Odkrywanie "nowych" gier na PS2 w dzisiejszych czasach, a kiedyś.

Zaczęty przez Quake96, Czerwiec 04, 2017, 01:54

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Witajcie zgromadzeni :D

Pomyślałem, że warto wspólnie podyskutować na temat odkrywania nowych gier na PS2 dziś i kiedyś. Czy wasze odczucia zmieniły się wraz z biegiem lat i faktem, że PS2 nie jest już "świeżą" platformą? A może nie próbujecie już niczego nowego i nieznanego wam dotychczas? Jak to wyglądało u was kiedyś, a jak wygląda dziś? Jak powszechny dostęp do informacji na temat gier wpłynął na wasze odczucia?

Z PS2 mam styczność od wielu lat, lecz wciąż odkrywam nowe gry, które nie były mi dotychczas znane, lub co najwyżej trochę o nich czytałem/słyszałem. Z racji, że PS2 jest platformą od dawna "martwą" to moje odczucia nie będą już nigdy takie same jakie mogłyby być za jej czasów. Powód jest oczywisty, nie ma już tego emocjonującego wyczekiwania premiery gry, czytania nowinek z nią związanych itd. Mimo to niemal każda nowa gra, to dla mnie nowe doświadczenie. Zdarza się, że jakaś gra okaże się dla mnie wyjątkowo zaskakująca, ale są to raczej sporadyczne przypadki.
Duży wpływ na taki stan rzeczy ma także fakt, że dostęp do internetu stał się powszechny, więc nawet z czystej ciekawości czytam o różnych tytułach, oglądam gameplaye, recenzje i tym podobne, choć wiadomo, że nigdy nie zastąpi to osobistego doświadczenia z grą i odczuć z tym związanych. Do tego dziś zakup kolejnej gry na tą konsolę nie jest dla mnie tak wielkim wydarzeniem, ani nie oznacza dla mnie większego ryzyka finansowego. Wyjątkiem są gry, które zwracają moją szczególną uwagę, bądź są mi znane lub przeze mnie wypatrywane, ale nie o nich jest ten wątek :)

xzer0

Obecnie nie gram na ps2, ale kiedyś około roku 2005 miałem dużo gier przed oficjalną premierą. Wersje USA z bazaru. To były czasy. Nawet na hyperze nie pokazywali ich, a ja grałem. Dzisiaj ograłem prawie wszystko co było esencją tej konsoli, myślę nad powrotem szybkim, aby ograć te ostatnie kruki.

VectroV

A ja się z Quake'em w stu procentach zgadzam. Obecnie nie gram za dużo na PS2 bo słaby telewizor mi na to nie pozwala żeby wygodnie sobie pograć, ale nadal są gry które mnie zaskakują. Pamiętam jak grałem w San Andreas i podczas spadania na spadochronie zauważyłem, że cały spadochron się rusza - to było świetne uczucie bo na PC tego 'ficzeru' nie było. Mimo, że to widziałem wcześniej w internecie to zobaczyć to na własną rękę było o wiele lepsze.

Niektóre gry wspominam nostalgicznie co niestety przechodzi w stan przekolorowania danego tytułu. Miałem tak z NFS Most Wanted. Zapamiętałem że grafika kopała tyłek i grało się świetnie. Po czym po latach wróciłem znowu i doznałem szoku jak ta gra się zestarzała. Na PC nadal wygląda genialnie, ale na PS2 to nie mogłem wyjść z podziwu. Wiadomo, że tych dwóch platform nie można porównywać za bardzo, ale nie mniej było to dla mnie zaskoczeniem "bo nie tak sobie ją zapamiętałem" :D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

CyborgDE

Ja gry oceniam zawsze przez pryzmat możliwości konsoli. Zdaję sobie z tego sprawę, że konsola nie jest już pierwszej świeżości, dlatego pod względem ultra rozbudowanej rozgrywki i grafiki nie oceniam gier na równi z dzisiejszymi grami. Zawsze z tyłu głowy mam możliwości konsoli i potem dopiero oceniam, czy gra z nich korzysta w pełni, czy nie.
Aż dziś odpaliłem parę tytułów na PS2 z ciekawości reakcji. Niesamowity Killzone, GT4, FlatOut 2, seria GTA. Może to też kwestia wieku, bo na tych grach się wychowałem i dla mnie one się nigdy nie zestarzeją i za każdym razem odpalam je z takim samym bananem na twarzy, jak 10 lat temu. Tak samo, gdy zdobywam "nowe" gry na PS2 lub Xboxa. Te całe hajpy na nowe gry w 90% przypadków jednym uchem wchodzą, a drugim wychodzą, dlatego odkrycie nowej gry na PS2 jest dla mnie tak samo emocjonujące, jak jakaś premiera tytułu AAA na obecną generację. Nie jaram się jakoś specjalnie na zapas, prasy typowo growej sam nie śledzę i nie śpieszy mi się z zakupami nowych gier, nawet jak jestem wielkim fanem serii. VectroV mnie 2 lata namawiał na kupienie GTA V na PC. A kiedy już wszyscy grali na PC, to ja dopiero ogrywałem to na X360.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

repip

Ja gram na PS2 właściwie cały czas i co chwila rzeczywiście się coś odkrywa. Gier mam na kilogramy a co chwila jakiś fajny platfrmer czy sport extreme wpada, złote czasy dla tych gatunków

makumator

Ja grałem lub czytałem na bieżąco w praktycznie wszystko na PS2. Ogólnie konsola jest w moim odczuciu rewelacyjna dla początkujących "odkrywców", gry łatwo dostać, jest tego multum. Są zestawy po ~100 gier, gdzie sztuka wychodzi 3-4zł, można sobie przebierać i delektować się do woli. Osobiście ciężko mi jest cokolwiek na nią odkryć bo region PAL umiem wyrecytować z pamięci wraz ze średnią ocen, osobistymi przemyśleniami i historią developera. Z PS2, grzeje mnie za to temat nieznanych i ciekawych pozycji z regionu NTSC-U i NTSC-J.

Najlepsza dla mnie konsola do 'odkrywania' gier w dobrych cenach z regionu PAL obecnie to olewana w Polsce Wii (ewentualnie Xbobx Classic, ale tam nie ma zbyt wielu gier). Kto nie wierzy w ukryte skarby Wii, niech obczai np. rewelacyjną konwersję z arcade dublet Gunblade N.Y & L.A. Machineguns, niezłą kontynuację hitu Drawn to Life: Next Chapter, oldskulowe Dewy's Adventure, czy wzbogaconą konwersję slashera z PS2 Rygar, ostatecznie dla amatorów kieszonkowych bilardów - zabawa małymi kulkami - Kororinpa . A to oczywiście tylko czubek pysznej góry śmietankowych lodów dla każdego domowego odkrywcy-zbieracza.

SALADYN

Kiedyś niczego nowego nie odkrywałem. Gdy gry na PS2 były drogie to raczej każdy wolał zabrać do domu coś co na pewno da nam jakąś rozrywkę. Teraz, gdy gry na PS2 potrafią kosztować tyle co dobry browar albo dwa, można nurkować w koszach z szrotami których nikt nie chce i brać coś nawet dlatego że okładka zaintrygowała. Choć nadal większość graczy uważa to za stratę pieniędzy.
Inna sprawa że niewiele tego odkrywam bo aktualnie gram najwięcej na nowej i jednej generacji wstecz, poza tym tyle już człowiek widział że ciężko go zaskoczyć. PS2 będzie miało u mnie swój drugi rozkwit, nie wiem kiedy ale będzie miało.

