Tokyo Xtreme Racer

Zaczęty przez helganin, Styczeń 18, 2018, 19:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

helganin

Własnie kończe powoli Tokyo Xtreme Racer 3 i ciekawi mnie czy któraś gra z serii jest jeszcze warta ogrania. Część 2 ograłem kiedyś na Dreamcast.

xzer0

Grałem w pierwszą część na DC. Nuda trochę. Trasa w kółko, auta sterują się jak polonez z zaspawanym mostem. Tragedia.

helganin

A ja uwielbiam to jeżdżenie w kółko. Bardzo podoba mi się ta gra mimo modelu jazdy, robienia tego samego, słabych aut, jazdy na tej samej trasie w kółko (to samo kropka w kropke było w 2 na DC). Kupił bym sobie Wangan Midnight na PS3 ale w PL niedostępne i Japońskie napisy.

JAPONIEC

Wangan Midnight to padaka, nijak się ma do wersji z automatów. Kupiłem lata temu myśląc, że będzie tak przyjemnie jak na arcade, a tu całkiem inny model jazdy, zmieniony soundtrack, no... inna gra wręcz.

Po TXR polecam sprawdzić serię Kaido Battle, w Japonii wyszły trzy części, poza nią też coś skapło. Tym razem jeździ się po pasmach górskich, a głównym celem jest drift, choć walki 'odległościowe' z TXR rodem również są.

helganin

No widziałem jak fajnie wygląda Wangan Midnight na Arcade (Maximum Tune 5) i przez chwile myslałem że gra na PS3 tez taka będzie a tu niestety lipa.
Kaido Battle to jest Tokyo Extreme Racer: Drift

Na PS3 mamy coś podobnego do Wangan Midnight?

JAPONIEC

Możesz jeszcze sprawdzić Initial D - wydane również wyłącznie w Azji. W tym przypadku gra też jest skrajnie różna w stosunku do wersji automatowej, ale dynamika i długie drifty dają namiastkę 'właściwej' wersji. Więcej takich gier na PS3 nie ma (w sensie produkowanych przez japończyków z takim właśnie klimatem).
Ewentualnie na X360 można się zaopatrzyć w Import Tuner Challenge, który jest jedynym TXR-em na tę generację.

helganin

Initial D nie moje klimaty, nienawidzę driftu i irytuje mnie wrzucanie do każdej gry (nowa gra ma każda czy to Forza Horizon 3 czy NFS Payback :P ).
Import Tuner Challenge grałem i bardzo średnia produkcja, poczekam jak będzie we wstecznej kompatybilności na Xboxa One i ogram jeszcze raz.

Szkoda że już takich gier nie robią bo lubiłem takie klimaty.

JAPONIEC

No niestety, po latach Genki wypuściło ścigałkę w klimacie na urządzenia mobilne ale koniec końców zdechła i nic nowego nie robią.
Szkoda, że przy okazji PS4 nie pomyśleli o odświeżeniu serii... Dużo marek, które wspominam z czasów PS1/PS2 odeszło bezpowrotnie. Nie dalej jak przedwczoraj odświeżałem sobie biblioteczkę ekipy od Xtreme Racera.

Na 'dwójeczce' od biedy możesz jeszcze obadać tę perełkę:


helganin

Zamówiłem jednak Wangan Midnight bo juz od 2012 zbieram się do kupna tego, sam sprawdże czy jest tak słabe jak piszesz :P

Olek

Dla mnie jednak jest hiciorem Tokyo Xtreme Racer Drift 2 :D
pojechać na górskie trasy w Japonii to marzenie, i jeszcze w tych starych autach :) ehh jak dla mnie gra ideał.
Jest zrobiona mocno w stylu Japońskich "erpegów" lub coś w rodzaju gier tekstowych/dating sim?, więc menusy i fabuła (w grze wyścigowej!) mają genialny smaczek :D
Modele aut przypominają mi Gran Turismo 3 czyli całkiem przyzwoite, ich dobór jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Same stare "Japończyki", nie tylko kultowe Skyline, NSX czy Supra, ale auta zwykłe, tanie, widoczne na co dzień na Japońskich drogach (choć pewnie w latach 90tych) no i nawet u nas czasem takie kanciaste sunny, alto czy toyotki można zobaczyć gnijące po parkingach, pamiętające zakup z Pewexu :) dla mnie bomba.
Sam model jazdy może nie jest wybitny, w nazwie jest drift, ale żeby driftować trzeba niezłej wprawy w tej dziwnej fizyce.
Szkoda tylko, że nie dostanie się u nas oryginalnej kopii.

Keita

#10
Sorki za odkop ;) Mi się podobało Tokyo Xtreme Racer: Zero na PS2. Ta gra to kwintesencja ery starszych gier. Czyli prosty interfejs i prosty gameplay. Bez tysiąca niepotrzebnych rzeczy. No i przede wszystkim klimat latania autem po autostradach w nocy. Mało jest tytułów traktujących o takich wyścigach. Ta gra, to moim zdaniem prawdziwa perełka :) Można się przy niej dobrze bawić, a jednocześnie dosyć jest "uspokajająca" przez to, że cały czas w niej jedziemy. Fizyka w grze hmm... trudno tutaj mówić o jakiejś fizyce. To zwykłe arcade, ale tragedii nie ma. Jadąc w zakrętach można się dobrze bawić. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko możliwości rozbicia fury w drobny pył po kolizji.

Ale tych gier z nazwą Drift w nazwie to nie dotykam. Dla mnie pod tym względem to tylko SIMy muszą być (Live For Speed).
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII