Bardziej gracz czy bardziej kolekcjoner?

Zaczęty przez Janusz, Grudzień 29, 2017, 21:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

szczupi26

Graczo-kolekcjoner. Dla mnie muszą istnieć oba. Dlatego jestem pewien że pozbawion jednego z powyższych drugie umarłoby śmiercią nad wyraz tragiczną....

makumator

Cytat: Hoipolloi w Grudzień 30, 2017, 21:22
Obecnie przechodzę FF VII Dirge of Cerberus
Mmm piękny moment pod koniec gry jak wspinasz się po takiej spirali i niespodziewanie  wchodzi mega emocjonalny motyw muzyczny z piosenką Gackta. Jeden z najfajniej użytych jap-popowych utworów w grach akcji. Szkoda że zanim sie tam dochodzi to klepiesz nudne i monotonne misje na 5/10

Ontopic to mam jak meres i manifestu.

Qdi

No u mnie to raczej graczenie jest. Posiadam w swojej kolekcji około 400 gier na PS1 (nie liczę pozostałych), ilość może mnie kwalifikować na kolekcjonera, ale bardziej jestem za samym graniem.
Niestety też kupuję dużo gier, co z miesiąca na miesiąc ilość tych gier rośnie. Kupuję gry na różne konsole, co rozszerza wachlarz możliwości grania.
Tylko że też nie grałem we wszystkie moje tytuły które posiadam, najzwyczajniej po prostu brak mi czasu. Planuję zagrać we wszystkie (nie przejść), żeby chociaż móc coś ciekawego powiedzieć na dany tytuł. Może też takie przetestowanie gry spowoduje że nakręcę się na nią, lub też odwrotnie - odpuszczę sobie.

Mitsu

Gracz - 90%, zbieracz - 10%. Granie jest dla mnie bardzo wysoka forma rozrywki. To coś na pograniczu sportu, sztuki i rozrywki właśnie. Uwielbiam poznawać gry, polepszać swoje umiejętności, doświadczać nowych doznań. Gdzieś obok tego jest pasja do nowych technologii i ciągłego dążenia do lepszej jakości konsumpcji multimediów. Zbieractwo wynika z tego, ze w pewnym momencie zaczęło mnie być stać na zakup oryginałów i hardware'u, a samo posiadanie fajnych rzeczy jest po prostu fajne. Natomiast nie lubię kiedy sprzęt leży nieużywany wiec nie zbieram zbyt dużo. Jest to tez wg mnie nieopłacalne. Nie kupuje tez gier w które nie mam zamiaru grać. W ogóle staram się mieć bufor parunastu gier do przejścia i potrafię nie kupić żadnej nowej przez miesiąc lub dwa. Niestety z graniem w dorosłym wieku jest ciężko. Mam wymagająca prace umysłowa i po pracy jestem często zbyt zmęczony żeby grać. Kolekcjonerem nie jestem i raczej nie zostanę.

adikropkaer

Jestem graczem, kupuję gry, żeby ich używać, a nie tylko jako droga ozdoba na półkę. Przez to dla mnie ważniejszy jest stan samego nośnika niż pudełka. Chociaż miło jest kupić całość w dobrym stanie. Nie kupuję gier które mnie nie ciągną, nie będę w nie grać. Nie lubię graciarni, więc chomikowanie wszystkiego odpada.

loompy100

Lubię grać i od zawsze była to dla mnie świetna rozrywka, jednak z wiekiem trochę się to zmieniło. Wydaje mi się, że mam takie okresy w roku, że jestem typowym kolekcjonerem i kombinuje jak tylko mogę, żeby poszerzyć swoją kolekcję o jakieś fajne gry, a niekiedy gram w to co mam i nie kupuję nic nowego przez pół roku. Chciałbym być typowym kolekcjonerem i moim marzeniem jest piękna, podświetlona gablotka z różnymi wersjami konsol, także tych najrzadszych limitowany. Niestety na razie nie pozwalają mi na to fundusze, gdyż byłoby to wydawanie kasy tylko na fanaberię, bo i tak bym nie używał kilku sztuk tej samej konsoli, tylko trzymał w gablotce :D

Forte

Ostatnio doszedłem do wniosku, że mam za dużo konsol a za mało gram. Doszedłem do punktu, w którym zbieram dla samego zbieractwa - a nie gram w ogóle.

Dlatego postanowiłem oczyścić trochę swoje zbiory i skupić się na jednej platformie. Padło na szaraka - bo z tą konsolą mam najlepsze wspomnienia. Następny cel? Obgrać od A do Z to co na niego mam.

