczny.

Lothar

#59
Cytat: mariusz391 w Czerwiec 04, 2021, 09:01A trzeba przyznać że VIII każdy z tych elementów doprowadził niemalże do perfekcji w swoim czasie i pokazał że nie tylko Final Fantasy może przyciągnąć do ekranu zachodniego odbiorcę

Zgodzę się, z wyjątkiem fabuły. Gdzie tam jej do perfekcji? Ona była zwyczajnie przeciętna w porównaniu do innych jRPG z tamtych czasów. Perfekcyjna to była fabuła Final Fantasy Tactics, Xenogears czy Chrono Crossa, a nie gier z serii DQ. Nawet w części XI, gdzie fabuła jest lepsza niż w VIII (bohaterowie mają przynajniej jakieś backstory w przeciwieństwie do VIII) nie mamy jakiejś super porywającej historii, po prostu solidna robota rzemieślnicza. A w porównaniu do takiego Trails of Cold Steel to fabuła jedenastki była niemalże słaba (przynajmniej dla mnie). Niemniej to nie fabuła świadczy o sile tych gier.  Seria DQ to nastawienie na gameplay, system, różnorodność otwartego świata, mini gry, muzykę, która w tych grach zawsze wpadała w ucho. Ta seria gry oferuje ogrom rozrywki, świat gry zaprojektowany jest perfekcyjnie i ciężko się oderwać od tych tytułów. VIII to moja ulubiona część, choć ja grałem w wersję na PS2, gdzie losowe walki po jakimś czasię trochę wychodziły bokiem (choć nie były one może tak częste jak w serii FF). Chętnie ograłbym kiedyś wersję na 3DS, niestety nie posiadam tej konsoli.