Jak II

Zaczęty przez retron67, Styczeń 14, 2016, 11:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

retron67

@gumislav ja sie przylaczam,mam ochote znowu wbic 100 w jak2 jaka platforma? bo moge grac i na ps2 i ps3 w hd collection

G-R-Z-E-C-H

Szkoda, że ogrywałem trylogię Jak'a przed Wiedźminem - w przeciwnym razie chętnie bym się do was przyłączył.

gumislav

Cytat: dezak84 w Styczeń 14, 2016, 11:24
@gumislav ja sie przylaczam,mam ochote znowu wbic 100 w jak2 jaka platforma? bo moge grac i na ps2 i ps3 w hd collection

No to fajnie! Ja właśnie dziś zacząłem na PS2 :-) Klika godzin gry już za mną i muszę powiedzieć, że jest to coś zupełnie innego niż jedynka, ale również gra się bardzo przyjemnie. Póki co nie chcę mówić nic więcej, wypowiem się szerzej jak przejdę choć 50%.
Wątpię, że ogarnę grę na 100 bo nie jestem aż tak wprawnym graczem i bywa, że to tej końcówki bark mi już czasem cierpliwości, ale nie mam zamiaru odpuszczać zawczasu. Z tym, ze zrobienie złota podstawową bronią w kursie strzeleckim już wydaje mi się nieosiągalne  ;D Obecnie choruję (zapalenie mięśni, okropna sprawa) i mam sporo czasu więc będę ostro pocinał.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

retron67

to świetnie dziś zabieram sie za remaster na ps3 do niedzieli powinno być po sprawie ;)

gumislav

Tak jak zapowiadałem zabrałem się wczoraj za Jak II. Na chwilę obecną mam już zrobione 50% gry, a więc pozwolę sobie trochę o niej opowiedzieć.

Przede wszystkim jest to zupełnie inna gra niż pierwsza odsłona. O ile tam mieliśmy do czynienia z typową, wesolutką, kolorową platformówką z przeważającą ilością skakania wzwyż i w dal, tak Jak II stanowi już zręcznościową grę przygodową z elementami strzelania, platformowymi, logicznymi a także wyścigowymi. Punktem wyjściowym rozgrywki jest bardzo duże miasto z kilkoma znacząco odmiennymi dystryktami, po którym możemy poruszać się zarówno pieszo jak i za pomocą latających pojazdów. Move over people – here comes Grand Theft Jak! Nasz bohater nie jest już bezwolnie dobry. Tajemnicze zakończenie części pierwszej jest prologiem części drugiej, w której Jak ze względu na pewne okoliczności zyskuje swoją drugą, mroczną twarz. Lekkim szokiem było dla mnie to, że możemy obecnie kraść pojazdy, rozjeżdżać bogu ducha winnych spacerowiczów a tematem przewodnim gry jest osobista zemsta Jak'a (a ratowanie świata tylko po drodze). Różnica klimatu obu gier jest taka jak między subpolarnym a subtropikalnym. Wyraża się to też w humorze gry, który stracił swą subtelność i stał się bardziej bezpośredni oraz w kolorystyce lokacji i designie przeciwników (teraz to prawdziwi twardziele). Tym razem nie działamy dla jednego szefa, ale wykonujemy misje dla kilku z nich – zupełnie jak w grach typu GTA i podobnie jak i tam nasi zleceniodawcy są dalecy od bycia moralnie jednoznacznymi. Dla puenty powiem, że to co łączy obie części to scenariusz (kontynuacja), główne postaci, mechanika ruchów Jaka... i to tyle.

Czy w związku z powyższym Jak II jest gorszy? Nie! Gra jest bardzo dobra i dopracowana w każdym aspekcie. Ponownie mechanika gry, design poziomów i kreacja postaci są mistrzowskie. Gra jest ogromnie różnorodna. O ile Jak'a z części pierwszej można by porównać do niemego Crash'a, o tyle Jak z części drugiej jest już bardziej jak Spyro – skacze, biega, dużo strzela, jeździ na antygrawitacyjnej desce i ściga się odrzutowymi pojazdami. Ponadto robi to z klasą – gra póki co nigdzie nie była niesprawiedliwa, upierdliwa albo w irytujący sposób zaprogramowana. Tym razem los Jak'a naprawdę zależy wyłącznie od zręczności gracza (patrz dzikie ustawienie kamer w jedynce). Podniesiono też poziom trudności i gra nie sprawia już wrażenia, że od początku przechodzi się tochę sama. Fabuła jest bardzo fajna. Gra aktorska Daxtera lekko podupadła – Otsel rozgadał się jeszcze bardziej, ale nie jest już tak złotousty jak niegdyś.
Jak i w przypadku części pierwszej i tutaj jawi się kilka wad. Przede wszystkim otoczenie gry nie jest już tak bogate w detale jak wcześniej. Świat stał się momentami tak rozległy, że konsola nie wyrabia z jego generowaniem. Przez to tekstury są mniej różnorodne, a otoczenia okraszone zostały mniejszą ilością wzbogacających je elementów. Efekty świetlne są dużo prostsze. Nawet wygląd i mechanika ruchy wody to krok wstecz. W porównaniu do poprzednika wszystko jakby zbiedniało i wypłowiało, choć i tak prezentuje się dużo lepiej niż w przypadku średniej gier na PS2. Błędy synchronizacji vertykalnej to już dla mnie trochę za dużo – od gry konsolowej oczekuję, że będzie dopasowana do sprzętu i nie będzie mi psuć zabawy błędami w Matrix'ie.
Drugim minusem gry jest samo miasto – wygląda ono bardzo fajnie, ale jest zwyczajnie za wielkie. Aby dostać się od jednego zleceniodawcy do drugiego lub polecieć wykonać misję trzeba się przebić przez masę uliczek, pokręconych bez ładu i sensu, przy konieczności wywoływania co chwilę mapy z menu. Jest to nużące i o ile na początku piracka jazda zoomerem sprawia frajdę, to ja w połowie gry chciałbym już mieć pod ręką sieć teleportów.

Póki co Jak II jawi się jako godny następca jedynki. Gra już kilak razy mnie zaskoczyła i jestem ciekaw co jeszcze dla mnie szykuje.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Janusz

Odpaliłem dziś na chwilkę dwójkę i nie bardzo podchodzi mi ta stylistyka ;/ Z Jak I to była miłość od pierwszego wejrzenia, już sama kolorowa wioska do mnie trafiła, a tu to miasto... Kompletnie nie rozumiem tej mechaniki, grałem z godzinkę, a już mnie to miasto zmęczyło. Graficznie mam nadzieję również zanotowaliśmy regres, może to przez mroczny klimat gry, ale wszystko mi się wydaje uboższe, nie tylko w kolorystyce, ale i w teksturach. Wiem, że początkowe misje zwykle są jakie są, ale tu po przejściu kilku w ogóle mi nie sprawiły radości. Chciałem je dobrze spenetrować, żeby mieć pewność że zebrałem wszystko to mnie Daxter co chwila zawracał do miasta. No i największy minus jak dla mnie to ograniczenie różnych znajdziek do minimum. W platformówkach uwielbiam zbierać różnego rodzaju jajka, kulki czy kryształki, a do tego jak gra motywuje do ich zbierania, np. wprowadzając jakieś podsumowania po każdej z misji to już w ogóle, a tu jakoś mnie nie porwało.

Pewnie pograłem za krótko, więc jeszcze dam szansę tej części, ale na pewno nie będzie to miłość od pierwszego wejrzenia.

Manifesto

Ja miałem podobnie, po odpaleniu dema tej gry kompletnie mnie od niej odrzuciło. Co prawda mam zamiar dać jej jeszcze szanse i kupić kiedyś pełną wersję, ale ta gra to kompletnie inny klimat i mechanika w porównaniu do pierwszej części.

Lothar

Wiecie co? Jak 2 to super gra dla kogoś kto lubi przygodówki ze sporą mieszanką akcji i strzelania. Ale ja wolę pierwszego, typowo platformowego Jaka. Kolorowe wyspy i magię krainy w której toczy się akcja gry zamiast olbrzymiego miasta pełnego techniki. Wolę Jaka niemowę niż tego gadatliwego. Preferuję skakanie zamiast strzelania. I "dobrotliwy" klimat całości niż poważny wątek dwójki. Pamiętam naszą dyskusję i zmianach w grach. Może i ta zmiana wyszła serii na dobre ale dokonała się imo za szybko. Rzadko się zdarza aby sequel był tak odmienny od oryginału. Szkoda że tak szybko ND doszli do wniosku ż formuła J&D się wyczerpała. Jak 2 przypomina bardziej Ratcheta niż pierwszego Jaka.

gumislav

Panowie, wasze odczucia co do różnic między obiema grami są takie same jak moje. Z Jak I i II jest tak, że ten kto bardzo polubi jedną z nich zazwyczaj nie będzie chciał myśleć o drugiej. Są to zupełnie inne gry. Mnie przypadły do gustu obie. Jak II podoba mi się za to, że naprawdę sukces zależy tu stricte od zręczności gracza, a przy tym poziom trudności jest tu rozsądnie wyższy i przeciwnicy w końcu odgrywają znaczącą rolę. Graficznie zjazd, ale i tak dużo powyżej średniej. Lokacje są za to większe. Na początku w części drugiej mamy do czynienia z GTA ala Jak, ale zaufajcie mi, że po przejściu 40-50% gry zaczynają się fajne i wyzywające levele oraz lokacje testujące sprawność intelektualną i spostrzegawczość. Jeśli ktoś chce się zrelaksować, to polecam Jak I - grę łatwą, piękną i wynagradzającą. Jeśli ktoś oczekuje poważnego klimatu, wyzwania i lubi się pomęczyć, to zdecydowanie Jak II - połączenie wszystkich możliwych gatunków gier w wydaniu platformowym. Uważam jednak, że obie części są na swój sposób genialne, bo to co twórcy dla nich zamierzyli wykonują znakomicie. Kompletnie nie pamiętam Jak III, ale mam ochotę poderwać ją z półki już teraz... Ale mam dopiero zrobione 65% dwójki i uwierzcie mi, że to było wyzwanie.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Janusz

Ja niestety się nie przekonam do tej gry, przynajmniej nie na tą chwilę. Wrócę do niej za jakiś czas pewnie. Niemniej nurtuje mnie jedna sprawa, dlaczego jest Jak II, a potem Jak 3, ktoś się orientuje skąd ta zmiana numeracji z rzymskiej na arabską?

xDomixLDN

Widze że JAK II ma tutaj temat założony choć troche już dawno nie odwiedzany 8)

Ja mam takie pytanie techniczne bo właśnie zacząłem grać i zauważyłem że opcje w menu gry nie zapisują się >:( Konsolę mam podłączoną po komponencie który nie dawno do mnie dotarł i w opcjach jest Progressive scan oraz 50/60hz. Niestety po każdym restarcie PS2 opcje te wracają do defaultowych wartości i muszę je wklepywać jeszcze raz co jest strasznie irytujące ponieważ jest tego trochę:
*progressive scan
*refresh ratio
*center screen
*wibracje DS

Ktoś się z tym spotkał oprócz mnie ?

P.S. Interfejs Jaka 2go jest bardzo podobny do R&C, widać że ND i Insomniac wspołpracowały w tamtym okresie.