Strefa japońskich gier adventure/visual novel [PS3 PS4 Vita Switch]

Zaczęty przez Manifesto, Czerwiec 21, 2017, 09:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Cytat: Wagabunga w Czerwiec 27, 2017, 16:07
Trochę mnie najaraliście swoimi opiniami o Danganronpa (ale tytuł...). Pytanko - czy te gry są długie?

Główny wątek fabularny to między 20 a 30 godzin gry, zależnie jak szybko czytasz i czy nawiązujesz bliższe relacje z przyjaciółmi.
Po przejsciu gry odblokowuje się dodatkowy tryb - School Mode - który może wydłużyć grę o kolejne kilka godzin.
Jak masz za dużo czasu, to polecam go przejść, bo jego zakończenie ujawnia historię pewnej postaci która pojawi się w drugiej części gry.

Cytat: Wagabunga w Czerwiec 27, 2017, 16:07
ps. Z tego co przeczytałem wersja na PS4 jest ulepszona w stosunku tej z Vity (płynniej działa i w stałych 60 klatkach/sek)

Danganronpa, to gra w której głównie przewijasz tekst, więc nie wiem po co komu 60 fps.
Ograłem wersję na PS VITA i nie uświadczyłem spadków płynności.

Cytat: Wagabunga w Czerwiec 27, 2017, 16:07
edit, zapomniałbym; właśnie rozpakowałem swoją nową PS4 slim i odpalam zaraz dwie gry na chwilę: Nioha, a potem Syberię 3 :) Zadecyduję co ogram pierwsze ;D

Syberia 3 przykuła moją uwagę jak przeglądałem gry na ps4 na półce sklepowej. Będę bardzo wdzięczny, jeżeli pograsz w nią i przedstawisz wrażenia  :)

Manifesto

#16
Alf dobrze mówi, jedynka Danganronpa zajmuje ponad 20 godzin, na każdy epizod trzeba liczyć spokojnie 3,5-4 godziny grania, a jest ich 6.

Cytat: alf w Czerwiec 27, 2017, 17:30

Po przejsciu gry odblokowuje się dodatkowy tryb - School Mode - który może wydłużyć grę o kolejne kilka godzin.
Jak masz za dużo czasu, to polecam go przejść, bo jego zakończenie ujawnia historię pewnej postaci która pojawi się w drugiej części gry.

Alf, masz na myśli
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Próbowałem w to grać dzisiaj, ale zniechęciła mnie formuła tego trybu, która polega na zbieraniu surowców i tworzeniu różnych rzeczy. Spędziłem przy tym godzinę i stwierdziłem, że jest to dla mnie nieco nudne i wolę przeznaczyć ten czas na główny wątek Danganronpy 2.

edit: Zapomniałem pogratulować zakupu PS4 :) Kupiłeś czarną czy srebrną? Fajne gry na start :)

alf

Cytat: Manifesto w Czerwiec 27, 2017, 20:16
Alf, masz na myśli
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Tak.
Ale...
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Cytat: Manifesto w Czerwiec 27, 2017, 20:16
Próbowałem w to grać dzisiaj, ale zniechęciła mnie formuła tego trybu, która polega na zbieraniu surowców i tworzeniu różnych rzeczy. Spędziłem przy tym godzinę i stwierdziłem, że jest to dla mnie nieco nudne i wolę przeznaczyć ten czas na główny wątek Danganronpy 2.

Ja grałem na PS VITA więc może zabijałem nudę w pociągu. Przyznam, że tryb to taki zabijacz czasu i nabijacz trofeów. Przy okazji randkujemy sobie z przyjaciółmi i poznajemy ich historie/charaktery/sekrety ;)

