Dead Space

Zaczęty przez hankie, Marzec 20, 2017, 13:42

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Z racji dostępności sprzętu na chacie (tylko PS3) to dokańczam - z zasadzie gram od nowa w pierwsze Dead Space. Gram dużo na słuchawkach - i długo nie byłem tak posiurany i często przełączam na głośniki. Już stareńka gra, ale wywołuje we mnie emocje głębsze niż nowsze produkcje. Pomijając technikalia video (super gra światła, ale czuć że tytuł starszy) - dźwięk powoduje dreszcze.

Korzystając, też z MoH: SE - i jego zwartość: MoH: Frontline - gram w Frontline, ale do czasu ukończenia DS odpuszczę.

SALADYN

Cytat: fixxxer1 w Marzec 20, 2017, 13:06
Ostatnio wsiąkłem w Wiedźmina 3 na XO. Dokupiłem dodatki i zacząłem grać na nowo, poprzednio dosyć szybko się zniechęciłem. Kilkanaście godzin gry i level 13. Dużo jeszcze przede mną.
Muszę w końcu się zmobilizować i ogrywać tylko jedną grę na raz. Rozdrabnianie się na kilka gier sprawia, że żadnej nie kończę. Może nawet jakąś listę zrobię, co mam po kolei ogrywać, bo za dużo już tego jest.
Sam tak robię, nie zaczynam kilku gier naraz bo potem ciężko się to kończy. Mimo wszystko takiego trzeciego wieśka warto przegryzać czymś zgoła odmiennym bo to gra na dobre 200h z dodatkami jeśli chcesz zrobić wszystko.

Boże uchowaj od list, nigdy żadnej nie udało mi się zrealizować i często czułem że gram w coś na siłę bo jest na liście.

makumator

#2
Cytat: hankie w Marzec 20, 2017, 13:42
Z racji dostępności sprzętu na chacie (tylko PS3) to dokańczam - z zasadzie gram od nowa w pierwsze Dead Space. Gram dużo na słuchawkach - i długo nie byłem tak posiurany
Mmmm, DS 1 dla mnie jedna z najlepszych gier na PS3. Splatynowałem (wcale nie aż tak trudna, jak opanujesz i doładujesz plasma cuttera). Jak wchodzisz na Ishimurę, wchodzi taki motyw muzyczny, że czujesz się, jakbyś znowu wchodził do Rezydencji w pierwszym RE1. Przeorgazmiczny klimat.

Jedyne co, to w fabule bardzo dokuczały mi dwie sprawy...
[MAŁY SPOILER ALERT]
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

SALADYN

#3
Cytat: makumator w Marzec 20, 2017, 13:52
Jedyne co, to w fabule bardzo dokuczały mi dwie sprawy...
[MAŁY SPOILER ALERT]
...
...
...
...
jak niby sygnał markera zmieniał ludzi w nekromorfy, rozumiem, że tracili rozum - ok, ale że niby zmieniał ich skład DNA???!?! no i  skąd wzięły się te płaszczki z kolcami?
Kontynuuje spoiler więc...
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

I myk linkiem

http://www.deadspace-zone.pl/deadspace,nekromorfy.htm

hankie

Cytat: SALADYN w Marzec 20, 2017, 13:45
Cytat: fixxxer1 w Marzec 20, 2017, 13:06
Boże uchowaj od list, nigdy żadnej nie udało mi się zrealizować i często czułem że gram w coś na siłę bo jest na liście.
NIGDY! Granie nie może być usystematyzowane IMHO i zlistowane, by nie dopuścić do - 'o Boże pograłbym w to, ale mam jeszcze to i to do ukończenia' - gra się w to co na myśl przyjdzie ;) A że tyle gier nieruszonych? Spokojnie, nie ma musu ukańczania wszystkiego od ręki, to raczej nie życiowy czeleńdż (Boże uchowaj, i tak dużo tego...), tylko przyjemność ;).

Cytat: makumator w Marzec 20, 2017, 13:52
Cytat: hankie w Marzec 20, 2017, 13:42
Z racji dostępności sprzętu na chacie (tylko PS3) to dokańczam - z zasadzie gram od nowa w pierwsze Dead Space. Gram dużo na słuchawkach - i długo nie byłem tak posiurany
Mmmm, DS 1 dla mnie jedna z najlepszych gier na PS3. Splatynowałem (wcale nie aż tak trudna, jak opanujesz i doładujesz plasma cuttera). Jak wchodzisz na Ishimurę, wchodzi taki motyw muzyczny, że czujesz się, jakbyś znowu wchodził do Rezydencji w pierwszym RE1. Przeorgazmiczny klimat.

