Seria Killzone

Zaczęty przez hankie, Luty 28, 2019, 14:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Ostatnio natchnęła mnie chęć na zwykłe męskie strzelanie. Ale nie political fiction, czy wojenne patosy - ale młóckę sf. Kosmiczne pojazdy, szarą stal i odmienne galaktyki. I tym samym przypomnieć sobie musiałem Killzone, które od czasów PS2 traktowałem po macoszemu.

Serio - pierwszej części nie ukończyłem, ale chcąc po prostu pograć bez wyrzutów sumienia odpaliłem dwójkę. I znowu prosta młócka była na moje chwilowe potrzeby jak ulał. Pamiętam, że podczas premiery ludzie załamywali się, bo grafika nie była w realu jak w demach. Hmm, ale nie jest zła :) Osobiście przed odpalenie nieco zmieniłem sobie sterowanie by było identyczne jak we współczesnych FPPkach (celowanie, granat, meele atak)  - a reszta to tylko eksterminacja czerwonookich. Całkiem dynamiczna rozgrywka, niezbyt rozbudowany arsenał (ale wystarczający), momentami możliwość ujeżdżania egzoszkieletu, czy czołgu. Zaskoczyli mnie wrogowie i ich AI. Całkiem sprawnie i często zmieniają pozycje pod ostrzałem, nie szczędzą granatów jak za długo melinujemy się za skrzynkami, a jak nie muszą to nie wyciągną nosa zza roku i prują 'z łapy' na oślep.

Porównując do innego exa na Plejstację - Resisstance - który lepszy? Hmmm. Muszę ukończyć najpierw pozostałe części obydwu gier. I się wypowiem ;) Teraz przegryzę strzelanie Ratchetem :)

Jedno co mnie nieco zmierzwiło - polski dubbing. I może nie tyle gra aktorska (jest OK), ani nawet technikalia (czasem głosy się nakładają albo coś się przytnie) - ale na siłę ugrzecznione dialogi. Brakuję tylko hardkorowego zwrotu 'motyla noga!' podczas gdy ginie nasz partner. Mleh.

SALADYN

Cytat: hankie w Luty 28, 2019, 14:44... na siłę ugrzecznione dialogi. Brakuję tylko hardkorowego zwrotu 'motyla noga!' podczas gdy ginie nasz partner. Mleh.
W Killzone 3 przeszli ze skrajności w skrajność i dla odmiany mięsa lata tyle że aż uszy więdną.

makumator

Podpowiem, że w pojedynku KZ3 vs Resistance 3, zdecydowanie bardziej wolałem Resistance, gdzie w trójce wreszcie wycisnęli z potencjału serii ostatnie soki, jest klimat inwazji, zaszczucie, futurystyczne bronie w alternatywnej historii lat 50tych ubiegłego stulecia + grube akcje (np.pociąg, lub trochę 'inspirowana' Half Life 2 miejscówka... ) Co nie znaczy, że KZ3 słabuje. Jest super graficznie (chyba najlepiej na PS3), grywalnościowo lekki update dwójki i tyle.

hankie

Potrzebowałem  nocnego bezstresowego strzelania, więc ostatnio ukończyłem Killzone 3.
Cóż, mam prawo do subiektywnego zdania - i wiem, iż Killzone nie jest fabularnym arcydziełem, ale ogólnie zostawia po sobie dobre wrażenie (chyba, że ktoś nie lubi FPPków) i dla mniej samego z trzech części na duże Plejki (nie grałem w KZ4)- jest najlepsza.

