Hellblade: Senua's Sacrifice

Zaczęty przez SALADYN, Wrzesień 29, 2019, 12:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

SALADYN

Wiecznie odkładany na potem Hellblade w końcu doczekał się mojej uwagi. Wrażenia mam mega pozytywne, nawet drobne niedoróbki a także ogólna prostota gry i jej mechanik nie były mnie w stanie wybić z ciężkiego klimatu jaki ta gra generuje swoją ścieżką dźwiękową i opowiadaną historią. Po samej fabule nie oczekiwałem cudów a zostałem zaskoczony świetnym miksem fantasy z lekką nutą horroru (wyzwanie ciemności, ależ to było dobre) i to jeszcze z zwróceniem uwagi na problem osób cierpiących na choroby psychiczne. Nie spodziewałem się że w dzisiejszych czasach, można stworzyć tak dobrą grę bez oglądania się na panujące w branży gier trendy co jak dotąd było domeną gier indie.

Szczerze polecam każdemu sprawdzić.

SALADYN

Kiedyś komuś powiedziałem że Ninja Theory zrobią grę dla której kupie w końcu xboxa.



Ale to chyba nie ta gra. Dziwni mnie pójście w oficjalną kontynuacje co sugeruje powrót Senuy i sam tytuł. Spodziewałem się bardziej gry w klimatach Hellblade ale całkowicie odmiennej mechanicznie i oderwanej fabularnie od pierwowzoru który był przecież trochę za niszowy i kończył się zbyt enigmatycznie żeby myśleć o sensownym sequelu.
Mam nadzieje że się mylę i w końcu dostanę system seller na konsolę mikromiękkich.

Manifesto

Jedynkę ograłem zwypiekami na twarzy, mimo dość średniego gameplayu, który jakoś specjalnie nie porywał, bo walki były dość toporne, a gra polegała głównie na eksploracji. Gra nadrabiała niesamowitym klimatem, bardzo dobrą historią i wspaniałej jakości dźwiękiem. Całość ograłem na słuchawkach i była to bardzo trafna decyzja bo dzięki temu mogłem o wiele lepiej wczuć się w tą psychodelę, którą przechodziła główna bohaterka. Zagadki w grze nie były takie oczywiste i nie jeden raz zatrzymałem się chocby na chwilę aby dopasować symbol do kształtu terenu. Końcówka gry była dość smutna, jednak stanowiła dla mnie swego rodzaju niedopowiedzenie, w które wcale nie miałem ochoty się wgłębiać. Nie jestem zachwycony wizją powstawania drugiej części, boję się, że będzie to sequel robiony na siłę i skupiający się na innych tematach. Mimo wszystko trzymam kciuki, bo - choć od zawsze kibicuję Sony - chciałbym aby na konsole Microsoftu wychodziły inne exy niż Gearsy i Forza (które mnie kompletnie nie interesują). Xbox One pod tym względem był dla mnie gorszy nawet niż WiiU.