Kącik gier na PS2

Zaczęty przez Manifesto, Maj 17, 2015, 20:14

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Czarnulka była konsolą wręcz genialną. Niektórzy twierdzą, że wyszło na nią więcej świetnych gier, niż na Szaraka. Nie zgadzam się z tą opinię, ale doceniam wiele tytułów, przy których w latach 2003-2006 spędziłem mnóstwo czasu. Proponuję pogadać o grach na PS2, trzeba w końcu przełamać ten wiosenny zastój na forum :) Które gry cenicie, które Was zawiodły, a które zaskoczyły?

-ICO i Shadow of the Colossus - gdy po raz pierwszy zagrałem w ICO (2003 rok) byłem zachwycony. Urzekł mnie niezwykły klimat opuszczonego zamku i okolic. Spodobał mi się gameplay, zagdki i cienie, które chciały porwać Yordę. Urzekła mnie historia i ta pustka świata, która wcale nie przeszkadzała w grze. Żadnych bossów (prócz końcowego) i wrzuconych na siłę przeciwników, tylko zamek cienie i Yorda. Grałem w ICO i byłem uradowany gdy pojawiły się zapowiedzi Shadow of the Collosus (który początkowo miał się nazywać Wanda and the Collosus - pamiętacie?) SotC był już zupełnie inną grą, jednak nie mogę powiedzieć że mnie zawiódł, po prostu nie trafił do mnie tak mocno jak trafiło ICO. Trochę zawiodłem się formułą gry, miałem po prostu nadzieję na coś innego. Oczywiście była to świetna gra, jednak to już nie było to. SotC przeszedłem raz, ICO - nawet nie zliczę.

-God of War, mało kto wierzył, że będzie to hit. Ja wierzyłem i swego czasu na jednym forum ostro "nawoływałem" do zainteresowania się tym tytułem. Jest to jedna z najlepszych gier zręcznościowych w jakie kiedykolwiek grałem. Wraz ze świetną częścią drugą, która przez niektórych graczy uważana jest za jeszcze lepsza niż jedynka. Urzekł mnie klimat gry, historia Kratosa, walki z bossami i oczywiście oprawa audiowizualna. Świetne gry.

-Shadow Hearts 1 i 2 - mało jest gier jRPG, które na Czarnulce mogłyby dorównywać najlepszym grom z PS1. Jednak dwie pierwsze części SH miały w sobie coś, co pozwala zbliżyć się jakością do swoich kuzynów z Szaraka. Świetnie pomyślany system walki (okrąg, po którym w rytm wskazówek zegara porusza się wskaźnik, który musimy zatrzymać na określonych polach), ciekawy gameplay i przede wszystkim świetna fabuła w obydwu częściach. Bardziej podobała mi się SH I (ze względu na mroczniejszy klimat), ale dwójka jest usprawniona pod względem gameplayu i ogólnie lepiej dopracowana.

- seria Project Zero (Fatal Frame). Mało jest horrorów które straszą tak mocno i nagle jak Fatal Frame. Aparat, który jest "bohaterem" gry okazał się strzałem w dziesiątkę. Gra przyśpieszała tętno często i nagle, oferowała również niesamowity klimat, czegoś takiego nie spotkałem w żadnym innym horrorze. Na uwagę zasługuje również fabuła, która wśród horrorów ustępuje jedynie serii Silent Hill. Japońskie legendy i przesądy zostały wyśmienicie wplecione w historię. Szczególnie mocno podobała mi się część II - Crimson Butterfly. Trzecia część była ok, ale do dwójki równać się nie mogła, czym byłem lekko zawiedziony. Ale gra i tak była bardzo dobra.

O innych grach napiszę później. Czekam na Wasze posty.

G-R-Z-E-C-H

Wspomniałeś o tytułach wyjątkowych dla niejednego gracza związanego z PS2. Pierwsze dwie części God of War przechodziłem chyba z pięć razy, za każdym bawiąc się przednie
Od siebie chciałbym dodać:
Drivera 3 :) W niektórych kwestiach przerósł według mnie gry z serii GTA, które tak wszyscy cenią. Miami wygląda obłędnie. A ten model jazdy, zniszczeń i kolizje!? W Driv3r'rze gracz czuł, że auta są z metalu, nie z kartonu ;D Każdą kolizję wręcz czuło się mimo, że miała miejsce na ekranie telewizora.

