GHOST OF TSUSHIMA

Zaczęty przez SALADYN, Lipiec 14, 2020, 18:45

Poprzedni wątek - Następny wątek

For The Players

@Mitsu Ja np. 5 razy przeszedłem Assassin's Creed 2 (jedna z moich ulubionych gier), a Ty mówisz że to badziew, więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i każdy ma prawo do swojej opinii.  C:-)

Gra ograna, udało mi się wypędzić Mongołów z Cuszimy. Jeżeli chodzi o grafikę i detale, jest ładnie, ale to nie ta liga co The Last of Us 2. Jeżeli chodzi o fabułę to jest prosta. Gramy samurajem, który się zbuntował i nie chce już nim być, ma gdzieś te wszystkie ich reguły i kodeks, woli być takim ninja asasynem, który załatwia wszystkich po cichu lub trucizną. Oczywiście otwarte walki też są, więc każdy może grać jak chce. Wyborów w grze nie ma, są tylko niekiedy do wyboru dwie odpowiedzi, raczej nic nie wnoszą do gry. Na końcu gry jest jeden wybór poważniejszy, ale zapewne też nic nie wnosi. Z postępem fabuły robi się coraz ciekawiej, ale i tak wiadomo do czego to prowadzi.
Trafiłem nawet na jeden niewielki spoiler dotyczący jednego z kompanów Jina Sakaia, a nawet go nie szukałem tylko na głównej na Youtube mi się wyświetlił film, ale to nie było nic wielkiego.
Myślę, że gra będzie poważnym kandydatem do gry roku. Z mojej strony leci 8/10. Ciekawe że japończycy wcześniej nie wymyślili takiej gry, tylko dopiero amerykanie to zrobili. Swoją drogą, to czytałem gdzieś, że właśnie japończykom bardzo podoba się ta gra.

Nie chciałbym za bardzo wybiegać w przyszłość, bo ta generacja jeszcze się nie skończyła, ale wszystko wskazuje na to, że grą generacji dla mnie będzie (jedyna gra, której dałem 10/10)
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.



Mitsu

Miałem na myśli current genowe origins/Odyssey. Poprzednie części szanuje


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

SALADYN

#17
Duch Cuszimy pękł, przed finałem zrobiłem większość aktywności na mapie i zostały mi tylko ostatnie pierdółki do platyny. Mój pierwszy post w tym temacie trafił w dziesiątkę i nie mam już raczej zbyt dużo do dodania. Dość typowy jak na obecną generacje open world czyli "assassyn którego ubi nie chciało zrobić". Końcówka zaczęła mnie trochę nużyć ale gra zdążyła się skończyć zanim zacząłem się nudzić. Mimo to nadal dostajemy bardzo urokliwy tytuł warty zagrania, jeżdżący po emocjach i jednocześnie laurka dla twórczości Kurosawy i ogółu kina samurajskiego która mam nadzieję przywróci do łask feudalną Japonię na poletko gier bardziej mainstreamowych.

mariusz391

No i właśnie ukończyłem prawdopodobnie ostatniego wielkiego exa na PS4, czyli Ghost of Tsushima
I muszę przyznać jak open worldów nie lubię tak tutaj jest to dla mnie chyba druga najlepsza gra na PS4 po Spider Manie
Autentycznie oczarował mnie ten klimat dawnej Japonii z tymi wszystkimi widoczkami. Do tego gameplayowo również nie mam większych zastrzeżeń. Model walki który na początku mnie strasznie męczył, po odblokowaniu wszystkich postaw i gadżetów stał się mocno satysfakcjonujący. Skradanie również nie było prawie nigdy irytujące, czego o wielu grach nie można powiedzieć.
Fabularnie także było spoko, chociaż gra ma przypadłość wszystkich open worldów i rozmywanie się jej przez zadania poboczne (których notabene moim zdaniem było trochę za dużo)
No i moim zdaniem baaardzo nudny sposób na sztuczne przdłużanie rozgrywki masą pierdół do wyszukania, by zdobyć platynę. Udało mi się,  ale zwłaszcza te listy i pisma to była katorga ze względu na mały rozmiar i niejasne podpowiedzi tego wiatru.
Sama mapa również mogłaby być trochę mniejsza, bo znowu wymaxowanie jej na 100% jest strasznie czasochonne. Za to na plus rewelacyjnie szybkie wczytywanie szybkich podróży, dawno nie było gierki tak dobrze zoptymalizowaniej pod tym kątem
Niemniej bawiłem się przednio, japoński dubbing świetnie robi klimat i aż człowiek żałuje że na PS4 prawdopodobnie już nic tak dużego i rozbudowanego pod kątem graficznym nie wyjdzie

SALADYN

Cytat: mariusz391 w Maj 27, 2021, 19:43Udało mi się,  ale zwłaszcza te listy i pisma to była katorga ze względu na mały rozmiar i niejasne podpowiedzi tego wiatru.
Strój wędrowca po łatce pomagał w lokalizacji znajdziek za pomocą świetlika który latał za postacią.

mariusz391

Wiem, bez tego to na pewno bym tego nie ogarnął. Niemniej masę razy miałem tak że widze tego świetlika, pad delikatnie wibruje a i tak zajmowało mi kupę czasu nieraz by ogarnąć gdzie to cholerstwo leży, bo twórcy wsadzali je w jakieś miejsce całkowicie z dupy :P
Albo raz miałem tak że 15 minut łaziłem dookoła chaty bo świetlika widziałem, przejżałem wszystko 50 razy i nic. Już byłem pewien że to bug gry, a tu się okazało że znajdźka była w chacie obok, oddaloną o parę metrów. Myślałem że mnie szlag jasny trafi że mi tego świetlika wyświetlili już na tyle wcześnie żeby można się było tak pomylić

SALADYN

Też tak miałem ale szybko załapałem że wszystkie listy (w każdym razie pamiętam że wszystkie ale pamięć może mnie zwodzić) znajdowały się w budynkach, bardzo często na piętrze. Nie pamiętam też czy tryb nasłuchu, podczas skradania nie podświetlał przedmiotów kolekcjonerskich.