Manifesto

Wczoraj zabrałem się na dobre za drugą część Danganronpa. Przyznam, że klimat gry początkowo nie podszedł mi tak bardzo jak przy jedynce. Bezludna tropikalna wyspa (no dobra - wyspy ;) ) to jednak nie to samo co zamknięte przestrzenie szkoły z jedynki. Nie mogłem się przekonać do postaci występujących w grze, wydawały mi się o wiele bardziej groteskowe niż w jedynce. Ale pierwsze morderstwo i pierwszy proces były naprawdę świetnie przedstawione*. Zmiany w dwójce są zdecydowanie na plus. O wiele ciekawszy Hangsman's Gambit, uporządkowane układanie "komiksu", masę usprawnień i fajnych patentów, proces był znacznie dłuższy niż ten z jedynki, bardziej zagmatwany et cetera. Gra mnie wciągnęła, do tego stopnia, że zakupionego na PS Store YS Origin (jest promocja, to kupiłem cyfrówkę, wersję fizyczną sprawię sobie i tak) nawet nie ruszyłem. Dalej brakuje mi takiej postaci jak Kyoko Kirigiri (to jej szepnięcie do ucha w pewnym momencie gry sprawiło, że aż mnie ciarki przeszły) z jedynki, ale ogólnie jest bardzo dobrze.

*
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

alf

Chiaki Nanami była w dwójce taką moją osobistą następczynią Kyoko Kirigiri. Myslę, że wkrótce Tobie Chiaki też przypadnie do gustu (przynajmniej ze względu na jej zamiłowanie do gier ;) )

Manifesto

Danganronpa 2 - chapter nr 2 - wow ;D
"Gra w grze" jest świetnym pomysłem. Byłem bardzo zaskoczony, że twórcy nawiązali do PSXowego
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Twórcy gry mają wyjątkowy dystans do samych siebie, nawiązują często do pierwszej Danganronpy
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
i do innych gier (gadki o erpegach). Druga część podoba mi się coraz bardziej, rozkręca się niesamowicie, twórcy zaskakują na każdym kroku. 

alf

Dwójka jest całkiem spoko, ale ja mimo wszystko bardziej darzę sympatią jedynkę. Chyba ze względu na mroczniejszy klimat i jakoś set postaci bardziej przypadł mi tam do gustu.

W dwójce strasznie denerwował mnie Baby Gangsta (Fuyuhiko Kuzuryu), kucharz (TeruTeru) oraz Hiyoko Saijoni czyli ta mała piszcząca dziewczynka.
Całkiem spoko był mechanik (Kazuichi), piosenkarka (Ibuki) i oczywiscie Chiaki. W stosunku do reszty byłem obojętny.

Co do śledztw no w dwójce są zrobione z większym rozmachem, może ze względu na to że każda z wysp jest totalnie inna i w ten sposób dali sobie ogromne pole do popisu  :)

Manifesto

Klimat jedynki był niepowtarzalny i póki co również bardziej cenię sobie oryginał. Początkowo Danganronpa 2 mi się za bardzo nie podobała właśnie ze względu na tą zmianę klimatu i groteskowe postacie (Sakura z jedynki to przy nich pikuś) dlatego nie ograłem jej od razu po dwójce, przeszedłem prolog i odłożyłem ją w czasie. Ale gdy już zacząłem grać dwa dni temu, to przekonałem się do niej po ukończeniu pierwszego procesu i teraz wciągnęła mnie po uszy. Swój werdykt na temat lepszości jedynki nad dwójką (lub na odwrót) wydam dopiero po ukończeniu Goodbay Despair :)

A swoją drogą - właśnie zamówiłem The Nonary Games na PS4 i mam dla Ciebie Alf propozycję wspólnego ogrania tych gier i wymieniania się doświadczeniami. Tyle tylko, że to dopiero w sierpniu (wcześniej mam w planach FF XII TZA na PS4 - premiera już za kilka dni), więc jeśli się za to zabierzesz wcześniej to nie będę miał CI tego za złe. Nie masz czasem zaległości w postaci Trails of Cold Steel? ;D ;D

alf

Chłopie mam zaległości ogromne - czekają oba Trails of Cold Steel, wczoraj przyszlo Tokyo Xanadu, a na wrzesien zaplanowałem sobie Persone 4 bo to podobno najlepsza gra ever na PS VITA :)

Co do The Nonary Games, moja kopia czeka, ale jezeli mamy ogrywać razem to musisz poczekac conajmniej do wrzesnia. Ja mam sierpien zawalony sprawami rodzinnymi bo sie bede przeprowadzal.

