Pierwsza konsola na której dane Wam było zagrać

Zaczęty przez Lelox26, Maj 13, 2017, 13:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

Lelox26

Z racji że na forum chyba nie było jeszcze takiego tematu to postanowiłem go założyć :) W tym wątku będziemy poruszać historie Waszej pierwszej konsoli, na której graliście i od której zaczęła się w ogóle Wasza historia z grami.

No więc u mnie zaczęło się to najprawdopodobniej w roku 2004 (chociaż bardzo możliwe, że mogło być to wcześniej) kiedy w szpitalu dostałem swojego pierwszego Brick Game'a. Jednakże moją pierwszą stacjonarną konsolą był Pegasus, a konkretniej Terminator BS-500 AS, którego miałem do momentu spalenia się zasilacza. Z czasem miałem także pegaza-klawiaturę oraz pierwszego PSX'a, na którym grałem chyba nawet do 2008 roku pomimo posiadania PS2'jki.

Czekam w takim razie na Wasze historie związane z pierwszą konsolą :)

Janusz

Pierwsza konsola? Klon Atari 2600, a więc popularne wówczas Rambo. Pamiętam, że przywiózł mi je obecny szwagier, a wówczas chłopak mojej siostry, który chciał się chyba jakoś wkupić ;) Muszę przyznać, że mu się udało, choć byłem wtedy taki mały, że nie do końca chyba zdawałem sobie sprawę co posiadam. Pamiętam, że mieliśmy jeszcze wtedy jakiś ruski telewizor i że wpadło do mnie pół klatki, żeby pomóc przy podpinaniu sprzętu. Grałem się fajnie, choć joysticku szybko padły i dopiero zakup zamienników uprzyjemnił zabawę. Co ciekawe nie pamiętam dlaczego i jak porzuciłem ten sprzęt, chyba po prostu zepsuły się zaś joye i nie miał mi kto kupić nowych. Nie pamiętam kiedy to było, ale na bank w pierwszej połowie lat 90tych.

Schizo

W moim przypadku było to Atari 2600 :) Nawet nie pamiętam kiedy to było, ale na pewno miałem mniej niż 6 lat. Podejrzewam, że jakoś 4-5. W późniejszym czasie mieliśmy w domu kilka pegasusów, do momentu aż zjawiło się u nas wymarzone PlayStation :) Potem był przeskok na PC, jeszcze później nie grałem w ogóle. Po latach zajawka powróciła :)
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

VectroV

Zaczęło się niewinnie od Contry na Pegazusie u wujka. Potem dostałem pierwszy komputer, aż bodaj w 2006 dostałem PS2. Konsolkę mam do dzisiaj, śmiga i cały czas dzielnie służy. Niestety karton poleciał na śmietnik wraz z porządkami, ale ostały się papiery i oryginalne opakowanie z ceną od memorki. Z czego jestem zadowolony to z tego że nigdy się nie popsuła i to, że pierwsze gry (Gran Turismo 4 i WRC Rally Evolved) mam do dzisiaj w stanie sklepowym. Historia krótka bo tez nie było tego dużo. Dopiero jak sam zacząłem zarabiać to wkręciłem się w temat bardziej.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

SALADYN

Cytat: Bodzio w Maj 13, 2017, 13:27
Pierwsza konsola? Klon Atari 2600, a więc popularne wówczas Rambo. Pamiętam, że przywiózł mi je obecny szwagier, a wówczas chłopak mojej siostry, który chciał się chyba jakoś wkupić ;) Muszę przyznać, że mu się udało, choć byłem wtedy taki mały, że nie do końca chyba zdawałem sobie sprawę co posiadam. Pamiętam, że mieliśmy jeszcze wtedy jakiś ruski telewizor i że wpadło do mnie pół klatki, żeby pomóc przy podpinaniu sprzętu. Grałem się fajnie, choć joysticku szybko padły i dopiero zakup zamienników uprzyjemnił zabawę. Co ciekawe nie pamiętam dlaczego i jak porzuciłem ten sprzęt, chyba po prostu zepsuły się zaś joye i nie miał mi kto kupić nowych. Nie pamiętam kiedy to było, ale na bank w pierwszej połowie lat 90tych.

Podmień podlizującego się przyszłego wujka na komunię brata i macie powyżej mój pierwszy kontakt z grami i konsolami. Pasja zaczęła się na dobre dopiero po pierwszym kontakcie i zakupie szaraka ale wcześniejsze epizody z Rambo i Pegazem były tym popchnięciem w dobrą stronę.

Forte

Moim pierwszym sprzętem do grania była Sega Master System z grami OutRun, Fantasy Zone II oraz Alex Kidd in Miracle World. Prawdopodobnie gdzieś w tle przewinęły się także kardridże z Myszką Miki i Sonic The Hedgehog, także od najmłodszego byłem związany z Segą.

Później wiadomo, jak to w Polsce. Niezliczona ilość Famiclonów na których zapoznałem się z Mario, Contrą - ale także z takimi grami jak Darkwing Duck, Teenage Mutant Ninja Turtles II itp. W pewnym sensie miałem "najlepsze z dwóch światów" 8-bitowych konsol.

Później przyszedł PSOne i gry takie jak Crash Bandicoot, Bugs Bunny Lost in Time, Tekken i inne. PSOne zawdzięczam podróż do świata 3D i chyba lepiej trafić nie mogłem  :D

Także dzieciństwo dosyć bogate w wrażenia myślę  :D

gumislav

Jeśli pominąć Commodore u rożnych znajomych (niby komputer, ale 99% dzieciaków używało go tylko do grania) to pierwszy był Pegasus, dokładnie taki jak tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pegasus#/media/File:Pegasus_console%2Bpad%2Bgame.jpg

Było to jakoś na początku podstawówki, a więc lata 1993-1995. Ten sprzęt miał niesamowity lifespan. Chyba z 5 lat u mnie w mieście nikt nie grał na niczym innym, poza niewielką ilością bogatszych dzieciaków z PC. Dzisiaj to się może wydawać śmieszne, ale mnie konsola powalała grafiką, dźwiękiem, tym że wkłada się kart i już się gra. Pady były dużo wygodniejsze od dżojstików w kwestii gry we wszelkie side scrollery. Całość była mała, łatwo było to upchnąć obok TV, czy zabrać do rodziny/znajomych. Karty na giełdzie było po 15-30 zł. Wymiana za 5-10 zł. Później sam się doczekałem tego sprzętu i kupowanie gier to był ból w d... Jak się nie poznało tytułu u kumpla, a miało ochotę na coś nowego, to zostawało wybieranie gier w ciemno po nadrukach kartach. 2/3 takie zakupy kończyło się zawodem i wydawaniem gry na kolejną wymianę. Plus systemu był też taki, że nie szło porysować płyty  ;D
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

prdzi

Nie pamiętam kurcze dokładnie, ale jakiś porządniejszy Famiclon, w drugiej połowie lat 90. Oprócz Mario z tego okresu pamiętam głównie Road Fighter, który na pegazusie nazywał się jakoś inaczej. Niezapomniany tytuł, do dzisiaj wracam do tej gry. Później był krótki epizod z PC i z górki, klasycznie ciągłość Sony, a do dnia dzisiejszego przeszło przez moje ręce kilkanaście platform, z czego kilka posiadam, niestety bez wspomnianego pegazusa ;)
Nocny Wyjadacz

nowy00


G-R-Z-E-C-H

Było to w okolicach '95 roku...kuzyn z krakowskiej Nowej Huty miał ojca w Niemczech, który przywiózł mu "Pegasusa".
Była to konsola w dwóch odcieniach szarości i z napisem Nintendo na froncie i pamiętam, że się złościliśmy, że gry pożyczone od kolegów nie pasują do slotu na cartridge ;) Nie wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia i cały czas leciały qrwy :P Przez te problemy konsola kuzyna nie była dla nas jakimś objawieniem i szybko poszła w odstawkę a jej miejsce zajął znacznie lepszy, w naszej opinii - Pegasus IQ502.

Dopiero stosunkowo niedawno zorientowałem się, że pierwsza konsola na której grałem wcale nie była Pegasusem...
Czy już wiecie co to był za sprzęt?


makumator

#10
Cytat: G-R-Z-E-C-H w Maj 25, 2017, 10:35
Czy już wiecie co to był za sprzęt?
Sega Saturn?

Ode mnie - moja pierwsza konsola na jakiej grałem to Master System. Miałęm ją pożyczoną od wójka na kilka miesięcy z około 20 grami. Skutki lasowania mi mózgu przez Sonic i Black Belt w okolicy '89-'91 roku odczuwam do dziś.

alf

Cytat: makumator w Maj 25, 2017, 10:56
Cytat: G-R-Z-E-C-H w Maj 25, 2017, 10:35
Czy już wiecie co to był za sprzęt?
Sega Saturn?

Nie, to musiał być NES bo G-R-Z-E-C-H wspomnial, że...:

Cytat: G-R-Z-E-C-H w Maj 25, 2017, 10:35
Była to konsola w dwóch odcieniach szarości i z napisem Nintendo na froncie


Edit 2 min później: Dopiero teraz skapnąłem się, że jaja sobie robisz  ::)

G-R-Z-E-C-H

Szare pudełko o którym mowa wyżej wyglądało tak:


Janusz

Pamiętam jak zobaczyłem SNESa pierwszy raz w życiu na żywo, to były wczesne lata 90te. Byłem pod ogromnym wrażeniem tego sprzętu. Kumpel miał samą konsolę, gdzieś mu się szlajała po mieszkaniu, nie wiem czy działała, ale pamiętam, że podziwiałem jej sam wygląd i fakt, że to Nintendo. Do tej pory uważam SNESa za jedną z ładniejszych konsol.

hankie

Klon A2600 - wszędzie znany kolega Rambo :) i gra w chowanego. Jeśli ktoś podglądał drugiego gracza podczas 'chowania się' to cios w czoło dla dyscypliny.
Po tygodniu kuzynka złamała fabrycznego sticka i grało się na 'blaszkach'. Stały punkt programu tej maszyny ;)