Walkman obchodzi 40 urodziny

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 08, 2019, 11:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Fajny materiał od Sony na te okazję.



Ktoś z Was posiadał taki sprzęt? Ja niestety o produktach Sony mogłem pomarzyć, ale pamiętam swój pierwszy Walkman po siostrze, chociaż już nie kojarzę, kto był producentem. Swoje wysłużył i po latach został zastąpiony przez walkamana kupionego już przeze mnie na pamiętnej giełdzie motoryzacyjnej w Balicach. Pamiętam, że w zestawie miałem nie tylko słuchawki, ale również dwa małe głośniczki do podłączenia, które robiły furorę na osiedlu. Tyle, że to już był zmierzch chyba tego typu urządzeń, na salony wchodziły discmany. 

SALADYN

Też zazwyczaj miałem jakieś urządzenia drugiej kategorii w najlepszym wypadku, sanyo na przykład. Raz nawet jakiegoś philipsa dostałem w spadku po bracie. Discmany z kolei bardzo długo olewałem, głównie ze względu na brak taniej i bezproblemowej możliwości nagrywania sobie muzyki, zanim wypalarki spowszechniały to rynek zdążyły już przejąć odtwarzacze MP3. Cokolwiek co odtwarzało dyski MD to już w ogóle czarna magia obserwowana zza szybki w supermarketach.

hankie

Z racji zapewne ceny nigdy nie miałem ori Walkmana... Pierwszym klockiem był niebieski dziadek (marki nie pamiętam), miał przewijanie tylko na jedną stronę i nic poza tym. Następcą był klon Universum - ale on miał auto-stop, auto-rewers, możliwość zmiany 'strony' kasety przełącznikiem, minikorektor graficzny i radio w stereo.

Były OK, ale żarły baterie. Potem dłuuuugo nic przenośnego nie miałem. W discmanach przerażał mnie mimo wszystko gabaryt... Ale ostatnio historia zatoczyła koło i ludzie pożądają prawilnych kasetowych Walkmanów ;) Ciekawiło mnie zawsze skąd taka spektakularna nazwa dla odtwarzacza? Możne jak Ninny miało Growego Chłopca to Sony chciało mieć hmmm Chodzącego Faceta..? :D

pawloosw

To już 40 lat... Chyba pora ogłosić za masę cebulionów na sell Walkmona WM-23, którego mam w niemal fabrycznym stanie ze słuchawkami w oryginalnym niezniszczonym boxie.  :))

adikropkaer

Miało się walkmana, to był niepowtarzalny urok słuchania muzyki. Plus do tego tanie słuchawki z kiosku, od których bolały uszy. Z kolei na discmana się skusiłem w okresie, gdy kolekcjonowałem płyty, a chciałem ich posłuchać na słuchawkach w łóżku. Kurde, jak tak się patrzy na rozwój techniki - teraz nawet nie trzeba wgrywać muzyki, tak jak jeszcze parę lat temu trzeba to było robić z mp3. Obecnie cenię wygodę, bezprzewodowe słuchawki i telefon i nie zamieniłbym tego na to, co już było.

NPol41

Mam swojego Walkmana. Oryginalny produkt z Sony z 1990 roku (tak mówi internet). Kupiłem go za pieniądze otrzymane na Boże Narodzenie w.... 2016 roku. Tak, 3 lata temu kupiłem swojego pierwszego kaseciaka mimo iż dookoła każdy korzysta ze Spotify/YouTube/mp3.