Atari 2600 i klony konsoli

Zaczęty przez Manifesto, Kwiecień 07, 2015, 14:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

akir

Cytat: hankie w Styczeń 23, 2017, 07:45
Cytatspora ilość gier zapisanych w pamięci tego potwora
Ooo tak :) Spora ilość, były grupowane 'seriami' które przełączało się osobno przełącznikiem.

Grą która  wywoływała najwięcej emocji była na pewno gra w 'chowanego' (Sneak 'N Peek - dopiero od powrotu w retrozbieractwo znam prawdziwy tytuł :)). Wystarczyło, że druga osoba podglądała jak chowa się pierwsza i już cios 'w łeb' musiał być. Aha można było schować się pod dywan, raz nawet po grze u znajomych rodziców się chowaliśmy naprawdę (tak, pod dywan) i koleżanka miała sprawdzić czy naprawdę nas wtedy nie widać. Muszę powtórzyć znów eksperyment - nie pamiętam wyniku obserwacji :D OK, kończę.
W tej grze miałem problemy właśnie żeby wejść gdzieś.  Czasem wchodził bez problemu za drzwi innym razem nie wychodził.

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka


alf

Pamietam te gre w chowanego, tez mialem klona atari 2600 rambo. To bylo w czasach kiedy krolowal pegasus (bodajze 97 rok) i nikt z moich znajomych nie wiedzial co to wlasciwie jest za konsola u mnie pod tv  :o ja wlasciwie tez nie umialem jej nazwac  8)

hankie

CytatCzasem wchodził bez problemu za drzwi innym razem nie wychodził
Tam było trzeba wyczuć w jakie piksele ludzik powinien się 'zahaczyć', lecz niestety precyzji na seryjnych joyach (tragedia, jak wiemy) nikt się nie spodziewał. Szybciej by się chyba rozsypały. River Raid nie był tak wymagający - o ile ww joy nie złamał się wpół :).

Wutek

Cytat: hankie w Styczeń 23, 2017, 07:45
Cytatspora ilość gier zapisanych w pamięci tego potwora
Ooo tak :) Spora ilość, były grupowane 'seriami' które przełączało się osobno przełącznikiem.

Grą która  wywoływała najwięcej emocji była na pewno gra w 'chowanego' (Sneak 'N Peek - dopiero od powrotu w retrozbieractwo znam prawdziwy tytuł :)). Wystarczyło, że druga osoba podglądała jak chowa się pierwsza i już cios 'w łeb' musiał być. Aha można było schować się pod dywan, raz nawet po grze u znajomych rodziców się chowaliśmy naprawdę (tak, pod dywan) i koleżanka miała sprawdzić czy naprawdę nas wtedy nie widać. Muszę powtórzyć znów eksperyment - nie pamiętam wyniku obserwacji :D OK, kończę.

haha no faktycznie. Pamiętam jak graliśmy w ten tytuł z moim rodzeństwem. Kurcze kompletnie zapomniałem o tej grze. Super zabawa przy niej była  :)

hankie

CytatSuper zabawa przy niej była  :)

Ale posiadało to też czasem przykre konsekwencje. Nie daj Boże przyłapało się kogoś na podglądywaniu to konieczna była seria ciosów płaską dłonią na oślep. Na szczęście jako malcy mieliśmy stosunkowo duże głowy (proporcjonalnie do ciała) a łapki małe, więc nie kończyło się to stanem wymagającym interwencji :D:D

Szkoda, że nie pamiętam tytułu, lecz była jeszcze wbudowana gra z policjantem i złodziejem. Gra była wieloekranowa (dochodząc do lewej czy prawej strony lokacja się 'przesuwała') były windy i schodu ruchome. Podczas zbliżającej się 'skuchy' zaciśnięte wargi i płacz w oczach.

Cholipa, znów łechce to moje sentymenty, o nie! (Nie, nie, nie! Nie chcę polować na a2600/Rambo! NIEEEEE, nie będę patrzył na Allegro czy OLX...)

Manietu

Stawiam, że chodzi o Keystone Kapers ;-)

hankie

Racja Kolego :)!

Oj, chyba jakiegoś wieczoru zrobię sobie sentymentalną przypominajkę gier na tą konsolę, bo to ona praktycznie była pierwszym jakimkolwiek świadomym kontaktem z konsolkami :) Może spróbuję nawet gdzieś pograć online, czy zobaczyć czy po prostu 'chciałbymtoizm' mi się włączył, czy rzeczywiście będę szukał kolejnego klamota ;) (ehhh, ale czasu na granie wciąż brak...).

Janusz

Keystone Kapers! To moja ulubiona i najbardziej utarta w pamięci gra z Atari 2600. Ileż to się człowiek w to ugrał. Pamiętam, że prawie się rozpłakałem jak mi się joystick połamał i nie mogłem dalej w to grać.

alf

Cytat: hankie w Styczeń 26, 2017, 09:09
Cholipa, znów łechce to moje sentymenty, o nie! (Nie, nie, nie! Nie chcę polować na a2600/Rambo! NIEEEEE, nie będę patrzył na Allegro czy OLX...)

Hahaha widze ze nie tylko ja cierpie na te chorobe  ;D

hankie

@Bodzio & Guys,
w ramach problemu łamanych joyów - czy grał ktoś na 2600/Rambo padem? Do teraz można dostać nowe zamienniki (np produkowane na bieżąco przez POLSKĄ firmę), czy wystarczy to że joy i pad ma taką samą ilość pinów? Widzę też często same konsolki czasem za naprawdę niską cenę, moooże?

@alf,
tutaj ta choroba jest powszechna. Człowiek jest już starszy niż 14 lat, na codzień ima się rutynowych nudnych rzeczy, ma się stałe obowiązki - ale chęć na klamoty nie mija. Chyba tylko amputacja głowy to mogłaby wyleczyć.

Janusz

Nigdy nie grałem padem, wtedy byłem taki szczylem, że nie łapałem co to joy, a co to pad. Myślałem, że skoro oryginalnie były joysticki to na takie zamienniki też polowałem. Wydaje mi się, że po wtyczce i pinach powinien pasować zwykły pad. Zresztą jest wzmianka, że z niektórymi modelami Atari 2600 działają http://www.retrojoysticki.com.pl/oferta/podzial-wg-zastosowania/amiga-atari-commodore/

hankie

Właśnie o MATTa mi chodziło :) Martwi mnie tylko dopisek:
Cytatniektórych konsoli typu Atari 2600

no tak magia klonów :) Na joye nie zwracam uwagi, bo ten AFF mi o ile dobrze pamiętam w komodzie pękł. OK, był max wychył łącznie z ciałem, ale pękł :D Ale na padzie nawet z ciekawości zagrałbym.

Janusz

No właśnie mnie też, ale myślę zostawiają sobie furtkę jakąś bo nigdy nie wiadomo w sumie na jaki klon Atari się trafi. Te pierwsze ala Rambo powinny być kompatybilne.

hankie

Ogadywana Atarencja miała pikne padziki:

Kurka, nie wiem czy ktoś pomoże :) a nie chcę kombinować jednak w ciemno :P

Janusz

Tylko chyba pies zjadł analogi :D

Mnie zawsze ciekawiło jak te kontrolery się spisują w akcji.