Jak 3

Zaczęty przez gumislav, Wrzesień 13, 2016, 22:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

gumislav

Ukończyłem dziś Jak'a 3. Na liczniku mam 21,5 godziny gry i 418/600 prekursor orbs. Czas gry pokaźny, bo skanowałem dosłownie każdy kąt każdej lokacji w poszukiwaniu ,,jajek". Cóż mogę powiedzieć o grze? Mógłbym napisać pochwalną nowelę. Żeby was nie zanudzać ograniczę się do kliku faktów.

Subiektywnie dla mnie jest to najlepsza część serii. Łączy ona bowiem najlepsze cechy Jak'a 1 (czyli wszystkie cechy Jak'a 1 bo złych to on chyba nie miał) oraz najlepsze cechy Jak'a 2 przy całkowitym wyłączeniu wad drugiej części. Najgorsze w dwójce było samo miasto Heaven City. To paskudne, źle zaprojektowane i depresyjne mieścisko, pełne marudzących przechodniów i zoomerów zamulających wąskimi uliczkami, których omijanie wymagało chirurgicznej precyzji, podczas gdy pojazdy w dwójce żyją na zakrętach własnym życiem.  Ciężko opisać jaką odczułem chorą satysfakcję widząc to miasto ponownie w kompletnych zgliszczach. Teraz jest ono wielkim postapokaliptycznym rumowiskiem, które w większości przemierzamy pieszo walcząc lub pokonujemy zoomerami przy niemal zerowym ruchu innych pojazdów. Nie ma też konieczności latania po całej metropolii z miejsca na miejsce żeby wykonać jakieś misje. W Heaven City dzieje się z resztą niewielka część gry i od pewnego jej momentu służy ono jedynie jako swoisty warp room. W końcu możemy wyjechać poza mury miasta – na pustynię – gdzie czeka nas sporo misji w różnorodnych pojazdach bojowych. Mamy też drugą lokację – miasto Spargus – gdzie odbywają się wszelkie misje treningowe i które mam wrażanie zostało zaprojektowane głównie aby pełnić tę rolę. Kolejny plus to brak irytującego receyclingu poziomów tak jak w części 2 (odwiedzanie po raz enty tej samej lokacji), a same poziomy i świat gry jest dużo większy niż ten z dwójki i nieporównywanie większy niż ten z części 1. Gra jest dużo trudniejsza od 1 ale też wyraźnie łatwiejsza niż 2. Poziomy w końcu zaprojektowano tak, aby nie tylko w pełni wykorzystywały pokaźny arsenał Jak'a, ale by dały mu się też w pełni popisać całym spektrum jego akrobatycznych umiejętności. Obydwaj bohaterowie gadają tu więcej niż kiedykolwiek wcześniej, a humor Daxtera, choć nadal banalny, jest jednak dużo bardziej zróżnicowany i gra ciała postaci też wydaje się bogatsza. Do tego dochodzą bogatsze w detale i kolory lokacje, choć nadal nie tak nasycone barwami i światłami jak w jedynce oraz (jak dla mnie) jedno z najfajniejszych, najbardziej zaskakujących zakończeń w grach jakie widziałem i jeśli nie wymagacie od fabuły grobowej powagi aż do samego końca, a wręcz lubicie pewne jak na końcu dzieją się niezłe jaja, to będziecie zachwyceni. Świat gry wygląda znakomicie, niektóre lokacje powalają swoją wielkością i ilością detali. Mamy też sporo ciekawych i różnorodnych mini gierek zaprojektowanych w naprawdę przemyślany sposób.  Fabuła jest bardzo filmowa – jest dynamiczna, posiada wiele zwrotów akcji i intrygujących wyjaśnień kwestii związanych z historią i przeznaczeniem Jak'a, prekursorów i całego świata. Mechanika rozgrywki jest niemal absolutnie bezbłędna – niemal, bo korzystanie w misjach z niektórych pojazdów obnaża znaczne wady ich prowadzenia. Muzyka i udźwiękowienia absolutnie bez zarzutu. Must have dla każdego posiadacza PS2. Dla mnie 9,5/10!

