Romy - kradzież czy legalne źródło gier?

Zaczęty przez next THE flex, Czerwiec 28, 2017, 13:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

next THE flex

Cytat: alf w Czerwiec 28, 2017, 11:10


Yuki,

1. ROMy są 100% legalne, tylko wtedy jeżeli posiadasz oryginalny cart.

Jeżeli byłbyś łaskaw Yuki przestawić jakaś notę prawna apropo tego stwierdzenia. W przypadku gier czy mp3, chodziły po kraju jakieś chore stwierdzenia, ze niby można sobie trzymać legalnie na dysku mp3 ściągnięta z sieci przez 24 godziny, to samo niby z filmami. Gry niby tez można nagrać sobie na CD jako kopie zapasowa mając oryginalny nośnik; czyli jeden do jednego bez dublowania.
Z muzyka i filmami to oczywiście gowno prawda, nie można również skanować żadnych fragmentów czasopism i zapisywać ich do jakiekolwiek formatu komputerowego (np.PDF). Co do romow to jestem mocno przekonany, ze również jest to nielegalne, ale jeżeli sie mylę to proszę mnie doedukowac. Dzięki
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Yuki

#1
Cytat: next THE flex w Czerwiec 28, 2017, 13:50
Cytat: alf w Czerwiec 28, 2017, 11:10


Yuki,

1. ROMy są 100% legalne, tylko wtedy jeżeli posiadasz oryginalny cart.

Jeżeli byłbyś łaskaw Yuki przestawić jakaś notę prawna apropo tego stwierdzenia. W przypadku gier czy mp3, chodziły po kraju jakieś chore stwierdzenia, ze niby można sobie trzymać legalnie na dysku mp3 ściągnięta z sieci przez 24 godziny, to samo niby z filmami. Gry niby tez można nagrać sobie na CD jako kopie zapasowa mając oryginalny nośnik; czyli jeden do jednego bez dublowania.
Z muzyka i filmami to oczywiście gowno prawda, nie można również skanować żadnych fragmentów czasopism i zapisywać ich do jakiekolwiek formatu komputerowego (np.PDF). Co do romow to jestem mocno przekonany, ze również jest to nielegalne, ale jeżeli sie mylę to proszę mnie doedukowac. Dzięki

Te, a czemu do mnie z tym pytaniem ? Przeciez to napisal do mnie "Alf w kwestii odpowiedzi na cos tam wczesniej napisane.

Niemniej nie znajde Ci tego, ale moge powiedziec pod kątem doświadczenia na ławie sądowej z zamierzchłych lat, ze karane jest nie posiadanie a rozprowadzanie i czerpanie korzyści majątkowej. Nikt sie nie czepia tego ze grasz sobie w pociagu na PSP w roma chrono trigger na zmodowanej konsoli. Nie podejdzie Pan Policjant i nie powie "Dawaj to PSP z tym Chrono Triggerem!!! idziesz na dyche to pierdla z najgorszym elementem z Brooklynu...chyba ze kupsiz na Ebay od kolekcjonera (bo w sklepach juz od lat nie ma go w dystrybucji) tego Chrono Triggera za 1500zl na Super Nintendo i polozysz go na regale :P :)


Niemniej to napisal "Alf", masz poniżej całość i zaprzestan szukac problemu, odwolujac sie do mnie wzgledem tematów ktorych nie poruszalem "jeszcze" :)



Cytat: alf w Czerwiec 28, 2017, 11:10
Pozwólcie, że i ja dodam swoje 3 grosze do tej goovnoburzy.

Yuki,

1. ROMy są 100% legalne, tylko wtedy jeżeli posiadasz oryginalny cart. Manifesto chciał powiedzieć, że za te załóżmy 400 PLN za SNES mini, dostajesz w pełni legalny, licencjonowany sprzęt i legalne gry. Patrząc z tej perspektywy, to SNES mini to najtansza, legalna, licencjonowana opcja na zagranie np. w Final Fantasy VI.