ikskoks

Ja mam dość specyficzną sytuację, bo z PS1 przerzuciłem się na PS3 i X360. Ta "przejściowa" generacja mnie jakoś ominęła, więc mam jeszcze sporo gier na PS2 do ogrania. :D

Manifesto

Jeśli chodzi o PS2 to do tej konsoli mam większy sentyment niż do PSX. PS One kupiłem bowiem już w okresie, gdy konsola powoli odchodziła w odstawkę, PS2 miałem w latach 2003-2007 i grałem w nowości na bieżąco. Piękny sprzęt, piękne, niesamowite gry z niemal każdego gatunku (prócz klasycznych cRPG może i strategii). W przeciwieństwie do PSX wiele gier zręcznościowych jest grywalnych do dziś. Na PSX gram dziś jedynie w gry jRPG i tytuły 2D, na PS2 chętnie odpalam gry z każdego gatunku. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jRPGi na PSX były bardziej kultowe niż na PS2, ale ten ostatni sprzęt również nie ma się czego wstydzić.
Odkrywam nowe gry na ten sprzęt cały czas. Niedawno na przykład odkryłem erpega Okage: Shadow King. Coraz mniej tych gier mam do odkrywania, ale na liście zakupowej mam jeszcze kilkanaście tytułów do kupna. Tych drogich niestety.

makumator


alf

PS2 w moim sercu pozostanie konsolą na której zagościły najlepsze horrory:
Project Zero 1, 2, 3
Silent Hill 2,3,4, Origins, Shattered Memories
Resident Evil 4
Haunting Ground
Clock Tower 3
Alone in the Dark 4
Forbidden Siren 1,2
Rule of Rose
Obscure (choc to moze podpadac pod taka gre akcji)

Na pozniejszych generacjach nie ma takiego wyboru dobrych horrow co na ps2  :)

Manifesto

O tak, pełna zgoda Alf. Horrory to PS2 miała pierwszorzędne, żadna platforma nie może się nawet równać. PS4 odpada w przebiegach, nawet pomimo kilku świetnych horrorów to czwórka może PS2 buty czyścić. O PS3 nawet nie wspomnę, bo tutaj porównując do Czarnulki to niemal tragedia. Ukończyłem prawie wszystkie wymienione gry (prócz Rule of Rose - z racji dostępności nie grałem i Forbidden Siren, która była dla mnie zbyt trudna). Obscure to jak najbardziej horror, pod grę akcji to można RE 4 podciągnąć.

Evergrace znam, niestety to raczej nie mój gust.

hankie

W czasach świetności PS2 (przyznająć się  :'() byłem PCciarzem i raczej PS2 było tylko przez dłuuugii czas tylko mokrym snem ze względu na cenę samej konsoli i gier, kupiłem dopiero przedostatnią slimkę, ale potem jakoś grając jeszcze na PC, lekko zaniechałem tą platformę.

Dzisiaj? PS2 z racji wartości niektórych tytułów jak wyżej wspomnieliście - za piwo czy dwa - jest niezłą kopalnią perełek, albo diamencików niedocenionych. Kiedyś średniaka po recce w jakiejś gazecie nie kupilibyśmy za 2 stówki. Ale dzisiaj za 8-10-15 PLNów za tytuł? Czemu nie! I nie tyle co sam tytuł jest miłym wykopkiem co odkrycie frajdy nawet z takiego średniaka czy nawet kapsztońca - ze cenę parówki:)

Kraszu

Pierwszego listopada roku pańskiego 2015 o godzinie 19:34 wbiłem swoje pierwsze w życiu trofeum w grze inFamous Second Son. Wspomniana data była jednocześnie dniem pożegnania PS2 i doskonale pamiętam, że z wyjątkową dla mnie konsolą żegnałem się grą Ratchet & Clank 3.

Nieco ponad trzy lata zajęło mi zatem poznawanie uroków i utrapień związanych z PS4/Vita/PS3. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że starsze gry dawały mi więcej satysfakcji. Epoka offline oferowała błyskawiczny dostęp do zawartości - brak aktualizacji, DLC, płatnych abonamentów, kłopotów z Internetami itd.

W styczniu 2019 roku kupiłem sobie czarnulkę po raz drugi (pierwszego Slima zajeździłem). Ponownie zainwestowałem w Slima 75004. Z game shopu wyrwałem samą konsolę z zasilaczem, ponieważ pada i akcesoria ze starego zestawu posiadam po dziś dzień. Miałem swoje małe święto w postaci czyszczenia i odtłuszczania wszystkiego alkoholem za pomocą patyczków i wacików. Efekt końcowy zadowalający - miło było chwycić starego (wygodnego!) pada i poczuć pod opuszkami przyjemną szorstkość gumy. Jeszcze chwilę wcześniej pad lepił się jak piżama po polucji, ale dokładna obróbka %%% dała pożądany efekt.

I tak moi drodzy dokonał się powrót do czarnej. Niestety (albo stety) nie znalazłem na kartach pamięci FMCB bo ciekaw jestem jak konsolka poradziłaby sobie z piratem. Oryginały odczytuje jednak bez zająknięcia włącznie z dwuwarstwą GOW2 co daje mi nadzieję, że trafiłem całkiem nieźle. Plomba na rogach trochę "pozadzierana" ale jak na moje oko to żadne łapska do środka jednak nie zaglądały.

Ze swojej przeszłości gamingowej jestem bardzo zadowolony. Zawsze starałem się sporo wyciskać z posiadanych gier i wybierać tytuły starannie. Dzięki takiemu podejściu ukończyłem praktycznie wszystkie gry na PS2, które sobie kupiłem. Za jednym jedynym wyjątkiem - Indiana Jones and the Emperior's Tomb. To jedyna oryginalna płyta z grą PS2, na którą wydałem ciężko zarobione pieniądze i której niestety nie tknąłem, kiedy moja stara konsola jeszcze żyła.

Co się jednak odwlecze, to ... się zaliczy za 3 lata. Ciekawe doświadczenie odpalić sobie takiego starocia, który nawet jak na standardy PS2 nie grzeszy grafiką. Postanowiłem ukończyć ten tytuł i co jakiś czas łapać kolejne interesujące mnie tytuły na PS2. Moje myśli już krążą wokół takich tytułów jak XIII, Legacy of Kain Defiance czy Peter Jackson's King Kong. Najpierw jednak muszę uporać się z Indianą i poczuć ponownie tę magię czystej rozgrywki. Przyznaję bez bicia, że jestem zmęczony współczesnymi trendami, ogromnymi światami, w których trzeba robić masę nudnych rzeczy i przede wszystkim trofeami, w które dałem się wciągnąć. Zakup PS2 to dla mnie takie gamingowe zmartwychwstanie i mam nadzieję, że stały powrót do szeroko rozumianego retro.               

hankie

Piękne wspomnienia... i dobra pamięć ;) Faktycznie PS2 to ostatnia Plejka z czystym graniem offline. Bez furtki bezpieczeństwa, w której wydawcy sprzedają skrzaczony produkt i potem łatają go 'na raty' przez obowiązkowe łatki. A jak neta brak - to masz półprodukt. Przykre.

Dla mnie PS2 było już zwrotem od PCtowego grania na co dzień. Mimo, iż w czasach jak kupiłem swoje (nowe, wow!) PS2 slim to lekko zmodernizowałem swojego kompa, lecz wygoda i bezproblemowość grania konsolowego przeciągnęła mnie na swoją stronę.

Cytat: Kraszu w Styczeń 24, 2019, 12:31ackson's King Kong.
Dla mnie King Kong miał wręcz foto-grafikę! I ten brak typowego HUDa podczas gry, filmowy rozmach! Muszę zobaczyć (bo wstyd, nie pamiętam) czy w moim magazynie nie mam sztuki na jakiejś platformie ;)