Nieśmiertelne Gran Turismo 4 - wyciągające z PS2 siódme poty. Do tej pory, kiedy włączam tą część na Czarnuli nie mogę wyjść z podziwu jak mało ta gra się zestarzała.

Jak & Daxter Jak 2 Renegade, Jak 3 - zdecydowanie najlepsze platformówki/przygodówki/gry akcji (sam nie wiem gdzie jednoznacznie sklasyfikować) na tę konsolę. Wyraziści bohaterowie, dobry humor, bajkowa oprawa, wiele broni i jeszcze więcej grywalności. Czy trzeba czegoś więcej dobrej platformówce?

Można tak wymienić jeszcze wiele wyjątkowych tytułów. Niech się jednak wypowie ktoś jeszcze ;)

amane2142

Czarnulkę posiadałem i znów posiadam posiada ogrom możliwości EyeToy, Network Adaptor, SingStar, maty do gier tanecznych czy sportowych, możliwość podłączenia kierownicy porty USB zapewne jeszcze były jakieś akcesoria ale jakoś nie kojarzę więcej.

Z gier to oczywiście seria God of War są świetnymi robiącymi wrażanie audio-wizualne bardzo widowiskowe i wciągające, specjalnie dla kolejnych części kupiłem PS3. Więcej nie piszę bo doskonale pasuje opis Manifesto co do tej gry.

Oczywiście jak konsola to musi być też jakieś mordo bicie do gry z bratem znajomymi i tu oczywiście tekken. Grałem tylko w piątkę nie ma co się za bardzo rozpisywać bo każdy zna tą serię, jedynię wspomnę że soundtrack jest fenomenalny jaki areny.

GTA Liberty City Stories i Vice City Stories, nie trzeba nikomu przedstawiać bo każdy te gry zna klimatyczne miasta, fabuła totalna rozwałka, nielegalne wyścigi i wszystko inne co jest ponad prawem

Podczas mojej przygody z czarnulką wpadło mi jeszcze wiele ciekawych gier seria Naruto, Soul Calibur, Grand Turismo 4 i długo by jeszcze wymieniać.

G-R-Z-E-C-H

TEKKEN 5 był ostatnim w którego grało mi się naprawdę dobrze. Kim lubieliście najbardziej tłuc po mordach?
Moim zawodnikiem był Heihachi Mishima - jego mocarność aż wylewała się z ekranu
oraz Christie Monteiro - miała naprade niezłe cy....ciosy ;D

Manifesto

Jeśli chodzi o największy zawód to był nim dla mnie Final Fantasy X. Gra, która jest dla mnie symbolem przerostu formy nad treścią. Tidus jest dla mnie totalnie bezpłciową postacią, kojarzącą się z narwanym i irytującym nastolatkiem, którego teksty i reakcje czasami przyprawiały mnie o mdłości. Jest to jeden z najmniej ciekawych bohaterów w grach jRPG. Z Yuną jest podobnie, jak na postać kobiecą jest przedstawiona w totalnie jednowymiarowy sposób. Wątek miłosny między tymi dwoma bohaterami został przedstawiony w sposób mdły i infantylny (scena w jeziorze - litości!). Aby nie było - uwielbiam niektóre dość infantylne z charakteru gry jak np. Lunar: Silver Star Story, ale FF X mi totalnie nie podeszło. No i te ciągłe losowe walki - bueeerk  :o

Za to Final Fantasy XII wprost przeciwnie. Bardzo lubię tą grę za powiew świeżości, za brak ciągłych random encounters, za system walki i świat gry. Fabuła może i nieco odstaje od innych Finali ale wcale nie jest słaba, jest moim zdaniem co najmniej dobra. Uwielbiam eksplorowanie w tej grze. bardzo mi podszedł system walki. Co prawda system gambitów jest dość kontrowersyjny ale ja ich niemal nie używałem. Polecam, bo gra się w nią moim zdaniem o wiele lepiej niż we wszystkie poprzednie części razem wzięte (z wyłączeniem Tacticsa oczywiście)

G-R-Z-E-C-H

XII naprawdę dawała radę. Pamiętam, że spędziłem w tej grze grubo ponad 100h. Świat wykreowany w tej części zachęcał do zwiedzania. Niejednokrotnie zamiast podążać za quest'em, zbaczałem gdzieś na bok z zaciekawieniem sprawdzając co jest za kolejną skałą.

Lothar

#6
Uwielbiałem Jaka i Daxtera choć mam wielki żal, że następne części nie trzymały klimatu jedynki.Ta była fenomenalna, grało mi się w nią świetnie i jest to jedna z moich ulubionych platformówek wszechczasów. Kolejne części to już zupełnie inna bajka. Dwójkę przeszedłem raczej z obowiązku, po prostu nie lubię platformówek w klimatach science fiction, nie znoszę wprost! Ratchet już mi nie podszedł, za dużo strzelania i nie mój klimat. Uwielbiam natomiast Psychonauts, jest to świetna, zabawna i oryginalna gra :)

Ja akurat uważam Shadow of the Colossus za lepszą grę niż ICO. Po prostu gra podeszła mi naprawdę bardzo mocno, te walki z gigantami były po prostu epickie. Klimat gry, nawet ta pustka Zapomnianych Krain, kocham tą SOTC za całokształt. Mam do dziś wersję limitowaną (z kartami).

Największy zawód? Podobnie jak Manifesto -Final Fantasy X. Oczywiście gra nie była słaba, ale Tidus to karykatura bohatera gier RPG. Tylko Auron i(niech będzie) Lulu ratują nieco obraz nędzy i rozpaczy w postaci głównego bohatera i Wakki. Drugą grą która mnie zawiodła jest Jak and Daxter 2 (j.w.). W serię Shadow Hearts nie grałem, liznąłem nieco trzecią część, ale totalnie mi nie podeszła klimatem (choć system miała super). Dużo się też naczytałem dobrego o Shin Megami Tensei: Nocturne ale mnie to znudziło jak flaki z olejem.

Jednak dwie najlepsze gry w jakie grałem na PS2 to Okami - dużo by pisać o tej grze, jest cudowna i wspaniała, pomysłowa i radosna, tytuł dla mnie kultowy! Przeszedłem ją cztery razy i ciągle nie miałem dość, marzy mi się kontynuacja. Drugą grą jest Dragon Quest VIII. jak dla mnie najlepsze RPG dostępne w PAL na PS2 (nie grałem w Xenosagę, a słyszałem że jest wspaniała, zwłaszcza III). Wciągnęła mnie na ponad 80 godzin, wspaniały świat gry i multum sidequestów, fajna fabuła i system walki, losowe walki w odpowiedniej dawce, wciąga jak odkurzacz!!! jest to jedyne RPG na PS2 które dorównuje najlepszym tytułom z PSX.

G-R-Z-E-C-H

Wiem, że to może być dziwne, ale nigdy nie miałem okazji zagrać w Okami, a słyszałem o tej grze wiele dobrego. Trzeba sobie wreszcie sprawić swój egzemplarz.

Manifesto

Dragon Quest VIII to moja plama na honorze fana gier RPG. Grałem tylko w demo, ale gra mi się bardzo podobała, zwłaszcza pod względem klimatu. Będzie to pierwszy tytuł, w który zagram po zakupie PS2 (mam zamiar uczynić to w lipcu).

Okami? Świetna gra. Chyba najbardziej oryginalny tytuł jaki pojawił się na PS2. To jedna z tych gier, które się uwielbia, albo których się nie rozumie ;)

G-R-Z-E-C-H

Nie zapominajmy, że to właśnie na PS2 wyszła chyba najlepsza do tej pory część Need For Speed - Most Wanted. Uważam, że żadna późniejsza bądź wcześniejsza odsłona NFS'a nie trzyma tak dobrego poziomu.
W niektórych były pewne elementy bardziej rozbudowane (jak np. tuning w NFS Underground 2), ale to właśnie Most Wanted najbardziej przypadł mi do gustu.

Może ktoś zechce się wypowiedzieć nt. Burnout'a? Nigdy nie miałem styczności z tą serią, a podobno świetna.

Janusz

Ja nie miałem nigdy PS2 i powiem wam że brak tego sentymentu sprawia, że mnie do tej platformy nie ciągnie specjalnie. Przeraża mnie też biblioterka gier na tę platformę. Niemniej z konsol jakie znam po PSX, PS3, PSP, Wii i może WiiU jest to szósta konsola jaką chciałbym kiedyś ograć.

Póki co moje doświadczenie z czarnulką jest mizerne. Jest jednak jedna gra która mnie oczarowała, a jest nią wspomniany God of War. Najpierw ograłem go chyba na PSP, gdzie mi się mega spodobał i to dla tej gry w zasadzie kupiłem potem PS2. Oczywiście od razu ograłem obie części. Był to też jeden z pierwszych tytułów jakie ograłem na PS3. Choć muszę przyznać, że w pewnym momencie poczułem już przesyt tym uniwersum i nie dokończyłem GOD Ascension, ale w wakacje do niego wrócę.

Sporo dobrego czytałem też o wspomnianym ICO, którego na pewno kiedyś sobie sprawdzę i o Kingdom Hearts o którym chyba nikt nie pisał. Ciekawi mnie co wyszło z połączenia Disneyowskiego klimatu z klasycznym jRPG.

Dobrze wspominam też Tekkena 5, chyba ostatnia bijatyka w która mi się dobrze grało i Tekkena Tag Tournament, w którego oczarowany grafiką zagrywałem się w takim saloniku gier, jaki w mojej mieścinie powstał.

Póki co tyle w mej pamięci :)

Zaciekawiliście mnie tym Jak & Daxter. Mam coś takiego na PSP ale nie miałem czasu ograć. Może na wakacje sobie sprawię na PS2.

A powiedzcie mi w Klonoa 2 ktoś grał? Ciekaw jestem opinii czy warto polować na nią.

Manifesto

Ja w Klonoe 2 nie grałem, choć w roku 2005 ostro szukałem tej gry na Allegro, gdyż pierwsza część to jedna z moich ulubionych platformówek ever. Niestety nie miałem sposobności kupna tej gry bo był to wówczas tytuł bardzo rzadko pojawiający się na aukcji. W tej chwili nie miał bym pewnie problemu, eBay to całkiem inna bajka.

Co do Okami - pełna zgoda. Również uwielbiam tą grę i miałem o niej napisać w tym topicu, ale Lothar mnie wyręczył. Nie przepadam za bijatykami, ale swego czasu spędziłem trochę godzin przy Soul Calibur II. Warte uwagi są jeszcze obydwie części Forbidden Siren, choć mnie osobiście ta seria horrorów nie przypadła do gustu tak Silent Hill czy Fatal frame. Jak&Daxter również bardzo lubię, grało mi się w to rewelacyjnie. Pamiętam że udało mi się zebrać wszystkie jajka, co było dla mnie ewenementem bowiem przy platformówkach raczej gonię "do przodu" nie starając się ukończyć je na 100 %. Druga część to tytuł jeszcze lepszy, aczkolwiek w całkiem innych klimatach. Natomiast Daxter to jedna z nielicznych gier, którą ukończyłem na PSP i choć nie jest tak dobry jak gry na PS2 to niewiele mu brakuje do tamtych tytułów.

Chcę natomiast napisać o Silent Hill 2. Wg mnie jest to tytuł lepszy nawet od swojego poprzednika, bardziej dramatyczny, tajemniczy i ciekawszy fabularnie. Horror bliski ideałowi, świetna i niezapomniana gra. In my restless dreams, I see that town: Silent Hill Jedna z moich gier wszechczasów. Trójka, choć bardzo dobra, już mi tak do gustu nie przypadła.

Martin

Seria GTA od części Vice City. The Getaway, Tekken 5, niektóre Tomb Raidery. Fatal Frame nie był serią na wyłączność. Grałem w wersję na Xboksa i potwierdzam, że gra była bardzo dobra. Kiedyś nawet napisałem opowiadanie bazując na tej grze.

Manifesto

Cytat: Martin w Maj 21, 2015, 19:51
Fatal Frame nie był serią na wyłączność. Grałem w wersję na Xboksa i potwierdzam, że gra była bardzo dobra. Kiedyś nawet napisałem opowiadanie bazując na tej grze.

Nie piszemy tu wyłącznie o grach na wyłączność, tylko po prostu o świetnych tytułach na PS2. Zresztą na Xboxa nie wyszła trzecia część tej serii.

Martin

Dwie pierwsze zaś tak.

PS2 miało sporo świetnych horrorów.