Final Fantasy 7 (FFVII) Remake na PS4

Zaczęty przez JabuPL, Styczeń 01, 2020, 20:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Stall

#75
Nie potrafie jakos podejsc powaznie do gry, gdy dwie pierwsze postaci to gostek majacy na plecach miecz wiekszy od samego siebie, gdzie inni lataja z bronia palna, a druga to laska wyjeta stylistycznie z filmow dla doroslych klasy b. Ot jrpg i ich dziwactwa - nie kazdemu pasuja.
A zmiana turowki na gre akcji pewnie na plus, w koncu ten pierwszy system walki powstal (i byl utrzymywany )tylko przez ogarniczenia technologiczne.

Wagabunga

#76
Cytat: pawloosw w Kwiecień 26, 2020, 08:44Nie ze wszystkim sie zgodze o czym piszesz (nie oszukujmy sie, w grach z reguły sa bezsensowne dialogi, zwlaszcza tych z kraju kwitnacej wisni),

Nonsens. Porównaj sobie dialogi z FF VII z tymi z Trails of Cold Steel - to nawet nie ma o czym mówić, bo to przepaść przez duże P.
Przez dwa ostatnie dni spędziłem u kumpla kilkanaście godzin we wspólnej grze i utwierdzam się w przekonaniu, że pod względem dialogów gra jest prymitywna, dużo gorsza niż większość obecnych jRPG. Namingway trafił w sedno swoimi spostrzeżeniami, gra jest sztucznie rozciągnięta i momentami męcząca. System classic, na który liczyłem to jedno wielkie nieporozumienie bo gra jest wtedy łatwa do bólu, można było nad tym popracować i fani taktycznej rozgrywki byliby zadowoleni, a tak twórcy poszli w stronę casuali i zostawili pseudo wybór - albo grasz w grę akcji, a jeśli chcesz to używaj banalnej rozgrywki w trybie klasycznym, który jest easy mode. Dobra, olałem klasyka i gram na normalu. Na tym poziomie trudności przez 90% gry w Finala naciskam kwadrat, od czasu do czasu potion, jeszcze raz kwadrat, czasem jakiś skill, ponownie kwadrat, potion, kwadrat, skill i tak dalej. Chaotyczna praca kamery i wymuszone powolne chodzenie to kolejne rzeczy które mnie denerwowały. Postać jest stanowczo zbyt blisko ekranu i to czasem przeszkadza.

edit, żeby nie było że tylko krytukuję to sama prezentacja gry i grafika bardzo mi się podoba, gra działa idealnie na PS4 PRO, no i muzyka stoi na dość wysokim poziomie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Namingway

@Don: No właśnie chodzi o to, że Wedge, Biggs i Jesse w oryginale budzili moją sympatię, a w rimejku okropnie mnie oni irytują. Po prostu za dużo gadają i w moim odbiorze byli wręcz nachalni i wkurzali swoją wesołkowatością. W końcu to terroryści, którzy podkładają bomby, które zabijają nie tylko, "złoli" z Shinry, ale też niewinnych ludzi, a oni się zachowują jakby to była zabawa.

Za to wręcz uwielbiam Barret'a. Począwszy od modelu postaci, jego osobowości i charakteru, i na jego głosie kończąc. Uważam, że to najlepiej zrobiona postać w grze. Z daleka czuć, że jego motywacja jest silna, ale doskonale zdaje sobie sprawę z wagi podejmowanych przez siebie decyzji. Do tego co robi podchodzi bardzo poważnie, nie smieszkuje i nie zachowuje się idiotycznie. Chociaż w oryginale nigdy nie należał do moich ulubieńców.

Co do końca gry w Junon, to zdaję sobie doskonale sprawę, że mapy świata nie dało by się zrobić w takiej formie jak Midgar. Ale właśnie o to mi chodzi, że w Midgar mamy korytarze, i przesadną liniowość i fajnie by było gdyby gdy gra się w końcu trochę otworzyła i dała więcej swobody. Mapa świata, była w oryginale dość pusta, więc moim zdaniem to idealne miejsce, żeby dodać tam więcej zawartości. Jakieś ciekawe aktywności, questy, przeciwnicy, opcjonalni boss'owie. Tam też było by ciekawe miejsce na "end game". A tak upakowali wszystko co tylko możliwe w Midgar.

Ogólnie, też nie chcę tylko narzekać, bo miejscami FF7R bardzo mi się podoba, jednak wszytkie te negatywnie oceniane przeze mnie elementy, bardzo mi psują odbiór tej gry. Ale niestety SE ma od dłuższego czasu swój specyficzny styl, który chyba zapoczątkował FFX. Tam jeszcze się to sprawdziło, bo X jak na swoje czasy był naprawdę fajną grą. Później tylko powielali schematy znane z X i robią to do dziś co moim zdaniem widać po FF7R, a od czasów X minęło 20 lat.

Może już czas trochę zmienić koncepcję, i spróbować czegoś nowego? Nie wiem, ale FF7R utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że w serii FF został już tylko cień dawnej chwały.

pawloosw

Widze ze ogolnie przeważają tu opinie negatywne anizeli pozytywne co mnie bardzo zaskoczyło po moim odbiorze gry.
Może zrobimy coś na zasadzie ankiety z wyszczegolnionymi aspektami
Dla przykladu podam swoja ocene w skali do 10


Grafika 9,5
Muzyka 9,5
Gameplay 9

Fabuła 9
Mechanika gry 6 (za mały nacisk na system materii)
Zmiany wzgledem oryginału 9
Dialogi 8,5



Don

Cytat: pawloosw w Kwiecień 28, 2020, 06:41
Widze ze ogolnie przeważają tu opinie negatywne anizeli pozytywne co mnie bardzo zaskoczyło po moim odbiorze gry.


Jakie przeważają? Na razie jest 2:2 (Ty i ja chwalimy, Namingway i Wagabunga ganią) wśród osób które grały, więc idealny remis. Pamiętaj - szklanka jest zawsze do połowy pełna

Cytat: pawloosw w Kwiecień 28, 2020, 06:41

Może zrobimy coś na zasadzie ankiety z wyszczegolnionymi aspektami
Dla przykladu podam swoja ocene w skali do 10


Moje typy:

Grafika 8
Muzyka 10
Gameplay 8

Fabuła 9
Mechanika gry 6 (za małe nastawienie na magię co wychodzi grając na hardzie)
Zmiany wzgledem oryginału 8
Dialogi 9

pawloosw

No w sumie fakt, poki co remis.  :))

To mowisz ze na hardzie balans jest taki, ze bardziej oplaci sie klepac mieczem anizeli korzystac z magii? Wydawalo mi sie ze bedzie wlasnie na odwrot (nie probowalem harda bo od razu pogonilem gierke po przejsciu).

Don

Cytat: pawloosw w Kwiecień 29, 2020, 14:38
No w sumie fakt, poki co remis.  :))

To mowisz ze na hardzie balans jest taki, ze bardziej oplaci sie klepac mieczem anizeli korzystac z magii? Wydawalo mi sie ze bedzie wlasnie na odwrot (nie probowalem harda bo od razu pogonilem gierke po przejsciu).
Powiem więcej - na hardzie praktycznie NIE DA SIĘ korzystać z magii. Bo:
A - nie można korzystać z itemów (odpada używanie ether oraz potionów, nawet podczas sekwencji chodzonych bez walk)
B - ławki nie odnawiają MP (tylko HP).

Dlatego na początku rozdziału otrzymujesz swoje MP (w stylu 99 MP na postać) i dysponujesz ją do końca rozdziału...

pawloosw

Matko i córko, za dużo sake się nałykali przy developingu gry czy jak?! Chciałoby się rzec ,,what is this bullshit?!?". Przeciez to jakas aranoja.  ::)
To teraz mój zapał ostudziłeś bo planowałem w niedługim czasie jakas uzywke ff7r kupic i przejsc na hardzie wlasnie. W takiej formie to ja ladnie podziekuje.

Don

No ja planowałem przejść na hard i zrobić calaka bo gra ma dla mnie status wyjątkowy ale teraz się zastanawiam. Rozumiem zabawy konwencją w takich przypadkach, ale usuwanie magii z systemu w imię większej trudności jest dla mnie oznaką złej optymalizacji całego systemu.

