PS2 Który model najlepszy FAT vs Slim

Zaczęty przez G-R-Z-E-C-H, Marzec 08, 2016, 15:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

G-R-Z-E-C-H

Analogicznie jak w przypadku PSX i PS one, głosujemy która PS2'jka jest fajniejsza.

Janusz

A autor się nie wypowie? :)

Powiem tak i nie będzie to chyba niespodzianką, że bardziej podoba mi się FAT i to zdecydowanie. Slimka (przynajmniej ta ostatnia) to najbrzydsza wersja popularnej konsoli jaką kiedykolwiek widziałem. Plastik jak z bazaru, wygląd też bez konceptu choć warto ją docenić za gabaryty bo pod względem miniaturyzacji chyba nie ma sobie równych.

FAT mi się podoba bardzo i z wiekiem coraz bardziej. Według mnie świetny masywny design - fajny plastik, bryła, układ logo. Podoba mi się też, że konsolę można postawić w pionie i poziomie, to jak kojarzę pierwsza licząca się konsola z takim rozwiązaniem. Dla mnie zdecydowany zwycięzca tego zestawienia.

G-R-Z-E-C-H

Pewnie że się wypowie!
Dla mnie zawsze Fat będzie wygrywał w tym zestawieniu. Nawet pomimo słabych laserów, które swego czasu padały jak muchy. Nawet pomimo, że zamienniki tych laserów to najgorszy chiński złom. Nawet mimo, że Fat'y są głośne, duże i nieporęczne - w końcu to nie jest konsola przenośna, więc rozmiar nie ma większego znaczenia.
Pamiętam jak na początku lat 2000 śliniłem się do zdjęć Czarnuli w ówczesnej prasie - Jej widok, postawionej w pionie przy użyciu Vertical Standa pozostanie w mojej pamięci do końca. To było coś, co chciałem mieć jako 13 letni człowiek i co w późniejszych latach zapewniało dużo znakomitej zabawy.
Slim - owszem mniejszy i cichszy. Może nawet mniej awaryjny, ale co z tego kiedy nie kojarzy mi się z niczym szczególnym?

Lothar

Slim, zdecydowanie. Rozmiar ma znaczenie dla kogoś kto trzyma w domu kilka konsol (mam kilka slimów). Faty sà głośne, pobierają więcej prądiu i bardziej się grzeją. Poza możliwościà podłączenia HDD fat ma same wady. I te lasery w fatach...

SALADYN

#4
Pierwsze modele konsol PS2 były powrotem do korzeni branży kiedy to sprzęt do grania miał elegancki wygląd i oryginalny dizajn. Z czasem pod naszymi telewizorami wylądowały pudełka przypominające zabawki o jednolitym układzie, bardzo często w jaskrawych kolorach. PS2 Fat prezentował się więc zdecydowanie lepiej od swojej odchudzonej wersji która, dla mnie, sprawiała wrażenie kruchej i bardzo niepozornej. Do dziś pamiętam też zachwyty prasy nad dwoma diodami w przyciskach konsoli, mały detal a cieszył całe rzesze graczy.
Oczywiście nic nie przebije dobrych laserów i poręczności slimów ale z czysto estetycznego punktu widzenia to Faty sprawiają lepsze wrażenie estetyczne.

Lothar

Nie wydaje mi się że estetyka powinna być głównym kryterium wyboru. W końcu konsola służy do grania, a nie do oglądania. Dla mjie fat poza wyglądem ma same wady w porównaniu do slima.

SALADYN

Nie była głównym kryterium w moim głosie. Jednak w ostateczności moja slimka posypała się tak samo jak Fat, wybór więc padł na to co wyglądało ładniej na półce. Teraz do grania wróciłbym zdecydowanie do slima bo obecnie estetyka fata przegrywa już na starcie plusami nowszego modelu.

