Horrory/thrillery/mroczne przygodówki na PS4

Zaczęty przez Manifesto, Luty 02, 2017, 10:04

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

A graliście w Murdered Soul Suspect ?
Po recenzjach widzę, że gra to taki średniak ale sporo osób twierdzi że mimo średniego wykonania pod względem technicznym, gra ma bardzo wciągającą historię i klimat. To nie horror tylko taki thriller / noir, detektywistyczna opowiesc z całą gamą zjawisk nadprzyrodzonych. Na pierwszy rzut oka wygląda świetnie.

Manifesto

#31
Przez ostatnie półtora tygodnia ogrywałem The Sinking City. Jako fan prozy Lovecrafta czekałem na ten tytuł i jak dla mnie każdy fan tych klimatów powinien się z nim zapoznać. Fabuła jest o wiele bardziej rozbudowana i lepsza niż w Call of Cthulhu. Grając w The Sinking City mamy wrażenie ciągłego zagrożenia, wchodząc do niekórych budynków dosłownie czuć, że coś wisi w powietrzu. Mnóstwo zapisków, listów, niuansów i smaczków związanych z opowiadaniami samotnika z Providence, chyba żadna gra nie oddała tego z równie wielkim rozmachem. Bolączką jest kwestia techniczna przez którą gra została zjechana w recenzjach. Animacja czasem wyraźnie rwie, włączenie mapy zajmuje kilka sekund, przeciwnicy przenikają przez ściany i można i w takiej sytuacji ich bezkarnie bić. Ogółem jest słabo w tym elemencie i wątpię czy patche to naprawią. Mimo wszystko ja zagryzłem zęby i po jakimś czasie przestałem zwracać uwagę na te elementy, klimat gry mną zawładnął i wciągną do tego stopnia, że postanowiłem zrobić platynę i metodą save/load (niektóre wybory mają wpływ na pucharki) udało mi się tego dokonać. Musiałem jednak ukończyć wszystkie sprawy poboczne, co zajęło mi mnóstwo czasu (nie korzystam z faqsów więc nie miałem pojęcia za które sprawy wpadają pucharki). Jedno trofeum mi umknęło, jednak miałem na szczęście sejwa i domyśliłem się o jaką sprawę chodzi, więc po prostu powtórzyłem ją po zakończeniu gry. Myślę, że przy grze spokojnie spędziłem jakieś 40 godzin, a gra dała mi ogromną satysfakcję. Warto ograć ją na 100 % bo niektóre sprawy (jak choćby ta z babcią Tkaczką - świetna) są równie dobre jak wątek główny. Szkoda, że efekty utraty zmysłów nie są bardzie znaczące, lecz nie jest to duża wada. Za sprawy techniczne obniżyłbym notę do 7/10, niestety gra pod tym względem kuleje i odstrasza, choć jak już napisałem - dla mnie to nie był wielki problem. Gra mnie wciągnęła. Niby gameplay jest powtarzalny, niby pływanie łódką nudzi, samo chodzenie po ogromnych obszarach powinno mnie odstraszyc od konsoli, a jednak gra mnie wciągnęła i nie mogłem się oderwać, ma w sobie coś co trudno określić, jakieś macki (niczym wielcy przedwieczni), które potrafią przyssać do tego świata i nie puścić. Pod względem merytorycznym to lepszy tytuł niż Call of Cthulhu, które i tak mi się podobało. Dla fanów klimatów Lovecrafta pozycja obowiązkowa.

Przy okazji - zmieniłem tytuł wątku na bardziej ogólny i tak część postów (jak na przykład ten) nie dotyczy stricte horrorów

Cytat: alf w Marzec 05, 2019, 22:05
A graliście w Murdered Soul Suspect ?
Po recenzjach widzę, że gra to taki średniak ale sporo osób twierdzi że mimo średniego wykonania pod względem technicznym, gra ma bardzo wciągającą historię i klimat. To nie horror tylko taki thriller / noir, detektywistyczna opowiesc z całą gamą zjawisk nadprzyrodzonych. Na pierwszy rzut oka wygląda świetnie.

Ostatnio zakupiłem to cyfrowo na PS Store (za 8 zł - fajna promocja), czeka na swoją kolejkę, będzie idealne do ogrywania na długie jesienne wieczory.

