[PS4] Horizon: Zero Dawn

Zaczęty przez meres, Luty 27, 2017, 10:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

foxe

Cytat: Bodzio w Kwiecień 06, 2017, 14:01
Widziałem kilka recek i wygląda spoko, zwłaszcza, że to debiutant. Myślicie, że start ma na tyle dobry, że IP to doczeka się jakiś rozwinięć w przyszłości?
kontynuacja juz na 100% powstaje a scenariusz pewnie mieli napisany na conajmniej jedna kolejna odslone
jak kolega wyzej wspomnail gre zakonczyli tak ze spokojnie jest miejsce na rozwiniecie historii

xbox
7xPSX(~1050 gier) 5xPS2(~300) 5xPS3(~170) 5xPS4(112) 5xPSP(~160) 2xPSV(18) 3xXBOX(~20) 2xX360(~20) 3xXONE(~10) NES SNESx2 GC Wii(5) WiiU(14) SMSII 2xSMD(4) SMDII

VectroV

Ładny odkop wleci, ale znalazłem taki materiał:

https://www.youtube.com/watch?v=fIC0mQEYwo0&feature=share&fbclid=IwAR0Q4my16HzDFRTMojlZbHJb-Kba3ejuAviQd7Sx1sFLdCL2yZC2VBpep1k

Fajnie zobaczyć jak to wyglądało na surowo. Przeskok z 2014 na 2015 wygląda niesamowicie. Aż się nie chce wierzyć że te zmiany powstały w rok. Nie zapominając o assetach z Killzona w 2011 :D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

SALADYN

Warto pamiętać że cała masa gier nie wychodzi nawet z etapu pre-produkcji a pierwsze prototypy, takiej jak te z początku, to już w ogóle cmentarzysko martwych projektów. Wypada więc być wdzięcznym że choć część z nich przechodzi przez gęste sito opłacalności produkcji.

ojciec-gracz

Wnioskuję po tym filmiku powyżej, że gry na ps5 zaczęły już powstawać jak prototypy w 2015 roku jeszcze przed premierą konsoli. Bardzo fajny filmik czy jest takich wincyj?

SALADYN

Ogólnie rzadko kiedy takie rzeczy wypływają na światło dzienne. Ludzi bardziej interesuje przeciek niezapowiedzianej gry niż jej proces powstawania pokazany jakiś czas po premierze. Poszukaj sobie materiałów z Game Developer Conference, to tam robią takie prezentacje.

mariusz391

Wielu ludzi u nas na forum skonczyło i ograło już Horizon Forbidden West, a ja po wielu miesiącach wreszcie skończyłem i przy okazji splatynowałem Horizon Zero Dawn
I po ograniu niestety mam mieszane uczucia.
Na pewno z zalet gier wymieniłbym grafikę, naprawdę widać tutaj włożony budżet. Tereny mamy naprawdę rozległe, do tego mocno zróżnicowane, od pustyni, przez lasy do mroźnych krain z dodatku Forbidden West.
Drugą zaletą jest na pewno głowna bohaterka, którą naprawdę mozna polubić i nie ma w niej nadętości z innych tytułów
A trzecią wymieniłbym system walki, który może nie do końca jest tym co lubię, bo w większości opiera się na strzelaniu z łuków wszelakich, a takie bronie są dość powolne i wymagające mocnego skupienia, ale sama gra jest tak skonstruowana by jak najmniej to przeszkadzało.
Z wad za to moim zdaniem wygląda to tak:
Po pierwsze i najważniejsze to fabuła, która nie dość że sama w sobie jest dość głupawa, to jeszcze cierpi na typowe przypadłości Open Worldów. Zawsze w grach tego typu mam tak że prędzej czy później olewam wątek fabularny i idę się zajmować zadaniami pobocznymi. O ile jednak w takim Spider-Manie czy Tsushimie zadania poboczne były dość zróżnicowane i ciekawe, tak tutaj w większości jest dość nijaka i na jedno kopyto ,,idź po sladach, zabij wrogów, zdaj relację''. Do tego po jakimś czasie oczywiście kompletnie zapominam o co chodziło w głównym wątku a on sam niczym nie zachęca do specjalnego przypominania sobie o nim.
Po drugie o czym wspomniano tu już polski dubbing, no kurde nie dość że głosy nawet po tylu latach i patchach nie mają ZADNEJ synchronizacji to jeszcze napisy nie mają nic wspólnego z wypowiadanymi kwestiami. Naprawdę w grze z takim budżetem taki problem było dać tytuł polskim testerom by sprawdzili czy wypowiadane kwestie się pokrywają? Żenada po całości
No i moim zdaniem niektórzy wrogowie nie są żadną przyjemnością w pokonywaniu, tylko służą za irytację i gąbkę na pociski jak Burzoptaki czy moje zmory gdy musiałem pokonać ich dwóch Skałokrusze. Moim zdaniem cierpi przez to mocno balans gry, gdy ostatni boss jest prostszy niż pokonanie tego badziewia.
Podsumowując, ogólnie nie powiem że gra jest zła, ale jak wiele open worldów mnie zwyczajnie zmęczyła. Widać że twórcy wzięli wszystko z innych gier tego gatunku co się sprawdziło, wymieszali w kotle z dziwnym uniwersum i liczyli że jakoś się to do kupy poskłada. I w sumie się nie pomylili, ale dla mnie to takie 7/10, gdyby bardziej się skupiono na fabularnych scenkach, a mniej na szukaniu nudnych zapisków i wymyślono bardziej wciągające zadania poboczne byłoby zdecydowanie lepiej.

For The Players

Cytat: mariusz391 w Czerwiec 28, 2022, 18:06do mroźnych krain z dodatku Forbidden West.

Dodatek do jedynki to The Frozen Wilds jeśli o to Ci chodziło.
Co do samej gry, to powiem Ci, że ja miałem mieszane uczucia przy drugiej części. Niby dwójka wiele rzeczy poprawia, dialogi nie są takie drętwe jak w jedynce. Mimika twarzy i wyrażanie emocji również na plus. Nie pamiętam jak wyglądała walka w jedynce, bo szczerze mówiąc łuk i skradanie to moja ulubiona strategia, ale walka włócznią w dwójce jest tak zje*ana, że aż odechciewa się walczyć i czy chcesz czy nie, jesteś skazany na łuk. Tak więc po ograniu dwójki porządnie się zastanowiłem i powiem Wam, że nie chciałbym, aby powstała trzecia część, bo co za dużo to nie zdrowo i można powiedzieć że byłoby "Ubisoftowo", ale tam przynajmniej setting się zmienia, a ile można latać babą z łukiem po otwartym świecie i ubijać te same maszyny, chociaż muszę przyznać, że w dwójce były całkiem fajne.

SALADYN

Mało co pamiętam z Zero Dawn ale jak przez mgłę kojarzę że była prostsza, nie w sensie poziomu trudności ale była mniej skomplikowana co pozwalało mi się cieszyć klimatem, fabułą (będę bronił), eksploracją itp.
Po Forbidden West doszedłem do wniosku że gatunek open world za bardzo już zlał się z mechanikami rpg, ja tu spodziewam się przygody i akcji a siedzę w menu i ustawiam perki w strojach. Ta gra ma za dużo bezużytecznych dla mnie elementów wyposażenia a nawet całych mechanik z różnymi rodzajami broni, całymi drzewkami rozwoju, pułapkami i jedzeniem dającym buffy do statystyk na czele. Prawie nic z tego nie używałem skoro nie musiałem. Szybko odpuściłem sobie zagłębianie się w niektóre/większość systemów tej gry i jak for the players biegałem z łukiem chowając się po krzakach. Koniec końców, grając jak w jedynkę spędziłem z dwójką więcej czasu niż z jedynką i to kilkukrotnie.

Co do walki włócznią to nie powiem żeby została zjebana ale na pewno została rozbudowana do tego stopnia że z gry zrobił się rodowity slaszer. Masa kombinacji i zależności sytuacyjnych oraz spotykanych wrogów każą mi tak sądzić bo jednak grając po cichu człowiek nie za bardzo ma okazję ją zgłębić. Przez większość gry bardzo sporadycznie używałem włóczni w otwartej walce, najczęściej gdy zauważyłem okazję na zastosowanie mocnego, ładowanego dupnięcia. Dopiero linia zadań z arenami i walką z czempionami kazały mi się uczyć walki wręcz. Łudziłem się że przyda mi się to do walki z wytrwałą i innymi ludźmi ale szybko się okazało że wystarczy spamować dwa lekkie ataki i poprawić mocnym co wytrącało wroga z równowagi. Wytrwała i Regalla padały dzięki tej kombinacji bardzo łatwo i szybko.