Horrory na PS2

Zaczęty przez Wagabunga, Styczeń 20, 2016, 15:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wagabunga

Chciałbym zacząć grać w horrory na PS2, niestety moja znajomość ich na ten sprzęt jest nijaka. Przede wszystkim chcę się przestraszyć. Słuchawki na uszy, ciemny pokój, klimat i te sprawy. Co polecacie? Forbidden Siren? Silent Hill 3/4 (w dwójkę grałem na PC - genialna) czy też jakąś inną grę? Słyszałem że porządnie potrafi wystraszyć Fatal Frame aka Project Zero tyle że gra wydaje mi się jakaś tak dziecinna (małe dziewczynki w spódniczkach biegają i robią zdjęcia duchom), ale może się mylę ;)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Uprzejmie proszę nie wyrażać się tak o Fatal Frame ;) Ta gra jest niezwykle klimatycznym horrorem, a przy odpowiednim skupieniu potrafi przestraszyć bardziej niż niejedna część Silent Hill. Project Zero 2: Crimson Butterfly to prześwietna gra pod każdym względem: klimatu, fabuły i gameplayu. Mało która seria potrafi tak sugestywnie przestraszyć. Wszystkie 3 części (bo czwarta wyszła tylko na Wii) na PS2 są świetnymi grami, choć trójka jest nieco wtórna i gorsza od genialnej dwójeczki. Polecam zainteresować się tą serią gdyż naprawdę warto - to nie jest żadna bajka o robieniu zdjęć duchom, a gra nie straszy tylko scare-jumpami jak większość horrorów. Grając po ciemku i na słuchawkach można naprawdę dostać niemałej "schizy". Jeśli lubisz japońskie legendy i przesądy - będziesz wniebowzięty.

Inne gry? Forbidden Siren jest świetny ale to głównie skradanka. W dodatku strasznie trudna - nie miałem cierpliwości aby ją ukończyć (a faqsów się brzydzę). Ma klimat, ale imo daleko jej do Fatal Frame. Silent Hill 3 straszy dość mocno, natomiast czwórka to wg mnie pomyłka (nie pamiętam abym się w niej choc raz porządnie przestraszył). Ciekawym tytułem jest zachwalany ostatnio przez Gumislava The Suffering. Całkiem fajnie grało mi się w Obscure i Haunting Ground, choć to raczej drugoligowe horrory. Moim marzeniem jest dorwać kiedyś oryginał Rule of Rose, ale gra kosztuje majątek.

xzer0

Chyba nie trzeba mówić o tej grze, a mianowicie czwarty Resident. Super gierka.

d o o m

Resident Evil outbreak #1 i #2.

Pij piwo, obsereuj gości.

Pij piwo, obserwuj gości.

Quake96

A gdzie tam resident :P Czwórka to spoko gra, ale gdzie ona straszna... Z resztą residenty niemal od zawsze nie były jakieś bardzo straszne, ale mocno klimatyczne.

Skate6788

Resident Evil 4 jak dla mnie to on nie jest straszny w ogóle.
Od siebie mogę polecić Silent Hill: Origins i trójkę.
Playstation SCPH-9002/7502 + DS1 + SCPH-1180.
Playstation 2 SCPH-90002 + DS2.
PSP-2003/2004.

Lothar

#6
Cóż oryginalny nie będę oryginalny, Silent Hill 2 to najlepszy horror. Najstraszniejszy, najlepszy fabularnie. Dla mnie wersja na PC ma skopaną grafikę. Polecam wersję z dodatkowym epizodem. Silent Hill 3 jest gorszy. Trzyma poziom ale to nie to samo co genialna 2. Bardzo dobrą grą jest wspomniany The Suffering. Ale tylko jedynka. Acha polecam również The Thing, to całkiem niezła gra.

Odradzam natomiast Clock Tower 3, gra ze świetnej przygodówki na PS2 zmieniła się w pseudo skradankę. Kometnie nie przypadł mi do gustu jej klimat. Poza tym gra jest bardzo niedopracowana. Jeśli kogoś to zaciekawi mogę napisać coś więcej. Haunting Ground ma podobną koncepcję ale jest grą o wiele bardziej grywalną.

Draif

CytatSilent Hill 3 straszy dość mocno, natomiast czwórka to wg mnie pomyłka (nie pamiętam abym się w niej choc raz porządnie przestraszył).
Śmiem się nie zgodzić. Trójka zaczęła mnie straszyć dopiero w tytułowym miasteczku, które pojawia się dopiero po połowie gry ! A tego centrum handlowego to im nigdy nie wybaczę. Co im odbiło umiejscawiać horror w centrum handlowym - chyba najmniej przerażająca miejscówka z wszystkich możliwych. Natomiast to co się dzieje już w silent hill, no może nawet wcześniej od pewnego pamiętnego momentu jest majstersztykiem. No ale to nieszczęsne centrum handlowe. Fabuła też jest w tej części taka sobie, nie intryguje ale nie można powiedzieć, że jest zła. Natomiast w czwórce historia jest o wiele lepsza, za to mechanika walki jest gorsza. Potworki są trochę bardziej odjechane niż w poprzedniczce  co też jest plusem. A sam pomysł na pokój jako miejsce ostoi jest dla mnie świetny - wiem, że wielu uważa ten element za przekreślający całą grę. Mi się to podoba oraz daje coś nowego serii. Czego nie można powiedzieć o odtwórczej trójce, jest to mój największy zarzut w stosunku do niej. Czwórka może nie jest do końca udana, lecz stara się być czymś nowym.

Manifesto

Niestety SH 4 nie podobał mi się ani trochę. Fabularnie był OK, ale pod względem klimatu (jasne miejsca, zero mroku, brak tytułowego miasteczka) i gameplayu (toporna walka) nie przypadł mi do gustu ani trochę. Nawet wygląd przeciwników, który ma swoje uzasadnienie w fabule gry był dla mnie porażką. Po prostu gra nie trafiła w mój gust. A pokój? Moim zdaniem pomysł ciekawy, ale nie ratuje tej gry. Zero strachu, zero SH, zero klimatu (w wielu miejscach). Dla mnie SH 4 jest przeciętną grą i słabym wręcz horrorem.

A trójka? Nigdy nie zapomnę scare-jumpa z wisielcem. Może i gra jest nieco wtórna w stosunku do poprzedników, jednak dla mnie jest o klasę lepsza od nieudanej części czwartej. I posiada świetny klimat, który z miejsca daje nam odczuć, że mamy do czynienia z kolejną częścią SH. W przeciwieństwie do czwórki.

Wagabunga

#9
Zakupiłem niedawno wszystkie 3 części Silenta w pakiecie za niecałe 30 euro (z wysyłką) i mam zamiar ograć po ukończeniu Wild Arms 2. Trzeba w końcu nadrobić te zaległości. Jedynka podobała mi się znacznie bardziej niż jakakolwiek część Resident Evil. Dla mnie seria RE nie ma tego czegoś co własnie miał pierwszy Silent - gdzie tam nawet najbardziej obrzydliwym i przerażającym zombiakom do znakomitego klimatu SH, gdzie boisz się tego czego nie widzisz?

edit chodzi mi o 3 części na PS2 oczywiście
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Gummy

Mnie Fatal Frame bardziej straszy niż Silent Hill. Silenty już jakoś nie ruszają. Są świetne jako przygodówki, ale widok potworka sprawia, że powiem pod nosem "meh" i przejdę dalej. Fatal Frame jeszcze może trochę ruszyć w niektórych momentach. Resident Evil 4 to przede wszystkim shooter, który mnie wpieniał niesamowicie. Nie podobał mi się ani w czasie premiery ani tym bardziej teraz. Na siłę toto zrobione.
Tak więc bier Fatal Frame, najlepiej dwójkę. Do bólu azjatycki, ale ma swój klimat.

SALADYN

#11
Też polecam sprawdzić The Thing bo gra miała swój klimacik.
Nikt jak dotąd nie wspomniał o Cold Fear, klonie RE4 z ciekawą miejscówką (tankowiec, platforma wiertnicza na lodowatych morzach północnej półkuli). Gra jednak bardzo cierpiała przez mechanikę, ubicie jednego przeciwnika sprawiało tyle problemu że człowiek zamiast odczuwać strach bardziej stresował się każdą potyczką. Ostatecznie nawet jej nie ukończyłem.
Jest jeszcze Deadly Premonition który nawet został zremasterowany na późniejszą generację. Z tej gry aż wylewał sie genialny klimat Twin Peaks ale jednocześnie był to niemiłosierny, technologiczny crap który ustępował nawet tytułom z początków szóstej generacji. Raziła mnie też wszechobecna w grze japońszczyzna i zakończenie które całkowicie wymazywało pozytywne początki z grą.

Manifesto

#12
Cytat: SALADYN w Styczeń 31, 2016, 16:05

Jest jeszcze Deadly Premonition który nawet został zremasterowany na późniejszą generację. Z tej gry aż wylewał sie genialny klimat Twin Peaks ale jednocześnie był to niemiłosierny, technologiczny crap który ustępował nawet tytułom z początków szóstej generacji. Raziła mnie też wszechobecna w grze japońszczyzna i zakończenie które całkowicie wymazywało pozytywne początki z grą.

Zaciekawiłeś mnie, ale czy ta gra została wydana na PS2? Na eBayu nie znalazłem ani jednej sztuki, natomiast Wikipedia mówi tylko o wersjach na PS3 i Xbox 360.

Edit:
Z tego co przeczytałem w necie gra była pierwotnie planowana jako tytuł na PS2. Nie mogę natomiast znaleźć jakichkolwiek informacji o tym, aby na tą platformę została wydana.

d o o m

Miała być ale stanęło na X360 wyłącznie. DP to najbardziej chamska próba przepchnięcia gry z poprzedniej generacji jako tytuł next-gen. Jest genialna.  :D

Pij piwo, obserwuj gości.

SALADYN

Dałbym sobie rękę uciąć że ten tytuł pierwotnie wyszedł na PS2, teraz bym chodził bez ręki :/