Gry na PS VR

Zaczęty przez SALADYN, Lipiec 02, 2019, 12:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

SALADYN

Myślę że przyda się osobny temat dla gier na gogle vr od sony.

Moss to pierwsza z topowych produkcji na PS VR którą ukończyłem. W grze za pomocą pada sterujemy małą myszką o imieniu Quill a sami obserwujemy akcję z boku jako tajemnicza istota nazywana w grze czytelnikiem. Dostajemy więc miks platformówki i przygodówki z dość tradycyjnym gameplayem, nietypowa jest perspektywa z poziomu której ingerujemy w świat pomagając głównej bohaterce lecząc ją bądź przestawiając dźwignie, bloki lub dezorientując/wykorzystując wrogów itp.
Urocza i kolorowa oprawa graficzna plus klimatyczna ścieżka dźwiękowa skutecznie zachęca do grania i integracji z bohaterką. Nie uświadczyłem też żadnych glitchy czy niedoróbek które by mnie w jakiś sposób zniechęciły. Ze względu na charakter zabawy nie odczułem jakichkolwiek skutków ubocznych podczas korzystania z gogli.
Jedyne co mogę tej grze zarzucić to czas zbyt krótki czas zabawy i fakt że od razu wiadomo że to tylko jeden rozdział jakiejś większej historii. Nie spodziewałem się kampanii na kilkanaście godzin ale dwa wieczory po półtorej godziny każdy to trochę mało. Zwłaszcza że sporo z tego czasu to była eksploracja w poszukiwaniu znajdziek albo powtarzanie sekcji platformowych po porażce. Kolejne podejścia mogą być znaczne krótsze bo zagadki nie będą stanowić już żadnego wyzwania.
Mimo to jak najbardziej warto ten tytuł sprawdzić prędzej czy później, zwłaszcza po przecenach. Widać w nim potencjał na fajne uniwersum które idealnie wykorzystuje nową technologię do swoich potrzeb i jest bardzo przystępne nawet dla mniej obytych z grami.

PS
Parę dni temu ukazało się darmowe DLC które ponoć znacznie wydłuża zabawę z grą. Jeszcze nie miałem okazje w nie zagrać ale z pewnością to zrobię i dam znać.

SALADYN

SUPERHOT VR

Pierwotnie darmowa gra na przeglądarki która powstała w ramach konkursu "7 Day FPS Challenge" a ostatecznie niskobudżetowy hit który sprzedawał pomysł na rozgrywkę.
Zasady gry są proste jak drut, zadaniem gracza jest likwidacja wszystkich przeciwników na danej planszy nie dając się zabić. Zarówno przeciwnicy jak i gracz to "jednostrzałowcy", jeden cios lub pocisk zabija na miejscu, konieczna jest więc odrobina rozeznania w terenie i planowania kolejności likwidacji przeciwników. Często więc kończy się na kilkukrotnym powtarzaniu levelu i dochodzeniu do jego końca metodą prób i błędów. Brzmi hardkorowo ale wcale nie jest tak trudno dzięki unikalnej mechanice gdzie czas gry płynie tylko w momencie gdy gracz się porusza, dzięki temu można uniknąć wystrzelonych pocisków, złapać w locie broń i po kolei likwidować kolejnych czerwonych kolesi.
Prosta formuła, minimalistyczna stylistyka i oryginalny pomysł sprawił że nie potrafiłem się oderwać od gry i przeszedłem ją całą za jednym posiedzeniem robiąc tylko chwilowe przerwy. SUPERHOT VR ma też nieprzebrane pokłady replaybility i każdy powrót bawił mnie tak samo jak pierwszy raz dzięki czemu pewnie z czasem wbiję platynowe trofeum.
Niestety nie wszystko jest w tej grze tak doskonałe jak jej pomysł na siebie. Przede wszystkim SUPERHOT VR wymaga sporej ilości miejsca, najlepiej gra się na stojąco lub siedząc na taborecie, wtedy ma się największe pole ruchu i nie ma problemów z chwyceniem znajdujących się w pobliżu przedmiotów do rzucania czy też broni. Ja grałem na kanapie co nieraz blokowało mi dostęp do broni które leżały na ziemi po moich bokach. Nie potrafiłem też odżałować braku powtórek odtwarzanych po zaliczeniu levelu które w oryginalnej grze były mega efektowne i pokazywały wszystkie wykonane przez gracza zabójstwa w normalnym tempie. No i taka pierdoła jak możliwość puszczenia dyskietek w interaktywnym menu gry też przeszkadza bo jak chwycisz złą to musisz ją załadować i cofnąć się do menu żeby wybrać inną.
Końcowe wrażenie są jednak mega pozytywne i uznaję SUPERHOT VR za jedną z topowych produkcji którą trzeba ograć posiadając dostęp do gogli vr.

Janusz

Przypomniałeś mi o Moss, dzięki temu tematowi. Dociągnę do ferii i może wreszcie do niej zasiądę.

