Tęsknota za małymi sklepikami z grami "z duszą"

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 01, 2017, 11:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Jednak co sklep fizyczny, to sklep fizyczny. Tylko taki "z duszą", a nie typowy market elektroniczny, gdzie traktują Cię jak kolejnego ciecia do skrojenia. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam wchodzić do takich małych sklepików z grami, gdzie klimat można wyczuć już od drzwi. Może temu mnie tak cieszą, że tak rzadko na takowe trafiam, ale to chyba nie to. W środku zwykle siedzi kostek po 40 lub młodszy, wyluzowany, ale otwarty, trochę przemądrzały, ale za to budzący respekt. W sklepie nawalone towaru ile się da od retro po nowości. Na pierwszy rzut oka bałagan, ale sprzedawca wie wszystko gdzie co jest.

Tak mnie wzięło na sentyment bo właśnie wróciłem z polowania na Crasha. Musiałem jechać z 25km po niego do sąsiedniego miasta. Najpierw skoczyłem do tego Media Expert, żeby sprawdzić czy czasem nie mają. Niestety półka z grami w liczbie może 20 sztuk, większość starocie, a moje zamówienie wciąż się realizuje. Myślę, olewam system. Poszukam gdzieś indziej bo chciałem go mieć na weekend. Trochę mi zeszło, ale wreszcie znalazłem. Mały, wręcz osiedlowy sklepik, ale wyłożony masą gier. Od drzwi widzę znajomą posturę sprzedawcy. Wow! Ziomek, którego poznałem z 25 lat temu, jak jeszcze handlował i dalej handluje po targach. Nie widziałem go z X lat, a w ostatniej dekadzie może z 3 razy. Myślę, zagadam i co? Od razu cześć, cześć, dawno Cię nie widziałem itd. Od razu miło się zrobiło. Mówię, że wpadłem po nowego Crasha, on że ma i że dobrze schodzi i trochę pogadaliśmy. Podchodzę do lady, tam kobitka wyciąga Crasha i pyta czy mam kartę stałego klienta. Ja niestety, że nie posiadam. A tu sprzedawca podchodzi i mówi, że cena jak dla stałego, jedyne 140zł. Niby jedynie 10zł mniej niż normalna, ale od razu człowiek się czuje lepiej. Spieszyłem się to nie miałem czasu spenetrować bardziej sklepu, ale wróciłem szczęśliwy i przy okazji dotarło do mnie jak tęskniłem za tego typu zakupami gier czy sprzętu.

Eh, gdybym miał u siebie taki sklepik na miejscu to chyba bym olał część zakupów przez internet, nawet wolałbym dołożyć trochę. Macie tego typu "norki" u siebie w okolicy? Które lubicie odwiedzać? Gdzie was rozpoznają już od drzwi i czujecie się prawie jak u siebie lub u kogoś bliskiego?

retron67

#1
u mnie w okolicy takie norki to lombardy,nie rzadko chwilę po premierze bywały rodzyny "nówki" jak Wiesław 3 na PS4 za 100zł,nie mniej to prawie "nówki" ,a taki sklep stricte istnieje u mnie w mieście,ale to brendowy sklep,graj tanio, nawet jest ich kilka,ale są one osadzone w galeriach handlowych,więc czar,małego sklepiku pryska,a i ceny nie bardzo są,bo weź panie zapłać zus,czynsz za lokal,rachunki za energię , jako klient końcowy,kupujesz grę 20% drożej niż z aledrogo,a osoba prowadząca wciska ci kit i swoje smuty,że i tak ma najlepszą cenę,a nie ma...

VectroV

U nas w Poznaniu nadal jest - Tryton. Ktoś kiedyś nawet wstawiał zdjęcie reklamy od nich w starym stylu. Do dziś mała budka, bardzo ciekawe tytuły i po części ta sama ekipa. Gdyby nie to, że po części dodali do oferty sklepu zestawy Lego (zapewne żeby trochę więcej dorobić) to klimat ten sam co lata temu. Sam tam kupowałem swoje PSP swego czasu ::)
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

Janusz

Mnie zaskoczyła też dobra cena tego Crasha, wiadomo rabat po starej znajomości, ale nawet cena rynkowa w takim małym sklepie nie zawsze jest gwarantem. Kiedyś wpadłem do jednego to doliczali do nowości +/- 20zł tego co w sieciówkach. Jedyne czego mi zabrakło w sklepie to jakiś reklam, banerów itp. w klimacie retro, ale cóż nie można mieć wszystkiego.

SALADYN

U mnie w Chorzowie są trzy takie sklepy, pochowane po osiedlach, bocznych uliczkach lub bramach, jeden prowadzi gość który kiedyś pisał do PSX Extreme o ile dobrze go kojarzę. Z klimatem to jest różnie bo półki zawalone grami i gadżetami nie zrekompensują mi pyskatego i wiedzącego lepiej sprzedawcy że o takim który wiedzę o grach ma skąpą nie powiem ale to na szczęście tylko domena lombardów. No właśnie, lombardy to dobre źródło starych gierek ale unikam kupowania nowszych pozycji czy też sprzętu z takich przybytków. Gwarancja w ich wypadku to zazwyczaj pare dni na rozruch a o reklamacji właściwie można zapomnieć, no i towar tam najczęściej jest lewy, zwłaszcza jeśli mówimy o nowych grach na obecną generacje.
Mimo wszystko gdy mam kupić coś na premierę albo coś niszowego to najpierw sprawdzam wspomniane sklepy. Nie przeszkadza mi w nich wyższa cena towaru, nie zbiednieje od wyłożenia 20zł ekstra a poza tym sam pracując w handlu wiem że na ostateczny kształt ceny ma wpływ wiele czynników jak na przykład ilość kopii wziętych od dystrybutora a kto by się pakował w setki sztuk które się nie sprzedadzą.

hankie

W stolicy Kociewia już nie ma takich przybytków. Są takie jak wszędzie - lombardziarnie, albo komisowa, gdzie raczej obsługa nie za bardzo przykłada uwagi to towaru, zaś w loombardach często w obsłudze są młode dziewczyny, z którymi można pogadać na różne tematy, jednak nie na temat gier na półce :)

Obok w Tczewie - są 2 takie miejsca, gdzie można pogadać, chwilę przycupnąć i powspominać :) Szkoda, że nie w rodzinnej wiosce ;)

Quake96

Takie sklepiki jeszcze istnieją, choć już pewnie nie ma ich tak wiele jak kiedyś. Na mojej ulicy jest jeden taki sklep, który istnieje podobno jeszcze od czasów, gdy sprzedawano tam gry na Pegazusa. Osobiście akurat nie przepadam za nim, bo pracująca tam babka próbowała mnie oszukać za dzieciaka. Dałem jej do sprawdzenia PSone z wciśniętą tacką na płyty, a wg. jej diagnozy uszkodziłem jakieś "zapadki" i potrzebna była wymiana lasera za 90zł. Oczywiście nie zdecydowałem się, a później od znajomego dowiedziałem się, że wystarczyło podważyć tależyk nożykiem.

Poza tym jest jeszcze sklep "Lara-Games", który mogę polecić. Może i ceny mają "względne" (szczególnie w porównaniu z CeXem), ale za to dają jakieś profity z zakupów u nich (zbieranie punktów dających potem zniżkę), no i mają fajne podejście do klienta. Raz kupując GTA SA miałem możliwość dobrania sobie "papierologii" z innego egzemplarza, bo chciałem wydanie Black Label, ale papiery miała Platyna. Ostatnio kupując u nich grę, dostałem ot tak zniżkę, oraz dodatkowy punkt do mojej karty, mimo iż nie miałem jej przy sobie.

Yuki

#7
Cytat: SALADYN w Lipiec 01, 2017, 14:21
U mnie w Chorzowie są trzy takie sklepy, pochowane po osiedlach, bocznych uliczkach lub bramach, jeden prowadzi gość który kiedyś pisał do PSX Extreme o ile dobrze go kojarzę.

Sasza, sklep to Gambit :) Kumpel po fachu, na gieldzie sporo lat razem handlowalismy a i pod dzis dzien sie czasem spotkamy pogadac :) Handluje aktualnymi systemami, ale ma jeszcze troche japonczykow na PSX z czasow gieldy, jak zakupil je na wycieczce do Japonii, i po dzis dzien probuje sprzedac...niestety nie trafil w tytuly.

Co do sklepikow...w Gamex jest wszystko, od zawsze. ale ceny...nie każdemu pasują :D :P

gumislav

Mnie taka tęsknota dla odmiany nie dotyczy. Dla mnie liczy się posiadać grę korzystnie cenowo, a czy kupię ją z netu, CeX'a, małego sklepiku, straganu - nie ma to dla mnie znaczenia. Jest taki stragan na giełdzie, gdzie mam zaprzyjaźnionego sprzedawcę, zaczęło się od pogaduch o grach, życiu, a teraz spotykamy się nawet raz na jakiś czas jak kumple. Jest też pewien bardzo fajny, przytulny sklep na obrzeżach Poznania, gdzie ziomek zna mnie, od wejścia zagaduje, czasem dzwoni do mnie jak ma klienta na coś starszego, pyta czy nie mam na sell albo prosi o poradę, ale znam go zaledwie z rok, tak jak tego z giełdy, więc nie jest to jakaś znajomość z miejscówki z tradycjami. Poza tym, chodzę do nich tylko po okazje i jak mam coś taniej pod nosem to biorę gdzie indziej.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

xzer0

W Szczecinie Music box na turzynie. Nowe gry często nawet przed oficjalną premierą sprzedają. Pełen asortyment psp, x360, ps3, ps4, xone, DS, 3ds, gba. Kupuję tam gierki na trójeczkę. Grami handlują od lat 90.

Angrama

Miałem w mieście (i mam) playergames. Może ktoś kojarzy ich sklep internetowy lub sklep allegro, bo zawsze był duży ruch, zawsze mnóstwo ciekawych ofert. Półki ps2, ps3 itd pelne. Zawsze cos ładnego można było znaleźć. Oferty specjalne pojawiały się regularnie, np. jednego razu Farenhaita tyle ze pc sprzedawali 7zl za nówkę to oczywiście nabyłem. Z szaraka było tego jak na lekarstwo, niemniej ten sklep to był wzór.

Teraz? Na ps3 obierki jakieś leżą, pamietam ze kijem tych gier nie chcialem z 5 lat temu ruszyć a one nadal zalegają. Nic ciekawego. Ceny jakby chcieli znaleźć frajera i na nim dniówkę wyrobić. Beznadzieja.

Monet24

Kurczę jak ja lubiłem do tych sklepików chodzić . Szkoda , że w mojej miejscowości , już ich nie prowadzą

ojciec-gracz

Sklepiki z duszą mają to do siebie, że ceny są często zawyżone. Znam kilka takich sklepów, jak tam wchodzę to jest klimat, ale jak widzę, ceny to grzecznie się uśmiecham i wychodzę. Owszem można pogadać o grach ale tylko tyle. Jeśli taki sklep ma ceny kilkanaście złotych wyższe niż najtańsza oferta na allegro to po co brać tam gry.

Jedyne co tam robię to od czasu do czasu za dopłatą wymieniam gry.

LittleSerpent

Druga połowa lat 90tych oraz pierwsze 7, 8 lat XXI wieku to w moim przypadku sporo fantastycznych wspomnień związanych z małymi klimatycznymi przybytkami growymi w Nowym Sączu. Dwie, w porywach trzy firmy na terenie miasta - najpierw Pegasus, następnie SMD, by na PSX i PS2 skończyć. Pozostałe sprzęty typu N64, Saturn, Dreamcast, XBOX, Gamecube, Jaguar pojawiały się okazyjnie lub na zamówienie. Lokalna społeczność, schadzki i pogaduszki na temat elektronicznej rozrywki, turnieje, dla mniej zamożnych - gry spod lady, z reguły konkurencyjne ceny, znajomość z kilkoma oszołomami (dosłownie), wymianki, deale, negocjacje ceny - to miało swój niekwestionowany urok. Dzisiaj też istnieją takie sklepy ale nie ma już tej społeczności, mniej jest pasjonatów, którzy budowali tę magiczną otoczkę.Z cenami też bywa różnie i często taniej dostaniesz gierkę na promocji w marketach. Aktualnie tego rodzaju przybytki to siłą rzeczy, czyli zmieniającego się świata sklepy o nieco innym charakterze. Przynajmniej ja to tak odbieram. Another nostalgia edition post.

Mr.Q

"Kiosk z grami" w Warszawie. Zdecydowanie najlepszy w jaki byłem. Klimat lat 90 bije od progu. Był ktoś ? :)