Arc the Lad: Twilight of the Spirit

Zaczęty przez renifer Lopez, Marzec 21, 2017, 21:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

renifer Lopez

Nie miałem za bardzo kasy na zamawianie nowych tytułów (w Persona 5 za pasem jest), sięgnąłem więc do moich gier zawsze odkładanych na później. Arc the Lad Twilight of the Spirits zakupiłem gdzieś kiedyś przy okazji za jakieś groszowe zaskórniaki, chyba przy okazji gdy kupiłem w V-Play Digital Devil Sagę. Przeleżała u mnie z rok albo i więcej nawet, kurz zbierała zapomniana, aż mi się teraz głupawo i wstyd zrobiło.
No więc po odpaleniu i pograniu pól godziny chciałem krzyknąć aaaallle crap. Wyłączyłem konsole i byłem pewien że na 99 % do gry nie wrócę. Tego samego dnia wieczorem coś mnie jednak tknęło i włączyłem grę. Grafika już nie wydawała mi się taka rozmazana (jak za przeproszeniem na N64), brak voica actingu nie przeszkadzał tak bardzo, a i po stoczeniu kilku bitew stwierdziłem że nie jest tak źle. Pograłem jeszcze z godzinkę i pomyślałem że to by było na tyle, jednak gdy już miałem wyłączyć Arca, nastąpiła zmiana głównego bohatera - oniemiałem. Bach, przenosimy się do mrocznej krainy orkopodobnych stworzeń. No i obserwujemy grę z innej perspektywy niż na początku, innego bohatera. Od tego momentu gra zaczęła mnie wciągać coraz bardziej, bitwy stały się przyjemne, zacząłem doceniać muzykę która jest lepsza niż w niejednym topowym RPG z tamtego okresu. Dialogi w porządku, system bitewny, choć prosty to miodny. Kurde no spodobała mi się :) Przesiedziałem 4 godziny śliniąc się i nie chcąc się oderwać od 12 letniego, 21 calowego Soniaka. Dalej
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
. Powiedziałem sobie że będę grał w tą grę choćby nie wiem co. Wciągnąłem się. Prosta, tania, niedoceniana chyba gra, która po 15 godzinach grania ciągle trzyma mnie przy konsoli i nie chce puścić. Polecam ogromnie ludziom, którzy szukają taniego, jRPG, a jednocześnie chcą czegoś wciągającego i w miarę łatwego. Ja w Arcu zakochałem się od drugiego wejrzenia ;)

Manifesto

Rzeczywiście, Arc the Lad TW to było dla mnie również spore zaskoczenie. Gra, po której spodziewałem się zwykłej przeciętności potrafiła mnie wciągnąć na długie godziny. Choć tak naprawdę wciągnęła mnie sama fabuła, która jest świetna i zapada w pamięć. Bo gameplay w tej grze jest średniacki: nie ma zbyt dużego wyboru konfiguracji swoich bohaterów (mała ilośc broni itd), a walki są raczej proste i nie wymagające jakiś wielkich kombinacji. Niemniej walczyło sie nawet fajnie, choć niepotrzebnie - moim zdaniem - twórcy wprowadzili losowe walki w niektórych lokacjach (wiem, to tactics RPG, ale mnie po jakims czasie nużyło to, że muszę po raz kolejny walczyc z jakimiś pierdółkami w lesie by dojść do konkretnej lokacji). Ta zmiana bohaterów i jednoczesne śledzenie ich losów to bardzo ciekawy patent. I to mi wystarczyło, gra niezła, aczkolwiek więcej niż 7.5/10 bym nie dał. Do Arca II z PS1 się nie umywa, ale to dobry tytuł i warto w niego zagrać. Muzyki niestety nie pamiętam, aczkolwiek wydała mi się jedynie poprawna. Fajnie, że chciało Ci się napisać swój post akurat w tym dziale :)

renifer Lopez

A propo Arców, czy ATL TotS nawiązuje jakoś do serii z PSX?

Manifesto

Z tego co pamiętam, w Arc the Lad na PS2 była jakaś jedna wzmianka w formie filmiku nawiązująca do wydarzeń z ATL I i II na PS1. Jakaś krótka opowieść, którą bodajże snuła matka Kharga.

Jeśli nie grałeś w ATL na PS1 to ominęła Cię jedna z najlepszych gier jRPG na tą konsolę (ATL II).

Lothar

Dobry szpil. Niedawno go ograłem gdy chorowałem, dał mi mnóstwo frajdy i wciągnął podobnie jak Ciebie Renifer :) Wolałem grać jako Darc i tylko czekałem na to aż znów będę się mógł wcielić w jego skórę. Epizody Kharga już mi się nie wydawały takie ciekawe,  ale później nawet je śledziłem z zapartym tchem. Gra jest liniowa do bólu ale jakoś mi to nie doskwierało. Bardzo dobry tytuł, taka najwyższa półka drugiej, erpegowej ligi.

Wagabunga

Skoro tak zachęcacie to sam muszę spróbować. Grafika wcale nie jest tak zła, odpaliłem i wygląda to co najmniej dobrze, a oprawa zupełnie mi nie przeszkadza (jak w większości jRPG na PS2).
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

repip

Ostatnio kupiłem z ciekawości, dobrze wiedzieć że warta ogrania bo nie byłem do końca przekonany