W fabule podobało mi się to, iż po obronach, inwazjach, odwrotach okazuje się, że jesteśmy pozostałą garstką na wrogiej planecie - i to wewnątrz ;politycznego' cyrku, który urodził się w imperium Helgan. Serio - takie intrygi, jeszcze w scenerii kosmicznej o dziwo całkiem mi pasują :) A cała reszta jest liniową strzelanką wzbogaconą jeżdżeniem pojazdach, krótkim spacerem w jetpacku (raczej może jump-packu) oraz dodaną moim zdaniem, lekko na siłę, sekcją kosmiczną z lataniem myśliwcem. Typowe uzbrojenie kosmicznego żołnierza - pistolet, karabinki szturmowe, cięzkie, rakietnice - ale trochę bardziej nieoczywiste typu kołkownica, obrzyn albo potężną pukawkę dostępną pod koniec gry - którą 'po drodze' używali helganie męcząc i efektownie wykańczając jeńców.
Dźwięk - wystarczający, w zupełności oddaje chaos kosmiczej wojny, ale niewybitnie. Grafika - dobry standard PS3, czuć że to było exem, jest dobrze zoptymalizowane, ale oddaje typowe zauważalne z czasem elementy tamtej generacji ;) Ale bez jaj, jest naprawdę OK. Niektóre miejscówy i instalacje oraz wieksze jednostki Helgan robią wrażenie.
Jako, że w KZ3 ostro rzucają mięsem - spróbowałem PL dubbingu. Ogólnie jest poprawnie - ale potem i tak wpadł w sumie angielski. Polskie mięso pięknie brzmi, ale czasem kwestie są ucięte i czasem widac, że raczej nagrywane trochę  bez kontekstu.
KZ3 jak na razie najlepsze z trójcy chyba głównie przez różnorodność lokacji - niby to tylko liniowy FPS, ale to głównie rzuciło mi się w oczy. KZ1 - był dla mnie ok niewybitny, KZ2 - dobrym rozwinięciem > czekałem na KZ3 i jest git. Przez to oglądając recki czwórki - jakoś się póki co nie palę, z czasem zagram.

PS Ogrywałem na PS3 SuperSlim. Wczęsniej miałem problemy z zacinkami. Teraz świeżo formatowany dysk - i na kolorowej planecie (tam gdziej roślinki i pająki) z 4 razy gra mi freezowała. Ciekawostka - nie resetowałem od razu - konsola po 2 minutach kontynuowała rozgrywkę. Potem - zero problemów, ciekawe czy po latach dysk jednak mi nie umiera :P

SALADYN

Cytat: hankie w Listopad 19, 2021, 15:19Jako, że w KZ3 ostro rzucają mięsem - spróbowałem PL dubbingu. Ogólnie jest poprawnie - ale potem i tak wpadł w sumie angielski. Polskie mięso pięknie brzmi, ale czasem kwestie są ucięte i czasem widac, że raczej nagrywane trochę  bez kontekstu.
Z przekleństwami to był niezły cyrk na przestrzeni tych dwóch odsłon. Dwójka były krytykowana za zbytnie ugrzecznienie żołnierskiego żargonu, przez co cierpiał odbiór fabuły. Twórcy musieli sobie wziąć do serca tą krytykę bo trzecia część przeszła z skrajności w skrajność i aż uszy więdły od stosowania pan lekkich obyczajów zamiast przecinka i to też było nienaturalne. To ucinanie o którym wspomniałeś to największy grzeszek polskiego dubbingu, zbyt duże albo zbyt małe natężenie mięsa wytrzymałbym bez problemu, tego nie dałem rady zdzierżyć.

Janusz

Mam pytanie odnośnie "jedynki" bo właśnie się dowiedziałem, że wyszła na PS3 w wersji HD. To wydanie jest takie drogie, że aktualnie na allegro/olx wisi tylko jedna oferta za 360zł? Mowa o tym HD Classics.



Wszędzie widzę wersję z adnotacją, że to z jakiegoś bundle. Z czym to sprzedawano? Bo nie mogę znaleźć info.

Wreszcie zbiorcza trylogia Killzone wyszła tylko w USA?


SALADYN

#6
W europie trylogie sprzedawano w pakiecie z dwójką i trójką które były osobnymi pudełkami w kartoniku, stąd ta adnotacja o nie sprzedawaniu osobno.



Co do ceny to cóż, tanio już było.

Janusz

O widzisz, dzięki za info. Widzę spóźniłem się i to sporo, bo teraz to wydanie jakby się zapadło pod ziemię.

SALADYN

Nie tylko to, podobne wydanie dostała seria Uncharted, God of War, Resistance i chyba było coś jeszcze. To był zwykły kartonik do środka którego wsadzali normalne bądź platynowe wydania poszczególnych odsłon. Sprawiało to wrażenie jakby w ten sposób wypychali zalegające na magazynach ostatnie egzemplarze staroci, pewnie dlatego teraz tak ciężko je kupić, niski nakład i wyrzucanie kartoników zrobiło swoje.
Trylogia Killzone jest najbardziej unikatowa bo to był jedyny sposób żeby kupić fizycznie wersję hd jedynki u nas w europie.

Quake96

Cholerka, a pamiętam jak kilka lat temu widziałem tego Killzone w CeXie i się nie połasiłem... Oj głupi człowiek, głupi.