Wagabunga

Sinking City lepsze od Call of Cthulhu? Miałem kupować na premierę lecz odpuściłem bo miałem inne wydatki. Ale nie ma tego złego... widzę potaniało parę dni temu i już nówkę poniżej 200 zł można dorwać. Też lubię Lovecrafta i chyba sprawię sobie lada dzień. Zaciekawiłeś mnie, skoro ta gra ma tyle smaczków i nawiązań to dla mnie mus.
Z ciekawostek - to właśnie Frogwares mieli tworzyć Call of Cthulhu, lecz nie dogadali się z wydawcą w sprawie koncepcji gry a konflikt sprawił, że poszli na swoje i zaczęli tworzyć The Sinking City.

Dobrze byłoby abyś do tego tematu scalił również posty z tematu o Vampyrze, tam raczej nikt dyskutował nie będzie bo widze fanów takich gier na naszym forum niewielu.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

alf

@Mani: dzięki za reckę The Sinking City. W nowym psx extreme ocenili ta grę wysoko, właśnie ze względu na niesamowity klimat. Wspominali, że gra ma naprawdę widoczne problemy techniczne, ale mimo tego da się ją ukończyć o ile przymknie się na to oko. Dodano, że to nie jest gra AAA, więc budżet na nią nie był specjalnie wysoki + pośpiech, stąd niedoróbki techniczne. Maruderzy wymagający 60fps w 4k pewnie tego nie tkną, ale dla fanów klimatu z dreszczykiem to pozycja obowiązkowa. Ja łykne napewno, ale poczekam pół roku aż cena spadnie.  ^-^

For The Players

Ograłem właśnie Man of Medan, grę od twórców Until Dawn. Co to jest Medan ktoś zapyta. Jest to legendarny okręt holenderski z okresu WW 2 o nazwie SS Ourang Medan (Ourang - Człowiek, Medan - największe miasto na Sumatrze). Jego legendę można znaleźć w internecie, czy jest prawdziwa to już niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie, lecz jeśli ktoś chce zagrać w grę, historię okrętu niech przeczyta po zakończeniu gry.

Lecz wracając do gry. Nie jest ona taka straszna żeby narobić w portki, ale kilka razy ciśnienie mi się podniosło za sprawą występujących w grze  jump scare. Historia w grze - typowa dla filmów grozy drugiej kategorii, czy jak to się tam nazywa - grupa ludzi wypływa w celu zbadania zatopionego samolotu z okresu właśnie WW 2. Więcej nic nie napiszę, bo byłby jeden wielki spoiler.

Podobnie jak w Until Dawn sterujemy tutaj piątką osób, każda z nich może zginąć. Mnie udało się za pierwszym podejściem ocalić wszystkich, z czego jestem zadowolony. Cała gra opiera się na dokonywaniu wyborów i sekwencjach QTE.

Czas gry - napisy końcowe zobaczyłem po 4 godzinach w trybie single (gra kosztowała w okolicach 100zł na premierę więc coś za coś), ale ja tam wolę krótko, zwięźle i na temat, niż niepotrzebne przedłużanie. Jest też kanapowy co-op (nie trzeba mieć pięciu padów, każdy gra po kolei) jak również online co-op. Po napisach końcowych było coś w rodzaju secret ending, w którym został przedstawiony trailer drugiej części antologii - Little Hope, która ma się ukazać w 2020. Chciałbym żeby to był luty/marzec, a nie wrzesień/październik.

Osobiście lubię tego typu gry, Until Dawn mi się podobał, ta gra również mi się podoba i ja to kupuję, chociaż wiadomo, każdy ma inny gust i nie każdemu się ona spodoba.

Gra posiada delikatne problemy techniczne takie jak doczytywanie tekstur, czy lekkie ścinki, no i nie wykorzystuje wszystkich możliwości DS4, chyba z tego względu że jest na wszystkie platformy.

Tytuł ten otrzymuje ode mnie mocne 7/10

Kubaaaa

Cytat: alf w Sierpień 22, 2019, 22:48
@Mani: dzięki za reckę The Sinking City. W nowym psx extreme ocenili ta grę wysoko, właśnie ze względu na niesamowity klimat. Wspominali, że gra ma naprawdę widoczne problemy techniczne, ale mimo tego da się ją ukończyć o ile przymknie się na to oko. Dodano, że to nie jest gra AAA, więc budżet na nią nie był specjalnie wysoki + pośpiech, stąd niedoróbki techniczne. Maruderzy wymagający 60fps w 4k pewnie tego nie tkną, ale dla fanów klimatu z dreszczykiem to pozycja obowiązkowa. Ja łykne napewno, ale poczekam pół roku aż cena spadnie.  ^-^

Recke The Sinking City popełniłem krótko po premierze gry ;)
https://playstationfanatyk.com/2019/07/10/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-the-sinking-city/


Cytat: For The Players w Wrzesień 03, 2019, 10:25
Ograłem właśnie Man of Medan, grę od twórców Until Dawn. Co to jest Medan ktoś zapyta. Jest to legendarny okręt holenderski z okresu WW 2 o nazwie SS Ourang Medan (Ourang - Człowiek, Medan - największe miasto na Sumatrze). Jego legendę można znaleźć w internecie, czy jest prawdziwa to już niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie, lecz jeśli ktoś chce zagrać w grę, historię okrętu niech przeczyta po zakończeniu gry.