Aktualnie gram w Tokyo Twilight Ghost Hunters - to taki visual novel z calkiem sympatyczną grą strategiczną w której polujemy na duchy. Expimy, kraftujemy nowe przedmioty, ustalamy strategie i rozpoczynamy walkę z duchami. Przykładowo przed walką zastawiamy na ducha pułapki, ustawiamy skanery pola elektromagnetycznego zeby wiedziec kiedy i gdzie sie pojawi, obsypujemy solą wejścia do pomieszczen, zastawiamy jakieś kukły aby go przyciągnąć itp itd.
Gameplay fajny, ale fabuła jest dość słaba. Po prostu jest, ale nic poza tym. Jeżeli interesujesz się zjawiskami paranormalnymi to mysle ze Ci sie gierka spodoba. Bo ja swego czasu obejrzałem na Reality TV i Discovery sporo programów dokumentalnych o duchach i dlatego mimo ze gra jest dość średnia to pociskam i bawie się świetnie :)

Manifesto

Cytat: alf w Lipiec 07, 2017, 09:29
Co do The Nonary Games, moja kopia czeka, ale jezeli mamy ogrywać razem to musisz poczekac conajmniej do wrzesnia. Ja mam sierpien zawalony sprawami rodzinnymi bo sie bede przeprowadzal.


Nie ma sprawy, mogę poczekać do września, Final Fantasy XII The Zodiac Age i tak zajmie mi czas przynajmniej do połowy sierpnia. Potem wyjeżdżam na krótkie wakacje, więc na wrzesień będzie jak znalazł :)

Co do Persony 4 - świetna gra, ale mimo wszystko bardziej cenię dwójkę, piątkę (tak, przyznaję - jest znacznie lepsza niż czwórka), a i trójka mi bardziej podeszła klimatem i fabułą. Cóż, to chyba niesamowita siła tej serii, obojętnie w jakiej kolejności postawisz swoje ulubione Persony to wszystkie są wspaniałymi grami.

alf

Oooo a ja wlasnie sie zastanawiałem czy warto sięgnąć po wczesniejsze odsłony najpierw.
Z tym, ze raczej sięgnałbym po Persone 2 (Eternal Punishment) w wersji na PSP. Czy to dokładne odzwierciedlenie wersji z psxa ? Z tego co czytałem to podobno fabularnie gra jest całkiem spoko ale potyczek (walk) jest sporo i zaczynają nuzyć. Mówię o wersji na psp.

Manifesto

Jeśli masz możliwość to sięgnij najpierw po pierwszą "połówkę", czyli Personę 2: Innocent Sin na PSP. Gra na PSX nie wyszła poza Japonię, a przedstawia wydarzenia które miały miejsce wcześniej od tych przedstawionych w Eternal Punishment (lub jak kto woli mające miejsce w alternatywnym świecie). Co prawda fabuła w Eternal Punishment przedstawiona jest w taki sposób, że te wydarzenia z innocent Sin da się bez problemu ogarnąć, ale i tak lepiej zagrać najpierw w IS. Obie gry to staroszkolne, surowe erpegi, pozbawione social linków, randkowania etc i zdecydowanie bardziej mroczne od ich następców (choć Persona 3 również nie była wesoła). Walk jest w nich sporo, są niestety losowe i mogą dać w kość, ale jest sposób na ich ograniczenie. Choć mnie nie przeszkadzały one tak bardzo jak choćby w Final Fantasy VII. Może dlatego, że uważam Personę 2 za znacznie lepszą grę od przehypowanej siódemki. Z tego co wiem, nie ma większych różnic między wersjami tych gier na PSX i PSP.
Nie grałem w Innocent Sin i żałuję, możliwe że kiedyś sprawię sobie PSP dla tej gry lub kupię japoński oryginał na PSX aby pograć w spatchowaną wersję (ponoć całkiem niezłe, amatorskie tłumaczenie).

A propo września - pod koniec tego miesiąca planowana jest anglojęzyczna premiera premiera trzeciej Danganronpy (PS4/Vita). Killing Harmony ma klimatem bardziej przypominać jedynkę niż dwójkę. Mam nadzieję, że będzie to świetny sequel, którego sprawię sobie prawdopodobnie na premierę. :)

Lothar


Na Waszym miejscu zainteresowałbym się grą, która w końcu ujrzy światło dzienne na zachodzie. Mowa o Shibuya Scramble. tytuł od Spike Chunsoft- twórców Danganronpy i Zero Escape. Podobno to jedna z najdziwniejszych gier przygodowych w historii gier video i najlepiej oceniana produkcja, która nigdy nie opuściła Japonii. Gra pierwotnie ukazała się na Wii, później powstał jej port na PSP i PS3, niestety żadna wersja nigdy nie pojawiła się w języku angielskim. Gra ukaże się na początku 2018 roku na PS4 i PC.


Sam wchodzę w temat visualek powoli. Nie mam PS4 więc póki co muszę skupić się na grach na PS3. Steins Gate i Root Letter na początek.

Manifesto

#28
Cytat: Lothar w Lipiec 08, 2017, 16:57

Sam wchodzę w temat visualek powoli. Nie mam PS4 więc póki co muszę skupić się na grach na PS3. Steins Gate i Root Letter na początek.

Jeden sprzedawca na Allegro miał w promocyjnej cenie Fire Emblem Echos (edycję kolekcjonerską). A że lubię przeglądać przedmioty sprzedawców od których coś kupuję to wziąłem jeszcze ten Root Letter. To przez Ciebie Lothar ;D

O 428: Shibuya Scrumble coś tam kiedyś słyszałem, ale totalnie zapomniałem o tej grze, chyba z uwagi na to, że wyszła tylko w Japonii i przez to się nią nie interesowałem. Dobrze wiedzieć :)

renifer Lopez

#29
Fajny temat :)
Ja bym rozróżnił jednak gry w rodzaju Danganronpa, gdzie mamy sporo gameplayu, mini gry, eksplorację od hardcorowych visual noveli.  Z definicji "powieść wizualna" to tak naprawdę interaktywna książka, w której gracz może zadecydować o tym jak potoczy się fabuła. Wszelakie gry typu Danganronpa to mix visual novel z przygodówką bądź grą logiczną (jak Zero Escape). Naturalnie, że w takie Steins Gate będzie się lepiej grało na konsoli przenośnej, można ją czytać jak książkę w autobusie, na chwile wyciągnąć gdziekolwiek. Ale już przykładowo Danganronpa moim zdaniem lepiej się sprawdzi na dużym TV, ze względu właśnie na wygodę rozgrywki (co jak co, ale dla mnie pady od PS3 i PS4 są wygodniejsze niż Vita). Vitę posiadam od kilku miesięcy, PS4 zaś pożyczyłem od kumpla, który wyjechał i konsola chyba już u mnie zostanie :)

Warto dać szanse Steins Gate, bowiem historię ma kosmicznie dobrą :) SG 0 już mnie tak nie oczarowała, co prawda ma dużo emocjonujących momentów, ale raz, że nie skupia się tak na osobie Okabe, a po drugie, jest niekompletna i do jej zrozumienia potrzebne jest obejrzenie drama CD - bez tego wiele spraw będzie niejasnych. Poza tym sama rozgrywka wymaga obejrzenia wszystkich zakończeń, bez tego oglądający może się pogubić.


Manifesto, rozumiem, że podobnie jak u mnie Twoje serce bije dla japońskich gier. Polecam Ci więc grę, przy której spędziłem mnóstwo czasu - Tears of Tiara II na PS3. To taki tactics SRPG połączony z visual novel. Mnóstwo czytania, bardzo mało grindowania, dość ciekawy system bitewny i naprawdę niezła historia. W dodatku ogromny, bonusowy dungeon, który można przejść po zakończeniu właściwej rozgrywki - jeszcze tego nie uczyniłem z braku czasu :( Ogromnie polecam, dla mnie 8/10, u mnie to mocna nota, bowiem mało której grze dałbym 9, a 7/10 to dla mnie już porządna gra.

Szkoda, że na tym forum tak mało ludzi interesuje się typowo japońskimi produkcjami, Tacy ludzie jak Manifesto, Alf, Lothar czy Wagabunga są tutaj na wagę złota ;) Póki co jestem jeszcze tutaj z doskoku ale niedługo sam założę parę tematów, które mam nadzieję będą aktywne i rozruszają trochę tematy poświęcone grom.