2. Everdrive na SNES to scierwo, bo nie pograsz w tytuly ktore implementuja w carcie dodatkowe uklady scalone. Najbardziej kompatybilnym rozwiązaniem jest SD2SNES, charakteryzuje sie wysoka jakoscia wykonania, szybszym odpalaniem romów. Cena SD2SNES to niestety 150 - 200 euro, czyli prawie 800 PLN.
Nie jestem pewien czy ten everdrive nie ma czasem kilku wersji i czy te nowsze nie zwiekszaja kompatybilnosci w jakims stopniu. Jak sie tym interesowalem kiedys to ludzie mowili ze everdrive to bieda bo sporo rzeczy nie odpalal.
http://krikzz.com/forum/index.php?topic=113.msg1653#msg1653

next THE flex

#2
Cytat: Yuki w Czerwiec 28, 2017, 14:18
Cytat: next THE flex w Czerwiec 28, 2017, 13:50
Cytat: alf w Czerwiec 28, 2017, 11:10


Yuki,

1. ROMy są 100% legalne, tylko wtedy jeżeli posiadasz oryginalny cart.

Jeżeli byłbyś łaskaw Yuki przestawić jakaś notę prawna apropo tego stwierdzenia. W przypadku gier czy mp3, chodziły po kraju jakieś chore stwierdzenia, ze niby można sobie trzymać legalnie na dysku mp3 ściągnięta z sieci przez 24 godziny, to samo niby z filmami. Gry niby tez można nagrać sobie na CD jako kopie zapasowa mając oryginalny nośnik; czyli jeden do jednego bez dublowania.
Z muzyka i filmami to oczywiście gowno prawda, nie można również skanować żadnych fragmentów czasopism i zapisywać ich do jakiekolwiek formatu komputerowego (np.PDF). Co do romow to jestem mocno przekonany, ze również jest to nielegalne, ale jeżeli sie mylę to proszę mnie doedukowac. Dzięki

Te, a czemu do mnie z tym pytaniem ? Przeciez to napisal do mnie "Alf w kwestii odpowiedzi na cos tam wczesniej napisane.

Niemniej nie znajde Ci tego, ale moge powiedziec pod kątem doświadczenia na ławie sądowej z zamierzchłych lat, ze karane jest nie posiadanie a rozprowadzanie i czerpanie korzyści majątkowej. Nikt sie nie czepia tego ze grasz sobie w pociagu na PSP w roma chrono trigger na zmodowanej konsoli. Nie podejdzie Pan Policjant i nie powie "Dawaj to PSP z tym Chrono Triggerem!!! idziesz na dyche to pierdla z najgorszym elementem z Brooklynu...chyba ze kupsiz na Ebay od kolekcjonera (bo w sklepach juz od lat nie ma go w dystrybucji) tego Chrono Triggera za 1500zl na Super Nintendo i polozysz go na regale :P :)


Niemniej to napisal "Alf", masz poniżej całość i zaprzestan szukac problemu, odwolujac sie do mnie wzgledem tematów ktorych nie poruszalem "jeszcze" :)



Cytat: alf w Czerwiec 28, 2017, 11:10
Pozwólcie, że i ja dodam swoje 3 grosze do tej goovnoburzy.

Yuki,

1. ROMy są 100% legalne, tylko wtedy jeżeli posiadasz oryginalny cart. Manifesto chciał powiedzieć, że za te załóżmy 400 PLN za SNES mini, dostajesz w pełni legalny, licencjonowany sprzęt i legalne gry. Patrząc z tej perspektywy, to SNES mini to najtansza, legalna, licencjonowana opcja na zagranie np. w Final Fantasy VI.

2. Everdrive na SNES to scierwo, bo nie pograsz w tytuly ktore implementuja w carcie dodatkowe uklady scalone. Najbardziej kompatybilnym rozwiązaniem jest SD2SNES, charakteryzuje sie wysoka jakoscia wykonania, szybszym odpalaniem romów. Cena SD2SNES to niestety 150 - 200 euro, czyli prawie 800 PLN.
Nie jestem pewien czy ten everdrive nie ma czasem kilku wersji i czy te nowsze nie zwiekszaja kompatybilnosci w jakims stopniu. Jak sie tym interesowalem kiedys to ludzie mowili ze everdrive to bieda bo sporo rzeczy nie odpalal.
http://krikzz.com/forum/index.php?topic=113.msg1653#msg1653

Za bardzo sie spiales :) żadnego problemu nie szukam, zadałem normalne pytanie a jak masz problem z interpretacja tego co jest napisane to przeczytaj raz jeszcze shieeeeett....
Opowiedziałeś historyjkę z panem policjantem i konsola (cool story kid) ale mnie interesuje to o co spytałem. Jak jest w praktyce każdy wie w jak wyglada to od strony prawnej tego nie wiem
Alf Ty zamieściłeś post z legalnością romow, jak możesz to potwierdź to jakoś.THX

Edit: a No i ta historyjka z tym, ze okradanie kogoś jest legalne a okradanie i rozpowszechnianie jest nielegalne to oczywiście bzdura i kłamstwo
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Yuki

#3
Jeej, napisalem przeciez odpowiedz na nie moj tekst :)


Cytat: Yuki w Czerwiec 28, 2017, 14:18
Niemniej nie znajde Ci tego, ale moge powiedziec pod kątem doświadczenia na ławie sądowej z zamierzchłych lat, ze karane jest nie posiadanie a rozprowadzanie i czerpanie korzyści majątkowej. Nikt sie nie czepia tego ze grasz sobie w pociagu na PSP w roma chrono trigger na zmodowanej konsoli.

....tylko tego, ze pojdziesz na bazar i bedziesz sprzedawal go po 10zl od sztuki, i zarabial. To głowny cel scigania, ktora na sali sądowej poddciagana jest pod paserstwo i prawa autorskie.

A jak posiadasz oryginal, to mozesz go sobie odpalic na czym chcesz. Jesli to co posiadasz nie posiada takowego wejscia na plyte/carta itp. to mozesz sobie to zmodyfikowac tak, zeby gre odpalic i moc z niej korzystac.

Stad duzo wczesniej pisalem o gosciu, ktory prywatnie archiwizuje romy swoich gier, jako zrzuty oryginalnych cartow, ktorych nawet nintendo nie posiada w swoich archiwach, i nikt sie tego nie czepia, a jest to znana inicjatywa na caly swiat :)

...natomiast reszta to już sprawa każdego z osobna i nic mi i komukolwiek do tego :) End.

retron67

z tą kradzieżą to pojechałeś ;D , do snesa jest bardzo proste urządzenie , nie 3ba być zaraz hakerem i mieć dumper,może być stacja dyskietek z której robisz obraz "swoich" kartów a, potem wrzucasz na everdrive ::)

eloiasia1

Nazywajmy rzeczy po imieniu, no i już widzę jak razem z Yukim na współę zrzucacie romy z waszych kartów  :P

gumislav

#6
Kurcze, żałuję, że wspaniałe wykłady z prawa autorskiego, na które miałem przyjemność uczęszczać na UAM w roku akademickim 2009/2010 z każdą kolejną wiosną zanikają w mojej pamięci. Kwestia, którą poruszacie, jest dyskusyjna. Do tego stopnia, że gdy jako gracz zadawałem właśnie takie pytania jak powyżej, to i od profesora i od doktora z jego katedry uzyskiwałem różne odpowiedzi. Co do zasady istnieje w prawie polskim (!) definicja "dozwolonego prywatnego użytku", która mówi, że jeśli posiadam jako osoba prywatna jakiś utwór/wytwór/soft chroniony prawami autorskimi, to między innymi mogę go legalnie udostępniać osobom z najbliższego kręgu znajomych. Co to jest ten najbliższy kręg, to już nie jest zdefiniowane prawnie, tak samo jak nie ma prawnej definicji najbliższych znajomych i tu sądy mogą mieć kiedyś wielkie pole do popisu w interpretacjach. Np. Pan Profesor (sędzia Sądu Najwyższego) twierdził, że mogę sobie kopiować co chcę ile razu chcę jeśli to kupiłem, bo na gruncie prawa Polskiego nabywam prawa do utworu a nie do krążka i nie ważne, że na początku gry/filmu jest napisane, że nie wolno - taki zapis nie ma u nas (i stąd ten wykrzyknik wcześniej) mocy prawnej - twórcy i wydawcy zamieszczają takie rzeczy mając nadzieję, że konsument się wystraszy i nie zrobi nawet kopii zapasowej. Twierdził jednak, że kopii mogę udzielać tylko i wyłącznie ludziom, których znam osobiście, ale ani ja ani oni nie mogą tego rozpowszechniać dalej, oraz ani ja ani oni nie mogą na tym zarobić. Znowu Pan Doktor twierdził, że skoro definicji nie ma ani żadnego wyroku sądu w tej kwestii również, to jako osoby znajome mogę uznać nawet osoby, które znam przez sieć, np. z forum dyskusyjnego, bylebym utrzymywał z nimi "stały kontakt" (...tak, to również nie ma definicji na mocy prawa). Czy korporacje wydawnicze o tym wiedzą? No jasne! Mają od tego prawników. Gdyby prawo Polskie było inne, to wydawcy nie mieliby żadnych skrupułów, aby ścigać "romowców". Stąd z reguły każe się i poszukuje jedynie osób, które czyjąś własność intelektualną bezprawnie odsprzedają. Yuki ma rację. A czy to sprwiedliwe? To już każdy samo sobie oceni, a producenci i wydawcy nie mają innego wyjścia jak przełknąć tę gorzką pigułkę.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

retron67

#7
emulacja to nie prawilne kółko różańcowe,jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one,samo Nintendo od siebie kradnie,dając wszystkim nie przez siebie zdumpowane romy :P tylko przez kumatych ludzi którzy poświęcili się dla idei,za zmarnowany na to czas powinni im działkę odpalić :P bo gdyby nie oni,ich tytuły z biblioteki poszły by w odmęt historii,tak mają co wsadzać w te swoje pudełeczko mini ;D ale za brak Chrono Tigera i Turtles In Time ,zgram sobie na kesetkie (czyt.dyskietkę przyp.mój syn)
;D
i tak btw gdyby nie romy i bazrowe kleksy z glutem pod żóltym plastikiem,o Nintedno nie wiedział bym nic,jako mieszkaniec EU i 40mln kraju firmę tę traktuje jak Repture Farms z Abe'a,a co drugi prawilniak i krzykacz (oddany fan nintendo) zhackowal tego nesa mini full setem 800 gier,tak kocha tę firmę zrobił to i się w końcu zemscił z brak piractwa na  system w 5 generacji  ;D (był też patent na kesetki)          bez wyrzutu

Yuki

#8
Dokladnie jest tak jak napisales. Ja (jak każdy handlarz ktory zaczynał w jakims okresie lat 90-tych, gdzie to byla najwieksz lapanka piractwa itp.) mialem w tej kwestii konflikt z prawem. Sprawa byla, wyrok byl i wszystkiego doswiadczylem na wlasnej skórze jako bardzo mlody czlowiek. Stad informacje mam z pierwszej lawy jako oskarzony i osądzony. I glownym elementem rozprawy bylo "nielegalne rozpowszechnianie dobr objetych prawem autorskim bez zezwolenia" czyli w polskim prawie paserka (zaleznie od skali wykroczenia umyślna i nieumyslna), bo to handel kradzionna rzeczą, w tym wypadku skradzionym prawem autorskim. Nabywasz prawo i majac oryginalny utwor, to na wlasny uzytek mozesz sobie jego kopiami mieszkanie pooblklejac. Zarobic nie mozesz na kopii tego produktu, bo kopie tworzyc i zarabiac na nich to tylko moze tworca i jego ludzie do tego uprawnieni. Ty mozesz odsprzedac tylko oryginalny produkt (nie kopie), ktorego kopie stworzyla osoba do tego uprawniona i posiadajaca zezwolenia badz prawa autorskie, a ty go uprzednio nabyles, dajac na tym egzemplarzu zarobek (badz nie, jesli to uzywany produkt z drugiej reki) wlasicielowi prawa do tego utworu (nie zawsze tworca).

Yuki

Cytat: TheUrien84 w Czerwiec 28, 2017, 22:57
emulacja to nie prawilne kółko różańcowe,jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one,samo Nintendo od siebie kradnie,dając wszystkim nie przez siebie zdumpowane romy :P tylko przez kumatych ludzi którzy poświęcili się dla idei,za zmarnowany na to czas powinni im działkę odpalić :P bo gdyby nie oni,ich tytuły z biblioteki poszły by w odmęt historii,tak mają co wsadzać w te swoje pudełeczko mini ;D ale za brak Chrono Tigera i Turtles In Time ,zgram sobie na kesetkie (czyt.dyskietkę przyp.mój syn)
;D

Nie mam nic do dodania :D

Angrama

Prawa autorskie, jak wiemy, gasną po 70 latach od śmierci twórcy. Nie wiem kto w przypadku gier jest twórcą (korpo?). Co mnie ciekawi to jak będzie wyglądać sprawa, kiedy wygasanie praw zacznie sie tyczyc gier. Już widzę jak im sie w dupce zaczyna palic i nie śpią po nocach, bo koszmary o uciekajacych z kieszeni szeklach nie pozwalaja.

Kradzieżą to jest dla mnie to, co wyprawiaja właściciele praw autorskich. Kupiłeś za 220zl gre na szaraka. Ćwierć pensji w tamtych czasach. Po kilku latach nosnik jest do niczego. Masz nic. Potem mozesz kupic jeszcze raz to samo na psn.  Nie żeby teraz ta wlasnosc byla trwała. Mogą cię w kazdej chwili zbanowac jesli taki jest ich kaprys. Mozesz 2 razy kupic te sama gre, a zeby pograc po latach przyjdzie potrzeba kupic raz 3ci.

To nie powinno byc tak. Powiniem byc przepis, ktory jasno definiuje: autor ma prawo zarabiac. Zarabiać, a nie dioć przez pokolenia, brac kilka razy forse za to samo.

alf

Cytat: Angrama w Lipiec 02, 2017, 22:29
mozesz kupic jeszcze raz to samo na psn.  Nie żeby teraz ta wlasnosc byla trwała. Mozesz 2 razy kupic te sama gre, a zeby pograc po latach przyjdzie potrzeba kupic raz 3ci.

To nie powinno byc tak. Powiniem byc przepis Zarabiać, a nie dioć przez pokolenia, brac kilka razy forse za to samo.

No niby tak, ale zauważ że:
1. Aby gra została ponownie wydana np. na PSN, mysle ze zdarza sie aby programisci wzieli jej kod w swoje łapska i zrobili build pod cyfrową wersję np. na ps3. Czasami może się zdarzyć, że gra wymaga jakiegoś zoptymalizowania zeby się uruchomić na nowszej konsoli. Zatem ktoś musi wykonać jakąś pracę, aby upewnić się ze gra zadziala i będzie grywalna.

2. Za te prace powyżej, płacisz zwykle kilka PLN na PSN, nie jest to po raz kolejny 200 PLN.

retron67

też słyszałem tezę o 70 latach,nie mniej pełno jest 20-25 letniego softu abadonware,i to na wszelakie systemy

gumislav

Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.