Nier: Automata

Zaczęty przez Manifesto, Marzec 06, 2017, 22:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Gdy zakupiłem PS4 Pro, pierwszą grą jaką odpaliłem na tej konsoli było demo gry Nier: Automata. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia: świetny klimat, dynamiczna walka, fabuła, która wygląda na intrygującą, przejmująca muzyka, epickie bitwy z bossami, elementy RPG, gry akcji, przygodówki i SHMUPA w jednym. Niesamowite, zmienne ujęcia kamery dopełniają kunszt twórców. Od razu zamówiłem PRE-Order w Ultimie (i dobrze że się zdecydowałem, gdyż wersja limitowana ze steelbookiem od jakiegoś czasu nie jest już dostępna). Odliczam dni do premiery, ukończyłem demo już trzykrotnie i ciągle nie mam dosyć. Nie czytam żadnych recenzji (nie wiem nawet czy już takowe się pojawiły) Czy ktoś z Was czeka na tą grę? Jeszcze tylko cztery dni.

makumator

Jako że łykam wszystko od Platinum Games w ciemno, NierAutomata to dla mnie  no brainer i obecnie nr 2 po Mass Effect Andromeda na liście gier na PS4. Bossowie od Platinum to absolutny tiptop of the tops,  co potwierdzam np. Vanquishem i Bayonettą 2. Recki ma wyśmienite, co napala mnie jeszcze bardziej. Dodam też, że 'jedynkę'  Niera ukończyłem i jest godnym polecenia itemem.

VectroV

Mówiąc szczerze jak jakoś nigdy nie miałem okazji zagrać w taki gatunek gier, to ta część Nier'a strasznie mnie zainteresowała. Po obejrzeniu kilku przedpremierowych materiałów, gra wylądowała na mojej liście "must have" na tą platformę. Mam nadzieję, że skusisz się na post z wrażeniami z gry ;)
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

hankie

Wypowiem się - wyraźnie podkreślając - jako osoba niezaznajomiona z tematem. Po godzince spędzonej na demku, łącznie z oglądaniem lokacji, obracaniem kamery i doglądywaniu projektów lokacji - gra mi się baaardzo spodobała. Nie byłem zaznajomiony wcale ze światem, historią - po prostu bardzo dobrze mi się grało, w bardzo dobrej oprawie AV. Nie jestem zagłębiony w temat - stąd takie moje chłodne zdanie ;) Trochę jak powyższe zdanie @Vectrov'a.

makumator

Cytat: VectroV w Marzec 06, 2017, 23:09
Mówiąc szczerze jak jakoś nigdy nie miałem okazji zagrać w taki gatunek gier
Hehehe, nic dziwnego. Nier to osobny gatunek. Mix Slasher/shmup/action rpg (*Shlamp RPG) - znacie drugą taką grę lub serię?

Manifesto

W pierwszego Niera nie grałem, ale mam zamiar nadrobić w tym roku (tylko najpierw muszę go kupić). Z tego co wiem gra była strasznie niedoceniana w momencie premiery, dopiero po jakimś czasie obrosła swego rodzaju "kultem". Z Platinum Games znam tylko MadWorld, który średnio przypadł mi do gustu.

A swoją drogą to początek roku jest rewelacyjny dla PS4. Ilość potencjalnie wyśmienitych tytułów które się pojawiły jest niesamowita. Nioh, Horizon: ZD, Nier: Automata, Tales of Berseria (dla wielu z Was może to i tytuł obojętny, ale dla mnie zdecydowanie must have), Resident Evil VII. A za trzy tygodnie z kawałkiem Persona 5. Ech, po prostu coś pięknego :)

SALADYN

Nier był niedoceniony dlatego że tworzyli go ludzie od serii Drakengard która była mocno średniawą japońszczyzną dla ogółu graczy. Do dzisiaj się zastanawiam czy Nier się udał przypadkiem czy po prostu ktoś w końcu rzucił jakimś większym budżetem. W każdym razie gra sobie zasłużyła na uznanie ale to kolejny niesprzedany hit w naszym hobby.

Co do platynowych to starczy powiedzieć że to śmietanka dawnego Capcomu, ludzie od Okami, Viewtiful Joe, MG Rising, Bayonetta, Vanquish i pewnie maczali swego czasu palce w wielu innych hitach Capcomu. Brać ich gry w ciemno nie polecam, zwłaszcza że ostatnio odwalili kilka chałtur i po prostu wzięli na siebie za dużo na raz, nie mniej warto sprawdzać bo odsetek perełek w poprzedniej generacji jest bardzo wysoki.

makumator

#7
Racja PS4 to zdecydowanie najlepszy obecnie current gen.

Broń Boże nie bierz trochę drewnianego MadWorld za wyznacznik poziomu Platinum Games, stworzyli potem jeszcze kolejnego potworka i.e. Anarchy Reigns, którego spokojnie można olać.

Złota Platynowa trójka, z którą na prawdę warto się zapoznać to:
Vanquish(klimat, tempo, akcje, bossowie)
Bayonetta 2 (dwójka)
obczaj najlepszy trailer, który NIE SPOILUJE NAJLEPSZYCH MOMENTÓW Z GRY i nie doświadcz ciar na karku



Metal Gear Solid Revengence - całkiem trudny, przez to mniej przystępny i bardziej niszowy. Mniejsza skala niż dwa wymienione u góry tytuły, ale jest ostra, płynna sieka

Ogólnie u Platinum (od czasów Viewtiful Joe) prawie zawsze jest szybkie tempo, wykręceni bossowie i akcje, które musisz zagrać ze 3 razy, żeby wychwycić co się dzieje, za każdym razem zauważając coś nowego, co podsumujesz mega bananem na ustach.

Zrobili jeszcze, good but flawed:
Wonderful 101 - Zbyt inna, docenia się ją dopiero po akceptacji kilku osobliwych gampleyowo rozwiązań, ale akcje też niezłe, niekiedy bliźniacze z Bayo 2
Starfox Zero - Przekombinowali sterowanie, ale jest dobrze.
Madworld - drewniany i monotonny, ale stylowo wybija się z tłumu

Bajkowych gierek: Żółwi Ninja, Transformerów i Korra-  nie bierzemy pod uwagę. Każdy musi jakoś zarabiać na chleb, a gry wcale nie są złe.

Na tym tle, anulowanie takiego Scalebound przez M$ to jakaś kpina z graczy i mój główny powód, dla którego na razie pokazję Xbone'owi środkowy palec. Obczajcie sobie filmiki na zgryzotę i tak nie zagramy :(

Cytat: SALADYN w Marzec 07, 2017, 14:59
Nier był niedoceniony dlatego że tworzyli go ludzie od serii Drakengard

Imo, dla tego, że to Cavia (developer) zrobili też, przyjęte przez graczy nawet gorzej niż Drakengard, Bullet Witch.

I imo też - wyszło im przez przypadek+szczęście. Widać po grafice, z tym, że sam pomysł był definitywnie świetnie trafiony. Ktoś miał ciekawy pomysł i udało się jako tako zrealizować

Lothar

Pierwszy Nier był niedoceniany nie tylko przez graczy. Zobaczcie średnią ocen na gamerankings. To doskonały przykład na to że niektórzy recenzenci są uprzedzeni do japońskich gier że średnią grafiką. Oczywiście każdy może mieć własne zdanie ale 5/10 od Gamespotu to dla mnie skandal. Niera ukończyłem dwukrotnie. Przy new game + gra nabiera rumieńców i dopiero wtedy raczy graczy fabularnym tajemnicami. W Automate kiedyś zagram, obowiązkowo. Ale najpierw muszę kupić PS4 :)

SALADYN

Podsumowując, plotki a potem zapowiedź że produkują kolejna część Nier przyjąłem z taką miną : I , gdy się okazało że przy Nier będą dłubać platynowi to moja mina wyglądała już tak : D . Gdyby tylko na drodze nie stała Andromeda to brałbym na 500% w premierę, może nawet wezmę byleby klepnąć swoją kopię ale to zależy od kasy.

Manifesto

Krótko. Po niecałych 5 godzinach spędzonych pierwszego dnia, jestem pełen zachwytu dla nowego Niera. Początek rewelacyjny, rozgrywka w rodzaju typowego SHMUPA i mocna akcja na początek. Dalej mamy etap znany z dema. Po tym mocno zręcznościowym fragmecie (może sie mylę, ale wydaje mi się, że jest nieco trudniej niż w demówce, choć gram na normalu), przyszła pora na wizytę w bazie na księżycu i wyprawę na Ziemię. I tutaj zaczyna się właściwa gra, gdy odwiedzamy obóz rebeliantów. Otwarte przestrzenie zrujnowanego miasta, zbrojenie, dialogi sidequesty, łowienie ryb. No i pustynia.
Ale ta gra daje kopa. Wciąga jak jasna cholera. Jest straszliwie efektowna, nagłe zmiany kamery dopełniają miodu i są ciekawym urozmaiceniem. Na otwartych przestrzeniach ostrzeliwuję wrogów z dystansu by potem zblizyć się i dokonać dzieła zniszczenia. Fajny wybór stylów walki. Mnóstwo opcji konfiguracji postaci, mimo wybietnie zręcznościowego charakteru czuć tą grę erpegiem na każdym kroku.
Technicznie jest świetnie. Gdy słyszę tą smutną, zawodzącą, pełną ekspresji japońską muzykę, która towarzyszy wielu fragmentom rozgrywki, to aż mnie ciarki momentami przechodzą. Grafika jak dla mnie jest ok i nie rozumiem narzekania niektórych graczy na ten aspekt, do Horizona nie umywa się i czasem wygląda jak gra na PS3, ale mam to szczerze gdzieś. Na PS4 PRO gra niestety czasami przytnie. Rzadko, ale jednak. Choć zaznaczam że odczułem to dopiero na etapie zrujnowanego miasta gdzie mamy otwartą przestrzeń.
Wczoraj nie grałem, bo zmęczony wróciłem późno z pracy, ale dziś siadam i kontynuję tą piękną przygodę.

Manifesto

#11
11 godzin grania i 15 % sidequestów zaliczone. Czas na krytykę, bo początkowy zachwyt nieco został przygnieciony sprawami, które mi się w grze nie podobają. Otóż sidequesty są trochę nudne. Są mozolne, polegają często na bieganiu od punktu A do punktu B, w tę i w nazad, w lokacjach, które już wcześniej przynajmniej raz czy dwa odwiedzaliśmy. Jest to nużące, bowiem odległości, które przemierzamy w grze są spore. Niektóre są ciekawe, jednak większość jest banalna w swojej prostocie. Jest ich trochę za dużo i nie wiem czy dam radę wykonać wszystkie. Mapa gry jest do niczego, owszem, przyzwyczaiłem się do jej surowości i słabej czytelności, ale sądzę, że można było to rozwiązać nieco inaczej. Gra czasem chrupnie nawet na PS4 Pro, a z tego co czytałem w jakiejś recenzji na zwykłym PS4 jest miejscami tragedia.



edit - hahaha, właśnie odblokowałem teleporty! Pociągnąłem fabułę dalej i zwiedziłem pewną jaskinię, nie muszę już biegać w kółko po lokacjach, wybawienie! ;D

Wagabunga

Świetny gierka. U kuzyna spędziłęm przy niej piątkowy wieczór i wczoraj pól dnia, wyszedłem o północy po pięciu browarach i z ogromnym uśmiechem na buzi ;) Ależ mi się podoba ten klimat zniszczonego miasta, te wszystkie zmiany kamery, ta muza która wbija się w mózg.
Co do misji pobocznych, jest ich w cholerę i tak jak napisałeś Mani, do momentu dostępu do teleporterów jest ciężko, łażenie po lokacjach nuży, ale potem już gitara. Jakie misje wspominasz najlepiej?

U mnie to:
- Jackass i jego test - przyznam się że ciężko było mi rozwalić tych przeciwników na czas, musiałem podpakować postać do poziomu 18, wtedy dałem radę ostatniemu testowi. Dobrze że są przedmioty zwiększające siłę rażenia broni, bez tego w wielu przypadkach byłoby krucho.
- Wyścig z latającym robotem, dwa etapy juz za mną, trzeci póki co nie mogę ogarnąć. Ale drugi to była masakra, jeszcze po trzech browarach, w końcu znalazłem optymalną ścieżkę i jaaa...jest! ;D
- Pielgrzymka robotów - aaa, nie dałem rady, cholera wybijają mi ich jak kaczki, mam 19 level i gdy atakuję mnie duże ludko to już nie dałem rady, fuck aż czasu zabrakło na podpakowanie a dziś kuzyn ne ma czas grrr...!
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Mitsu

Grałem w pierwszego niera na ps3 i potwierdzam ze gra to średniak. Pomimo tego za jestem fanem jrpg to grałem pod koniec na sile. Gra miała zbyt dużo zapożyczonych elementów  poskładanych w całość co całkowicie pozbawiało ja unikatowość. Raz zwiedzamy nawiedzona wille jak RE, raz elementy platformowe 2d, raz lowiny ryby, do tego dziwna fabuła... najbardziej podobało mi się slasherowanie w stylu dmc ale questy i świat mnie po prostu odrzuciły. Do dwójki nastawiałem się tez średnio ale widzę ze jest mega hype ma te grę i pewnie jak kupię ps4 to tez ja wypróbuje. Btw niera  sprzedałem i zarobiłem na nim bo ceny poszły z 70 zł do 200

Manifesto

Cytat: Wagabunga w Marzec 19, 2017, 13:42


U mnie to:
- Jackass i jego test - przyznam się że ciężko było mi rozwalić tych przeciwników na czas, musiałem podpakować postać do poziomu 18, wtedy dałem radę ostatniemu testowi. Dobrze że są przedmioty zwiększające siłę rażenia broni, bez tego w wielu przypadkach byłoby krucho.

Ja akurat nie musiałem levelować, po którejś tam próbie wszystko ładnie zaliczyłem :)

Cytat: Wagabunga w Marzec 19, 2017, 13:42

- Wyścig z latającym robotem, dwa etapy juz za mną, trzeci póki co nie mogę ogarnąć. Ale drugi to była masakra, jeszcze po trzech browarach, w końcu znalazłem optymalną ścieżkę i jaaa...jest! ;D

A tutaj to było cholernie trudno! Najlepsze jest to, że jak już odkryłem najlepszy możliwy "tor biegania" w drugim wyścigu to wyprzedziłem dziada o sekundę i chciałem wskoczyć na górę, a zamiast tego wpadłem przez otwór wejściowy do pomieszczenia poniżej. Później nie mogłem wygrać przez chyba 6 czy siedem wyścigów i plułem sobie w brodę. Na szczęście jakoś to popchnałem, ale trzeci  wyścig również przede mną.

Cytat: Wagabunga w Marzec 19, 2017, 13:42

- Pielgrzymka robotów - aaa, nie dałem rady, cholera wybijają mi ich jak kaczki, mam 19 level i gdy atakuję mnie duże ludko to już nie dałem rady, fuck aż czasu zabrakło na podpakowanie a dziś kuzyn ne ma czas grrr...!

A tutaj się męczę dalej, najgorsze jest to, że jak ty levelujesz to te wszystkie atakujące cię roboty również (a przynajmniej tak mi się wydaje), więc samo pakowanie postaci nic nie da. Trzeba sposobem, mam tą lancę zdobytą w lesie i będę zaraz próbował :)