Nasza styczność z konsolami SONY

Zaczęty przez Qdi, Czerwiec 30, 2014, 10:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

Qdi

Założyłem ten temat po to, żeby każdy mógł opowiedzieć swoją historię dlaczego, jak i kiedy zakupił poszczególną konsolę :) Zacznę może od siebie:

Historia z SONY:
Pierwszą styczność z konsolą Sony miałem wtedy, gdy ojciec zabrał mnie do wypożyczalni gier w Malborku (stamtąd pochodzę) i na weekend wziął PlayStation z grą Gran Turismo :) Do dzisiaj nie zapomnę jak siedzieliśmy na krzesłach przed telewizorem Tata, kuzyn i ja. Robiliśmy wtedy licencje, każdy miał jedną do zrobienia i potem podawaliśmy sobie pada. Tak po tym weekendzie zakochałem się w konsoli i po miesiącu wypożyczania ciągle konsoli i jakiejś gry (tekken, gdzie jako dzieciak mówiłem Daken i Crash Bandicoot, mówiłem Krasz Bandikot) tata się złamał i kupił mi szaraczka. Przez kilka miesięcy pożyczałem gry od kolegów i z wypożyczalni, do momentu aż przerobiłem ją (niestety takie były czasy, z kasą ciężko, więc szukało się alternatywnych rozwiązań). Tak w moje ręce wpadły takie zacne tytuły jak: Gran Turismo 1 i 2, Tekken 3, Spyro the Dragon, Crash Bandicoot 2 i 3, Syphon Filter, Apocalipse i wiele innych mniej lub bardziej znanych. (tak, celowo nie wymieniłem MGS i Final Fantasy - nie podobały mi się).
Po kilku latach grania na szaraczku, zakupiłem komputer PC i przez kilka następnych lat byłem PC-towcem. Do momentu, jak poszedłem do kolegi który kupił sobie PS2 (2009), tak się zauroczyłem mocą i grami jakie były na nią dostępne że po tygodniu wyposażyłem się w wersję slim. Gry jakie mnie zauroczyły to God of War, Tekken 5, Gran Turismo 4, Champions of Norrath. Tę konsolę posiadam do dzisiaj, a lista gier cały czas się powiększa. Godziny spędzone przed tą konsolą nie są tak liczne jak jak przy PSX, ale grało się wyścigi 24h w GT4 :)
W 2011 roku kupiłem od kolegi z pracy następczynię, czyli grubaska PS3 :) Wykupiłem od razy usługę PS+ i ilość gier cyfrowych co miesiąc się powiększał. Niestety moje zamiłowanie do wersji pudełkowych powodowała, że jak gra cyfrowa przypadła mi do gustu, to i tak kupowałem pudełko :) Przyznam się Wam że PS3 kupiłem na początku tylko dla God of War III i Gran Turismo 5. Później zacząłem nadrabiać tytułu. Dzisiaj posiadam ich około 150 i ciągle rośnie. Był moment że nie nadążałem z ich przechodzeniem. Nie raz było tak, że gra mnie tak wciągała że zarywałem noce.
Na początku 2013 roku zakupiłem PS Vitę, ponieważ dużo podróżuję i konsolka przenośna była moim wybawieniem, a że zebrało się trochę gier z PLUSa to najwyższy czas było ją zakupić.
W tym roku w lutym, kupiłem najnowsze dziecko Sony, której kształtem przypomina gumkę do zmazywania (w pełnym zestawie). O dziwo prawie wszystkie gry pudełkowe jakie posiadam, zostały splatynowane (oprócz GillZone: Cień Jesieni :P ).

Janusz

Pierwszą styczność z PSXem miałem u kumpla, który jako pierwszy u nas w bloku go kupił. Myślę gdzieś pod koniec lat 90tych. Potem każdy z nas zapragnął mieć swój egzemplarz. Jako, że od dłuższego czasu zbierałem na PCta postanowiłem, że jednak kupię konsolę, która do mnie trafiła gdzieś ok. 1999 do 2000 roku. Konsolę po jakimś czasie przerobiłem, jak wszyscy wówczas, i zagrywałem się w dziesiątki gier aż te przestały wychodzić. Wtedy postanowiłem sprzedać konsolę i dozbierać i kupić PCta, który trafił do mnie w 2002 roku, gdzieś w okolicach premiery MOH Allied Assault. Niby kusiło mnie kupić PS2, ale PC był bardziej potrzebny, a na PCta i PS2 nie było mnie stać. I tak skończyła się moja przygoda z konsolami na parę lat. Dopiero na studiach wróciłem do szaraka, ale nie w celach kolekcjonerskich. Ot, tak kupowałem konsolę na chwilę, potem sprzedawałem i tak w kółko, za każdym razem ogrywając tytuły z dzieciństwa.

Gdzieś pod koniec studiów postanowiłem nabyć PSP. Kusiła mnie przede wszystkim emulacja PSXa, no i fakt, że konsolę mogłem zabrać do busa czy na nudne wykłady. Było to mnij więcej w okolicy 2010 roku. Na początku nie mogłem na to znaleźć zbyt wielu ciekawych gier, ale na szczęście trafiłem na Patapony, Loco Roco i God of War i to mi w zupełności wystarczyło. Do tego masa składanek retro i mogłem pogrywać na całego.

Z PS2 nie miałem nigdy do czynienia, poza partyjkami rozgrywanymi w jakiejś kafejce, którą u nas otwarli. Nikt tej konsoli u mnie ze znajomych nie miał. Wszyscy grali na kompach. Niemniej jak postanowiłem w okolicy 2011/2012 zając się zbieraniem starych konsol, to postanowiłem ją wreszcie kupić. Chciałem też zagrać w God of War, które wkręciło mnie na PSP. Myślę, że w 2012 kupiłem swojego Slima. Gier na PS2 mam może z pięć, ale jakoś nie mam czasu na niej grać. Mam też Fata, którego kupiłem okazyjnie, nie mogąc patrząc na jakość wykonania ostatniego Slima. Może na stare lata skompletuję bibliotekę gier na tę platformę (która mnie przeraża)i zaczną ją ogrywać.

Wreszcie w 2014, po roku poszukiwań, upolowałem też PS3. Chciałem mieć jakąś współczesną konsolę, żeby móc ograć parę hitów. Od razu kupiłem Mafię II i Rayman Legends, w które musiałem zagrać. ostatnio zaliczyłem też God of War III i póki co tyle. Konsola się kurzy, a ja wróciłem do szaraka.

I to by było tyle. Póki co nie planuję zakupu PS4 i Vity. Na tą drugą ponoć nie ma zbyt wiele fajnych gier, a na zakup PS4 jest za wcześnie. Już się przyzwyczaiłem, że zwykle kupuję konsolę, jak ta przechodzi pomału do historii, więc zapewne PS4 kupię, jak zapowiedzą PS5 :)

szykaz

#2
Pierwszą moją konsolą spod znaku SONY był oczywiście PSX, szarak model 9002.było to bardzo dawno temu, nie pamiętam nawet ile lat. Kupiona oczywiście na pobliskim bazarze, używana po latach westchnień, oczekiwań, oglądania i szarpania na niej w krakowskich hipermarketach (Oddworld :)). Chwile z Resident Evil 2, Driver, ISS czy też Alien Ressurrection do dziś utkwiły w pamięci, jednak po pewnym czasie przyszło nowe - czarnula, a w moim przypadku srebrna PS2, kupiona od znanego już handlarza :)
Po dwóch konsolach stacjonarnych przyszedł czas na przenośną i tak stałem się posiadaczem PSP, które po jakimś czasie w rozliczeniu poszło na rzecz PS3 z którym rozstałem się na początku tego roku, zaraz po zakupie PS4  ;D Jednakże apetyt nadal rósł i po niedługim czasie po zakupie najnowszej konsoli Sony zakupiłem kolejną - PS Vita. Wszystko ładnie, pięknie i w ogóle ale nastał rok 2015, więc na uczczenie swojej miłości z marką do domu zawitał ponownie PSX tym razem o oznaczeniu 5552, oczywiście w zestawie z klasycznym padem bez gałek :)
Więc historia pięknie zatoczyła koło. To tak pokrótce jeżeli chodzi o konsole SONY, bo po drodze było parę kochanek, ale żadna na dłużej w sercu nie została... PSX  :-*


arkl1t3

Moja styczność z playstation zaczęła się u kolegi, który dostał ja na gwiazdkę 96 lub 97 roku. Pamietam ze prosiłem rodzicow by mi kupili ale niestety nie było ich stac na to:( Na szczescie pol roku pozniej mialem komunie i sam sobie zakupilem swojego pierwszego szaraka model 5502 wraz 2 giercami (crash bandicoot 2 a jako bonus od sklepu dostalem namco museum vol 4) Zestaw ten do dzisiaj posiadam i dziala (choc stan jest niestety sredni xP) Pare lat pózniej u tego samego kolegi poznalem pierwszy europejski model playstation 2. Dosyc sporo sie zagrywalo u niego. Po jego przerzuceniu sie na ps2 oddal mi w spadku pare gier na ps1 w tym ape escape wydanie polskie, ktore do dzisiaj posiadam. Swojego ps2 doczekalem sie dopiero po dluuugich latach chyba ze 2 lata temu sobie zakupilem :P z psp mialem sporadyczna stycznosc, moze kiedys sobie zakupie, z przypadku ps3 raz w zyciu trzymalem pada xD a ps4 to jeszcze nie mialem okazji pograc. Mam nadzieje ze nadrobie szybko te straty i zakupie sobie aktualna generacje.

