Wolfenstein: The New Order

Zaczęty przez hankie, Wrzesień 28, 2017, 14:00

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Ostatnimi miechami oprócz PSXowych partii z kuzynem gram na PS3 i ostatnio wpadł lokalnie kupiony Wolfenstein: New Order. Lepiej późno niż wcale, ale na pewno nie darowałbym sobie jakbym w Wolfa nie pograł. Oczywiście nastroje i oceny gry już znam, ale grunt to samemu wyrobić sobie opinię.

Jak tylko instalowałem grę pomyślałem – nie napalaj się, niech będzie choć o dwie ćwiartki lepsza niż Wolf z 2009r. (który IMHO nie był słaby, jak dla mnie powyżej średniej, lecz zbyt dużo naładowano elementów fantasy i okultyzmu). Chciałem ostrej jatki kwadratowoszczękim BJ i ciągle podkreślanego ówcześnie - powrotu do oldskulu. Tymbardziej, że gram single – i po samograjach typu CoD, Battlefield, czy MoH – taka rozgrywka byłaby odświeżająca.

4 godzinki za mną i muszę powiedzieć, gdyby nie kilka detali to byłby powrót do oldskulu pełną gębą. Nie spodziewałem się nawet cienia niczego co przypomina fabułę. I w sumie – jakoś tak szczątkowo jest ? Nieudany desant powoduje, że tragicznie zapadamy w śpiączkę, a potem przez kilka lat bytujemy w polskim przytułku dla chorych umysłowo w miejscu Maławieś. Tak, to ten polski akcent przez który każdy dostawał wypieków, i oczywiście postaci mówią ładnie po polsku (potem tylko pasują, bo nie mogą chyba znieść jak BJ słabo włada naszym pięknym językiem?). Wyłączony bohater miał kilka lat na różne przemyślenia, ale stan ten przerywa to jak widzi, jak naziści likwidują personel szpitala. Wtedy jak za dotknięciem różdżki Wiliam dochodzi do wniosku, że dalej chce zabijać 'Nazi scums' i pokazuje złemu sztuczkę pt. 'nóż był tu, a jest w twojej szyi'. I nasza droga ku ocaleniu wolności świata się zaczyna.
Co do zabijania - nie musimy wyłącznie siłować się klamkami wszelkiego rodzaju, często możemy być bardziej cichociemni (nóż mamy, a to komuś się zaśnie, albo odwróci pleckami), więc jak na staroszkolną rozgrywkę to miło że jest w ogóle taka możliwość. Zdrowie nie regeneruje się do nówki, apteczek i 'cząstek' pancerza musimy szukać po trupach, półkach, rozbijając skrzynki. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest uśmiercanie brzydkich nazioli. Tutaj zabawy co nie miara – strzelanie każdą z pukawek daje radość, a wrogowie fragmentują się wesoło pryskając czerwoną farbą. Nie spodziewajmy się realizmu czy realistycznej logiki. Ma być głośno, soczyście i zasłużenie. No chyba, że albo kończy się Wam zdrowie, albo wolicie by ostrze noża znikło nagle w zarysie ciała jakiegoś brzydala – może być. Tutaj fun daje możliwość cichej egzekucji, możemy zobaczyć albo efektowny piruet albo kilkukrotne męskie dziabanie ostrzem w tkankę.
Udźwiękowienie oceniam jako bardzo dobre – tło zmienia się w zależności od akcji, otoczenie ma szeroką paletę dźwięków, wszystko moim zdaniem tak jak powinno być. No może jak dla mnie shotguny za cicho strzelają, ale to raczej subiektywny detal ? Grafika – tutaj naprawdę się postarano. Gra na leciwą PS3 wygląda naprawdę dobrze i jest płynna – naprawdę szybka (odpalcie starszego FPPka a potem Wolfa, widać różnicę). OK, czasem tekstura się nie dogra, albo wgra jak na nią spojrzymy, ale ogólnie ta gra na ta starym sprzęcie wygląda bardzo miło.
Na razie trochę mało pograłem – nawet zbyt nie rzuciło mi się w oczy coś co mi się nie podoba, ale można będzie dopisać.

A kto z Was grał w Wolfa? Czy ma ktoś porównanie z wersją na PS4?

meres

Ja grałem jakiś czas w wersji na ps4, naprawdę bardzo fajna gra. W grze zrobiłem platyne i i przez cały czas nie znudziła mi się.Jak nie przepadam za FPSami tu akurat bawiłem się super. Co tam się dzieje to głowa mała, gdzie nas nie wysyłają na misję :-)
Ciekawi mnie jak wygląda gra na ps3 czy są wielkie różnice względem ps4, muszę obejrzeć porównania na YouTube.

szczupi26

Wolf na PS3 to wizualnie rzyg jakich mało. Ostateczna ostateczność jeśli miałbym wybierać. Ograniczenia konsoli (ram i vram-u) widoczne są w tym wypadku okrutnie. Lo-res wszędzie, dropy animacji przy większych zadymach, dobrze że przynajmniej fabularnie i miodnie bez zmian (o ile ktoś przymknie oko na wizualia)

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka


hankie

Cytat: szczupi26 w Październik 01, 2017, 18:41
Wolf na PS3 to wizualnie rzyg jakich mało. Ostateczna ostateczność jeśli miałbym wybierać. Ograniczenia konsoli (ram i vram-u) widoczne są w tym wypadku okrutnie. Lo-res wszędzie, dropy animacji przy większych zadymach,

Szczupi, zdaję sobie sprawę ;) Lecz osobiście mając kompa na którym Wiedźmin 2 w miarę chodzi, a PS3 jest moją najmocniejszą konsolą - wizualia są dla mnie raczej na dalszym póki co planie ;) Nawet kumpel proponuje mi pożyczenie PS4, pooglądałem sobie u niego np takiego Wieśka na FHD i uber - ale póki co jakoś pewnie przeczekam 2017 ze starym sprzętem (za dużo contentu na klamotach do ogrania).

Cytat: szczupi26 w Październik 01, 2017, 18:41
dobrze że przynajmniej fabularnie i miodnie bez zmian (o ile ktoś przymknie oko na wizualia)
I tego się trzymajmy :)

Bardzo mnie dziwi, że BJ bez mrugnięcia okiem wskakuje w otoczenie i sytuacje  reguły bez szans. Czy silny patriotyzm czy spowodowany urazem brak wyobraźni? ;)

szczupi26

Brak instynktu samozachowawczego i najszczersza (do szpiku kości) nienawiść do nazistów ale przecież za to go kochamy :D

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka


VectroV

Wolfenstein The New Order jest dla mnie chyba jedną z najlepszych gier tej generacji. Rzadko mi się zdarza obecnie żebym jakąś nowszą grę ograł więcej niż raz, a Wolfa przeszedłem z dobre 4 razy, a The Old Blood 3 razy. Ta gra to jedno wielkie soczyste mięsko wlatując na plac z dwoma karabinami i strzelając do nazistów bez skrupułów ;D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

hankie

Dla mnie super motywem jest bieg w wąskich miejscówkach i mielenie nazioli dwiema strzelbami, korpusiki odbijają się od ścian zraszając powierzchnie :)

Ogólnie różnorodność miejscówek, z których każda ma jakąś opowieść w fabule - może serio jestem dziwnie zabujany, ale powoli w tych czasach w singlowych FPSach treści jest coraz mniej...

hankie

Jakąś dłuższą chwilę temu ukończyłem tytuł. Mimo prostoty historii, mimo rozgrywki z raczej prostą mechaniką ('idź i młóć!') i kilku lat na karku Wolf: NO dostarczył mi sporo radości. Lokacje fantazyjne i ciekawe, postaci jak na pionki w strzelance - niczego sobie a gameplay - mmmmm, rzeźnia. Jednak nie wiem dlaczego trochę zawiodłem się na ostatnim bossie. Mimo, że jestem raczej już fajtłapą - skill już uległ rozkładowi, i zajął mi on trochę czasu - ale sama z nim potyczka była niczym megaciekawym. Trudno powiedzieć co czuję - ale po całej grze zabicie bossa było naprawdę mało spektakularne. Niemniej jednak 85/100 daję ze spokojem - za podstawową rozgrywkę. Nie biorę pod uwagę technikaliów, bo to raczej już mało stosowne ;)

VectroV

Ano, Wolf to bardzo przyjemny tytuł na dzisiejsze czasy gdzie jednak brak regenerującego się życia jakąś grupę każułali przeszkadza. Szczerze Ci powiem że jak zaopatrzysz się w konsolę nowej generacji to jak najbardziej polecam prequel czyli The Old Blood oraz kontynuację czyli nowego The New Colossus. Niestety według mnie trochę tą część skopali poprzez na siłę wtrącenie do niego zalążka sandboxa (po skończeniu gry możesz wybrać gdzie chcesz lecieć) gdzie w różnych miejscach robisz misje poboczne. Lecz poza tym to fabuła stoi na bardzo wysokim poziomie i mimo niezbyt widowiskowej końcówki jest bardzo satysfakcjonująca. Ale i tak nadal utrzymuję zdanie że Wolfenstein'y są najlepszym powrotem serii jak i grami tej generacji konsol.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

hankie


VectroV

Cytat: hankie w Listopad 28, 2017, 10:22
@V,
nawet lepszym od Dooma?

W nowego Dooma grałen tylko chwilę, ale słyszałem od znajomego że genialny powrót serii tak jak Wolf. Lecz Doom jakby nie było to zwykła sieczka bez jako takiej fabuły jak w Wolfie ;)
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen