Sklepy z konsolami i grami w Polsce na przełomie ostatniego wieku

Zaczęty przez Janusz, Maj 18, 2017, 13:55

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Wiele osób na forum z tego co pamiętam mieszka w większych miastach. W różnych dyskusjach wyszło, że mamy w sumie podobne wspomnienia co do tego jak wyglądał handel grami i konsolami na bazarach, ale jakoś nie kojarzę byśmy poruszali temat samych sklepów. Jestem ciekaw czy w latach 90tych i na początku 2000 w waszych okolicach znajdowały się jakieś dobrze wyposażone sklepy, zajmujące się handlem wyłącznie konsolami i grami? Pytam bo niestety nigdy nie miałem okazji w takim typowym sklepie "konsolowym" w Polsce być w tamtym okresie. U mnie w mieścinie do tej pory nikt de facto nie prowadzi na poważnie działalności w tym temacie.

Były w tym czasie jakieś ciekawe sklepy w Krakowie, Poznaniu, Warszawie itp.? Do których warto było wstąpić, żeby pooglądać chociaż wystawy? Z tego co kojarzę ten hurtownik z Poznania co kiedyś handlował grami miał sporo czy to standów, czy banerów itp. więc gdzieś to musiało wisieć i być.

alf

U mnie w okolicy w okresie lat 90/2000 były dwa pro sklepy zajmujące się sprzedażą gier i konsol, ze szczególnym nastawieniem na psx.

1. Nintuś w Gdyni - istnieje do dziś - strona www: http://www.nintus.pl/
2. Kobra w Wejherowie, obecnie znana jako Video-Play - istnieje do dziś - strona www: https://video-play.pl/pl/?controllerUri=index

Korzystałem głównie z usług tego drugiego. W latach 90tych oferowali całą gamę gier oryginalnych i (dopóki był poprzedni wlasciciel) mniej oryginalnych (o ile sie o nie zapytalo). Oferowali (i do dziś oferują) przeróbki oraz serwis.
Serwisant pracuje tam juz wiele lat, jak bylem tam 2 lata temu prosić o wlutowanie chipa do psx to byla to doslownie kwestia chwili bo chlopak pamieta co i jak.

Obecnie oferują pierdylion wszelkiej maści gratów do wszelkiego rodzaju konsol, niektóre w bardzo przystępnych cenach (np. oryginalny pokrowiec SONY na PS VITA to koszt 15 PLN). Bardzo polecam. Są niezwykle uprzejmi i pomocni. W latach 90 tych można było u nich nawet popykać na psxie w sklepie bo mieli telewizorek i konsole udostępnione dla przybyszów z pobliskiego osiedla :)

Fajne jest u nich to, że mają na zaopatrzeniu sporo poserwisowych gratów, więc jak rok temu potrzebowałem kabla tzw. "taśmy" do napędu mojego konkretnego modelu ps2, to po prostu odkopali i sprzedali mi za kilka PLN :)

Obecnie są rozbudowani o sklep internetowy, więc wystarczy zalogować się u nich na stronie i zamawiać.

SALADYN

Mieszkam w Chorzowie, mieście przylegającym do Katowic, nawet w tak wielkiej i gęsto zaludnionej aglomeracji nie było stricte sklepu z grami.
W starej jak świat galerii Skarbek pamiętam był bodajże serwis elektroniki, naprawiający i sprzedający wszystko jak leci, od radia przez telewizor po małe agd. Widziałem tam swego czasu nowe gry na szaraka ale już bez konsol. Pamiętam też równie antyczny sklep w okolicy w której mieszkałem handlujący elektroniką i agd, sklep sprzedawał konsole (były szaraki i PS2, to tutaj zaopatrzyłem się w swoje PS3) ale znowu żadnych akcesoriów czy też gier.
No i były supermarkety które w sumie miały dobre zaopatrzone swego czasu. Sklep hit po drodze do Bytomia (obecnie całodobowe tesco, zaraz naprzeciwko mediamarkt) miał sporo gier i konsol w tym Nintendo ! Tak, było tam takie stoisko z grami i konsolami wśród których obok szaraka stały gameboye, N64 i gry na nie. Nie pamiętam jednak już jak długo to tam leżało, jaki mieli dokładnie asortyment i ile go było. Prawdopodobnie był to towar sprowadzany z zachodu dla sztuki, byleby był bo ceny wtedy zabijały na miejscu. W miarę upływu czasu supermarketów otwierano więcej i sporo z nich miało w dziale z elektroniką sporo gier ale zawsze obok mydła i powidła.
Najlepiej zaopatrzony w tamtych czasach był empik gdzie widziałem naprawdę sporo nowych i dobrych gier za które dzisiaj gracze by się dali pokroić. Znowu jednak sklep miał tylko kilka półek przeznaczonych na ten rodzaj towaru i znikomą ilość akcesoriów i konsol.
Uważam że bezpośrednim powodem braku wyspecjalizowanych punktów była katowicka giełda. Czynna w każdy weekend pozwalała handlowcom upłynniać i zaopatrywać się w towar bez zabawy w lokale i inne duperele. Pewnie sporo z nich w tygodniu siedziało w swoich luźno związanych z elektroniką biznesach i operowało w raczkującym w Polsce internecie a w sobotę i niedzielę koczowało na giełdzie gdzie ruch był przecież niesamowity. W każdym razie to na katowickiej giełdzie ludzie pozakładali sklepy które dzisiaj specjalizują się w handlu grami i dopiero przebudowa dworca i powstawanie galerii katowickiej zmusiło ich do opuszczenia wygodnego i sprawdzonego stoiska.

EDIT
Przypomniało mi się że był jednak sklep u mnie w Chorzowie na ulicy Wolności i nawet działa do dzisiaj ale nie byłem tam od tak dawna że kompletnie mi wyleciał z głowy a otworzyli go na krótko przed śmiercią giełdy, chyba :/

Janusz

A jak z "dekoracją" takich sklepów bo to mnie najbardziej ciekawi ;) W sensie czy można tam było znaleźć jakieś banery, lampy, ekspozytory firmowe, czy raczej surowizna w tym temacie?

SALADYN

Wystrój raczej typowo spartański, półki z grami i co najwyżej jakiś kartonowy stand od czasu do czasu.

eloiasia1

Ja najlepiej wspominam sklepik z grami w którym kupiłem swojego PSXa, znajdował się tak jakby w piwnicy albo pod sklepem z kwiatami na ulicy Mickiewicza w Bolesławcu, niestety nie pamiętam jak się nazywał chociaż nazwa "Underground" by dobrze pasowała, ale było tam sporo ciekawego softu i na "tyłach" można było sobie pociorać na N64 a w 2000-nym wylądował tam Dreamcast na którym chłopaki zagrywali się najczęściej w Virtua Tennis. Co do wystroju, to było tam kilka plakatów, jakiś telewizor z demem lecącym w tle i kurtyna do zaplecza :) generalnie całkiem spoko.

gumislav

W Kutnie moim rodzinnym pod koniec lat 90-tych był sklep AGD specjalizujący się w konsolach. Na witrynie stał duży TV i podłączone do niego PlayStation i regularnie co przechodziłem obok, to była podłączona jakaś gra i można było pooglądać video-dema. Do tego jakieś gierki na witrynie, jakieś pady, ozdoby konsolowe. Nawet jak się wchodziło, to najpierw stały gry i konsole (głównie PSX) a dopiero dalej w głębi TV, pralki, lodówki. Gry były ładnie wyłożone na ladzie w stylu jubilerskim, były i nowe i używane. Z tego co pamiętam to same dobre tytuły, sprzedający był zorientowany. Poza tym nic.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.