God of War Ascension

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 29, 2016, 21:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Nie wiem czy ja wybrzydzam, czy już mam dość uniwersum God of War, ale to Ascension jakieś takie drętwe, zwłaszcza fabuła póki co tyłka nie urywa, a właściwie jej brak. Mam nadzieję się rozkręci, graficznie cud, ale brakuje mi czegoś z poprzednich części.

loompy100

Ja grałem tylko w demko Ascension i też miałem mieszane uczucia. Właściwie to kompletnie mnie nie ciągnie, żeby kupić tą grę. Ostatnio śfagrowi pożyczyłem Ps3 i włączyłem mu God of Wara 3 i aż mnie nabrała ochota na dłuższe pogranie :) Teraz została ps3 u dziewczyny i o dziwo gram sobie z nią w Fight Night 4, całkiem fajny boks, dużo lepszy od 3 :)

meres

Ascension to najsłabsza moim zdaniem cześć serii, zrobiona na siłę moim zdaniem, dobrze że nowy GOW będzie czyms innym.

Janusz

Właśnie odniosłem podobne wrażenie i cieszę się, że w czwórce zmienią tak wiele bo w mojej ocenie zostawiając to samo uniwersum za wiele się nie dało dodać, żeby to złapało świeżości.

SALADYN

Ascension nawet by się nie ukazało gdyby nie multi, w każdym razie nawet sami twórcy zdali sobie sprawę że kolejna odsłona bez czegoś kompletnie świeżego nie ma prawa się sprzedać. Dodali nowy tryb, odpicowali grafikę na błysk ale poza tym nie grzebali zbyt głęboko.
Z samej gry zapamiętałem beznadziejne parowanie, grałem jakoś krótko po premierze i sobie twórcy ubzdurali żeby taka oczywista oczywistość wymyślać na nowo. Potem potem to zmienili w łatce ale u mnie szkoda już została wyrządzona.
Także podzielam ogólną opinie że jest to najgorsza część serii mimo tego że niewiele jej brakuje do genialnej części trzeciej.

Janusz

Zapomniałbym się podzielić wrażeniami po przejściu gry. Ogólnie wiele się nie zmieniło, choć końcówka zdecydowanie na plus. Coś ruszyło z fabułą, a przede wszystkim z poziomem trudności. Zawsze zapominam, że w GoW nie ma co grac na normalu, a zawsze odpalam jak leci. Bardzo fajne niektóre łamigówki zrobili, nie ukrywam że czasami trzeba było pogłówkować w tym przestawianiu i kombinowaniu. Z plusów jeszcze odnotuję te amulety z dodatkowymi mocami. Nie czułem, że są na doczepkę i faktycznie odkąd wskoczyły to je używałem dość często nawet w walce.

To co się nie zmieniło to schematyczność gry. Praktycznie w kółko seria - zabij, przestaw, zsuń się :) Pewnie tak w każdym GoW jest, ale tu mnie to jakoś szczególnie uwierało bo miałem wrażenie, że w walce był dużo mniejszy dynamizm i mniej rywali mimo dodatkowych mocy. Wreszcie ostatni boss taki w sumie rozczarowujący. Całą reszta ok. Ogólnie jakbym miał wystawiać ocenę to byłaby to czwórka. Po prostu dobra gra :)

Verena

Niestety muszę podzielić Wasze opinie. Przejadła mi się już ta koncepcja. Powinni odpocząć na pewien czas, aż sprzęt pozwoli im znowu zachwycić naprawdę czymś nowym.

G-R-Z-E-C-H

Trailer GOW4 wskazuje na zupełną zmianę koncepcji. Twórcy chyba doszli do podobnych wniosków co Wy ;)

hankie

Bardzo ciekawi mnie ten wątek z synem i bardziej złożony rozwój postaci.  I może koncepcja motywów postaci się zmieni, Kratos nie będzie tylko żadnym zniszczenia zaślepionym rycerzem zemsty (raczej nawet sługą). GoW i jego zakończenie dało mi nadzieję na pewny przewrót w fabule i dobrze. Bo już ludzi by chyba na mdłości brało - pewnie Kratos przeniósłby się do średniowiecza :D (Crateous - francuski morderca do mokrej roboty monarchy, zdradzony przez niego samego, mści się za śmierć swojej hmmm narzeczonej - widzicie? już by było :) )

Janusz

Oby tylko gra nie utraciła przez to na swoim mocnym atucie, czyli dynamice. Mi się zawsze GOW kojarzył z Serious Samem i choć oczywiście jest to seria wybitniejsza i bardziej dopracowana to zasiadając przed konsolą miałem podobne odczucia, tzn. chęć zagrania w trochę odmóżdżającą grę, w której można się spokojnie wyżyć ;)

Fajnie za to, że Kratos ma zyskać nareszcie jakieś cechy ludzkie i własną tożsamość, kierowaną nie tylko przez wstawki filmowe, ale podczas samej rozgrywki. Co do syna to ciekaw jestem jak to wypadnie. Mam uraz do takiego rozwiązania, bo zawsze jak w filmach w kolejnych częściach danej serii pojawiały się dzieci to traciły one na jakości :D 

SALADYN

Cytat: Bodzio w Sierpień 12, 2016, 09:42Fajnie za to, że Kratos ma zyskać nareszcie jakieś cechy ludzkie i własną tożsamość, kierowaną nie tylko przez wstawki filmowe, ale podczas samej rozgrywki.
Racja, strasznie mnie kłuło po oczach jak to Kratos z zimna krwią morduje kobietę żeby zablokować mechanizm drzwi i przejść dalej a potem natrafia na nieznane mu dziecko i nagle jest mu ona nieobojętna.

hankie

#11
Oj szkoda tej kobiety w mechaniźmie drzwi :) Też myślałem, że
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

- trochę zbyt gwałtowne przełamanie odczuć bohatera.

makumator

Mi już w GoW 3 brutalność Kratosa wydawała się sztucznie nadmuchana. Po co zabijał wszystkich Bogów, jeszcze w taki sposób? Nie mogłem się wczuć. Ascension miało spoko grafikę, zwłaszcza robactwo i na maxa wtórny gameplay.

Ja osobiście przywitałbym nowego GoW w teraźniejszym sosie a'la Lords of Shadow 2 z łysym w roli głównego antagonisty. Sekta, która chce wskrzesić Kratosa, walka z nimi, z demonami, może jakieś fuzje technologia-organika, a na samym końcu młócka z gigantycznym zmartwychwstałym bogiem wojny. Miło pomarzyć...

hankie

Wczoraj ukończyłem grę. Zapewne dużo zdań się powtórzy, ale to zawsze dodatkowa opinia ;)

Ascension była technicznie już niszcząca (całkiem nieźle PS3 to już musiało cisnąć), bo oczy wypływały, a miejscami pod względem rozmachu sceną czy kadrem - można było rozewrzeć gały i pomyśleć WTF  :o. W czasie gdy już dopipmujemy sobie wszystkie warianty broni - to na placu rzeźni dzieją się takie rzeczy, że czasem dziwiłem się, że moja już lekko upośledzona growa percepcja ogarnia te bodźce. Dźwięk miejscami powodował ciarki.

Czyli, co - super rozwalający wykop GoW jako ostatni na starą konsolę? Hmm, właśnie i tak i nie.

Fabuła? Kratos klepie praktycznie wszystko co w pod ostrza wpadnie. Bogowie w większości gryzą piach, więc trzeba było się brać za Furie. Aaaa, przy okazji Kratos chce poznać prawdę o swojej przeszłości - przed tym jak zalała go chęć zemsty, masakry i rzucania się na bogów. Serio, nie szło już nic więcej wymyśleć. Wykorzystanie oręża, możliwość użycia kopniaka nie tylko niszcząco, a rozbrajająco, możliwość wyrwania wrogom tarczy - jest ciut dodane. Zagadki na miejscu, finishery palce lizać. Ale o co chodzi? Ostatni na PS3 GoW pokazuje do bólu już wyeksploatowaną koncepcję gameplayu - która już nawet mi miejscami biła w czoło. W sensie 'ok, fajnie - ale ile można, ciekawe ile jeszcze'. Nie ogrywałem gier z serii na PSP, ale już wiem, że sporo czasu minie jak do GoWa wrócę, nawet na wspomniane PSP czy do kamieni z PS2 :)

Bardzo dobrze, że następny GoW ma odmienną koncepcję.  TO dobrze dla marki. Ale czy zła ta część? Nie, na pewno nie. Ale przy trójce jakoś mocniej się bawiłem, a spowodowane po prostu było brakiem uczucia już dużej ilości kalki?