Tomb Raider

Zaczęty przez makumator, Wrzesień 12, 2018, 19:08

Poprzedni wątek - Następny wątek

makumator

Ale ten czas leci. Dopiero co grałem w jedynkę Tomba na PS3, a tu już trójka wyszła. Swoją drogą pograłem około 1h w tą jedynkę i na tym moja przygoda z serią się zakończyła ;-P

Namingway

Cytat: makumator w Wrzesień 12, 2018, 19:08
Ale ten czas leci. Dopiero co grałem w jedynkę Tomba na PS3, a tu już trójka wyszła. Swoją drogą pograłem około 1h w tą jedynkę i na tym moja przygoda z serią się zakończyła ;-P
A już myślałem, że to tylko ja mam negatywne zdanie na temat TR. Ja pograłem w jedynkę trochę dłużej, jednak gdzieś w połowie byłem już tak tą grą zirytowany, że z hukiem wywaliłem ją z dysku..

hankie

Cytat: Namingway w Wrzesień 13, 2018, 05:36A już myślałem, że to tylko ja mam negatywne zdanie na temat TR. Ja pograłem w jedynkę trochę dłużej, jednak gdzieś w połowie byłem już tak tą grą zirytowany, że z hukiem wywaliłem ją z dysku..

Może ja jestem po prostu nad wyraz empatycznym, tłumiącym gniew litościwym osobnikiem - i pełnym zrozumienia - ale mi reboot Tomb Raidera całkiem przypadł do gustu. IMO to na pewno nie jest klasyczny TR. Schemat gry został całkiem mocno podciągnięty pod każualizm, prawie brak backtrackingu czy klasycznych łamigłówek. Ale jakby zrobili to staroszkolnie to mogłoby się to gorzej dla nich skończyć. Jakby wydać nowego Residenta  - na mechanice prawdziwej jedynki.

Ewolucję zrobili - i TR jest po prostu podobny do obecnych przedstawicieli grupy. Do pogrania jest OK > co tak Cię w nim zirytowało?

makumator

Jeżeli o mnie chodzi, to mi się po prostu nie chciało. W niego grać. Rozumiem w pełni, jak się komuś podobał - bo to bardzo dobra gra. Tylko nie zaiskrzylo między nami.

MekaGojira

#4
A ja wczoraj miałem nareszcie okazję sprawdzić czy kupiony parę tygodni temu TB 2 działa na PS2. Śmiga jak głupi, poza tym pudełko, płyta, książeczka są w stanie jak z fabryki  >:D

hankie - cosik mniej w temacie post MechaGojiro :)

Namingway



Cytat: hankie w Wrzesień 13, 2018, 08:55
Cytat: Namingway w Wrzesień 13, 2018, 05:36A już myślałem, że to tylko ja mam negatywne zdanie na temat TR. Ja pograłem w jedynkę trochę dłużej, jednak gdzieś w połowie byłem już tak tą grą zirytowany, że z hukiem wywaliłem ją z dysku..

Może ja jestem po prostu nad wyraz empatycznym, tłumiącym gniew litościwym osobnikiem - i pełnym zrozumienia - ale mi reboot Tomb Raidera całkiem przypadł do gustu. IMO to na pewno nie jest klasyczny TR. Schemat gry został całkiem mocno podciągnięty pod każualizm, prawie brak backtrackingu czy klasycznych łamigłówek. Ale jakby zrobili to staroszkolnie to mogłoby się to gorzej dla nich skończyć. Jakby wydać nowego Residenta  - na mechanice prawdziwej jedynki.

Ewolucję zrobili - i TR jest po prostu podobny do obecnych przedstawicieli grupy. Do pogrania jest OK > co tak Cię w nim zirytowało?

No właśnie ten "każualizm" i podobieństwo do, jak to określiłeś "innych przedstawicieli gatunku" (Uncharted) za którymi również nie przepadam. Wkurzały mnie głupie znajdźki i sekrety, które miałem wrażenie, że są tam na siłę, jakby twórcy nie mieli pomysłu jak urozmaicić rozgrywkę i tym samym nawiązać do oryginału.

Ale najgorsze było to, gdy w jednej scenie gdy Lara pierwszy raz zabija człowieka i jest tym faktem mocno wstrząśnięta, żeby chwilę później wybijać całe hordy wrogów bez mrugnięcia okiem niczym jakiś "Madafaka Rambo Terminator"... Do tego AI wrogów jest bez sensu. Wystarczy, żeby jeden nas zauważył, i nagle wszyscy z całej mapy wiedzą gdzie się znajduje Lara, i biegną na nas z każdej strony niczym jacyś szaleńcy, którym nie zależy na życiu Można strzelać im w nogi, jednak w bieganiu im to nie przeszkadza :)

No i myślę, że gdyby zmienić imię i kolor włosów głównej bohaterki, dać inny tytuł gry, to nikt by nie skojarzył, że to Tomb Raider. Jak dla mnie powinno być mniej strzelania, a więcej eksploracji, survival'u i łamigłówek z prawdziwego zdarzenia.

hankie

To właśnie kwestia podejścia i kąta widzenia. Nowy TR w zasadzie połączony jest starymi tylko tytułem i profilem bohaterki. Gdyby zapomnieć o starym (ale serio zapomnieć) to moim zdaniem nieco lepszy średniak. Wszystko śmiga, jeśli lekko przymknąć oczy na 'przemianę' Lary której piszesz i pewnych dziwnych zasadach. Grafika na starą konsolę ok, do muzyki się człowiek nie przyczepi. Na minus - zbytnia Unchartedowość (chodzi o kalkę) i elementy sandboxa - ale taka moda. Patrząc tylko na tą część - pomijając historię - dałbym 78/100.

SALADYN

#7
Tak się teraz robi gry, zwłaszcza wysokobudżetowe produkcje, bezpiecznie i dla masowej publiki z wykorzystaniem aktualnie panujących trendów. Gdy reboot Tomb Raidera trafiał na rynek to w modzie był survival, multiplayer i skrypty które miały udawać filmowość a które spopularyzował między innymi Uncharted czy też Call of Duty. Jedynym wymogiem jest zmieszczenie gry w ramach gatunkowych które są zakorzenione w danej serii i tylko dlatego reboot i jego kontynuacje nie miały w pełni otwartego świata czy trybu Battle Royale.
Kwestia przemiany Lary w zimnokrwistą zabójczynię jest rzeczywiście durna gdy się ją tak wypunktuje, fachowo nazywa się to dysonans ludonarracyjny i Tomb Raider a zwłaszcza Uncharted są koronnymi przykładami tego zjawiska. Taki to niestety urok gier wideo że gdy zaczyna się je rozkładać na czynniki pierwsze to nagle wychodzą na wierzch wszystkie umowności. Nie przeszkadzało mi to dopóki ktoś nie zwrócił mojej uwagi na istniejący problem, wcześniej liczył się dla mnie tylko spójny obraz całej gry aż do jej zakończenia a ten po prostu był całkiem niezły i spełnił swoją rolę dostarczenia mi rozrywki.

Megadeth

A ja mega zmęczony trylogią Uncharted odpaliłem w sylwestra Tomb Raidera (no, bo "będę grał w gre") nastawiony sceptycznie i... Wchłonąłem w ten świat całkowicie bez reszty. I nawet jakoś fanem pierwszych Tomb Raiderów nie jestem, tak tutaj zostałem "kupiony". Fabuła, znajdźki, lekki crafting, GROBOWCE, super system strzelania czy eliminacji wrogów (ŁUK!!  C:-) )
Wczoraj grałem niemal cały dzień, prawie 60% gry zrobione. Dla mnie mocne 9/10

hankie

@up,

moim zdaniem w dzisiejszych czasach ten 'nowszy' TR jest odpowiedni 'ugładzony' do współczesnych czasów. Jak stwierdziliśmy wcześniej trochę 'skażualizowany'. Ale zły nie jest do pogrania;)

Megadeth

Oczywiście się zgadzam, że nowy TR nie ma nic wspólnego ze starymi odsłonami. To taki "Uncharted w spódnicy". Jednak tak jak pierwsze trzy części U. mnie już na koniec zmęczyły (w odsłony z PS4 jeszcze nie grałem), tak tutaj od samego początku nic (póki co) mnie nie irytuje, a zabawa jest przednia. Nawet taka, że mam ochotę wrócić do wcześniejszych lokacji po znajdzki i odwiedzić pominięte grobowce.  ;)

Stall

Cytat: hankie w Styczeń 02, 2019, 10:46
@up,

moim zdaniem w dzisiejszych czasach ten 'nowszy' TR jest odpowiedni 'ugładzony' do współczesnych czasów. Jak stwierdziliśmy wcześniej trochę 'skażualizowany'. Ale zły nie jest do pogrania;)

To że casual to jedno, ale jeśli chodzi o reboot, to został moim zdaniem po prostu doprowadzony do stanu grywalności jak na dzisiejsze standardy. Jednak pierwsze Tomb Raidery ze swoim czołgowym sterowaniem słabo się postarzały.

hankie

Cytat: Stall w Styczeń 02, 2019, 13:48Jednak pierwsze Tomb Raidery ze swoim czołgowym sterowaniem słabo się postarzały.
To na bank - mam TR 1 ściąnięte w cyfrze i po kilku latach jak sobie na PS3 odpaliłem to trochę płakałem, bo odzwyczaiłem się od mechaniki starego. Ale chodzi o to, że to nie tylko techniczne zmiany wprowadzono, ale sam przebieg rozgrywki jest inny - mniej zgadadek i jakby platformowych elementów w reboocie.

Megadeth

To prawda, trochę szkoda, że w nowym TR myślenie jest w zasadzie tylko w grobowcach, gdzie trzeba wytężyć szare komórki i pomyślec jak dostać się do skarbu. Zresztą grobowce są i tak łatwe w porównaniu do starych zagadek.

Quake96

Widzę, że "reboot" porównujecie do pierwszych części cyklu, a co z tymi pomiędzy? Jak dla mnie, "Legend" pozostaje niedoścignionym pięknem, bo gra jednocześnie tak ciekawa i tak przystępna dla szarego gracza, że to dopiero można nazwać dobrą zmianą na tle archaicznych przodków :D