I o ile nie widać tego aż tak bardzo na normalnym poziomie trudności (ty widziałeś, ja stawiając na magię z racji mojego stylu gry mniej) to na hardzie jest przyznaniem się do błędu (dla mnie).

Nadal jednak grę bardzo lubię. Dziś spróbuję przejść któryś rozdział na hardzie i zobaczę jak mi idzie.


pawloosw

Pozostaje miec nadzieje, ze square pojdzie po rozum do głowy i wyda stosowna łatkę poprawiajaca ten aspekt zwazywszy ze takich nieprzychylnych opinii jest zapewne wiekszosc.

Namingway

#85
A mówiłem, że system nie jest najlepszy Jako wytrawny gracz serii FF i wielbiciel wszelkich systemów i kombinowania, szybko potrafię dostrzec czy dany system jest ciekawy czy nie. Tym bardziej, że ten w rimejku jest oparty na systemie z oryginalnej siódemki, który bardzo dobrze znam.

Co do ostatecznej oceny to muszę się jeszcze wstrzymać bo koniec gry wciąż przede mną. Mimo, że dość ostro i negatywnie wypowiadałem się na temat pewnych elementów gry, to ogólnie Remake oceniam całkiem pozytywnie. Po prostu daleki jestem od zachwytów i twierdzeń, że to gra wybitna pod jakimś względem.

Na razie twierdzę, że to fajna gra, ale przeciągnięta i zepsuta przez mnóstwo nieprzemyślanych elementów który mocno psują odbiór całości.

Do oryginału ludzie wciąż wracają, jednak z każdym kolejnym przejściem rimejku, jego wady będą coraz bardziej rzucać się w oczy. Po jakimś czasie, gdy już hype opadnie, ludzie w końcu ściągną fanboy'skie okulary zaczną mocniej je dostrzegać i zobaczą, że co prawda król nie jest nagi, ale tu i ówdzie coś mu wystaje, i wcale tak godnie nie wygląda

pawloosw

Ale tu cisza.  ::)
To juz nikt w remakea nie gra?  ???

Don

Zbieram siły przed grą na hardzie

Namingway

#88
Ehh...

Skończyłem grę kilka dni temu. Ogólnie ten remake to chyba moje największe rozczarowanie związane z grami. Bliski jestem stwierdzenia, że to crap.

Fabuła to dno. Wszystko jest rozwleczone i napakowane ogromną ilością bezsensownych bzdur. Poziom infaltynności dialogów przebija sufit, a, zmiany fabularne są po prostu głupie (szeptacze, Sephirorth itp.).

System walki, tak jak pisałem wcześniej, ma potencjał, ale mam wrażenie, że jest mocno okrojony i ubogi, przez co wydaję się prosty i nudny. Materii jest mało, a te nowe są bezużyteczne.

Side quest'y są beznadziejne i opierają się głównie na bieganiu z jednego końca mapy na drugi i nie wnoszą nic ciekawego, a wykonanie ich nie daje praktycznie nic, poza odhaczeniem, że się je wykonało.

Podsumowując mogę napisać jedynie, że każdy element gry jest skonstruowany tak, żeby jak najbardziej przedłużyć rozgrywkę. Za dużo filler'ów i innych bzdur, a za mało gry w grze i wszechobecny fan service.

Do końca łudziłem się, że ta gra w końcu wstanie z kolan, jednak po ograniu ostatniego rozdziału stwierdzam, że zakończenie (jak i cała gra), to jakaś kpina... A miało być tak pięknie. Te szumne zapowiedzi i gadanie, że tylko oryginalny zespół będzie w stanie zrobić godny remake, pffff...

Najgorsza gra z "Final Fantasy" w tytule w jaką kiedykolwiek grałem...

szczupi26

@up, piękne podsumowanie. Wiedziałem (i pisałem) że będzie źle odkąd SE ogłosił listę "rewolucyjnych" zmian. Naprawdę tak trudno było zrobić rimejka bez spierdole**a elementów za które gracze pokochali siódemkę ?