Manifesto

Mimo, że dużo większym sentymentem darzę Fata (konkretnie model 39004, który kiedyś posiadałem i który mam obecnie), który jest ładniejszy i świetnie wygląda, to uważam, że slim ma zdecydowanie więcej zalet. I właśnie na mniejszą wersję oddałem swój głos.

gumislav

Slim jest super-praktyczny. Malutka konsola o ogromnych możliwościach jak na gabaryt (biorąc pod uwagę ówczesna standardy). Slim to obrazowy przykład tego jak z roku na rok postępuje rozwój technologii w elektronice i miniaturyzacja. Slim nie hałasuje. Slim to małe ryzyko awarii. Slim zmieści się wszędzie – do większej kieszeni, do szuflady, można położyć go między książki. Slima można zabrać w każdą podróż.  Slim jest nudny jak flaki z olejem. Slim jest niewidoczny. Design FATa to jest coś! Pamiętam jak w 2001 roku po raz pierwszy grałem na nowiutkim PS2 z kumplem w jakiejś wypożyczalni filmów i imponowało nam to, że PS2 jest potężne jak komputer – zarówno w kwestii mocy jak i gabarytu, przy czym ówczesne komputery (obudowy) wyglądały przy PS2 tak, jakby je projektował Kononowicz w szopie po ciemku. FAT to jest historia, to jest klasa. FAT obecnie nie ma sensu – jest wielki, awaryjny, nie praktyczny, głośny – ale właśnie przez to jest fajny. FAT to historyczny gadżet. Mój głoś poszedł na FAT.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

JT

Bez wątpienia Fat, świetny wygląd, ani centymetra tandetnego błyszczącego plastiku :) bezproblemowo można postawić w pionie, wysuwana tacka, a nie tania klapka na sprężynce. Model 5000x cichy, zawsze chłodny, nie to co pierwsze slimy, no i oczywiście największy plus czyli dysk twardy, w takiej konfiguracji Fat jest nie do zajechania.
PS2MR

fixxxer1

Oczywiście FAT. Ta konsola wygląda tak, jak konsola wyglądać powinna. Bardzo dobrej jakości materiały, możliwość ustawienia w pionie i w poziomie, świetnie dobrana kolorystyka diod.
SLIM jest najbardziej tandetną konsolą z jaką się spotkałem. Beznadziejny, rysujący się plastik, beznadziejna klapka na płyty i najgorsza rzecz - beznadziejne przyciski, zarówno pod względem umiejscowienia jak i wielkości. Nie da się otworzyć klapki jedną ręką, bo konsolę trzeba trzymać drugą i trafiać w przycisk.
Zaletą jest jedynie rozmiar, w przypadku gdy mamy kilka konsol obok siebie postawionych.

xzer0

Miałem już wiele PS2. Jest to moja pierwsza prawdziwa konsola. Miałem może 6-7 lat jak przeskoczyłem z pegazusa na ps2. Ta grafika ajaj..... Wcześniej grałem tylko na starym pc u rodziny w gry 3d z lat 90 i to był kosmos, ale ps2 pozamiatało wszystko. Miałem sporo model. Według mnie najlepsze są faty, ale te z serii 3xxx, piątki są już słabe. Z tymi konsolami można robić wszystko, trwałe jak czołg, mam network adapter, bajka. Ze slimów uznaję tylko 70004, w którym można zrobić hdd mod. Podsumowując to wszystkie faty 3xxxx są najlepsze. Nad designem nie będę się rozwodził. Sprawa laserów? Tak są słabe. Zarówno w fatach jak i slimach. Kiedyś myślałem że slim ma rewelacyjny laser, wszystko to trwało dopóki nie kupiłem segi saturn, a później dreamcasta. W konsolach segi lasery są niemal niezniszczalne.

Wagabunga

Slim! Fa(r)t ma wysuwana tackę i niebieską diodę. Slim jest brzydsze, ale ma przewagę przede wszystkim mniejszą awaryjnością. Jest dużo mniejszy i jak ktoś wspomniał - przy większej ilości konsol w chacie to niebagatelne znaczenie. No i ten zewnętrzny zasilacz w slimie daje radę. Konsola zdecydowanie mniej się nagrzewa.

Co by nie mówić o laserach, te w slimach lepiej sobie radzą z płytami dwuwarstwowymi.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Hycuś

Ps2 własne mam od roku. Jest to slim. Fakt, jest poręczny, ale za to wygląda paskudnie i ma niewygodne przyciski. Zdecydowanie bardziej podobają mi się FATy. Na ich wady jestem w stanie przymknąć oko. Są na tyle tanie (obecnie), że jak się zepsuje to najwyżej kupię kolejne.

gumislav

Cytat: fixxxer1 w Marzec 09, 2016, 09:55
Nie da się otworzyć klapki jedną ręką, bo konsolę trzeba trzymać drugą i trafiać w przycisk.

Da się jedną! Robisz to lewą dłonią - drugim palcem od lewej naciskasz od góry konsolę, a kciukiem operujesz obydwoma przyciskami (no chyba, że ktoś ma bardzo małe łapki).
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.