[Seria] Ratchet & Clank - epizody na PS3

Zaczęty przez hankie, Listopad 25, 2018, 23:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

odnośnie serii Ratchet&Clank na PS2:https://strefapsx.pl/forum/ps2-gry/(seria)-ratchet-clank/

Zacząłem pożądać RC dopiero od niedawna. Ogólnie miałem kontakt z serią - ale przez mojego młodszego brata i to na PS2. RC 2, RC 3 oraz Gladiator były przez niego kończone, gdy ja świeżo przesiadłem się na PS3. Ogólnie całkiem mnie dziwiło, że jako kilkulatek kończył gry kilkukrotnie i to na normalnym poziomie trudności, ale te gry po prostu niezbyt mnie interesowały. Potem skubanie zaczął grać na PS3 jak mu ją udostępniałem i śmignął jedno po drugi Crack in Time, Tools of Destruction, Quest for Booty i w zasadzie na tym potem skończył, bo później nie ogrywał a ja też nawet nie dotknąłem części na PSP.
Ale ostatnio przypomniałem sobie (przy okazji ograniczenia kupowania i zawężeniu do exów na PS3) i popykałbym nieco.

A ostatnie części - Saladynie - na PS3 już nie wiały pasztetową? (tzn wtórnością w sumie - IMO każda część technicznie na wysokim poziomie).

BTW humoru i historii - nawet jak młody pogrywał to lubiłem słuchać ich dialogów, szczególnie Kapitana Quarka :)
No i z młodym na filmie byliśmy, naprawdę można obejrzeć, odniesienia do gier i Sony.

Cytat: adikropkaer w Listopad 25, 2018, 13:05potrafiłem godzinami zagrywać się w Croca.
Moim zdaniem - grałem w Croca na PC i mam też na PSX, ale - kurna - RC to dzieło przy krokodylu :)

SALADYN

Cytat: hankie w Listopad 25, 2018, 23:12A ostatnie części - Saladynie - na PS3 już nie wiały pasztetową? (tzn wtórnością w sumie - IMO każda część technicznie na wysokim poziomie).
Seria Future nie była mocno eksploatowana więc wtórności w niej nie uświadczyłem. Były w sumie tylko dwie odsłony na PS3 które trzymały się własnych standardów, Tools of Destruction i A Crack in Time. Quest of Booty to było DLC a Nexus aspirował do pełnoprawnego sequela ale kończyło się go w zaledwie jedno popołudnie. Eksperymentalne spinoffy All 4 One i Załoga Q tylko robiły smaka na porządną kontynuacje ale zamiast tego dostaliśmy rimejk pierwszej odsłony i to po takim czasie że łyknąłem go bez popity. Przy takim cyklu wydawniczym ciężko o zauważenie jakiejkolwiek wtórności.

retron67

#2
Najlepsza część to Crack in Time na PS3 bo to techniczny majstersztyk i prawdziwy hardware limit PS3,same poziomy i ich design w tej części miażdżą,dużo tu gry w grze ;D etapy Clanka zamiatają.

hankie

Cytat: SALADYN w Listopad 26, 2018, 10:54Nexus aspirował do pełnoprawnego sequela ale kończyło się go w zaledwie jedno popołudnie
Cholipa, czyli taki epizod jak Quest for Booty? Szkoda... Myślałem, że wyhaczę raz, ale po prostu z czasem chyba odświeżę sobie 'pełnoprawne' Tools i Crack. Dzięki Ci za wskazówki.

Cytat: TheUrien84 w Listopad 26, 2018, 14:57Crack in Time na PS3 bo to techniczny majstersztyk i prawdziwy hardware limit PS3,same poziomy i ich design w tej części miażdżą,dużo tu gry w grze  etapy Clanka zamiatają.
OO to fakt, Clankowe sekcje wzbudziły moją ciekawość jak mój brat grał - niezły odlot i przerywnik w grze.

makumator

Dziwię się że tak mało gier odważyło się na motyw z nagrywaniem "czasu", gdzie de facto gramy multiplayer z samym sobą podróżującym w czasie. "Przedziałek w Czasie" to zdecydowanie najlepsza cześć z serii. Uwielbiałem też wszystkie na PS2, gdzie je sobie wymasterowałem  włącznie z Gladiatorem. Niestety reboot na PS4 nie sprostał moim oczekiwaniom i poza piękną grafiką nie miał w sobie już nic z magii serii, obnażając bolesną prawdę, że para bohaterów została już parę dobrych lat do zadu wyeksploatowana do granic możliwości. Dynamiczny duet mógł spokojnie odsunąć się w cień w glorii i chwale wraz jeszcze przed załogą Q i 4 za jednego.

hankie

Niedawno w końcu ukończyłem Tools of Destruction. Tak jak wcześniej mówiłem - serię znałem tylko za sprawą gry mojego młodszego brata, po prostu wcześniej nie byłem zainteresowany serią i raczej platformówkami w ogóle. Teraz akurat z racji czasu, którego poświęcam na gry - gry skakane to strzał w dziesiątkę.