Lecz wracając do gry. Nie jest ona taka straszna żeby narobić w portki, ale kilka razy ciśnienie mi się podniosło za sprawą występujących w grze  jump scare. Historia w grze - typowa dla filmów grozy drugiej kategorii, czy jak to się tam nazywa - grupa ludzi wypływa w celu zbadania zatopionego samolotu z okresu właśnie WW 2. Więcej nic nie napiszę, bo byłby jeden wielki spoiler.

Podobnie jak w Until Dawn sterujemy tutaj piątką osób, każda z nich może zginąć. Mnie udało się za pierwszym podejściem ocalić wszystkich, z czego jestem zadowolony. Cała gra opiera się na dokonywaniu wyborów i sekwencjach QTE.
Czas gry - napisy końcowe zobaczyłem po 4 godzinach w trybie single (gra kosztowała w okolicach 100zł na premierę więc coś za coś), ale ja tam wolę krótko, zwięźle i na temat, niż niepotrzebne przedłużanie. Jest też kanapowy co-op (nie trzeba mieć pięciu padów, każdy gra po kolei) jak również online co-op. Po napisach końcowych było coś w rodzaju secret ending, w którym został przedstawiony trailer drugiej części antologii - Little Hope, która ma się ukazać w 2020. Chciałbym żeby to był luty/marzec, a nie wrzesień/październik.
Osobiście lubię tego typu gry, Until Dawn mi się podobał, ta gra również mi się podoba i ja to kupuję, chociaż wiadomo, każdy ma inny gust i nie każdemu się ona spodoba.
Gra posiada delikatne problemy techniczne takie jak doczytywanie tekstur, czy lekkie ścinki, no i nie wykorzystuje wszystkich możliwości DS4, chyba z tego względu że jest na wszystkie platformy.
Tytuł ten otrzymuje ode mnie mocne 7/10


Odpaliłem wczoraj ale póki co miałem tylko godzinę, może dwie, żeby pograć. Póki co jest dziwnie, zobaczymy jak będzie dalej.



Co do samych horrorów to na mojej stronie możecie znaleźć recezje kilku, które można ograć na obecej generacji :)
https://playstationfanatyk.com/2019/06/17/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-soma/
https://playstationfanatyk.com/2018/04/01/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-resident-evil-revelations/
https://playstationfanatyk.com/2018/02/17/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-the-evil-within/
https://playstationfanatyk.com/2017/12/03/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-layers-of-fear/
https://playstationfanatyk.com/2018/02/28/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-forbidden-siren/


Manifesto

Poczekam na jakieś tańsze używki Man of Medan, ewentualnie na promocję na PS Store. Aż zachciało mi się wrócić do Until Dawn, to była naprawdę dobra gra, zrobiona ze sporyn kunsztem (mimo, że wolę bardziej sygestywne horrory zamiast scare - jumpów).

VectroV

#37
Cytat: alf w Marzec 05, 2019, 22:05A graliście w Murdered Soul Suspect ?

Grałem i również sądzę że to średniak, gdzie pod koniec dopiero coś zaczyna się dziać i momentalnie kończy się gra. Samo chodzenie i masa znajdziek bez większego polotu. Patrząc na ceny w jakiej ten tytuł jest, myślę że można sprawdzić go na własnej skórze.

Cytat: Manifesto w Lipiec 10, 2019, 09:19będzie idealne do ogrywania na długie jesienne wieczory.

Czy na takie długie to nie wiem, bo z tego co mi steam pokazuje w grze mam 9 godzin z czego końcowy etap powtarzałem bo wykrzaczyła mi się gra. Sam lizałem ściany i się nie śpieszyłem, więc realnie patrząc z 7 godzin wyjdzie. Jeśli nie masz żadnych oczekiwań do tej gry to możesz się raczej miło zaskoczyć.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen


alf

Kubaaa dzieki za kilka slow o Until Dawn. Tak sie sklada ze mam kopie tej gry w swojej szafce z grami i teraz wiem, ze powinienem w to zagrac predzej niz pozniej  C:-)

Ja wczoraj spedzilem wieczorek z demem True Fear (dostepne na ps store). Gra to klasyczna przygodowka point and click, ktory to gatunek krolowal na komputerach w latach 90-tych. Fabula jest dosc sztampowa: w srodku nocy budzi nas kurier ktory dorecza list od siostry ktora nie kontaktowala sie z nami przez niemal cale zycie. Wskakujemy wiec w buty i udajemy sie jeszcze tej samej nocy pod adres z listu. Na miejscu wszystko wskazuje jednak na to, ze w niewielkim domku nikt nie mieszka od wielu lat... dlaczego zatem swiece na ganku sa zapalone ? Wchodzimy do srodka i probujemy rozwiklac zagadke, natrafiajac na kolejne poszlaki dotyczace siostry. Dodam, ze w tle przewija sie duch i mroczna przeszlosc. Produkcja technicznie jak na dzisiejsze czasy nie jest super wysokich lotow, ale jest jak najbardziej grywalna, a i zagadki (laczenie przedmiotow, uzywanie ich w odpowiednich miejscach, szukanie kluczy, odgadywanie szyfrow) sa naprawde dobrze zrealizowane. Gralem poznym wieczorem i nie zasnalem. Calosci towarzyszy klimatyczna oprawa dzwiekowa. W wolnej chwili polecam sie zapoznac!  O:-)


alf

W najnowszym psx extreme jest recka tej gry. Podobno studio rusza z kopyta z serią Dark Pictures i zamierzają wydawać kolejne odsłony pod tym szyldem co 6 miesięcy. Nie traktuje tego jak horror, bo to zbyt proste gry pod względem gameplayu. Właściwie można powiedzieć że to gry dla każdego, bo nie wymagają żadnego doświadczenia z survival horrorami (które lubie za to, że naprawdę wymagają umiejętnego zarządzania ekwipunkiem i własnymi poczynaniami).

Mimo tego, dla samej historii napewno zagram, bo to musi być świetny sposób na relaks w halloweenowym stylu. Fajnie, że na ps4 ukazuje się stosunkowo dużo spooky gier.  C:-)

pupek86

Pamiętam, jak za gówniaka katowałem Silent hill na pececie. Szkoda, że nie ma tego na PS. A pytanie moje jest takie - co polecacie na podobę silent? rozumiem, ze resident evil ale co jeszcze.

Manifesto

#43
Może i gameplayowo Murdered: SS to faktycznie średniak, jednak klimat tej gry bardzo mi się podoba, od razu mi się przypomniał film "Uwierz w ducha" ;) Wczoraj spędziłem przy nim jakieś 3 godziny i byłem zadowolony, jest to tytuł, który się wyróżnia atmosferą, bo która gra oferuje nam możliwość wcielenia się w ducha detektywa, przechodzenia przez ściany i opętywania ludzi? Dla mnie gra jest jak najbardziej OK, chyba mam słabość do takich tytułów, bo zawsze zwracam w nich uwagę właśnie na klimat, a dopiero później na gameplay. Szkoda tylko, że czcionki napisów w grze są tak małe, trzeba wytężać wzrok, a przynajmniej ja muszę to robić.

pupek86, wiem, że pytałeś o to parę miesięcy temu, lecz skoro nikt Ci nie odpowiedział to wydaje mi się, że gier podobnych do Silent Hill po prostu nie ma, zwłaszcza na PS4. To seria jedyna w swoim rodzaju. Wg mnie pierwsze trzy części SH to był majstersztyk, później to już były jakieś ochłapy, nie warte ogrania. Ogólnie to niby horrory w tej generacji trzymają się mocno, jednak tak naprawdę mało jest gier, które potrafią autentycznie przestraszyć. I nie mam tu na myśli jump-scarów, tylko sam klimat.

edit - przy okazji, zapowiedziano nową Amnesię :) Brrr....

Wagabunga

Murdered Soul Suspect jest ok, co prawda nieco za krótka, ale klimat pierwsza klasa i wg mnie warto to ograć, ty bardziej za tak niewielkie pieniądzę (ja kupiłem cyfrówkę za jakieś 15 zł czy coś koło tego). Znajdziek ma trochę za dużo, natomiast fajnie, że dodano elementy zagrożenia w postaci demonów, bez tego to byłby zwykły symulator chodzenia.

Nie wiem natomiast, czy ktoś zwrócił uwagę na to, że szykuje się polska gra w klimatach Zodiaca. Tak się składa, że ostatnio obejrzałem zaje..ty film Finchera o tym tytule i zainteresowałem się tym tematem, jest nawet całkiem fajne forum, na którym grupka zapaleńców opisywała wiele faktów na temat tej sprawy.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD