OrangePI - czyli mocna konsolka do emulacji (psx nach schrott)

Zaczęty przez xzer0, Grudzień 12, 2017, 20:26

Poprzedni wątek - Następny wątek

xzer0

Witam. Chciałbym tutaj szerzej przedstawić cudo chińskiej techniki zwane orangepi. Tańsza alternatywa i mocniejsza dla raspberry pi. Mój egzemplarz to model PC. Posiada 4x1.6 Ghz procesor, 1gb ram (można dodać swapu jak za mało). Model dość leciwy, ale za to tani. Tylko 15 kapitalistycznych dolarów USA. Poza tym mamy sporo portów usb, możliwość doczepienia kamery, podczerwień, wejście na kabel sieciowy, hdmi i analog na złączu, gniazdo jack. Jako iż jest to model stary, to posiada dobre wsparcie. Oprócz debianów, ubuntu, portu raspbiana, kalilinux, androida, mamy najważniejsze RetrorangePI. Baza emulatorów. Szczerze? Super sprawa. Nie musicie używać tych starych szrotów i licytować gry za grubą kasę. Ja już przerzucam się na wersje "żeglarskie" i kupuję karty pamięci. Od ryżowych leci już pad od nesa i snesa. Poniżej filmik:

https://youtu.be/jRQffcNpfQg

Urządzenie wygląda tak:



Wprowadziłem kilka zmian. Po pierwsze primo radiatory + pasta. Nie chciało mi się czekać aż przyjdą z Chin, więc kupiłem najtańsze radiatory do stablilizatorów napięcia i przykleiłem je klejem na gorąco. Przewód zasilający zrobiłem na szybko ze śmieci. Zasilacz to ładowarka do mojego Xiaomi. Jest siła, jest moc. Do akademika w sam raz, małe, poręczne, mamy kodi (centrum multimediów), multum gier. Najlepszy zakup chyba.

Pawel100686

Ciekawa zabawka , cała symulacja w pudełku wielkości opakowania zupki chińskiej ???, skąd wyciągnąłeś taki fant???

xzer0


Aris

Piękna sprawa jednak wolę swój laptop i kosztowanie gier w 1080p

Pawel100686

Laptop też jest jakimś rozwiązaniem ....  Na tą chwilę sam czasem ulegam i odpalam swoje ulubione gry PSX na lapku pod tv,  RR TYPE 4 , GT2 , mają w tedy piękną moc?, ale rozwiązanie z kostką od ryżowych jest fajnym pomysłem , ciekawe tylko czy odpala wszystko jak leci????

xzer0

Nie mam na chwilę obecną czasu na większe testy, ale z tego co czytałem to bierze wszystko jak leci do PSX. Dopiero przy N64, PSP, DC są problemy większe (PSP, DC) i mniejsze (N64).

hankie

Przed powrotem do retroklamotów ostro myślałem nad Pi (ale wtedy jeszcze do Raspberry), ale jednak coś mnie tknęło i powróciłem do ori hardware. Czasem nie powiem - głównie podczas sprzątania - bierze mnie zakłopotanie i czasem myślę o spakowaniu wszystkiego bezpiecznie w plastikowe pudła i używaniu Pi do wszystkiego.
... ale chyba jednak nie ;) Bądź co bądź - forma urządzenia ciekawa, jak i jej mobilność - można schować za TV, wyciągnąć tylko czytnik kart, a peryferia po bluetooth i pykać wygodnie, o ile nie czułbym takiego pociągu do starego plastiku ;)

CyborgDE

Ciekawa zabawka. Sam bawiłem się kiedyś Malinką, którą sobie pożyczyłem na parę dni do zabawy od znajomego i trzeba przyznać, że jak na takie małe coś, to ma to sporo możliwości. Niestety aktualnie nie widzę zastosowania u siebie, dlatego na razie wstrzymałem się z zakupem swojej maliny. Jako ciekawostka i zabawka do eksperymentów bardzo spoko, ale jakoś prawie wszystkie sprzęty(nie licząc retrokonsol) jakie można zastąpić maliną już mam i nie muszę nic emulować. Grać pewnie też bym na tym nie pograł, może przez chwilę się pobawił, bo tak jak hankie już powiedział - do grania to ja muszę mieć stary bądź też nowy plastik, a nie jakiś telefon bez ekranu.  ;D

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

SALADYN

Super sprawa, miałem zamiar sobie kiedyś sprawić takie pudełeczko choćby po to żeby nie zagracać gralni kolejnymi konsolami pod TV i uzyskać sensowną jakość obrazu bez zabawy w skalery lub trzymanie nieporęcznych CRT. Problemem jest jednak sentyment do oryginalnego sprzętu i ten specyficzny klimacik gdy odpalasz staruszka szaraczka z oryginalną grą. Póki co sentyment wygrywa za każdym razem.

BTW
Wybrał poziom easy w RE2 i zginął na samym początku, niezły fail ;)