Don

Moja historia z PlayStation zaczyna się gdzieś w połowie grudnia 1996 roku. Zobaczyłem szaraczka na witrynie sklepu i od razu mnie powaliło. Pierwszą grą jaką zobaczyłem na ekranie był Ridge Racer Revolution. Do tego doszedł znany chyba wszystkim trójwymiarowy model T-Rexa i po prostu odpłynąłem. Pobiegłem do kuzyna (razem graliśmy dużo na Amidze 600) i opowiedziałem mu co za cudo widziałem w akcji (przedtem jedynie czytaliśmy o PlayStation w Secret Service).

Wkrótce też poszedłem do Ojca błagając go o kupno konsoli. Tata zgodził się i powiedział, że do końca roku uzbiera kasę. Mama chyba za bardzo nie wierzyła, że się mi to uda (byli świeżo po rozwodzie) i nie reagowała na moje opowieści, że będę mieć swoją pierwszą konsolę...

Nastał 31 grudnia 1996 roku i moja Mama pojechała do koleżanki na sylwestrową zabawę – ja miałem nocować u Cioci. Odwiedziłem Tatę i ten wręczył mi pieniądze na konsolę! Nie namyślałem się długo – razem z kuzynem pobiegliśmy do sklepu i kupiliśmy PSX'a. Nie mieliśmy żadnej gry, ani karty pamięci. Wystarczył nam dysk Demo One z największymi hitami: Crash Bandicoot, Tekken 2, Ridge Racer Revolution, Wipeout 2097, Addidas Power Soccer International 97, Monster Truck, Battle Arena Toshiden... Graliśmy non stop od południa do późnej nocy. Sylwestrowa północ minęła nam gdzieś na trasie w Wipeout... Cudowne chwile.

W Nowy Rok wróciła Mama... Spytała tylko co to za szare pudełko leży pod telewizorem. Jak się dowiedziała ile kosztowało (coś koło 1000 PLN) była wściekła. Nie odzywała się chyba koło tygodnia... Uważała, że to strata pieniędzy. Na szczęście jakoś nie przejmowałem się jej jękami. A moje PlayStation SCPH 1002 c jest ze mną do dzisiaj.

Co ciekawe ostatnio wróciłem do tego wspomnienia. Wysłałem swoją pracę graficzną na konkurs z okazji 20'lecia marki PlayStation. Przedstawiłem siebie – w tamten grudniowy dzień przed witryną sklepową z działającym PlayStation. Po kilku dniach okazało się, że wygrałem i teraz tamten grudzień wspominam jeszcze bardziej mile... ;D

gumislav

#5
PSX

Moja przygoda z PlayStation zaczęła się gdzieś na przełomie 1997/1998 roku (żebym to ja dokładnie pamiętał). Miałem wtedy 12 lat i już tliło się we mnie zamiłowanie do gier 3D, którego jednak nie byłem w stanie należycie rozwinąć, bo na PC rodziców nie było stać. Gry oglądałem głównie w telewizji albo na komputerach kumpli... oglądałem, bo przecież "mama nie pozwala grać kolegom". No cóż - takie były realia małego biednego miasta z lat 90-tych, gdzie stary VCR bywał pupilem niczym wierny pies, a ludzie mający kompy to była elita.
W tym czasie na bazarku w centrum miasta pojawiło się N64 i właśnie szarak. Pan, który od kilku lat sprzedawał tam wszelkie pirackie kopie czego tylko się da, sprowadził te dwie konsole i za parę złotych można było pograć bodajże ze 20 minut. Zobaczyłem gry i padłem z miejsca. Grafika wydawał mi się jakaś rozmazana i zamglona w stosunku do PC, ale za to kolory, efekty graficzne i prędkość gier powalała. No cóż... znowu mogłem tylko oglądać gry, bo nie było kasy. Stwierdziłem jednak, że ja taką konsolę muszę kiedyś mieć.
W końcu w 1999 r. moja mama kupiła mi szaraka (swoją drogą za odszkodowanie z wypadku). Radość była niesamowita. Całość - z Dual Shockiem, kartą pamięci i Gran Turismo - kosztowała chyba 800 zł. Zabawa pochłonęła mnie na tygodnie. Jako wielbiciel motoryzacji od najmłodszych lat byłem wniebowzięty ;D Później, przez dwa lata, każdy uciułany gorsz wydawałem w sklepach wysyłkowych albo w Empikach kiedy akurat miałem okazję odwiedzić jakieś większe miasto. Kupowałem tylko oryginały, bo uważałem, że piraty psują klimat tego hi-tech'oweg sprzętu. Przez to gier miałem bardzo mało. Uzbierałem ich kilkanaście. Pamiętam niemal wszystkie: FFVII, FFVIII, Gran Turismo 1 i 2, Colin McRae Rally, Tekken 3, C&C Red Alert, Speed Freaks, Ridge Racer, GTA 1 i 2, Shadowman, Porsche Challange. Z pewnością było jeszcze kilka. W inne tytuły grałem dzięki koledze, który też miał PSXa, też grał tylko na oryginałach i do dzisiaj ma swojego szaraka.
W końcu, w 2002 roku sprzedałem PlayStation żeby zakupić lepszą kartę graficzną do komputera, który dostałem kilka miesięcy wcześniej (napaliłem się na GTA 3, a moja Riva TNT 32 MB nie dawała rady). Odtąd piraciłem przez lata.

PS2

Długo rezydowałem tylko na PC, aż w 2007 roku kupiłem PS2. W tamtych czasach dostawałem całkiem spore stypendium z uczelni, a więc w końcu można było się bawić. Znowu grałem tylko na oryginałach, które za grosze dostarczało mi Allegro. Miałem kilkanaście gier.
Krótko, bo chyba tylko rok, grałem na tej konsoli. Nie dawała mi ona już tych przełomowych odczuć co wcześniej szarak, a u kumpla zobaczyłem XBOXa 360 no i zaraz zakupiłem tę maszynkę z udziałem kasy, którą dostałem ze sprzedaży PS2.

PSP

Bardzo krótki romans gdzieś w 2011 roku, zaledwie kilkumiesięczny. Miałem na nią God of War, GTA3 i jakieś platformówki, w które nawet nie zacząłem grać. Ekran okazał się dla mnie za mały, nie mogłem znaleźć wygodnej pozycji - albo bolał mnie kark od pochylania głowy, albo mdlały ręce od trzymania sprzętu w górze przed nosem. Dźwięk okropny, dało się grać tylko w słuchawkach a ja tak nie lubię. Ekran strasznie odbijał światło. Od tamtej pory nie myślę już o przenośnych sprzętach.

PSX one again!

Jakiś czas temu wszedłem z ciekawości do antykwariatu w moim obecnym miejscu zamieszkania (Poznań) i zobaczyłem... PSX za 30 zł. Nie mogłem sobie odpuścić :) Od razu wróciły wszystkie wspomnienia.
W komplecie z konsolą były wszystkie kable, pad cyfrowy i gra Sports Superbike 2. Konsola nie działała, pad też, ale zamiast ją oddać zdecydowałem się naprawić. Dziś już wiem, że lepiej było zwrócić i kupić na Allegro działający komplet. Mimo to tej właśnie konsoli używam obecnie. Od tamtej pory uzbierałem 4 konsole, cztery pady, cztery memorki i 30 gier (połowę mam w pudełkach a reszta to same płyty). Nie wiem jak to działa, ale granie cieszy mnie o wiele bardziej niż kiedyś na XBOXie i PC  :)
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Martin

PSX

Było to jakoś około 1998 roku, pierwszy raz na tej konsoli zagrałem u kolegi brata, do tego czasu grałem w zasadzie tylko na Amidze 500. 1999 rok był rokiem zakupu, gry które wówczas mnie zabiły to Gran Turismo (wliczają w to powtórki - jak konsola jest w stanie to generować) czy olbrzymi świat Spyro the Dragon. Raz, że gry były wówczas bardzo ładne to jeszcze bardziej wciągające niż produkcje z Amigi 500:). Na tej konsoli spędziłem w cholerę czasu. Konsolę przerobiłem dopiero po 3 latach używania na oryginałach, laser zdążył się zajechać już na oryginalnych płytach.

PS2:

W przeciwieństwie do większości nie przesiadłem się na PS2 słuchają różnych legend o jej awaryjności i dość wysokiej cenie. Zamiast PS2 kupiłem pierwszego Xboksa którego przerobiłem jeszcze zanim skończyła się na niego gwarancja, głównie z myślą o undergroundzie z XBMC na czele. PS2 nabyłem wiele lat później w 2010 roku dopiero. Obie konsole mam do dziś, jednak PS2 to zaledwie kilka tytułów+ szuflada oryginalnych gier na PSX. Myślę że na PS2 jeszcze przyjdzie czas i nadrobię te wszystkie zaległości. PS2 nie przerobiłem jednak do dziś:).

PSP:

Konsola zainteresowała mnie głównie emulatorami GBA, PSX oraz przenośnym Tekkenem 5:). Konsolę mam od 2012 roku i służy mi do dziś głównie jako przenośny PSX:).

PS: Niestety po PSX'ie poszedłem raczej w stronę konsol konkurencji, zwłaszcza Dreamcasta i pierwszego Xboksa. Myślę że nie będzie już drugiej tak dobrej konsoli jakim był PSX.

gumislav

O wiedzę, że pojawił się drugi poza mną wielbiciel pierwszego XBOXa. Ja jednak odkryłem go dopiero rok temu, ale tak polubiłem, że mam już dwa. W obu wykonałem softmoda by Gangst3r. Polecam ;-)
Żeby nie było tak całkiem offtopowo... mam nadzieję, że mnie Bodzio z forum nie wyrzuci.... bo uważam, że on ma więcej plusów względem PS2 niż minusów  ::)
Ale to już opiszę w innym temacie. Najlepszy ever jest i tak szarak!
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Don

A czy ktoś z Was pamięta jaką dokładnie pierwszą grę zobaczył działającą na PlayStation? Jak już wspomniałem u mnie to było Ridge Racer Revolution :) Jestem ciekaw czy więcej osób pamięta właśnie ten pierwszy moment styczności z grami na PSX'a?

arkl1t3

#9
moja to byla crash bandicoot 1 a druga albo pandemonium albo tekken 1 juz nie pamietam ale pierwsza to na bank crash jedynka :D Kupujac swoje PSX bardzo chcialem kupic sobie gre "Z steel soldiers" bo podobala mi sie okladka ale sprzedawca puscil bajere ze kupujac gre za minimum 200zl dorzuca druga gre i firmowa torbe gratis wiec tata mnie przekonal bym wzial troche drozsza gre bo bede mial 2 w cenie jednej. Wiec zamiast "Z" wzialem crash bandicoot 2. I WCALE TEGO NIE ZALUJE bo "Z" okazal sie marna gra XD 

gumislav

W moim przypadku to była jakaś bijatyka na tym bazarze, o którym wspominałem. Jednocześnie na telewizorze obok leciał 007 z N64. Co do tej bijatyki, to została mi impresja w postaci eksplozji kolorów z ekranu i potężnych postaci, z których część używała długiej białej broni. Pisząc to zacząłem szukać na YT i na 90% to był Soul Blade.

Pierwsza jaką pamiętam do dziś to Gran Turismo.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Młody Szarak

Rok 2012 tuż po zakończeniu roku szkolnego dostaje PS3 i tyle... To moja pierwsza konsola mam ją do dziś :) później 20 luty 2015 paczką doszedł PSX SCPH-9002 :D Nie mam zbyt ciekawej historii :(
PlayStation SCPH-9002 + PS Controller + 3x MC
PlayStation 2 SCPH-????? + DS2 + 3x MC + 80gb NA
PlayStation 3 CECH-4004C + DS3 + MOVE + EYE


Krzemol

Cytat: Don w Styczeń 05, 2015, 11:39
A czy ktoś z Was pamięta jaką dokładnie pierwszą grę zobaczył działającą na PlayStation?
Najlepszą... Gran Turismo 1 ;)
http://swiftclub.pl/
PC|PSOne|PS2|PS3|PS4|X360

Angrama

Cytat: Don w Styczeń 05, 2015, 11:39A czy ktoś z Was pamięta jaką dokładnie pierwszą grę zobaczył działającą na PlayStation?

To będzie jak Jokerowe: chcesz wiedzieć skąd mam te blizny? Za każdym razem inna odp. bo tyle czasu minęło. :D

Damian

#14
Cytat: Don w Styczeń 05, 2015, 11:39
A czy ktoś z Was pamięta jaką dokładnie pierwszą grę zobaczył działającą na PlayStation?

Jako że miałem wtedy coś około 3 lat to nie pamiętam dokładnie co i jak. Jednakże najprawdopodobniej był to Crash Bandicoot z Demo One, albo Rayman (pełniak).