Jedyne co, to w fabule bardzo dokuczały mi dwie sprawy...
[MAŁY SPOILER ALERT]
...
...
...
...
jak niby sygnał markera zmieniał ludzi w nekromorfy, rozumiem, że tracili rozum - ok, ale że niby zmieniał ich skład DNA???!?! no i  skąd wzięły się te płaszczki z kolcami?

Dźwięk w tej grze - serio - powoduje, że starawa nieco oprawa video nie ma tutaj dla mnie żadnego znaczenia.
Co do 'nieścisłości' - dlaczegóż proste ale inteligentne i na maxa replikujące się organizmy z totalnie nieznanego kosmosu, nie mogłyby się rozwijać komórkowo do pasożytów zmieniających nasz kod? ;) A płaszczki z kolcami to po prostu wyewoluowana porcja zmienionego zespołu komórkowego - tylko po odpowiednich procesach (jakichś :D). Może te obce komórki to takie stuningowane maczużniki ze zdolnością ingerencji dodatkowo w DNA?
Kurna lepiej się nie zastanawiać :)

PS Ktoś z Forumowiczów chyba pisał pracę z biologii, pamiętam z shoutboxa, co nie? :) Niech się wypowie.

SALADYN

No właśnie sprawa z markerem nie jest tak oczywista bo to sterylny artefakt który tylko pobudza sygnałem martwe komórki, żadnych pasożytów czy bakterii na sobie nie miał. Pikanterii fabule tej gry dodaje fakt że, UWAGA SPOILER !!! pierwotnie czarny marker został znaleziony na ziemi 200 lat przed wydarzeniami na USG Ishimura.

makumator

#6
Cytat: SALADYN w Marzec 20, 2017, 14:37
No właśnie sprawa z markerem nie jest tak oczywista bo to sterylny artefakt który tylko pobudza sygnałem martwe komórki, żadnych pasożytów czy bakterii na sobie nie miał. Pikanterii fabule tej gry dodaje fakt że, UWAGA SPOILER !!! pierwotnie czarny marker został znaleziony na ziemi 200 lat przed wydarzeniami na USG Ishimura.
Właśnie ten aspekt mi nigdy nie 'siadł'.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

hankie

Cytat: makumator w Marzec 20, 2017, 14:52
Cytat: SALADYN w Marzec 20, 2017, 14:37
No właśnie sprawa z markerem nie jest tak oczywista bo to sterylny artefakt który tylko pobudza sygnałem martwe komórki, żadnych pasożytów czy bakterii na sobie nie miał. Pikanterii fabule tej gry dodaje fakt że, UWAGA SPOILER !!! pierwotnie czarny marker został znaleziony na ziemi 200 lat przed wydarzeniami na USG Ishimura.
Właśnie ten aspekt mi nigdy nie 'siadł'. Że to sygnał mutował DNA.

Właśnie to, że nawet markery, były PRZEWODNIKAMI tego sygnału i pobudzały martwe komórki (kurka, martwe komórki jak organizmy zdechłe organiczne można jakoś pobudzić...?) - to zagadka. Ale im dłużej myślę, to mniej chce mi się to robić i przyjmuje zastany świat DS jako uzasadniony :)

SALADYN

No właśnie, nikt się nie przejmuje że w takim Walking Dead ni z gruchy ni z pietruchy pojawiają się zombie. W Dead Space trzeba chłonąć klimat grozy, skupianie się na szczegółach podczas zmiany pieluch nie służy ostatecznemu odbiorowi tej gry.

makumator

Cytat: SALADYN w Marzec 20, 2017, 18:10
No właśnie, nikt się nie przejmuje że w takim Walking Dead ni z gruchy ni z pietruchy pojawiają się zombie. W Dead Space trzeba chłonąć klimat grozy, skupianie się na szczegółach podczas zmiany pieluch nie służy ostatecznemu odbiorowi tej gry.
Niby tak, ale zombiaki są łatwo wytłumaczalne w świecie gry/komiksu/filmu/serialu. Natomiast geneza nekromorfów zawsze wydawała mi się naciągana przez
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Nie przeszkadzało mi to ogólnie w odbiorze gry, ale dopiero po trzecim ukończeniu, jak zacząłem myśleć "ale jak to ....".

Sam Dead Space - da mnie najlepszy horror na PS3. Nie kojarzę tak z marszu nic lepszego.

Dwójka była spoko, takie powiedzmy 7,9/10. Niby więcej się działo, ale była bardziej liniowa i ze słabą końcówką (a konkretniej -
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Trójkę bym dał lekko nad Dwójką (7,95/10). Grafika naprawdę mocarna i akcje też, ale tu znowusz bardziej przeszkadzały mi elementy
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
i ogólnie pierwiastek
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
.

SALADYN

Łatwo wytłumaczalne ale często z równie durnych powodów trupy wstają z grobu. Czy to gaz/odpady radioaktywne czy wirus, czy tam grzyby z The Last of Us.
I w sumie racja, nikomu to nigdy nie przeszkadzało w zabawie a dzięki temu Dead Space jak słusznie zauważyłeś obok Obcego Izolacji to najlepszy horror od pamiętnego Silent Hill 2.

BTW jeśli Dead Space wam podszedł to polecam obejrzeć film Ukryty Wymiar (Event Horizon), klimatem bardzo podobny do Dead Space.

Don

Dead Space oceniam bardzo pozytywnie. Swego czasu dała mi kawał rozrywki (no bo radości to niezbyt odpowiednie słowo). Z jedynką miałem jednak ten problem, że Ishimura była dla mnie stanowczo zbyt monotonną miejscówką. Co dobitnie uświadomiła mi druga część w której lokalizacje były zdecydowanie bardziej urozmaicone. Miał z Was ktoś podobne odczucia?

makumator

Cytat: ALLADYN

BTW jeśli Dead Space wam podszedł to polecam obejrzeć film Ukryty Wymiar (Event Horizon), klimatem bardzo podobny do Dead Space.

Chyba nie sądzisz, że w sekundę nie wyłapalem samemu bliźniaczego podobieństwa tej gyro-kuli (chyba napęd to był,  nie?) z Horyzontu Zdarzeń z Dead Space'owym stabilizatorem grawitacji (chyba tak tam element był w DS,  bo się tam latało w ZeroG,  już nie pamiętam za dobrze ) :D

Cytat: Don w Marzec 20, 2017, 22:31
Dead Space oceniam bardzo pozytywnie. Swego czasu dała mi kawał rozrywki (no bo radości to niezbyt odpowiednie słowo). Z jedynką miałem jednak ten problem, że Ishimura była dla mnie stanowczo zbyt monotonną miejscówką. Co dobitnie uświadomiła mi druga część w której lokalizacje były zdecydowanie bardziej urozmaicone. Miał z Was ktoś podobne odczucia?

Miałem na odwrót. Dwójka dla mnie zbyt pstrokata. Backtracking w jedynce czytałem jako miłe nawiązanie do korzeni gatunku.

SALADYN

#13
Samym klimatem kosmicznego horroru Ukryty wymiar zamiatał podłogę razem z Dead Space.

Co do monotonni to mam spore obawy co do trzeciej odsłony. Śnieżne plenery to również doskonałe tło dla horroru (The Thing !!!) ale mimo wszystko nie wiem jak się to sprawiło w grze, jeszcze nie grałem.

makumator

#14
@Event

Bez kitu. Byłem już w liceum, jak obejrzałem w premierę na video, a srałem spocony tamtej czwartkowej nocy, jak szczeniak po kartoflach. Potem już jakoś przy drugim seansie koło 2007 też nie miałem lekko zasnąć. Dobrze, że już było się do kogo przytulić,  bo znowu bym leżał z otwartymi oczami do 5 rano.

@Obawy
Nie bój się. Pod tym kątem,  to tak idealnie wyważone proporcje mariażu jedynki z dwójką. Jest bardzo różnorodnie,  ale też wracasz do lokacji,  które się zmieniają podcwplywem zdarzeń. Szkoda, że miejscami wchodzą ubogie Gearsy i jest masakrycznie zj..@ny system craftingu broni. Ale akcje i grafa - miodzio. Warto za te 2 dychy. No i historia sie jako tako zamyka...