Crash Bandicoot 4 It’s About Time.

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 19, 2020, 08:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

Tutaj jak na ten moment 8 odcinków z czwartego Crasha, wczoraj był 2 streamy i łącznie jakieś 4 godziny. Streamuje głównie po 22, jak już Nuśka śpi i mogę w pełni skoncentrować się na masochizmie XD


Yuki

Cytat: Kirby w Październik 26, 2024, 12:56
Co kto lubi :P Dla mnie gry to sposób na relaks, a nie metoda do zadawania sobie bólu i cierpienia :D Wyzwania, trudniejsze momenty w grach są w porządku, ale mechaniki ocierające się o masochizm przeczą formie zabawy. Próżno szukać rozrywki gdy człowiek co chwila męczy się i frustruje. Po takiej sesji gracz jest bardziej zmęczony psychicznie i fizycznie niż przed włączeniem gry. Uczenie się plansz na pamięć, idealne co do milimetra wyczucie, gdzie tu odskocznia od świata realnego? :P

Ja uwielbiam skillowe gry, uczenia się, zwiększanie umiejętności zręcznościowych bez zbędnego łażenia, pałętania się po jakiś mapach itp.
W najbliższym filmie pogadankowym będzie wspominka dlaczego wyżej cenie Demon's Souls czy Bloodborne nad Dark Souls czy Elden RIng które mnie irytują. Dlaczego uwielbiam Ninja Gaiden i męczę się przy współczesnym God of War...taki ze mnie człowiek :)

A realny świat ? ...tu dopiero jest sandbox, nuda i wykonywanie questów jak w Skyrim nierzadko bez satysfakcji...co innego ekstreme skillowe na desce, skok na spadochronie czy bunjee, to własnie taki Crash  >:D

12step

Ja sobie cenię nudne życie i nie extremowe questowanie.
ore ore szabadabada amore

Megadeth

Gratulacje dla @mariusz391 za ukończenie. W tym roku miałem kolejne podejście do CB4 i znowu się odbiłem (a mam ukończone ok 60% gry)

Gra wizualnie jest cudowna, z masą smaczków i zrobiona z poszanowaniem oryginału, natomiast z drugiej strony jest strasznie zniechęcająca, przekombinowana. bezsensownie trudna i zwyczajnie nie gra się w nią tak fajnie jak w genialną trylogię. Zresztą tutaj podpisuje się pod tym co napisał @mariusz391 o samej grze.