APE ESCAPE 2 – małpi ojciec Astro?!

Zaczęty przez bms, Maj 12, 2026, 13:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

bms

W czasach świetności PS1 zagrywałem się w pierwszego Ape Escape. Kilka razy przeszedłem grę na 100%. Nigdy jednak nie miałem okazji spróbować pozostałych części. Punktem zwrotnym był Astro Bot na PS5, w którym jest poziom hołdujący małpiej serii z przed lat. Na tapet wziąłem druga część małpiszonów wydaną na konsolę PS2. W trakcie rozgrywki dowiedziałem się, że małpy i robot mają o wiele więcej wspólnego niż można się spodziewać...

PROJEKTY POZIOMÓW
Już na samym początku wita nas małpia wersja statuy wolności wykorzystanej w grze z Astro.

Każdy kolejny poziom jest zaskakująco oryginalny w stosunku do poprzednich. Nie mamy do czynienia z odtwórczością. Tematycznie jest poziom z dinozaurami, piracki, motyw plaży, Egiptu, zimowy ze SPA itp.



Plan nie jest tak otwarty jak w Astro, ale o wiele bardziej niż w AE1.

GAMEPLAY
Gameplay nie różni się zbytnio od pierwszej części Ucieczki Człekokształtnego. Mamy oryginalne sterowanie dwiema gałkami wymyślone na potrzeby promowania DualShock'a . Lewą gałką poruszamy postacią, a prawą machamy bronią/gadgetem/siatką.
Poziom można ukończyć łapiąc odpowiednią ilość małp. W każdym etapie pozostają jakieś luźne okazy do odszukania po przejściu trzonu gry.
Żeby być skutecznym w naszych działaniach, mamy do dyspozycji szereg gadgetów. Oprócz detektora małp, siatki, banana-przynęty, mamy też bardziej oryginalne sprzęty jak sikawka czy hula hop.
W grze nie brakuje elementów platformowych. Jest sporo skakania i kombinowania z dostaniem się do pewnych rejonów plansz.

BOSSOWIE
Walki z bossami są interesujące. Każda wygląda inaczej. W tej materii mamy do czynienia już z japońskimi jazdami. Doskonały tego przykładem jest design Żóltej Małpy

oraz, moja ulubiona, Różowa Małpa, która występuje jako gwiazda POP.


DODATKI
W hubie wyboru misji mamy do dyspozycji między innymi maszynę do losowania kulek z nagrodami oraz mini gry.
Mini gry to Dance Monkey Dance, Monkey Soccer i Monkey Climber.
Przy tej ostatniej pozycji chciałbym zwrócić uwagę na sterowanie małpą

Jest to żywcem skopiowane w Astro w etapie z małpim kostiumem, oczywiście w tym przypadku z wykorzystaniem atutów Dual Sens'a.

KAMERA
Dużą wadą gry jest praca kamery. Niestety, ale potrzeba wykorzystania drugiej gałki do łapania małp zmusiła przerzucenie sterów kamery na krzyżak. Ułomny człowiek dysponujący dwiema rękami nie jest w stanie poruszać kamerą i grać równocześnie. Musimy zdać się na automat + centrowanie pod shiftem. Może małpa nie miałby tego problemu...
Zauważyłem też screen tearing na otwartych przestrzeniach. Nie wiem czy to jest typowe dla tej gry. Grałem z HDD poprze z OPL. Na MXIS tez był taki sam efekt.

OPINIA
Cała gra jest świetna i wciąga od pierwszego etapu. Naprawdę nie chce się przerywać zabawy. Astro Bot bardzo przypadł mi do gusty ze względu na pomysłowość, prostotę gameplayu ale niebanalną rozgrywkę. AP2 jest w tej samem lidze. Według mnie jest pierwowzorem.
Należy wspomnieć jeszcze o typowo JP humorze z przerysowaniem postaci oraz zachowanie (również toaletowym) małp. A te potrafią wyprawiać takie rzeczy:




Małpa-UFOL? Czemu nie?


Punkt od oceny muszę urwać ze względu na prace kamery oraz brak możliwości zmiany dostosowania sterowania. Przydało by się również szybki wybór gadgetów.
Daję mocne 8/10. Tym, którym podoba się AB gra na pewne przypadnie do gustu.

NAWIĄZANIA DO ASTRO BOT
Jak widać z teksu oprócz podobieństw odgórnych/gatunkowych obu gier, AB czerpał z AE garściami. Lista zapożyczeń, które są ewidentne:
- łapanie botów - łapanie małp
- dodatkowe zdolności astro - gadgety (wręcz te same)
- etap ze małpią wspinaczką - mini gra Monkey Climber
- automat z nagrodami w kulach - ksero 1:1
I wiele innych mniejszych elementów lub takich, które powtarzają się w różnych grach i trudno przypisać im konkretny wpływ.
To co jest niemierzalne, to poczucie obecności ducha jednej gry w drugiej w czasie rozgrywki.

Podejrzewam, że twórcy AB dostali jako wzór serię APE ze względu na tą samą misję – wypromowanie nowego pada. W przypadku PS1 był to Dualshock i wykorzystanie dwóch gałek. W przypadku PS5 jest to DualSense i jego nowe funkcje (triggery, haptyka...). Chyba dobrze wyszło, bo wzorować trzeba się na najlepszych.

Zabieram się za trójkę, która podobno jest najlepsza ze serii...

alf

Bardzo ladnie napisana recenzja, rzeklbym wrecz ze bardzo profesjonalnie, zupelnie jakbym czytal oficjalne czasopismo z recenzja tej gry. Potrafisz opisywac nie tylko sprzet, z grami tez wychodzi Ci swietnie.

Nie bylem swiadomy ze Ape Escape mial 2 kontynuacje, jakos tak te gry wydaja sie byc pomijane. W epoce ps2 nie natknalem sie na nie zupelnie.

mariusz391

Cytat: alf w Maj 12, 2026, 13:53Nie bylem swiadomy ze Ape Escape mial 2 kontynuacje, jakos tak te gry wydaja sie byc pomijane. W epoce ps2 nie natknalem sie na nie zupelnie.
To samo, w jedynkę grałem parę lat temu bo mój brat miał orginał swego czasu, ale jakoś niewygodne sterowanie, infantylność i brak możliwości działania na PS3 mnie odrzucił od tej gry. A o kontynuacjach serio jakoś cicho, więc nie spodziewałem się niczego ciekawego, choć jak widać tytuły potrafią bawić nawet dziś

Czarny Wilk

Próbowałem kilka lat temu ograć Ape 2, to był mój pierwszy kontakt z serią. No i niestety odbiłem się, drętwe sterowanie okazało się dla mnie przeszkodą nie do pokonania. A szkoda, bo trójka ma bardzo fajną parodię MGSa na którą swego czasu ostrzyłem sobie zęby, po zmierzeniu się z dwójką odpuściłem temat.

Janusz

Ciekawe te nawiązania do Astro Bota, w sumie nie miałem o tym pojęcia.

Zawsze chciałem ograć całą serię Ape Escape, ale kurde zawsze się odbijam od tego na przestrzeni lat, a konkretnie od części pierwszej. Niby tytuł kultowy dla wielu + na pewno się wyróżnia tym obowiązkiem posiadania Dual Shocka, ale jakoś to sterowanie i gameplay mnie nie oczarowały na tyle by się nawet grze dać jakoś wciągnąć.

Może pora zrobić kolejne podejście, sporo miałem takich gierek od których się kiedyś odbiłem, a po "wytrwaniu" dłużej potem doceniłem.

bms

Cytat: alf w Maj 12, 2026, 13:53Bardzo ladnie napisana recenzja, rzeklbym wrecz ze bardzo profesjonalnie, zupelnie jakbym czytal oficjalne czasopismo z recenzja tej gry. Potrafisz opisywac nie tylko sprzet, z grami tez wychodzi Ci swietnie.
Dziękuję za miłe słowa. Jestem zaskoczony. Szczerze mówiąc, to tekst wydawał mi się zbyt pobieżny jak na moje standardy. Może jednak przez to jest bardziej przystępny :)

To co piszecie o "odbijaniu się" zupełnie rozumiem, bo ta kamera naprawdę przeszkadza nieustannie. Jednak nie było to aż tak uciążliwe, żeby zniechęcić mnie do wymaksowania tej części. Być może jest to też wpływ styczności z jedynką w dzieciństwie.