Więc, gracz ;)

Janusz

Wybór najlepszy z możliwych i miejsce do takich wyznań również :D

Kubaaaa

Cytat: Forte w Marzec 04, 2018, 12:24
Ostatnio doszedłem do wniosku, że mam za dużo konsol a za mało gram. Doszedłem do punktu, w którym zbieram dla samego zbieractwa - a nie gram w ogóle.

Dlatego postanowiłem oczyścić trochę swoje zbiory i skupić się na jednej platformie. Padło na szaraka - bo z tą konsolą mam najlepsze wspomnienia. Następny cel? Obgrać od A do Z to co na niego mam.

Więc, gracz ;)

Cały czas chodzi mi po głowie dokładnie to samo... może w końcu się zdecyduję :D

Yuki

Zrobilem to samo, i wybor padl na Neo Geo i Arcade...to z czym wiaze najwiekszy sentyment. Reszta stala sie juz w 100% obiektem handlowym. Bardziej sprecyzowany cel, do tego o duzo mniejszym rozmachu ilosciowym jest latwiejszy do ograniecia i nie powoduje momentów zwątpienia z powodu ilości :)

Forte

To prawda - aczkolwiek żałować sprzedanych rzeczy będę zawsze.

Nasze hobby ma ścisły związek z nostalgią, i większość z nas właśnie przez ten pryzmat będzie postrzegać kolekcjonerstwo. Jak sobie przypomnę jak z wypiekami na twarzy obgrywałem demka na szaraku, czytałem "Oficjalny magazyn PlayStation" i ogółem świetnie się bawiłem z maszynką Sony, nie mógłbym dokonać innego wyboru.

Aczkolwiek, zdecydowałem się zbierać sam software. Jeżeli chodzi o konsole same w sobie, za często mi padają - a mając PlayStation 3 w domu (w pełni sprawne) nie widzę potrzeby trzymać chlebaka. Jedyne co sobie zostawiam z hardware to kontrolery :) - używam ich często do PC.

repip

Gracz i to zdecydowanie, co prawda przez ostatnie lata więcej kupowałem niż grałem, ale od stycznia jestem na zakupowym odwyku i już znów tylko gram w to co mam, a jest tego sporo. Zawsze stawiam przyjemność z gry ponad wartość kolekcjonerską, toteż gram często w gry tanie ;)

Mcin

Gracz. Przez sporą część życia Grałem na Emulatorach, gry pożyczone od kumpli, mody, freeware, potem weszła dystrybucja cyfrowa po taniości... generalnie nie lubię rozstawać się z pieniędzmi. Jak już coś miałem w pudłach, to gry z kiosków, promocję na gry PC po 5-10 zł. Obecnie przerzuciłem się ciut w stronę grania na oryginałach na starym sprzęcie, ale to raczej z racji tego, że samo granie bardziej wtedy cieszy - wiecie, jak coś za łatwo przychodzi, to nie daje takiej radości.
Dodatkowo, mało gram ostatnio jako-tako. Ot, z wyboru.
Nie lubię zakupów.
I mam syndrom chomika, więc mam opory przed kupieniem czegoś, co mi się może nie spodobać - przecież i tak nie odsprzedam :D
A jako zapalony czytelnik i miłośnik historii od lat najmłodszych, to chyba w tym całym retro obecnie najbardziej kręci mnie sama historia, czytanie o tym odkopywanie tajemnic przeszłości... :)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

pawloosw

A ja mam niemałą zagwozdkę... Patrząc przez pryzmat minionych 2-3 lat to zdecydowanie kolekcjoner bo bardzo mało gier przeszedłem w tym czasie, ale wybiegając bardziej w przeszłość to jak najbardziej gracz. Teraz też sobie gierki odpalę czasem i pogram parę minut, czasami dłużej jak czas pozwoli. Niemniej jestem na etapie, że bardziej mnie cieszy codzienny widok FF7-9 na półce niż granie w owe gry.  :D Może to kryzys wieku średniego? Niewiem. Podobnie jak Holi... mam coś z chomika w sobie - może to dlatego czuje się teraz bardziej zbieraczem niżeli graczem.  ::)

kaj.dam

Trochę odświeżę wątek :) U mnie niestety notoryczny brak czasu, więc w ostatnim czasie zdecydowanie bardziej kolekcjoner, bo na półkę regularnie wpada coś nowego. Tzw. kupka wstydu rośnie. Ale jak tylko jest chwila, zasiadam i gram :)