Jak dla nieopierzonego gracza platformowego - ta starawa gra wciąż daje sporo radości. Jej długość, niezła mnogość rodzajowa etapów + humor nawet dzisiaj robią robotę. Może dla zaprawionych graczy tego gatunku - nic nowego - ale jak ktoś chce bezstresowo pograć albo zainteresować niegroźnymi obrazami starsze dziecko, to nada się jak nic ;)

Ode mnie 8/10, może głównie dlatego że nie czuję żadnej wtórności czy przesytu. Crack in Time będzie następne, odpuszczam sobie spin-offy raczej, ale teraz muszę przegryźć to strzelanką.

hankie

#6
Osz kurna, ale czasu minęło ;)
Jakoś w ostatnich dniach ukończyłem R&C: Crack In Time.

Powiem Wam szczerze, że pierwszy raz Crack in Time ukończyłem samodzielnie. Co to znaczy? To, że jak Crack In Time był w miarę świeży to ogrywałem go na spółę z młodziutkim wtedy bratem. Serio, graliśmy po kolei. Jakoś mnie do zręcznościówek/platformówek nie ciągnęło bo pykałem RPG/action RPG i inne bardziej zajmujące czas gry. Cóż czasy się zmieniają ;) BTW potem mój młody brat samodzielnie przeszedł grę na HARDzie. Dzisiaj z moim skillem rzecz niewyobrażalna.

Cóż, moim zdaniem Crack in Time to najpełniejsza i najbardziej dopracowana część. Ma zaskakującą długość, po ukończeniu gry można ją 'dopełniać'. Dobre udźwiękowienie i do teraz ciesząca oczy grafika (ok, ogólnie niższa rozdzielczość, ale wystarczy oddalić się od TV lekko). Kawał dobrej zręcznościówki, w końcu ukończyłem ją sam haha. Dobry produkt, i trzyma jak widzę cenę używek :P

mariusz391

Cytat: hankie w Styczeń 30, 2023, 13:46Cóż, moim zdaniem Crack in Time to najpełniejsza i najbardziej dopracowana część
W sumie to nie tylko zdanie, a po prostu fakt. To był ostatni Ratchet w którym faktycznie widać że była to wysokobudżetowa gra AAA. Potem już tylko nędzne spin-offy na które szkoda czasu, mega krótki Nexus, remako-reeboot na PS4 który też był krótki i Rift Apart w którego nie grałem, ale chyba też długością nie grzeszy.
Dlatego każdy fan ratcheta i paltformówek powinien ograć Crack In Time, bo potwierdzam że gra się w to świetnie. Kusi mnie by przejść sobie jeszcze raz od początku wszystkie Ratchety od PS2, dzięki czemu może wreszcie ograłbym Quest For Booty który leży na półce już trochę czasu, ale że kupka wstydu nie maleje, to nie zanosi się na to :P

SALADYN

Cytat: hankie w Styczeń 30, 2023, 13:46...i trzyma jak widzę cenę używek :P
Nie trzyma a skoczył w górę, to jedna z tych gier która trzeba kupić czym prędzej bo tanio już było a będzie tylko drożej.

Cytat: mariusz391 w Styczeń 30, 2023, 15:25...dzięki czemu może wreszcie ograłbym Quest For Booty który leży na półce już trochę czasu, ale że kupka wstydu nie maleje, to nie zanosi się na to :P
To akurat najkrótsze co mogli wypuścić w tej serii, niewiele dłuższe niż nexus ale do też ogarnięcia w jedno popołudnie i jedna gra na kupce mniej.

hankie

Niedawno ukończyłem samodzielnie RC: Quest of Booty. Dlaczego samodzielnie? Bo wcześniej, jak to DLC (tak, bo to nie jest długościowo pełna gra) było świeższe to pomagałem tylko w to grać bratu, który już te 15 (!!!) prawie lat temu był jeszcze brzdącem. Teraz grałem sam ;) i serio - marka Ratchet and Clank miała naprawdę dobry poziom. Nawet ten krótki tytuł dał funu, kiedyś rozgrzał przed następną częścią, a i teraz miło spędziłem czas. Ze starszych Raczetów - to pogram ewentualnie jeszcze w remake na PS4. A potem - o ile za kilka lat będę jeszcze czynniej grał - chwycę za epizod na PS5  :))