A jakie są wasze opinie?
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Janusz

Taką laurkę grze zrobiłeś, że jak złapię oddech to chyba odkurzę trylogię, choć na PS3. Jedynak była genialna, dwójka mnie tak rozczarowała, że nawet trójki nie odpaliłem. Jeden z większych growych zawodów. Być może oczekiwania miałem większe. Z Twojego opisu wynika, że w trójce wrócono do korzeni w najważniejszych elementach i dobrze. Jak przejdę to na pewno podzielę się swoim zdaniem.

gumislav

@Bodzio, zaznaczam tylko, że klimat jest zupełnie inny, niż w jedynce. Grafika też nie jest tak dopakowana detalami, bo generalnie lokacje są większe i konsola by tego nie ujechała. Brak jej też oznak wesołości i przyjazności z jedynki. Nie jest to już typowy platformer. Jest tu dużo więcej skakania, dużo więcej kombinowania... ale strzelania też mam wrażenie, że jest więcej. Jak 3 to po prostu więcej Jak'ów ale tak jak mówię - bez elementów monotonności dwójki. Kilka pierwszych godzin może cię nie zachwycić, ale to co zaczyna się dziać później - zarówno fabularnie jak i gameplayowp - to jest ogień. Warto dać grze szansę. Jak'a 1 określiłbym jak Crash'a 10000% +. Jak 2 powinien mieć podtytuł Grand Theft Jak the Ghetto Shooter. Natomiast trójka... ciężko mi nawet porównać, za mało jeszcze ograłem gier na PS2. Dajmy mu może podtytuł The Gex You Ever Wanted But You Wouldn't Even Dare To Dream About  ;D

Nadmienię jeszcze, że bezwzględnie należy poszukiwać Precursor Orbs, bo umożliwiają one zakup ulepszeń do broni, bez których przejście gry może dla niektórych okazać się zbyt trudne.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

SALADYN

Mój prywatny ranking serii, trzecią część umieścił na miejscu... trzecim. Doceniłem ten specyficzny klimacik przypominający postapokalipsę w stylu Mad Maxa w kreskówkowej oprawie i poprawienie błędów Jak 2 ale jednak po pierwszej odsłonie była to dla mnie całkowicie inna gra w innym stylu. Nawet bardzo dobra Zaginiona Granica i całkowicie odmienny Daxter nie zbliżyli się jakością do pierwszej odsłony, w Jak X nie grałem jeszcze. Poza tym zawsze bardziej ceniłem serie Ratchet & Clank której taki spadek formy przydarzył się dopiero na kolejnej generacji podczas eksperymentów z formą rozgrywki.

makumator

Cytat: ALLADYN w Wrzesień 14, 2016, 09:37
Mój prywatny ranking serii, trzecią część umieścił na miejscu... trzecim. Doceniłem ten specyficzny klimacik przypominający postapokalipsę w stylu Mad Maxa w kreskówkowej oprawie i poprawienie błędów Jak 2 ale jednak po pierwszej odsłonie była to dla mnie całkowicie inna gra w innym stylu. Nawet bardzo dobra Zaginiona Granica i całkowicie odmienny Daxter nie zbliżyli się jakością do pierwszej odsłony, w Jak X nie grałem jeszcze. Poza tym zawsze bardziej ceniłem serie Ratchet & Clank której taki spadek formy przydarzył się dopiero na kolejnej generacji podczas eksperymentów z formą rozgrywki.

Chyba jesteś moim zaginionym kuzynem ze strony ojca brata babki, bo znowu zgadzam się w 100%. Pierwszy Jak ze swoim niedościgniony klimatem zbiera złoty medal, a seria R&C (choćby tylko 4 części na PS2) jako całość, jest dla mnie zdecydowanie bardziej spójna i lepsza niż całość Jaków.

SALADYN


Retro Chomik

Witam, posiadam oryginał na płycie z którym nie ma problemu żadnego, schody zaczynają się gdy odpalam grę z dysku usb (zrobiłem kopie w usbutil 2.2) i po wybraniu języka mam tylko czarny ekran. Z innymi grami wrzuconymi na dysk nie mam problemu.

Trzyzet

To zabezpieczenie antypirackie gry z tego co pamiętam. Musisz pobrać zmodowany obraz albo ogarnąć HD Trilogy na PS3/Vitę.

Atr3ju

Gra działa, wersja US NTSC, OPL jakiś nowszy, załączone Mode 2, 3 i 6, uruchamiane przez SMB.

Retro Chomik

A da się jakimś programem spatchowac ISO? Co do wersji fmcb to mam FunTuna (Free McBoot for Fortuna) v1 (r3)

Atr3ju

Spatchujesz tylko ilość wyświetlanych herców z 50 na 60 a gra nadal zostanie wersją PAL i nadal będzie się różnić od wersji NTSC US choćby tym że w PAL masz menu/ekran wyboru języka a w NTSC US nic takiego się nie pokazuje po wciśnięciu New Game.

Retro Chomik

Ok muszę poszukać NTSC wersji zatem