Kolekcja gier ps3 seria Ratchet

Zaczęty przez janfm, Marzec 11, 2021, 13:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

janfm

Witam wszystkich forumowiczów,
Posiadam całą serię premierowych gier Ratchet, jedne są polskiej dystrybucji, inne angielskiej i jeden rodzynek niemieckiej, jednakże wszystkie mają język w grze angielski, te nowsze polski. Proszę o poradę, gdybym kiedyś chciał je sprzedać poważnemu kolekcjonerowi np za 30 lat? To np czy biorąc pod uwagę fakt tego jednego rodzynka z niemiecką okładką czy taki zestaw w np porównaniu z innymi 3x ang byłby mniej wart?

SALADYN

To jest niepisana zasada że niemieckie wydania są mniej warte od tych angielskich i lokalnych.

For The Players

Myślę, że to zależy indywidualnie od każdego kolekcjonera. Mnie to np. przeszkadzałoby, bo nie znoszę znaczków USK na pudełkach, jak i samego języka. Sam mam wszystkie części i są z polskiej lub angielskiej dystrybucji jeżeli nie było polskiej. Ja nawet jeśli gram po angielsku, to lubię mieć okładkę w ojczystym języku. Więc odpowiadając na pytanie, dla mnie byłby mniej wart.

retron67

Ja z kolei nie kapuje uprzedzenia do USK, większość gier i tak ma język ENG i oryginalny layout na froncie po angielsku, z tyłu tylko jest dojcz. Dużo gier ze Switch mam USK nie boli mnie to, nie widzę sensu przepłacac ze względu na bzdurny znaczek PEGI 16 O0

makumator

#4
Ja mam tak jak For the Players, ale z małą różnicą. 95% preferuję bez USK, jak mam wybór. Ale jeżeli na grze mi nie zależy aż tak bardzo, a wersja USK jest tańsza lub przynajmniej pod kątem dostępności ma zbliżone parametry do ENG - to USK mi nie przeszkadza. Dla przykładu, Slaps and Beans na Switcha. Spóźniłem się z zakupem przed wyprzedaniem nakładu, a nie chciałem później dopłacać 100zł+ do wydania Strictly Limited, dowiedziałem się, że ININ zrobił jeszcze jedno wydanie (USK właśnie), które ma co prawda kilka różnic, ale sądząc po ilości aukcji - posiada zapewne podobny nakład jak SLG, więc wziąłem bez głębszych przemyśleń. Albo drugi przykład - Little Nightmares 1, znalezione w cenie 80zł za USK - głupi by nie wziął. Reasumując - w takich i podobnych sytuacjach USK w zupełności mi wystarcza, ale jednak są w znacznej mniejszości u mnie na półce.

A jeszcze wracając do pytania, to tak, USK są uznawane przez wielu kolekcjonerów za tańsze alternatywy do pegi ze względu na ten znaczek właśnie. Czyli mając tą samą grę w różnych wydaniach, to USK będzie praktycznie zawsze tą tańszą opcją.

JAPONIEC

Trzeba przy tym pamiętać, że polskie wydania pod względem kolekcjonerskim to względem wersji 3xA taka sama chryja jak wersja z USK, francuz czy inny włoch. Niektórzy PL-ki stawiają na równi z 3xA, kiedy bliżej im do wariantu językowego.
Ja tam wbijam, zbieram gry dla siebie i nie traktuję tego jako inwestycję - preferuję angole/japońce, ale jak się trafi niemiec czy polak, to jakoś to przeżyję (nie mam parcia żeby np. wymieniać ten egzemplarz na 3xA).

makumator

Tak, tutaj u nas na forum jest całkiem zdrowe podejście, bez chorych ambicji "inwestorskich". Natomiast na grupach, czy w kolekcjonerskiej dziczy, już ciężej np. wymienić się na coś za USK, niż 2xA/3xA. Ofc, zależy to też trochę generalizacja i zależy, jak pisał Jap, od regionu lub od konsoli.

Manifesto

#7
Ja uważam podobnie jak Japoniec, kolekcjonuję tylko gry 3xA lub 2xA, nie toleruję w swojej kolekcji pudełek w języku niemieckim, włoskim itd., chyba, że jest to wersja niedostępna w wersji angielskiej (jak kilka moich azjatyckich wydań na Switcha). Mam kilka gier ze znaczkiem USK, jednak są to tytuły z anglojęzycznymi okładkami. Nie ma dla mnie znaczenia czy gra ma znaczek Pegi czy ESRB, ważne aby posiadała okładkę anglojęzyczną. Wyjątkiem są dla mnie na przykład gry na 3DS, które, prócz ang. napisów mają również np. francuskie, to jest dla mnie do zaakceptowania. Znaczek USK szpeci dla mnie okładkę swoim rozmiarem, dlatego unikam takich wydań jeśli mam wybór. Taką wizję kolekcjonowania przyjąłem i trzymam się jej od lat.

JAPONIEC

Cytat: makumator w Marzec 11, 2021, 16:02
Tak, tutaj u nas na forum jest całkiem zdrowe podejście, bez chorych ambicji "inwestorskich". Natomiast na grupach, czy w kolekcjonerskiej dziczy, już ciężej np. wymienić się na coś za USK, niż 2xA/3xA. Ofc, zależy to też trochę generalizacja i zależy, jak pisał Jap, od regionu lub od konsoli.

Te grupki i ludzi na nich obecnych to bym zalał betonem. Większość dyskusji to:
- ILE TO JEST WARTE
- ILE DAŁEŚ
- JA WIDZIAŁEM 10 ZŁ MNIEJ

Albo przerzucanie się błędnymi faktami znalezionymi w wikipedii. Pełno tam jest tzw. hobbystów, ale skupiających się na tym co kto i za ile zakupił.

Nie pogadasz o grach, nie posiądziesz niszowej wiedzy, taka tam januszerka.
Nie dziwota więc, że chcą tylko angole, skoro po roku-dwóch się delikwenci wypalają i kolekcje 30 gier lądują na allegro.

makumator

Sorry, że trochę offtop, ale mega podsumowanie 90% dysput na grupach :D 

Ja właśnie czyham na takie czystki, czasem się coś uda fajnie trafić, np. tanie wydanie inne niż 3xA. Chłopek sprzedawał Ultra Street Fighter 2 na Swicha w wersji jap. za 20zł bo 'w te krzaczki nikt nie gra i nie rozumie', także nie skreślajmy tak od razu ;) Ale potwierdzam, udzielanie się , czy czytanie debat z Wikipedii to rak.

janfm

Dziękuję za wypowiedzi. Przeglądając gry dopatrzyłem się quest of booty  z okladką w jezyku czeskim, słowackim, naszym i węgierskim. Na płycie znaczek USK i napis ab 12 freigegeben. Znakiem tego, że nie jest z polskiej dystrybucji, czyli mam 2 rodzynki ;) Czy dobrze myślę?

SALADYN

Cytat: janfm w Marzec 12, 2021, 08:48Znakiem tego, że nie jest z polskiej dystrybucji, czyli mam 2 rodzynki ;) Czy dobrze myślę?
Oznaczenie płyt systemami ratingowymi to inna sprawa. Czasami jest tylko pegi albo bbfc ale widywałem też płyty gdzie oprócz nich widniało też usk i australijskie ma. Zdarzały się wszystkie na raz a innym razem płyta była całkowicie pozbawiona znaczków ratingowych. Tym bym nie zaprzątał sobie głowy bo to nie ma przełożenia na cenę danego wydania.