Konsola Atari 2600+ / 7800+

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 23, 2023, 08:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Zapowiedziano odświeżoną wersję Atari 2600 :)



https://www.ppe.pl/news/325357/atari-2600-wraca-na-rynek-klasyczna-konsola-dostepna-w-nowej-wersji.html

Sprzęt dostosowano do obecnych wymagań, a więc ma wyjście HDMI, ulepszony joy, 10 wbudowanych gier i co najważniejsze odpala te na kartridżach. Cena? Ok. 550zł.

Minusy? Za odpalanie gier odpowiada wiadomo emulator i nie jest to wierna kopia oryginału. Ta ma być o 20% mniejsza.

https://atari.com/products/atari-2600-plus

Fajnie, że coś takiego powstaje, choć Atari to akurat idealny przykład tego jak bezmyślne handlowanie licencjami, oparte o sentyment spłyca tego typu inicjatywy. Tych konsolek retro ala Atari 2600 na licencji było już tyle i to różnej jakości, że jakoś kolejna, być może najlepiej wykonana ze wszystkich, i tak mnie nie grzeje.

hankie

W takim kształcie to powinno wyjść od razu - albo może jako następna rewizja, po pomyślnie sprzedawanym wariancie 'mini'. Coś jak nowe C64.
Cytat: Janusz w Sierpień 23, 2023, 08:36Atari to akurat idealny przykład tego jak bezmyślne handlowanie licencjami, oparte o sentyment spłyca tego typu inicjatywy. Tych konsolek retro ala Atari 2600 na licencji było już tyle i to różnej jakości, że jakoś kolejna, być może najlepiej wykonana ze wszystkich, i tak mnie nie grzeje.
I to niezaciekłych fanów A2600 może nakręcić tylko do 'mleh'. Dodajmy jeszcze też ostatnią 'nową' konsolkę Atari
https://www.chip.pl/2021/06/konsola-atari-vcs-do-kupienia
Albo tak chrzanię, bo raczej już na konsolkach z prockiem Z80 grałem, a 2600 już mi się archaiczne wydawało.

alf

Kolejna retro modern konsola Atari? Coś mi świta jakby jakieś atari tego typu wypuszczono i nie odniosło sukcesu (przynajmniej w mojej głowie). Ale skoro wypuszczają nową instancję, to znaczy że jest na to taki popyt? Społeczność związana sentymentalnie z tym Atari jest taka duża?

Megadeth

Ładnie to wygląda, "porządnie", a nie tak jak te poprzednie wypusty (coś kojarzę, że były niskiej jakości).

Atari jednak nie dla mnie. Zero sentymentu, a i gry wydają mi się mocno niegrywalne już. Raczej dla jeszcze starszych dziadów niż my  C:-)

alf

Mam podobne odczucie co @Megadeth . Trzeba mieć bardzo mocny sentyment by wracać do tych gier. U mnie również zerowy. Przez jakiś czas miałem klon atari u nas zwany rambo. Wciąż mam z nim wspomnienia, no ale te gry są już dla mnie zbyt archaiczne i nie czuje sentymentu by do nich wracać.

Janusz

Chyba w USA sentyment do tego sprzętu napędza to wszystko. Ja mimo, że jak wielu zaczynałem od klona Rambo swoją przygodę z grami to jakoś nie jestem w stanie wracać z przyjemnością do tych 8bitowych klasyków. To już dla mnie po prostu za bardzo retro i w sumie to dziwne, bo jak sentyment do czegoś z człowiekiem robi cuda, tak tutaj chyba wygrywa zdrowy rozsądek.

JAPONIEC

Cytat: Janusz w Sierpień 23, 2023, 10:37
Chyba w USA sentyment do tego sprzętu napędza to wszystko. Ja mimo, że jak wielu zaczynałem od klona Rambo swoją przygodę z grami to jakoś nie jestem w stanie wracać z przyjemnością do tych 8bitowych klasyków. To już dla mnie po prostu za bardzo retro i w sumie to dziwne, bo jak sentyment do czegoś z człowiekiem robi cuda, tak tutaj chyba wygrywa zdrowy rozsądek.

Piona Bodzio, u mnie też się zaczęło od Rambo. Sentymentu jednak zero - w mojej ocenie gry na 2600 są niegrywalne.

Rocho

Niby pierwsze gry w jakie grałem i je pamiętam to Pitfall i River Raid zapewne na Atari 2600 lub klonie ale raczej nie wracam. Mam jakieś składanki gier z tego sprzętów na PS1 i PS2 ale odpaliłem raz dwa. Jednak 99% tych tytułów jest mało grywalna obecnie. Skłaniałbym jednak gdybym napisał że nie nostalglem mocno gdy niedawno miałem okazję zagrać ponownie w takiego River Raida na A2600 ;)
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Wagabunga

Podobnie jak niektórzy wypowiadający się w tym wątku, przygodę z grami również zaczynałem od klona A2600. Tyle, że z zazdrością zerkałem na kolegę który miał wtedy Pegasusa. Fajnie że coś takiego się pojawia, jednak wg mnie to sprzęt wyłącznie do kolekcji. Trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia aby odpalać dzisiaj te gry. Rozumiem nostalgia itp, lecz co innego wspominać, a co innego wracać do mocno ubogiej mechaniki i gier typu strzelaj kwadratem w kwadrat. Co kto lubi, zapewne niewielu dzisiaj się znajdzie takich którzy będą chcieli ogrywać te gry w takiej formie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#9
Cytat: Wagabunga w Sierpień 23, 2023, 13:00Podobnie jak niektórzy wypowiadający się w tym wątku, przygodę z grami również zaczynałem od klona A2600. Tyle, że z zazdrością zerkałem na kolegę który miał wtedy Pegasusa.

Miałem podobnie, choć grową przygodę zaczynałem od Atari 65 XE, uczęszczając raz w tygodniu do Młodzieżowego Domu Kultury, gdzie mieli nawet dwie stacje dysków na całą grupę :) Atari 2600 był dla mnie dość marnym substytutem tamtych gier, rodzice sprawili mi klona pod koniec 1991 roku. Lecz rok później z zazdrością patrzyłem w stronę kolegi, który miał Pegasusa (chyba pierwszy egzemplarz, jeszcze z napisem Nintendo na klapce). Po tym jak zobaczyłem u niego tamte gry to nie mogłem już patrzeć w stronę Atari 2600, w 1993 roku dostałem swojego Pegasusa i mam do tego sprzętu ogromny sentyment. Natomiast do Atari 2600 nie czuję nic, żadnej nostalgii (no, może jedynie do gry Sneak n Peak, bo bawiliśmy się w chowanego z siostrą). Te gry są już dla mnie niegrywalne ich prostota jest dla mnie dziś porażająca. Natomiast Pegasus to całkiem inna bajka.

Na Nesie/Snesie Mini czy innych mini-sprzętach (zwłaszcza C64 Maxi) grało mi się bardzo dobrze, tego bym jednak patykiem nie tknął. Może i sprzęt wykonany będzie porządnie, jednak "aż" 10 gier i brak River Raid to dla mnie po prostu kpina.

hankie

Chociaż przyznam się Panowie, że mój kumpel miał Flashbacka jakiegoś, chyba ten ciut lepszy, bo miał HDMI - i w sumie w Outlaws na dwóch graliśmy chyba z godzinę nonstop. Ale chyba dlatego, że było późno i po złocistej cieczy (ale tej z chmielu, bez skojarzeń). Potem wlecieli spadochroniarze. Nie był gry w chowanego - sztosa, który jako ledwo świadomy gracz uwielbialem u znajomych, z River Raidem.

W USA faktycznie, Atari chyba bliższe, a nas w PL to były Rambo a potem z racji naszego opóźnienia - od razu Pegsy. No i Rambo przy PEgausie to jednak cienki bolek.

mariusz391

Nie dodam w sumie nic czego nie powiedziano wyżej. Atari nigdy nie miałem, nigdy nie grałem, zacząłem od Pegasusa. Dlatego nostalgia do tej konsoli u mnie nie istnieje, a gry poza River Raid wydają się dla mnie absolutnie niegrywalne. Właśnie swoją drogą zawsze mnie zastanawiało czy faktycznie Atari ma jakąś rzeczywistą fanbazę by ciągle wydawać te konsolki? Czy po prostu wydają dlatego że pewnie współczesny nowocześniejszy kalkulator mógłby dosłownie emulować te gry więc zostają tylko koszty plastiku na obudowę. Nie wiem, ale w Polsce jakoś sprzedaży tego ustrojstwa nie widzę...

makumator

Cytat: alf w Sierpień 23, 2023, 10:01Coś mi świta jakby jakieś atari tego typu wypuszczono i nie odniosło sukcesu (przynajmniej w mojej głowie)

Dobrze kojarzysz, to był całkiem spory niewypał - Atari VCS.

Megadeth

Cytat: mariusz391 w Sierpień 23, 2023, 15:24
zawsze mnie zastanawiało czy faktycznie Atari ma jakąś rzeczywistą fanbazę by ciągle wydawać te konsolki?

Też mnie to zastanawiało zawsze. I tak jak wcześniej pisałem i jak wy piszecie - dla mnie te gry są absolutnie niegrywalne i nawet dla ciekawości nie chciałbym ich odpalać...

Z drugiej strony jak sobie przypomnę PIXELA gdzie co numer były jakieś obszerne artykuły o Atari to może faktycznie ta baza jest duża? Tylko właśnie wśród no nie wiem... wieku 45+ ?

psmaniac

Dla mnie nawet w obecnych czasach, jest grywalna tylko jedna gra. Montezuma's Revenge. Gram co jakis czas, ale na C64.
===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================