SALADYN

Sprawdziłem sobie demko nadchodzącego Iron Man VR. Jest dobrze ale gra wymaga nieco praktyki żeby opanować sterowanie w trakcie latania a dwa krótkie etapy dostępne w demie raczej nie pozwalały nabrać wprawy. Najważniejsze że jest filmowo i że nie miałem żadnego efektu ubocznego mimo latania na dużej wysokości wśród szczątków rozpadającego się samolotu.

Na przecenie skusiłem się też w końcu na upatrzony jakiś czas temu Box VR. Pierwsza sesja zaowocowała odczuwanymi przez dwa dni zakwasami ale satysfakcja z ćwiczenia podczas zabawy jest naprawdę warta pieniędzy. Dla jaj odpaliłem sobie najtrudniejszy level i okazało się że to prawie godzina intensywnego młócenia powietrza pięściami. Wytrzymałem jakieś 7 minut :)

SALADYN

#4
Ace Combat 7

Misje VR w tej grze to tylko dodatek ale naprawdę bardzo soczysty i jak wiele topowych produkcji na PS VR wywołał u mnie efekt "WOOOOOOWWWWWWW" a zaraz potem rozłożył mnie na łopatki z chęcią puszczenia pawia.
Jak dotąd negatywny efekt vr odczułem tylko w kilku grach (darmowe Jackal VR Expierence, Astrobot, demo REZ infinite i Battlezone VR) ale albo szybko mi przeszło albo gra nie zaciekawiła mnie na tyle żebym się w niej zagłębił. Wszystko co potem ogrywałem nie sprawiło mi żadnych problemów, zdawało mi się nawet że jestem całkowicie odporny na efekt vr ale wychodzi na to że sporo zależy od samej gry i jej specyficznych mechanik a nie partactwa. Tylko RIGS Mechanized Combat League doprowadził do tego samego efektu co misje vr w Ace Combat, wyraźnego dyskomfortu, lekkiego bólu głowy i nudności, czyli typowych objawów choroby lokomocyjnej. Skończyłem więc ledwo dwie misje i musiałem przerwać zabawę, nadal mam jednak ochotę na więcej tylko że będę musiał to sobie solidnie dawkować z nadzieją że się przyzwyczaję.

VectroV

Cytat: SALADYN w Październik 28, 2020, 13:09a zaraz potem rozłożył mnie na łopatki z chęcią puszczenia pawia.

Niestety szybkie zmiany kierunku dają po błędniku. Ciekaw jestem czy tabletki na lokomocję pomagają przy VR :D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

SALADYN

Cytat: VectroV w Październik 28, 2020, 13:37
Cytat: SALADYN w Październik 28, 2020, 13:09a zaraz potem rozłożył mnie na łopatki z chęcią puszczenia pawia.

Niestety szybkie zmiany kierunku dają po błędniku. Ciekaw jestem czy tabletki na lokomocję pomagają przy VR :D
No właśnie nie bardzo bo w takim Jackal Experience też latałem jak szalony a poza początkowym efekt adaptacyjnym nie miałem żadnego długotrwałego skutku. Tylko że tam nie ma podłoża które mogłoby być punktem odniesienia a sterowanie jest na maksa uproszczone gdy w AC misje VR wymagają używania trybu ekspert czyli chcąc skręcić musisz położyć się na boku i zrobić beczkę.
Niedługo mam zamiar sprawić sobie Star Wars Squadrons, może tam nic nie będzie mi dolegać bo specyfiką sterowania i lokalizacji to wypisz wymaluj Jackal Experience.

SALADYN

Gun Club VR to taka wirtualna strzelnica, sporo tego typu gier na goglach vr ale ta jest jedną z tych która sili się na realizm i nawet jej to wychodzi. Kupiłem cyfrówkę na promocji i włączyłem na chwilę dla odskoczni od Cyberpunka, skończyło się na całym popołudniu strzelania z czego popadnie a nawet nie zacząłem robić plansz tylko bawiłem się w trybie testowania.
Zachwyciła mnie realistyczna obsługa broni palnej, licencjonowanej broni palnej trzeba dodać. Wkładasz magazynek, odciągasz zamek, odbezpieczasz, przełączasz tryb ognia, zakładasz szyny,  lunety, latarki no i oczywiście strzelasz. Wizualnie czułem się jakbym trzymał prawdziwą broń, z oczywistych względów nie odwzorowano w 100% dźwięków wystrzałów, kto kiedykolwiek strzelał serią z AK ten zrozumie że ogłuszanie graczy to kiepski pomysł.
Szkoda tylko że ten realizm siada na dupie gdy dochodzi to chwycenia broni oburącz, brak precyzji move'a sprawia że trzeba mieć sporo wprawy żeby z tego sensownie celować. Plus dochodzą błędy kolizyjne w niektórych giwerach jak MP5 czy Vector gdzie zamek jest tuż przy łożu które często chwytałem zamiast przeładować. Dziwnie się więc czułem strzelając z strzelb i karabinów trzymając je jak pistolet, chociaż taki garand dzięki temu zyskuje bo można tylko dokładać kolejne łódki z nabojami i nie przestawać strzelać na dłużej niż sekundę albo dwie.

Dla fanów militariów i grania vr jest to tytuł naprawdę warty uwagi.