Seria Dragon Quest [SNES, PS1, PS2, PS4, NDS, 3DS, Switch]

Zaczęty przez Manifesto, Wrzesień 05, 2018, 09:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Po ograniu kilku godzin muszę stwierdzić, że jest to jRPG na którego czekałem od czasu ukończenia Persony 5!  Feeling prześwietny, gra się znakomicie choć ja niestety muszę zacząć grę od nowa, bowiem standardowy tryb bez Draconian Quest jest żałośnie łatwy. Jedyną jego zaletą jest brak konieczności farmienia, bez problemu można wówczas ukończyć grę w te 50 czy 60 godzin, a dodatkowe 20 poświęcić na robienie platyny (wg recki na RPGSite). Dlatego za chwilę zaczynam nową grę i ustawiam trudniejszych przeciwników, nie chcę powtórki z Ni no Kuni II gdzie walki były zbyt łatwe.

Fabuła? Czuję że pod tym kątem będzie to najlepszy DQ w historii. Zapowiada się co najmniej dobrze;

System - wreszcie turowe jRPG! Jak dla mnie super, choć jego potencjał odkryję zapewne w pełni po ograniu co najmniej kilkunastu godzin;

Mapa - jedna z najlepiej rozwiązanych w historii jRPG, pokazuje dosłownie wszystko, przypomina mi nieco rozwiązanie z YS VIII;

Muzyka - lubię symfoniczną muzę w erpegach ale tutaj akurat czuję, że po jakimś czasie mi się ona znudzi, jest dobrze ale tyłka nie urywa;

Grafika - jeśli ktoś nie trawi pasteli to będzie miał problem ;) Mi to nie przeszkadza, gra jest przepiękna i basta.



Kolekcjonerka jest super, gra nie jest co prawda tak efektownie wydana jak choćby Ni no Kuni II, lecz osobiście preferuję kolekcjonerki mniejszego rozmiaru, box można bez problemu umieścić na półce. Sam artbox średni, za to artbook jest przepiękny, steelbook - jeden z najładniejszych jakie posiadam.

Lothar

#1
Wchodzę właśnie na forum aby opisać swoje wrażenia po wczorajszej sesji a tutaj nowy post o mojej wymarzonej grze roku 2018 :)

Przede wszystkim krzyknę! What? Draconian Quest? O co chodzi? Gdzie to się włącza i czemu trzeba zacząć nową grę? Mam rozumieć, że te 5 wczorajszych godzin pójdzie mi na marne? proszę...nie.
Gra jest za łatwa więc muszę włączyć tą opcję! Ogólnie zgadzam się z Tobą, wszystko w te jgrze jest cacy poza poziomem trudności, miałem ostro to skrytykować ale jestem uratowany !  O0

Dobra, już wiem, (I love google), trzeba włączyć nową grę i można trójkatem ustawić sobie na przykład silniejszych przeciwników. Teraz mam dylemat co zrobić, ale chyba się skuszę bo łatwy Dragon Quest to "asshole" a nie Dragon Quest. Tylko tych 5 godzin żal...

Manifesto

#2
5 godzin szkoda, lecz chyba lepiej je poświęcić i mieć rozgrywkę, która daje satysfakcję. Przechodzenie banalnie prostego jRPG (a niestety takie jest DQ XI w stadnardowym trybie) nie daje mi osobiście żadnej radochy. A swoją drogą, nie wiem czemu twórcy nie zdecydowali się po prostu na zwyczajny wybór poziomu trudności, wystarczyłoby dodać "hard" na początku i sprawa byłaby załatwiona. W sumie średnio zwracam uwagę na trofea, lecz z tego co czytałem na internecie za ukończenie gry z wyborem Draconian Quest nie ma żadnego trofika. Dziwne.
Edit
Ja właśnie mam już godzinę nowej gry za sobą, poświęciłem 6 godzin grania i nie żałuję, wreszcie walki stanowią jakieś wyzwanie, wcześniej to była pomyłka.

renifer Lopez

Jako osoba która nie za bardzo trawiła Dragon Questa VIII jestem pozytywnie zaskoczony jak bardzo fajnie gra mi się w część jedenastą. Redaktor z RPGSite sprawił swoją recenzją (zero grindu mości panowie, tak było napisane w owym tekście) iż prędko zamówiłem grę i odebrałem osobiście w sklepie. Po czym rozpakowałem i ekscytuję się od wczoraj. Tak, włączyłem trudniejszy tryb z mocniejszymi przeciwnikami. Ale musiałem to zrobić, ja nie chcę gry na poziomie Ni No Kuni II która może stanowić wyzwanie dla przedszkolaka, chcę choć trochę się pomęczyć. Ale nie farmić tak  jak w ósemce, co to to nie.  Własnie jestem w momencie
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
System przepiękny, crafting cieszy, co za gierka, oby tylko fabuła dała radę i nie trzeba było zanurzyć się w farmieniu na całego, bo tego nie zdzierżę.

Manifesto

Dawno w żadnym jRPG nie miałem ochoty odkrywać wszystkiego. A tutaj miód bije aż z ekranu, zbieram wszystkie surowce ze wszystkich map (przydają się do craftingu), uzupełniam kolekcję ubitych przeciwników w każdej lokacji, gra jest prześwietna, aż się nie chce od konsoli odchodzić. Walki w trybie podwyższonej trudności wciągają i oferują całkiem niezłe wyzwanie. Forge to dla mnie miód, dawno już nie miałem ochoty tak dużo czasu spędzać przy tworzeniu ulepszonych przedmiotów, a satysfakcja gdy za pierwszym razem uda się zrobić przedmiot na +2 (a potem ewentualnie poprawić na +3 przy pomocy pereł) nieziemska  Dosłownie kocham tą grę, od czasu YS VIII żaden erpeg nie wciągnął mnie tak mocno (a będzie to już rok).

Wagabunga

#5
Nie spodziewałem się iż trzy osoby z forum będą jednocześnie katować Dragonia jedenastego. Ale co się dziwić skoro od czasu Persony 5 nie było jRPG z turowym systemem walki na tak wysokim poziomie. Nigdy nie preferowałem za bardzo walki w czasie rzeczywistym, chyba że jest to action RPG jak YS VIII. Stare dobre tury są na wagę złota. Dobrze że DQ trzyma poziom. Dziś rano zamówiłem grę i może do Was dołączę :)*

*Napisałem "może" bo wszystko zależy od pogody i mej luby. Mieliśmy jechać na wspinaczkę ale coś ostatnio Jola mi zaczęła kręcić nosem. Jest szansa :D
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

renifer Lopez

Ale się wessałem w świat Dragon Questa, cieszy mnie ta gra, toż to nieporównywalnie lepszy produkt niż DQ VIII z PS2, w którym walki były żmudne, a i farmienia było bez liku. Tutaj wystarczy powalczyć z ograniczoną liczbą przeciwników, nie trzeba godzinę farmić w jednel lokacji w celu podniesienia levelu. Nie chcę nawet myśleć co jest bez opcji "strongest monsters", wtedy gra przechodzi się sama. Poziom trudności z włączoną tą opcją ideałem w moim odczuciu jest. Super sprawa z forge items, bardzo podoba mi się ta opcja, szkoda tylko, że mam tak mało formuł craftingu po 10 godzinach grania. Fajnie że surowce odnawiają się po odwiedzeniu ponownie danej lokacji :)

Manifesto

Najbardziej cieszy mnie to, że opcja mocniejszych przeciwników naprawdę daje radę i nie można czuć się pewne w żadnym momencie gry. Przykładowo, wkraczam do nowej lokacji, zaczynam eksploracje i po kilku walkach (po których nie do końca wyleczyłem HP postaci) trafiam na grupę pięciu (!) przeciwników którzy wykosili mą drużynę aż niemiło.

W którym momencie gry jesteście? Ja właśnie podążam do Gallopolis mając jedenaście godzin grania i 13 level postaci. Udało mi się już zrobić perfect +3 przy forge za pierwszym podejściem. Faktycznie ten crafting w tej grze daje mnóstwo radochy.

alf

Osobny wątek dla DQXI ? Co tu się dzieje Panowie  8)  :o

renifer Lopez

Jestem przed walką z
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Muszę trochę podpakowac ekipę i chciałem zrobić jeszcze sidequest. Czy ktoś ma pomysł jak zrobić quest A Walk on the Wild Side. ? Próbowałem doprowadzić do pep mode trzy postacie podczas jednej bitwy, lecz karkołomne i niewykonalne to dla mnie jest. Jak już się uda dwie, to tej  pierwszej po chwili  pep wygasa a co z trzecią? Rozwiał ktoś ten quest?

Manifesto

Cytat: renifer Lopez w Wrzesień 09, 2018, 00:28
Czy ktoś ma pomysł jak zrobić quest A Walk on the Wild Side. ? Próbowałem doprowadzić do pep mode trzy postacie podczas jednej bitwy, lecz karkołomne i niewykonalne to dla mnie jest. Jak już się uda dwie, to tej  pierwszej po chwili  pep wygasa a co z trzecią? Rozwiał ktoś ten quest?

Musisz odłożyć tego sidequesta na później, po walce z bossem w tej lokacji będziesz go mógł wykonać, bo przyłączysz do ekipy kolejną postać. W ten sposób otrzymasz możliwość zmiany postaci w menu, bo w walce może brać udział maksymalnie czterech wojaków, a Ty będziesz miał pięciu członków drużyny. Ja to zrobiłem w ten sposób, że jedną postać (Erika) doprowadziłem do pep power, po czym przed następną walką zmieniłem ją jako członka rezerwowego, w ten sposób cały czas była ona w pep mode. Dzięki temu mogłem się skupić na tym aby Serenę i mojego głównego bohatera doprowadzić w jednej walce do pep mode, łatwo nie było lecz się udało. Po czym wszystkich trzech rzuciłem do walki "z wiadomo jakim" stworem i quest zaliczony :)

Wagabunga

Już gram. Pierwsze wrażenie super, mimo nowoczesnej oprawy czuć że to staroszkolne jRPG. Nawet okładka gry przypomina styl gier z PSX/PS2 (z jednej strony, bo jest podwójna). Gra pewnie i na 100 godzin. Dość trudna, włączyłem tych trudnych wrogów i już mnie raz ubili. Wracam do grania, tylko pogoda nie sprzyja (żal siedzieć w domu gdy tak ciepło na zewnątrz).
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

Mimo kilku rzeczy które zdarzyły mi w tym tygodniu (córa w szpitalu i zawirowania w pracy) wszystko pomyślnie się dla mnie zakończyło i wracam do grania.
Po dwudziestu kilku godzinach jestem zachwycony. Po tym jak
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
gra zrobiła się mniej liniowa, wykonałem kilka sidequestów (jeden lekki nie był) i pograłem w kasynie. Początkowo w jednorękiego bandytę, jednak później przerzuciłem się na pokera.Nabiłem kasy i za żetony kupiłem najpotężniejszą greatsword jaka była w kasynie. Teraz mój bohater główny sieje prawdziwe zniszczenie ?
Gra prawie nie ma wad, czasem coś zasłoni widok podczas walki ale to pierdółka. Muzyka coraz bardziej mi się podoba. Fabuła jest OK ale wierzę że jeszcze się poprawi. Ogółem grać!

Manifesto

Cholera, musiałeś spędzić w tym kasynie mnóstwo czasu, ja mam już 21 tys żetonów więc mi sporo brakuje do jej zakupu, poza tym trochę mi się znudziły te mini gry :) Mówisz, że lepiej skupić się na pokerze zamiast na bandytach? Zobaczymy, ale faktycznie jak zobaczyłem statsy tej greatsword to wygląda na to, że jest to mega power :)

Wagabunga

Ja zabawę w kasynie nieco odpuściłem, nie mam nerwów trochę do tych mini gier ;) Pytanie o sidequest - mam odzyskać jakiś towar zabrany przez piratów, ponoć mają oni kryjówkę na wyspie blisko Gondolia, problem w tym, że gdy dobijam do wyspy to nie ma tam nic prócz naturalnie mięsa armatniego i tych czerwonych drzwi za którymi znajduje się skrzynia (znając schematy jRPG to klucz dostaniemy zapewne po ubiciu jakiegoś opcjonalnego bossa). Ktoś wie o co chodzi? Bo nie widzę tam żadnej innej wyspy w pobliżu Gondolia.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD