The Last of Us

Zaczęty przez klaude, Maj 11, 2016, 08:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

#30
Gry Arcade maja byc czystko skillowe bez fabuly i jakies wiekszej głębi. Tutaj nie duszukuje sie fabuly tylko 100% gameplayu i jego skillowania, bo tutaj to jest najwazniejsze.

TLOU porownuje do Uncharted, Tomb Raider, Thief/Splinter Cell czy nawet Silent Hilla, bo tu takze mialy byc elementy grozy.
Element przygodowo platformowy z Uncharted jest daleko w tyle. Element urozmaicenia rozgrywki jakims logicznym dodatkiem wymagajacym kombinowania/myslenia wzgledem starych Tomb Raiderów takze nie istnieje. Skradanie porownujac ze starymi Thief i Splinter Cell to tez dno zupełne. A elementy grozy w porownaniu z Silent Hillem nie istnieja.
Dodatkowo fabuła sklepana na żywca z filmów postapokaliptycznych jak Walking Dead, Jestem Legenda i Ksiega Apokalipsy.

Do gier czysto Arcade mozesz porownywac CoD czy BF. Natomiast TLOU mial byc chyba czyms wiecej niz Call of Duty ? ...bo dla mnie niestety nie jest.

"Jednakowóż" to moja opinia i możesz sie z nia nie zgadzac. Dlatego też porownywanie dwoch zupelnie odrebnych gatunkow to troche dziecinna przepychanka, przez co wprowadzasz jakiś bezsens w rozmowie... :)

PS:
W sumie to równie dobrze mogłbys sie doszukiwać fabuły w Fifie czy NHL, bo ten element w grach Arcade jest podobny...jednakże TLOU nie jest ani Fifa ani NHL, czyli tym samym nie jest też gatunkiem Arcade...tak mi sie wydaje :P

retron67

#31
Jak wyżej, mnie męczy patos tych gier. Ta ich holiludzkosc.  Mogę to obejrzeć na YT i nic nie tracę. Gry Arcade to już co innego, weź nie pograj miesiąc, dwa, wypadasz z obiegu, robisz się słabszy technicznie, gorszy. Z fabularnych gier dla mnie wzorem jest Shenmue. To moja opinia, z the LOU 1 męczyłem sie nie milosiernie, i dobejrzalem resztę na YT bo nie chciało mi się w to grać. Ten patos, i te ciągoty Bi... Obejrze to w 3dni do obiadu i nic się nie stanie.

Yuki

#32
Mnie dodatkowo ten przymus wybijania wszystkich w danej lokacji, gdzie gra oparta jest tylko na tym wybijaniu.
Jak gdzies wejdziesz i masz typków, to nie wyjdziesz z lokacji jak ich nie pozabijasz, nie ważne jak. Owszem Uncharted tez byl tak skonstruowany, niemniej tam byla jakas zagadka, jakis element platformowy, jakas odskocznia z autem, motorowka itp. Tu nie ma zadnego urozmaicenia rozgrywki.

Porownuje to z klasycznymi Tomb Raiderami, Thief czy Splinter Cell, bo tam nie bylo przymusu eliminowania wrogów na sile. Jak nie chcialem kogos zabijac i przejsc po cichu dalej, to nie zabijalem, skradalem sie i szedłem dalej i nie musiałem nikogo jakkolwiek zabijac, dodatkowo bardzo duzo urozmaicaczy rozgrywki.

W TLOU fabuła mnie nie wciągnełą wogóle, czyli element ktorym promowano te gre...zlepek wszystkiego co juz bylo w filmach, a ze filmy ogladam także, to bylo juz nudno i odtwórczo. Rozgrywka poprzez swoja schematycznosc i wymuszanie na mnie zabijania (jakkolwiek), bo nie wyjdziesz z danej lokacji w tej schematycznosci sprawilo ze odechciało mi sie w to grac po 5-6h...gdzie od 3h sie męczyłem. A przyznam ze początek sterowania dziewczynka, cały wstęp sprawiał zupełnie inne wrazenie...ale im dalej, tym gorzej.

Owszem jak kogos kręci przesadna brutalność i wulgarnosc, to znajdzie w tej grze bardzo duzo. Ale to tez juz było i to w duzo bardziej zaj***stej formie, np: Postal czy klasyczny Duke Nukem 3D :)

W grze nastawionej na długa rozgrywke musi coś chwycić. Czy to bohater, czy to opowieść, czy to system rozgrywki (rozwoju postaci via. RPG), czy to klimat gry, czy chęć skillowania i poziom trudności jak gry Arcade. Jeśli nic nie złapie...to dupa. Np. w POSTAL brutalność połączona z totalnym jajcarstwem samego klimatu dawala i nadal daje kopa, porabany klimat strzelania w Serious Sam czy Painkillerze tez daje mega frajde...

W TLOU...nie czułem frajdy, nie czułem klimatu, nie czułem przyjemności z zabijania wszystkiego co sie rusza :/

Owszem nie wymagam od TLOU twistów jak w Planescape Torment czy Baldur's Gate...nawet tak czysto lajtowej i przyjemnej historii jak w Uncharted...ale dla mnie to co pokazalo TLOU juz bylo...i to w duzo lepszej formie :/

mariusz391

Ja już to pisałem na tym forum że dla mnie The Last of Us byyło największym rozczarowaniem na PS4 (bo to na niej ogrywałem) tak jak metal Gear Solid 4 było największym rozczarowaniem na PS3

Ja nie wiem skąd ta gra miała aż tak wysokie oceny. Wymęczyłem ją WYŁĄCZNIE dla fabuły, bo ta rzeczywiście przykuwa gracza by zobaczyć jak to się skończy. Natomiast jako że nienawidzę skradanek gra była dla mnie mordęgą. Pewnie mogłem wybrać easy, ale jednak chciałem ją skończyć na normalu, co mi się udało. Ale powtarzanie w koło macieju tych samych punktów bo jakiś cholerny klikacz cię zauważył i zaatakował od tyłu sprawiało że chciałem rzucić pada za okno.

Do tego grafika owszem, ładna, ale wszystko szare, bure i ponure. Owszem, pasuje to do klimatu gry, ale dalej grało mi się przez to nieprzyjemnie. Crafting też wymuszony by przez większość gry lecieć z duszą na ramieniu mając kilka kulek amunicji, przez to też wielokrotnie ginąłem.

Dlatego właśnie Uncharted uwielbiam, bo tam mamy prawdziwy powiew przygody, piękne widoki i rozgrywkę która ma zachęcić gracza do eksperymentowania, tak tutaj twórcy robią wszystko by gracza osaczyć i zdołować. Owszem, są ludzie którzy to uwielbiają, w końcu stare Silent Hille mają status kultowych, ja jednak gram w gry dla rozrywki, bo życie mnie wystarczająco dołuje :P a tego the last Of Us mi nie potrafiło zapewnić

SALADYN

#34
Właśnie w pierwszym TLoU większość starć dało się pominąć po prostu przekradając się do wyjścia z lokacji. Nawet mnie to trochę kłuło po oczach że podczas wychodzenia z danej lokacji nadal uruchamia się animacja postaci barykadującej w panice wyjście mimo wybicia wszystkich przeciwników w całej lokacji i jej solidnym, spokojnym przeszukaniu. Podczas drugiego przechodzenia wyszło że najefektowniejszym sposobem na granie w ten tytuł jest partyzantka. Tutaj zdejmujesz nożem jednego gościa, potem rzucasz mołotowem w dwóch kolejnych, chowasz się, zdejmujesz kolejnego po cichu, znowu strzelanina, znowu skradanie itp itd. Mogło znużyć po entym razie ale to kwestia preferencji, mnie taki miszmasz się podobał.

ojciec-gracz

Taki mały protip jak grać :)

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


a tak już na poważnie TLOU również mi nie podeszło ale z czasem się wciągnąłem
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Tlou1 w życiu nie dałbym 10 maks 8.